Tutaj konkurencja jest największa. Najbardziej oblegane kierunki na wrocławskich uczelniach

Konrad Bałajewicz
Konrad Bałajewicz
Po zdaniu matury, rodzi się pytanie: co teraz? Czy na pewno się dostanę? Wpływ ma na to nie tylko wynik egzaminu, ale również popularność kierunków. Gdzie możemy spodziewać się największej konkurencji na studiach? Spytaliśmy o to popularne wrocławskie uczelnie. Rekrutacja na niektórych już trwa!Zobacz najbardziej popularne kierunki na wrocławskich uczelniach, poruszając się po galerii za pomocą strzałek, myszki lub gestów na smartfonie.
Po zdaniu matury, rodzi się pytanie: co teraz? Czy na pewno się dostanę? Wpływ ma na to nie tylko wynik egzaminu, ale również popularność kierunków. Gdzie możemy spodziewać się największej konkurencji na studiach? Spytaliśmy o to popularne wrocławskie uczelnie. Rekrutacja na niektórych już trwa!Zobacz najbardziej popularne kierunki na wrocławskich uczelniach, poruszając się po galerii za pomocą strzałek, myszki lub gestów na smartfonie. Pixabay
Po zdaniu matury, rodzi się pytanie: co teraz? Czy na pewno się dostanę? Wpływ ma na to nie tylko wynik egzaminu, ale również popularność kierunków. Gdzie możemy spodziewać się największej konkurencji na studiach? Spytaliśmy o to popularne wrocławskie uczelnie. Rekrutacja na niektórych już trwa! Zobacz najbardziej popularne kierunki na wrocławskich uczelniach, poruszając się po galerii za pomocą strzałek, myszki lub gestów na smartfonie.

Mistrz Błachowicz liczy na nokaut!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
18 maja, 12:51, Gość:

Na przykładzie Uniwersytetu Medycznego widać jak celowo od lat niszczony jest system opieki zdrowotnej w Polsce. 20 osób na jedno miejsce czyli chętni są ? SĄ. Ale nie mamy dla was miejsc, przepraszam mamy ale tylko te po 18 tys za rok, więc idzie gdzie indziej. Mała ilość miejsc na kierunkach nie oznacza, że idą na studia najlepsi, więcej lekarzy, dentystów czy pielęgniarek też mieć od tego nie będziemy. Na wydział lekarski trzeba mieć 95 proc z matury !!!!! Czy przyszły chirurg będzie gorszym lekarzem od tego który miał 90 procent z matury ?? Oczywiście że nie. My poprostu nie chcemy mieć więcej lekarzy specjalistów z bardzo prostego powodu, jak będzie ich dużo ( duża podaż usług medycznych) to spadnie cena usługi czyli mniej zarobimy ..... I tak od lat kręci się kabarecik w uniwersytetach medycznych. Mamy kadry mamy miejsca możemy edukować dwa trzy razy tyle studentów ale po co....dla ludzi ??? No dajmy spokój przecież pacjent to ostatnie ogniwo w tym łańcuchu.

A ja uważam, że takie studia jak np. studia medyczne, powinny być płatne lub być powiązane z obowiązkiem odpracowania kosztów studiów w kraju.

Teraz jest tak, że koszt wykształcenia lekarza oscylujący wokół kwoty 800.000 PLN, jest prezentem dla Anglii, Niemiec czy Norwegii.

Jako podatnik nie mam ochoty utrzymywać służby zdrowia na Zachodzie

G
Gość

Moja dobra znajoma, studiowała ekonomię, po 2 roku wyleciała do Anglii na jakis tam trip. Zanocowali w hotelu na kilka nocy. Ucięła sobie troche pogawędek z ludźmi, którzy tam pracowali. Zrezygnowała z Ekonomii, gdyż np w Anglii jest inne prawo itd. byłaby ograniczona do praca ekonomicznego w PL. Po rezygnacji, spakowała się i wyleciała ponownie do Anglii. Juz tam została. Pracuje w tym hotelu, jest na stanowisku zarządzającym jakąś tam częścią tego hotelu. Wcześniej pracowała na recepcji. Ma swoje auto, ma swoje mieszkanie, po roku dołaczył do niej jej chłopak (aktualnie mąż) i żyje im sie lepiej niż tutaj w tym zasr*nym kraju.

G
Gość

Na przykładzie Uniwersytetu Medycznego widać jak celowo od lat niszczony jest system opieki zdrowotnej w Polsce. 20 osób na jedno miejsce czyli chętni są ? SĄ. Ale nie mamy dla was miejsc, przepraszam mamy ale tylko te po 18 tys za rok, więc idzie gdzie indziej. Mała ilość miejsc na kierunkach nie oznacza, że idą na studia najlepsi, więcej lekarzy, dentystów czy pielęgniarek też mieć od tego nie będziemy. Na wydział lekarski trzeba mieć 95 proc z matury !!!!! Czy przyszły chirurg będzie gorszym lekarzem od tego który miał 90 procent z matury ?? Oczywiście że nie. My poprostu nie chcemy mieć więcej lekarzy specjalistów z bardzo prostego powodu, jak będzie ich dużo ( duża podaż usług medycznych) to spadnie cena usługi czyli mniej zarobimy ..... I tak od lat kręci się kabarecik w uniwersytetach medycznych. Mamy kadry mamy miejsca możemy edukować dwa trzy razy tyle studentów ale po co....dla ludzi ??? No dajmy spokój przecież pacjent to ostatnie ogniwo w tym łańcuchu.

Dodaj ogłoszenie