W aptekach płacimy za leki więcej, bo lekarze boją się NFZ. Fundusz: Mają leczyć, a nie się bać!

Marcin Walków
- Pacjenci mogliby płacić za leki znacznie mniej. ale wydają na nie krocie, bo lekarze coraz częściej wypisują recepty bez refundacji - alarmują aptekarze. Powód? Lekarze boją się Narodowego Funduszu Zdrowia, który mógłby podważyć zapis o refundacji leku. NFZ radzi pacjentom, by wracali do przychodni z reklamacją: - Lekarz ma leczyć, a nie się bać.

70-letnia Teresa Wiśniewska choruje na raka. Po zakończeniu naświetlań, przez najbliższe dwa lata musi przyjmować lek Tamoxifen. Dostała pierwszą receptę, z którą poszła do apteki. - Zapłaciłam blisko 50 zł za trzy opakowania – mówi. Zdziwiła się, bo pacjentka przed nią w kolejce dostała... ten sam lek za darmo. - Dlaczego więc ja musiałam zapłacić? Czy są pacjenci lepsi i gorsi? - bulwersuje się.

Wszystkiemu winni lekarze, którzy coraz częściej nie zaznaczają na receptach refundacji, bojąc się kontroli Narodowego Funduszu Zdrowia. Problem dotyczy nie tylko leków stosowanych w walce z nowotworami, ale też np. antybiotyków.

- Rzeczywiście, problemem jest, że wypisywane są bez przysługującej pacjentowi zniżki - oficjalnie potwierdza doniesienia aptekarzy Eugeniusz Jarosik, rzecznik Naczelnej Izby Aptekarskiej w Warszawie. - Sam kiedyś otrzymałem receptę na antybiotyk, za który zapłaciłem pełną kwotę. Choć lekarz na nocnym dyżurze w karcie informacyjnej wpisał anginę jako diagnozę i wówczas powinien przepisać lek ze zniżką. Usłyszałem jednak, że taka obowiązuje tam praktyka. Lekarze obawiają się kar – dodaje Jarosik.

Maciej Sokołowski, lekarz i wiceprezes Oddziału Dolnośląskiego Stowarzyszenia Menedżerów Opieki Zdrowotnej uważa, że to działanie zgodne z ustawą refundacyjną. - Mówi ona, że lek jest refundowany tylko wtedy, gdy są wskazania do jego stosowania – wyjaśnia. Często jednak lekarze przepisując antybiotyki, nie robią badań, wymazów, które pokazałyby, jakie bakterie spowodowały chorobę i który antybiotyk na nie zadziała. Nie mają więc dowodów, że zaproponowane przez nich leczenie jest prawidłowe.

NFZ RADZI - PACJENCIE, WRÓĆ DO LEKARZA Z REKLAMACJĄ! - CZYTAJ NA KOLEJNEJ STRONIE

- Gdy nie ma udokumentowanych wskazań lekarz musi wystawić lek pełnopłatny, bo w takim przypadku lek nie jest refundowany – tłumaczy Sokołowski. - Tak są skonstruowane przepisy i lekarze muszą tych przepisów przestrzegać, inaczej ryzykują własnymi pieniędzmi – dodaje.

Narodowy Fundusz Zdrowia może kazać lekarzowi zwrócić kwotę refundacji takiego leku.

Co radzi NFZ? Chorym pacjentom sugeruje, by... wracali do lekarzy z reklamacją.
- Farmaceuta powinien odpowiedzieć pacjentowi na pytanie, dlaczego pacjent ma zapłacić określoną kwotę. Czy to przepisy się zmieniły, czy tak było napisane na recepcie od lekarza – mówi Joanna Mierzwińska, rzeczniczka Dolnośląskiego Oddziału NFZ.
Po uzyskaniu odpowiedzi pacjent podejmuje decyzję. Może wykupić lek. Ale jeśli uważa, że lekarz się pomylił, wypisując receptę, do tego ma siły i zdrowie, to wraca do lekarza. Ten wytłumaczy albo wystawi prawidłową receptę. - Jeśli natomiast na recepcie nie jest zaznaczony poziom odpłatności, to farmaceuta może wydać lek do limitu ustalonego przez Ministra Zdrowia, czyli lek z refundacją – mówi Mierzwińska.

Jak odnosi się do obaw lekarzy związanych z karami? - Lekarz jest od leczenia, a nie od bania się – denerwuje się rzeczniczka.

Wideo

Komentarze 46

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Sick

Lekarze wolą nie wypisywać refundacji na leki, bo obawiają się, że NFZ każe im zwracać część pieniędzy niezapłaconych przez pacjentów. Mogą to robić wtedy, gdy nie mają podstaw do twierdzenia, że zapisywany lek jest wskazany do leczenia danej choroby. Czyli wystarczy, że lekarz po prostu nie zrobi badań, nie określi co dolega pacjentowi, jedynie wypisze mu jakikolwiek lek (najlepiej polecony przez znajomego farmaceutę lub producenta leków), żeby "pomóc" choremu i ciepła posadka nie jest zagrożona...
Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, wszyscy niechybnie zginiemy...!:(

Z
ZZ

Urzędasy doskonale wiedzą, że tylko w niektórych przypadkach robi się antybiogram, czyli dobiera lek na podstawie badania z którego wynika z jakim rodzajem bakterii mamy doczynienia. A kto za takie badanie będzie płacił? NFZ? Lekarz jest od leczenia, nie od bania. A pani Mierzwińska od czego jest i za co bierze niemałe pieniądze z naszych składek?

R
Romuald

chaos dalszy ciag.
jak sie lekarz czegos boi , to cos jest nie tak.
Niema madrych w Ministerstwie Zdrowia zeby zastanowic sie co jest przyczyna ?
na tyle set-pracownikow tego ministerstwa nie znalazl sie jeden jedyny madry ?

l
lekarz

Moja koleżanka, lekarka,musiała zwrócić 4 tys.zł.Tyle ją kosztowała życzliwość dla pacjentów i "odwaga".Może pani Mierzejewska się dołoży?Nawet nie wiecie, jaki nfz wciska kit społeczeństwu.My to widzimy codzienne.

p
pora

rozgonić ten cały NFZ. Urzędasy wymyślają jedną głupotę za drugą, tylko po to, zeby uzasadnić potrzebę swojego istnienia. Urzędasy wymyśliły na przykład, że w ramach diagnostyki jednego schorzenia nie wolno w jednym dniu wykonać dwóch różnych badań. Oczywiście - na fundusz, bo prywatnie można, czyli przeciwskazań medycznych nie ma.

w
wr

"Wrocław miastem golfa, astry i fabii?" - to jego kolejny tytuł gdzie ranking mówi co innego.

Gimbus a nie redaktorzyna... tfu...

o
oskar

przez dziesiątki lat nie było kłopotu z wypisywaniem i realizacją recept.Kilka lat temu " władza"wpadła na szatański pomysł jak zaoszczędzić miliardy złotych kosztem zdrowia i życia obywateli Rzeczypospolitej. Wprowadzono ZBRODNICZĄ ustawę refundacyjną.Perfidia polega na tym, że winę za fatalne efekty ustawy zwalono na lekarzy obarczając ich min. określaniem kwoty jaką pacjent ma zapłacić za lek.EWENEWMENT NA SKALĘ ŚWIATOWĄ!Lekarz ma leczyć , szanowna pani rzecznik a nie kalkulować co się nfz-etowi bardziej opłaci. Lekarz to nie buchalter! MA SKUPIĆ SIĘ NA LECZENIU!Poprzez taką manipulację " władza" kompletnie zbałamuciła społeczeństwo, naszczuła ludzi na lekarzy i farmaceutów, lekarzy na farmaceutów, farmaceutów na lekarzy, lekarze się boją , ludzie umierają lub kupują lek za 100 %, totalny burdel.I o to chodzi!Oszcędności idą w miliardy a kto winny- LEKARZE!!!!

t
terminator

Na wszystko A s p....

aspiryna
a spier....j (pacjencie)

w
wiesia

zgodnie z ustawą refundacyjną Dilatrend ma zniżkę tylko w przypadku niewydolności serca ,a w leczeniu nadciśnienia tetniczego nie. Można to sprawdzić na str. nfz.gov,pl - dla pacjenta refundacja leków , w razie kontroli lekarz wypisujacy lek na zniżkę zapłaci z odsetkami za pomyłkę

a
adam

sprzedaje w internecie i w stacjonarmym sklepie w wiosce ramiszów

F
Farmaceuta

Typowa nagonka. Z lekarza zrobiono urzędasa, z farmaceutów sklepikarzy i mamy parodię opieki medycznej. Refundacja powinna się pacjentowi należeć z urzędu można dyskutować od jakiej kwoty i na jakie leki, ale kretyńskie refundowanie antybiotyków to jakaś paranoja. Nie wiem o czym mówi Sokołowski - w większości lekarze przepisują antybiotyki szerokozakresowe - równie dobrze mogą pacjenta nie badać na 99 % lek zadziała o ile to nie grypa, bo i takie numery się trafiają. Do lekarza z reklamacją ? i tak od lekarza do apteki ... ruch to zdrowie. Z drugiej strony pacjentka z nowotworem zapłaci za terapię ok. 17 zł miesięcznie - tani chwyt dziennikarski, choć faktycznie powinna mieć ten lek bezpłatnie, a znam przypadki w których ludzie zostawiają kilka stówek miesięcznie.

w
wroclawianin

wrocławian nie nazywaj "motłochem" bo to mieszkańcy z doświadczeniem i wiedzą na kogo głosować, a jak nie czujesz się wrocławianinem to spadaj gdzie indziej i tych nowych nazywaj "motłochem"

l
luks

"Wszystkiemu winni lekarze,... " a może tak urzędasy?

w
wracz

Jak się nie bać oszołomstwa z NFZ?

A
Aneta

to co pacjent ma robić ?. Ja wiele razy zapłaciłam 100 % za receptę. Pytam się co robi się z tymi pieniędzmi, przecie to ogromne oszczędności dla NFZ,. nie muszą refundować mimo że te lekarstwa są refundowane.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3