Tragedia na klinikach. Czy dziecko zmarło przez błąd lekarzy?

Marcin Rybak
Marcin Rybak
Kobieta w 28. tygodniu ciąży z silnymi bólami brzucha trafiła na porodówkę przy Chałubińskiego we Wrocławiu. Po kilku godzinach lekarze zdiagnozowali u niej zapalenie wyrostka i odesłali na operację na chirurgię przewodu pokarmowego. Okazało się, że to nie wyrostek, tylko pęknięta macica. Dziewczynka urodziła się martwa. Czy można było to dziecko uratować? Czy lekarze popełnili błąd? Może źle zajmowali się pacjentką? Sprawę bada już wrocławska prokuratura.

Medyczny błąd czy też wypadek, jakiego nie dało się przewidzieć? Prokuratura bada okoliczności tragedii, do jakiej doszło w klinice ginekologii wrocławskiego Uniwersytetu Medycznego przy ul. Chałubińskiego. Kobieta w 28. tygodniu ciąży urodziła martwe dziecko. Czy można było je uratować?

- Przez sześć godzin nikt się mną nie zajmował tak jak należało - mówi pani Justyna (imię zmienione). - A przywieźli mnie do szpitala karetką. Miałam straszne bóle. Powinnam mieć cesarskie cięcie. A lekarze po tych sześciu godzinach wysłali mnie na operację wyrostka robaczkowego do innej kliniki.

Do dramatu doszło 22 grudnia ubiegłego roku. Pani Justyna została przyjęta na oddział około godz. 6 rano. - Podłączyli mi kroplówkę z magnezem, położyli na porodówce i nie interesowali się mną. Dopiero około 11 coś się zaczęło dziać, a później powiedzieli, że przewożą mnie do innej kliniki na operację wyrostka. Ja leżałam obok sali operacyjnej. Bezskutecznie prosiłam, żeby tam na tej sali zrobili mi operację.

Pani Justyna trafiła na oddział w tym samym kompleksie szpitalnym. Jak się okazało, diagnoza: zapalenie wyrostka, była błędna. Kobiecie pękła macica. Urodziło się martwe dziecko - dziewczynka.

Czy tragedia mogła być wynikiem medycznego błędu? Prokuratura Rejonowa Wrocław Śródmieście wszczęła śledztwo. Zabezpieczyła dokumentację, a ciało dziecka wysłano na sekcję zwłok. Śledczy sprawdzają, czy nie doszło do nieumyślnego spowodowania śmierci i narażenia człowieka na „bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu”. Zawiadomienie złożyli pani Justyna i jej mąż.

Jak tłumaczy się szpital? Czytaj dalej na kolejnej stronie

Ale rzeczniczka wrocławskiego Uniwersytetu Medycznego Monika Maziak przekonuje nas, że sam szpital też przekazał materiały prokuraturze. Choć błędów w działaniach lekarzy się nie dopatrzono.

Monika Maziak tłumaczy, że zaraz po tragedii zajęła się nią wewnętrzna szpitalna komisja. Zdaniem pani rzecznik taka kontrola po takim dramacie to standardowa procedura. Wynika z tego, że Dolny Śląsk to region, w którym - jeszcze niedawno - notowana była najwyższa w Polsce śmiertelność noworodków.

- Komisja przeanalizowała dokładnie historię pacjentki - mówi pani rzecznik. - Uznano, że otoczona była odpowiednią opieką lekarzy i pielęgniarek. Diagnozowało ją kilku specjalistów. Przekonuje, że „to był trudny diagnostycznie przypadek, a chora ogromnie cierpiała, co utrudniało badanie jej”.

- Taki przypadek, jak pęknięta macica w 28. tygodniu ciąży, zdarza się niezwykle rzadko - dodaje pani rzecznik. Lekarze uratowali życie matce dziewczynki - podkreśla Monika Maziak.

Pani Justyna mówi nam, że już wcześniej było wiadomo, że jej ciąża jest podwyższonego ryzyka. Właśnie ze względu na niebezpieczeństwo pęknięcia macicy. W 32. tygodniu ciąży miała być - jak mówi - przyjęta do szpitala na cesarskie cięcie. - O takim rozwiązaniu rozmawialiśmy z lekarzem, który prowadził ciążę - dodaje.

Kilka dni temu zawiadomienie w tej sprawie przesłał też do prokuratury związek zawodowy „Solidarność 80”, który działa także na Uniwersytecie Medycznym. Związkowcy podejrzewają, że pęknięcie macicy było wynikiem przewożenia pacjentki na operację wyrostka.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny:

Komentarze 124

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

m
matka po cc

Jaka narkoza kobieto? Co ty za glupoty wypisujesz??!!!

M
Majka

Pęknięcie macicy to możliwe powikłanie po powtórnej cesarce . Kiedyś ciecie cesarskie było p/wskazaniem do kolejnego ciecia , a teraz chcą rodzic dzieci, ale czuć sie , jak u kosmetyczki na fotelu, stad te powikłania. Matka, która bardzo pragnie dziecka , nie zdecyduje sie na narkozę tylko ze względu na ból. Chce rodzic siłami natury, bo tak jest najlepiej dla dziecka. Jeżeli są p/wskazania anatomiczne, czy ze względu na możliwe inne zagrożenia , to owszem, ale operacja na własne życzenie? Absurd

x
x

dlaczego to była ciąża wysokiego ryzyka ze względu na możliwość pęknięcia macicy? Czyżby za dużo cc w przeszłości i kobieta nie powinna mieć więcej dzieci?

~Z.

Czy ty wiesz, ile oni zarabiają w szpitalach?
Pielęgniarka mi mówiła - niektórzy specjaliści dostają kilka tysięcy za jeden (!) dyżur.
Wywalczyli sobie wysokie pensje i nietykalność.
Szkoda że za tym nie idzie wiedza i szacunek dla pacjenta.

~Z.

Ty też nie znasz i też oceniasz.
Z doświadczeń szpitalnych - dla pacjenta trochę serca ma tylko pielęgniarka i to też nie każda.
Lekarze to święte krowy, rzadko zdarza się człowiek, który nadaje się do tego zawodu mający empatię i szacunek do pacjenta.

~Z.

Parę lat temu we Wrocławiu nie było możliwości porodu w prywatnej klinice, paniusiu. Nawet jeśli się chciało.
Lekarze mają ratować zdrowie i życie ludzkie, nie ważne czy ktoś jest bogaty czy biedny.
A na państwową służbę zdrowia sowicie płacę co miesiąc z mojej pensji, więc przestań bredzić.

~Z.

Rodziłaś kiedyś krowo we wrocławskim szpitalu?
Jak nie, to się zamknij.
Przeżyłam "skakanie" po brzuchu, niedozwolone w procedurze medycznej.
Dobrze, że dziecko uratowali, bo raczyli w ostatniej chwili zrobić cesarkę, jak już było naprawdę źle.

G
Gośka

Ciekawe czy byłbyś/byłabyś taka mądra z tą selekcją jakby o twoje dziecko chodziło

G
Gośka

Tylko ciekawe czy byłbyś/byłabyś taka mądra z tą selekcją jakby o twoje dziecko chodziło

h
hh

To masz szczęście, że nie potrzebowalaś nagle cięcia. Bo urodzić to sobie możesz w domu za darmo. Także sporo przeplacilas.

k
ka

Kasa jest tylko wystaw rachunek i powiedz ile co kosztuje. Liczysz że Ci manna z nieba spadnie. Nie chce ci się pracować w szpitalu to pracuj tylko prywatnie. Siedzicie pod salą operacyjną jak szczury i walczycie kto przepchnie swoją pacjentke.

L
Lux

Szpitale nie przyjmują trudnych przypadków albo je odsyłają do klinik wlasnei. Bo dodatkowe koszty i to znaczne, ale o tym trzeba mieć jakiekolwiek pojęcie a nie wyznawać wyłącznie korwina.

E
Es

W to graj. Beda utyskiwać, bo oni sa wspaniali i cudownie pracują, zazwyczaj na kasie

P
Pozr

Jest nie tak. Kiedyś baby rodziły s polubi dzieci w większości przeżywały. A teraz cały czas cesarki, zeby użyć waszego slangu, dzieci jakies niedorobione, autystyczne, z dysleksjami.

X
Xxx

Jestes lekarzem? Znasz sie na sprawie czy wiedzę z forum jęczących bAb li tylko znasz? Gratulacje za bycie wszechwiedzącą. Zamknijmy szkoły dla lekarzy. Beda nas leczyć agi

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3