Trzech kandydatów do zastąpienia Vítězslava Lavički. Kogo i kiedy zatrudni Śląsk Wrocław?

Piotr Janas
Piotr Janas
Vítězslav Lavička wie o toczących się rozmowach z innymi trenerami, ale skupia się na swojej pracy FOT. Tomasz Hołod
Śląsk Wrocław cały czas nie odzyskał formy z początku rozgrywek. Władze klubu intensyfikują rozmowy z kandydatami do zastąpienia Vítězslava Lavički. Formalnie czeski szkoleniowiec wciąż trwa na swoim stanowisku, ale strata punktów w sobotnim meczu z Wisłą Płock na Stadionie Wrocław najprawdopodobniej przyspieszy jego rozbrat ze stolicą Dolnego Śląska.

Śląsk Wrocław przed 22. kolejką PKO Ekstraklasy plasuje się dopiero na 7. miejscu w tabeli. Do otwierającego podium Rakowa Częstochowa wrocławianie tracą już siedem punktów, ale do czwartej Lechii Gdańsk już tylko cztery. Zajęcie 4. miejsca na koniec sezonu - co jest celem WKS-u - wciąż wydaje się całkiem realne, ale zarząd klubu zaczyna powątpiewać, czy uda się to obecnemu sztabowi szkoleniowemu.

Poszukiwania kandydatów do zastąpienia Vítězslava Lavički trwają od kilku tygodni. Sprawa wyszła na jaw, gdy "Wojskowi" skontaktowali się z aktualnym selekcjonerem reprezentacji Polski do lat 21 Maciejem Stolarczykiem, o czym pośrednio poinformował na Twitterze prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek (nie wskazał, o który klub chodzi konkretnie, ale jeden z dziennikarzy to ujawnił, a prezes Śląska Piotr Waśniewski przyznał, że taka sytuacja miała miejsce).

Giełda nazwisk ruszyła. Do niedawna na liście życzeń WKS-u znajdowały się cztery nazwiska, ale obecnie są już tylko trzy, w tym jedno, którego pierwotnie na niej nie było. Mowa o Macieju Skorży - jeszcze kilkanaście dni temu usłyszeliśmy w klubie, że ten trener nie jest brany pod uwagę, ale najwyraźniej przy Oporowskiej zmieniono zdanie. "Gazeta Wyborcza" poinformowała, że Skorża jest już praktycznie dogadany z Trójkolorowymi i podpisanie z nim umowy powinno być formalnością.

Z wiarygodnego źródła dowiedzieliśmy się, że nie do końca tak jest. Wprawdzie Skorża faktycznie wskoczył do gry i jest mocnym kandydatem, ale nie jedynym. Poza byłym trenerem m.in. Wisły Kraków, Legii Warszawa, Lecha Poznań i Pogoni Szczecin, mogącym poszczycić się trzema tytułami mistrza Polski, trzema Pucharami Polski i Superpucharem naszego kraju, w grze jest Jacek Magiera. Bez pracy pozostaje również Adam Nawałka. To łakomy kąsek.

Najmniejsze szanse na angaż ma ten ostatni. Składa się na to kilka czynników, w tym m.in. finanse i konieczność przeprowadzenia wielu zmian organizacyjnych, na które były selekcjoner chce mieć wpływ. O Magierę walczy kilka polskich klubów, w tym przede wszystkim Jagiellonia Białystok i Lech Poznań. Niemniej Śląsk nie stoi na straconej pozycji i także jest już po wstępnych rozmowach z trenerem, który w zeszłym tygodniu zrezygnował z prowadzenia reprezentacji Polski do lat 19.

Poparcie dla trenera Lavički spada z tygodnia na tydzień. Czy uratuje go ewentualne zwycięstwo w sobotnim meczu (godz. 15) z Wisłą Płock na Stadionie Wrocław? Trudno powiedzieć, ale jeśli już, to odwlecze je w czasie. Porażka lub remis najprawdopodobniej będą gwoździem do trumny, tym bardziej że w poniedziałek rozpoczyna się przerwa na reprezentacje. To właśnie wtedy kluby często decydują się na zmianę trenera, bo ma on nieco więcej czasu na treningi i przyjrzenie się zespołowi od środka.

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Zarząd powinien się zwolnić. Nie było kim grać. Śląsk jak zwykle pozbył się zawodników na wiosnę a winią trenera. Lavicka to najlepszy trener jaki się Śląskowi trafił od kliku lat. Dziękujemy trenerze.

G
Gość

W przerwie zimowej nie ściągnięto żadnych wartościowych zawodników za to jest dużo kontuzjowanych zawodników którzy są już mocno wyeksploatowanymi piłkarzami. Polityka kadrowa klubu to jest wielkie zero..

G
Gość

Tu nie trenera a tą całą sitwę żerującą na klubie trzeba wymienić. Krótko mówiąc klub potrzebuje nowego właściciela , który na pewno ściągnąłby zawodników na odpowiednim poziomie. Od samego mieszania herbata nie będzie słodsza trzeba dodać cukru jak mawiał "Kisiel".

s
saper57

We wrocławskim Śląsku przydało by się wymienić 80% skórokopaczy...!!! Przy tych obecnych gdyby przyszedł nawet Cesar Luis Menotti czy Helenio Herrera to nie będą oni biegali po boisku za wytatuawanych i wyżelowanych pseudogwiazdorów.Trener jakby się nie nazywał to nie będzie czuwał nad skórokopaczami dzień i noc.Jeżeli jakiś matoł (,,Są matoły,różnej szkoły,,-to fraszka Jana Izydora Sztaudyngera) sam nie przyłoży się do treningu to będzie biegał 100 metrów w 17 sekund,a 1000 metrów przebiegnie w 4:30...,skoczy w dal 3,80 metra to NIGDY nie będzie dobrze grał...!!! W biednej Polsce rozpieszczono gamoni,w większości z wykształceniem gimnazjalnym,windując ich pensje i oduczono ich rzetelnego treningu.Cały zarząd WKS Śląsk Wrocław jest winien tej patologicznej sytuacji...!!!

G
Gość

Kopaczy wymieńcie a nie trenera.

w
wojak5036
18 marca, 7:43, wojak5036:

Chory pomysł , chorego Prezesa i Zarządu Śląska. Nim zwolnimy Lavicke to zastanówmy się po co nam Europejskie Puchary ? Śląska w obecnej sytuacji finansowej z takim budżetem i takimi piłkarzami po prostu na to nie stać. Zakończymy rozgrywki na 2-3 rundzie z jakimiś kelnerami z Luksenburga lub San Marino i tyle z tego będzie. A teraz z innej beczki...Co zrobił Waśniewski, Sztylka i kierownictwo WKS-u by te Puchary osiągnąć. Po sprzedaży P.Plachety zespół został osłabiony zamiast wzmocniony. Zatrudnienie za grube dziesiątki tysięcy Pawłowskiego , Sobotę , inwalidę Wilusza czy Mączynskiego to istny kryminał. Dochodzi do tego plaga kontuzji i winnego za to zrobiono...Lavicke. Młoda i piłkarze którzy przyszli do drużyny to inwestycja w przyszłość ale nie wzmocnienie zespołu. Uważam że próba zwolnienia czeskiego trenera to odwrócenie uwagi od własnej NIEUDOLNOŚCI i braku wizji rozwoju klubu. Tutaj trzeba zmiany zacząć od góry z całym Zarządem na czele. P.Wasniewski już raz był Prezesem Śląska i zostawił Go na skraju bankructwa. Zrobili sobie z klubu i.miejskuej kasy " dojną krowę " Może trzeba zacząć rozliczanie od góry a dopiero później zwalniać trenera. Była w Slasku już " Polska myśl szkoleniowa" typu Urban , Rumak , śp Wójcik i inni WIELCY fachowcy którzy nic nie zdzialali. Zostawmy Lawicke , wzmocniony zespół , dajmy warunki by mógł przygotować drużynę do nowego sezonu. Z czyjej kieszeni zostanie zapłacone odszkodowanie za zerwanie umowy z trenerem i na zatrudnienie nowego.? Jeśli znowu z kasy miasta to WON z łapami od tych pieniędzy. Ujawnijcie zarobki Pawłowskiego , Soboty , Mączynskiego i Wilusza. Jestem ciekawy i pewnie nie tylko ja ile pieniędzy wyrzuciliscie w błoto.

Sorki za niektóre przekręcone wyrazy ale to słownik czyni cuda .

w
wojak5036

Chory pomysł , chorego Prezesa i Zarządu Śląska. Nim zwolnimy Lavicke to zastanówmy się po co nam Europejskie Puchary ? Śląska w obecnej sytuacji finansowej z takim budżetem i takimi piłkarzami po prostu na to nie stać. Zakończymy rozgrywki na 2-3 rundzie z jakimiś kelnerami z Luksenburga lub San Marino i tyle z tego będzie. A teraz z innej beczki...Co zrobił Waśniewski, Sztylka i kierownictwo WKS-u by te Puchary osiągnąć. Po sprzedaży P.Plachety zespół został osłabiony zamiast wzmocniony. Zatrudnienie za grube dziesiątki tysięcy Pawłowskiego , Sobotę , inwalidę Wilusza czy Mączynskiego to istny kryminał. Dochodzi do tego plaga kontuzji i winnego za to zrobiono...Lavicke. Młoda i piłkarze którzy przyszli do drużyny to inwestycja w przyszłość ale nie wzmocnienie zespołu. Uważam że próba zwolnienia czeskiego trenera to odwrócenie uwagi od własnej NIEUDOLNOŚCI i braku wizji rozwoju klubu. Tutaj trzeba zmiany zacząć od góry z całym Zarządem na czele. P.Wasniewski już raz był Prezesem Śląska i zostawił Go na skraju bankructwa. Zrobili sobie z klubu i.miejskuej kasy " dojną krowę " Może trzeba zacząć rozliczanie od góry a dopiero później zwalniać trenera. Była w Slasku już " Polska myśl szkoleniowa" typu Urban , Rumak , śp Wójcik i inni WIELCY fachowcy którzy nic nie zdzialali. Zostawmy Lawicke , wzmocniony zespół , dajmy warunki by mógł przygotować drużynę do nowego sezonu. Z czyjej kieszeni zostanie zapłacone odszkodowanie za zerwanie umowy z trenerem i na zatrudnienie nowego.? Jeśli znowu z kasy miasta to WON z łapami od tych pieniędzy. Ujawnijcie zarobki Pawłowskiego , Soboty , Mączynskiego i Wilusza. Jestem ciekawy i pewnie nie tylko ja ile pieniędzy wyrzuciliscie w błoto.

Dodaj ogłoszenie