Usain Bolt pokonany! Justin Gatlin mistrzem świata!

Jakub Guder, Londyn
Usain Bolt pokonany! Justin Gatlin mistrzem świata! Wygwizdywany niemiłosiernie przez brytyjskich kibiców Amerykanin Jastin Gatlin został mistrzem świata na 100 m. Gdyby patrzeć kategoriami fanów na Stadionie Olimpijskim w Londynie, to zło wygrało z dobrem. Najlepszy okazał się ten, który przez cztery lata był zawieszony za stosowanie dopingu. Fetowany głośno Usain Bolt w swoim ostatnim indywidualnym starcie zajął trzecie miejsce. Drugi był Christian Coleman.

Usain Bolt pokonany! Justin Gatlin mistrzem świata!

Sobotni wieczór zaczęliśmy od półfinałów. W pierwszym faworyci nie zawiedli - wygrał Akani Simbine, który w tym roku jest drugi na światowych listach. Reprezentant świetnie wyszedł z bloków i już nikt go nie dogonił (10.05). Z drugiego miejsca do finału awansował Justina Gatlin (10.09), który niewzruszenie przyjmuje to, że za każdym razem jest na Stadionie Olimpijskim w Londynie wygwizdywany.

W drugim biegu gospodarze liczyli na swojego zawodnika Reece'a Prescoda i ten sprawił im miłą niespodziankę. Pobiegł kapitalnie drugą część dystansu i przy ogłuszającym dopingu miejscowych fanów wpadł na metę jako drugi (10.05). Wygrał Jamajczyk Yohan Balke (10.04), mistrz świata z 2011 roku.

Najciekawiej zapowiadał się jednak trzeci start, gdzie miało dojść do konfrontacji niesamowicie fetowanego przez tłum Usaina Bolta z najszybszym w tym roku Christianem Colemanem. No i trzeba powiedzieć, że było to widowisko godne mistrzostw. Amerykanin wyskoczył jak z procy, Bolt jak zawsze został. Gdy tuż przed metą dopadł rywala obaj spojrzeli sobie w oczy i było w tym coś z prowokacji, demonstracji siły. Jamajczyk przegrał lecz na stadionie wszyscy zadawali sobie pytanie, czy ta porażka to wyraz słabości, czy raczej fragment show, a rekordzista świata do końca miał wszystko pod kontrolą. Finał zapowiadał się ekscytująco, bo 21-letni młodzian z USA dosłownie rzucił wyzwanie mistrzowi.

Stawkę finalistów uzupełniła dwójka z najlepszymi czasami - Francuz Jimmy Vicaut (10.09) i Chińczyk Bingtian Su (10.10).

Przed godz. 22 londyńskiego czasu stanęli w blokach - Usain Bolt na czwartym torze, Christian Coleman na piątym, na szóstym - Akani Simbine, na ósmym niemiłosiernie wygwizdywany Justin Gatlin. Na stadionie ludzie nieśmiało zaczęli skandować "Usain Bolt! Usain Bolt!"

Nikt nie wymyśliłby jednak takiego scenariusz, jak to, co wydarzyło się przez 10 sekund na bieżni Stadionu Olimpijskiego w Londynie. Bo wygrał ten znienawidzony, wygwizdywany - Justin Gatlin. Na metę wpadli właściwie jednocześnie - on, Bolt i Coleman. Chwila ciszy na trybunach, a potem szok i przeciągłe buczenie.

Kibice na przemian wpadali w euforię, gdy rundę honorową rozpoczynał Bolt, to znów gwizdali, kiedy z Amerykańską flagą biegał Gatlin. A potem znów zaczęło się skandowanie nazwiska Jamajczyka, który długo ściskał się z kibicami, rozdawał autografy i robił selfie. Na koniec wyszedł raz jeszcze na bieżnię i wykonał rękami ten swój słynny gest błyskawicy. Ukłonił się i zszedł ze stadionu, pokonany przez sprintera, który brał niedozwolone środki.

Mistrzostwa świata - finał 100 m mężczyzn
1. Justin GATLIN (USA) 9.92 SB
2. Christian COLEMAN (USA) 9.94
3. Usain BOLT (Jamajka) 9.95 SB
4. Yohan BLAKE (Jamajka) 9.99
5. Akani SIMBINE (RPA) 10.01
6. Jimmy VICAUT (Francja) 10.08
7. Reece PRESCOD (Wielka Brytania) 10.17
8. Bingtian SU (Chiny) 10.27

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
Chris

Sztuczne podzialy. Wszyscy na podium to produkt amerykanskiego systemu sportu akadamickiego.

Dodaj ogłoszenie