„To nie jest kraj dla przedsiębiorczych kobiet”. Prowadzące własne firmy, mówią o prześladowaniu przez ZUS

Andrzej ZwolińskiZaktualizowano 
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Polska Press
- Rządzący chwalą się, że co trzecia firma w Polsce prowadzona jest przez kobietę. Wtedy jesteśmy cenione za łączenie pracowitości bizneswoman z rolami żony i matki. Dziś to prorodzinne podobno państwo, nęka nas kontrolami i przesłuchaniami – skarżą się kobiety, które jednoczą się w obronie przed ZUS. Poprosiły o pomoc Rzecznika Małych Średnich Przedsiębiorców, Rzecznika Praw Obywatelskich i Rzecznika Praw Dziecka.

„Piszę do was z wielką nadzieją na pomoc. Przede wszystkim jestem mamą dwóch chłopców dwuletniego Stefana i trzy i pół letniego Maćka i jednocześnie przedsiębiorcą. Czuję się pokrzywdzona przez ZUS nieustannym nękaniem mnie” - tak zaczyna się obszerny list od Pani Katarzyny Domaniewskiej (na jej prośbę zmieniliśmy personalia), niegdyś wrocławianki, a od kilku lat mieszkającej w Jeleniej Górze. - Myślałam naiwnie, że płacąc składki, mogę liczyć na ochronę ubezpieczeniową z ZUS. Jednak zamiast ochrony zafundowano mi koszmar – skarży się i dokładnie opisuje to, co przeszła w ostatnich latach. Kontaktujemy się z nią. - Mam 38 lat i jestem ubezpieczona w ZUS nieustannie od momentu zakończenia studiów, czyli od 2006 roku. Od tamtego momentu odprowadzane są za mnie składki do systemu ubezpieczeń społecznych. Od 2011 roku prowadzę z powodzeniem firmę rachunkową. Od początku zatrudniam pracowników, firma wykazuje dochody i rozwija się. Nie jest to przedsiębiorstwo założone celem wyłudzania zasiłków – zapewnia w rozmowie z nami. Dalej ze szczegółami opisuje okres dwóch ciąż, zmaganie się z powracającymi chorobami dzieci, swoje kłopoty zdrowotne, a co za tym idzie kolejne dni spędzane w szpitalach.

ZUS po latach żąda dowodów, że na L4 nie pracowano

„Okazuje się, że skorzystanie z moich praw spowodowało, że ZUS „namiętnie” poszukuje sposobu na pozbawienie mnie zasiłków za okresy wiele lat wstecz i tym samym doprowadzenia mnie i mojej rodziny do bankructwa. Zastanawiającym jest fakt, że w okresach kiedy przebywałam na zwolnieniach lekarskich od 2015 do maja tego roku, nikt mnie nie skontrolował. ZUS wypłacał mi zasiłki chorobowe i macierzyńskie bez jakichkolwiek pytań. Zważywszy na to, że moja firma funkcjonuje, zatrudnia pracowników i nie jest fikcją, utwierdziło mnie to w przekonaniu, że wszystko jest w porządku. Nadto w drugiej ciąży wzywano mnie dwukrotnie na badanie do lekarza orzecznika i nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości - opowiada. W lutym Pani Katarzyna dostała pismo z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, w którym - ku jej zaskoczeniu - powiadomiono ją o wszczętych postępowaniach w jej sprawie. - Dowiedziałam się, że jestem podejrzana o wykonywanie pracy w trakcie zwolnień lekarskich w 2017 roku. W okresie kiedy powinnam być szczególnie chroniona jako matka jestem szykanowana i osaczona przez ZUS. Nie wiem jak mam teraz udowodnić, że będąc na zwolnieniach nie kontaktowałam się z pracownikami, każdy, kto prowadzi działalność gospodarczą wie, że to nierealne. Odnoszę wrażenie, że jest to sposób na zniechęcanie obywateli do korzystania ze swoich uprawnień do świadczeń z ZUS przewidzianych w ustawie. Jestem atakowana w najtrudniejszym dla mnie okresie życia. Dzieci często chorują, a moja aktywność zawodowa jest wtedy ograniczona. To udaje się zarobić niemal w całości idzie na utrzymanie firmy i pracowników. Czuję się bezbronna i rozgoryczona postawą urzędników wobec mnie. To nie jest kraj dla przedsiębiorczych kobiet - mówi z żalem matka dwóch chłopców. Będąc na urlopach macierzyńskich pobierała zasiłki w wysokości około 6 tysięcy miesięcznie. Teraz boi się, że jak nie uda jej się udowodnić, że nie pracowała w czasie kilku zwolnień lekarskich, będzie musiał zwracać pieniądze i dodatkowo zapłacić karę. - To może być w sumie nawet 300 tysięcy zł - wylicza.

150 dramatycznych historii

Katarzyna Domaniewska - jak inne kobiety w podobnej sytuacji - podpisała się pod skargą „Ruchu Społecznego - Kobiety na Działalności”. Wysłały ją do Rzecznika Małych Średnich Przedsiębiorców, Rzecznika Praw Obywatelskich i Rzecznika Praw Dziecka. Pod skargą zebrano 150 podpisów. To też tyle samo różnych, często dramatycznych historii o zmaganiach z ZUS-em i oskarżeniami o próby wyłudzenia zasiłków. - Jeśli będzie trzeba udamy się nawet do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, jesteśmy nękane i przesłuchiwane, często kilka razy w tej samej sprawie, odmawia się nam wyjaśnień, a w kuluarach nieco bardziej życzliwi pracownicy ZUS potwierdzają nam, że jest to odgórnie nałożona, zmasowana akcja na kobiety prowadzące działalność, głównie te w ciąży lub na zasiłkach macierzyńskich” - mówi nam jedna z mam.

Pierwsza fala prześwietlania kobiet przez ZUS, prowadzących własną działalność zaczęła się przed 2015 rokiem, kiedy to przyklejono im łatkę „matek-wyłudzaczek”. Zakład zaczął wstrzymywać wypłaty zasiłków chorobowych lub macierzyńskich, argumentując to podejrzeniami, że kobiety rejestrowały działalność gospodarczą tylko po to, by wyłudzić świadczenia. Nie tylko je wstrzymywano, ale też w wielu przypadkach nakazywano zwrot nienależnie - zdaniem ZUS - pobranych pieniędzy za lata wstecz. Pisma z wezwaniami otrzymały wtedy tysiące właścicielek małych firm - matek na samozatrudnieniu. Zarzucano im, że rejestrowały firmy tylko po to, aby po jednorazowym opłaceniu najwyższej możliwej składki, iść na zwolnienie lekarskie i korzystać z wysokich zasiłków macierzyńskich. Maksymalna składka uprawiała do wypłaty nawet 6 tysięcy złotych miesięcznie. - Nawet jeśli niektóre tak robiły, to przecież wszystko odbywało się w zgodzie z obowiązującym wtedy prawem. Dopiero w 2015 roku powstała specjalna ustawa uszczelniająca system - przekonuje Katarzyna Domaniewska.

Blokują wypłaty i domagają się wyjaśnień

Teraz księgowe, architektki, fryzjerki, prawniczki, kosmetolożki czy graficzki zrzeszając się jako Ruch Społeczny Kobiet na Działalności, występują przeciwko ZUS i prowadzonym postępowaniom wyjaśniającym czy w ogóle zasiłki się należały i czy - w przypadku zwolnień lekarskich - samozatrudnione w tym czasie nie pracowały. Jak opowiadają protestujące - zaczyna się niewinnie. ZUS wstrzymuje wypłatę środków informując, często po wielu tygodniach upominania się i dopytywania, że rozpoczyna postępowanie wyjaśniające. - To nie prawda, że weryfikuje tylko bardzo młode firmy i płatników, którzy jakoby naciągają na świadczenia, mamy mnóstwo przykładów wskazujących na to, że już druga ciąża jest dla nas zagrożeniem i wielce niewygodna dla ZUS bo po raz drugi będzie należał się zasiłek macierzyński, nieważne , że przez 6 lat się nie chorowało. Zaczyna się koszmar - nasi klienci są wzywani na przesłuchania, my proszone o ujawnienie korespondencji z nimi na przykład umów stanowiących tajemnicę handlową. - Kilkugodzinne przesłuchania z malutkim dzieckiem na ręku, po to, by odpowiadać na pytania typu: czy celowo podwyższyła Pani składkę na ubezpieczenie społeczne by uzyskać większy zasiłek? - nie są rzadkością. Jako przedsiębiorca, którego dochody miesięcznie trzy-czy nawet czterokrotnie przewyższają średnią krajową, nie mogę być oskarżana o to, że nie chcę by mój zasiłek macierzyński wynosił ok 2 tysiące zł. Nawet te 6 tysięcy miesięcznie to tylko niewielka część tego, co zarabiałam miesięcznie nie będąc na macierzyńskim. W czasie kontroli ZUS analizuje dokumenty, co w praktyce oznacza kolejny miesiąc, często i dwa a nawet trzy miesiące czekania – razem jest już to ok. pół roku wstrzymanych świadczeń. W tym czasie mimo iż same nie otrzymują zasiłków, składki muszą regularnie i sumiennie odprowadzać – opowiada Katarzyna Domaniewska.

Zasiłki do zwrotu - wystarczy nawet niewielka niedopłata

Nawet jeśli ZUS wyda pozytywną decyzję nie można spać spokojnie. Wypłacone wcześniej świadczenie może kazać zwrócić, jeśli np. okaże się , że na koncie widniała wówczas niedopłata -nierzadko nawet groszowa. Może też nagle okazać się, że zabrakło jakiegoś dokumentu czy podpisu. Zdarza się, że jeśli ZUS uzna świadczenie sprzed 4 lat za nienależne choćby ze względu na niedopłatę, nie uzna też kolejnych wypłaconych świadczeń, sprzed 3, czy 2 lat. Czasem oznacza to kilkaset tysięcy złotych do zwrotu. W opinii ZUS pobieranie zasiłku macierzyńskiego nie jest jednoznaczne z przebywaniem na tzw. urlopie macierzyńskim, aby firma nie została uznana za fikcyjną, musi wtedy funkcjonować . Istnieje możliwość jej zawieszenia ale to niejednokrotnie oznaczałoby śmierć całej firmy, w wielu branżach choćby przystąpienie do przetargu wymaga ciągłości w prowadzeniu firmy- dla przedsiębiorczej mamy zawieszenie działalności skutkowałoby tym, że po zakończonym zasiłku, zostaje bez niczego i zaczyna wszystko od nowa.

Poprosiliśmy Iwonę Kowalską - Matis, rzecznika prasowego ZUS województwa dolnośląskiego o odniesienia się do zarzutów stawianych Zakładowi przez kobiety. Obiecano nam wnikliwe przyjrzenie się opisywanym sprawom i możliwie szybkie udzielenie odpowiedzi.

polecane: FLESZ: Niebawem zmiana czasu, jedna z ostatnich

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 67

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

hha

Z
ZUSblog.pl

zapraszam do przeczytania tekstu jak bronić się przed decyzją ZUS o niepodleganiu ubezpieczeniom -----> https://zusblog.pl/2019/08/16/decyzja-zus-o-niepodleganiu-ubezpieczeniom-spolecznym-jak-sie-bronic-cz-i/

B
Bona
2019-06-20T17:55:23 02:00, Gość:

Brawo ZUS! Dla "przedsiębiorczych" mam: cwaniactwo=oszustwo.

Mam nadzieję że ZUS jeszcze bardziej przykręci śrubę bo skala wyłudzeń jest ogromna. Sprytne mamusie okradają innych - uczciwie płacących składki.

Najczęściej jest tak, że kobiety "przedsiębiorcy" (=faktycznie fikcyjne działności jednoosobowe unikające płacenia podatków) jak tylko pojawi się zarodek podwyższają składki i dzień później idą na 9 miesięcy na zwolnienie ("bo je brzuch boli"). Później na macierzyński. Jednocześnie w tym samym czasie dalej pracują jak pracowały, jeżdżą na chorobowym na wakacje itp. Czyli zasiłek chorobowy lub macierzyński jest traktowany jak jakiś bonus. Wyłudzenie w czystej postaci!

Ps. dziwi mnie że dziennikarze tak łatwo łykają takie głupie historie jak te z artykułu - bo niby jak ZUS ma kontrolować czy ktoś pracował na chorobowym czy nie jeżeli nie przez sprawdzenie czynności wykonywanych przez przedsiębiorcę np. podpisanych umów, faktur, korespondencji czy pytanie się po co ktoś podwyższył składkę? ...bo odnoszę wrażenie że przesłanie tego artykułu jest takie: ZUS nie ma prawa kontrolować cwaniaków!

Urlop macierzyński to jest bonus od państwa i na umowy o pracę z tym, że nie wolno w pełnym wymiarze pracować i kobiety na działalności gospodarczej mogą na nim pracować a nawet powinny żeby firma miała ciągłość i otrzymywać zasiłek macierzyński. Takie są przepisy.

G
Gość
2019-06-21T13:41:02 02:00, Gość:

Ale chyba to proste, jak pani prowadziła działalność i jednocześnie pobierała chorobowe to okradała pani nas wszystkich. Chyba dobrze, że ZUS wziął się za nielegalną konkurencję.

Prowadzenia działalności nie wyłącza się jak światła na zawołanie,jeśli się choruje .W przypadku umowy o pracę też nikt nikogo nie zwalnia tylko wypłaca zasiłek.Dziwne myślenie Pan/Pani ma.Prowadząc działalność jeśli się choruje to nie ma dochodów szczególnie w działalności jednoosobowej a składkę zdrowotną trzeba płacić.Proszę się douczyć a potem wypowiadać.

G
Gość

TO NIE JEST KRAJ DLA POLAKOW TO CO SIE TERAZ DZIEJE TO POBIJA WSZELKIE REKORDY PRL-u

m
matka 5

Chodzi o to aby w tym państwie, PiSowi na złość kobiety bały się mieć dzieci.

G
Gość
2019-06-19T15:13:20 02:00, Wro:

A jak długo przedsiębiorcza mamusia płaciła najwyższe składki od początku? Czy może jak przyszła ciąża? Jeśli to drugie to jest to wyłudzenie...wiele cwaniakow tak robiło

2019-06-20T16:25:50 02:00, Gość:

Jakie wyludzenie???skladka chorobowa jest dobrowolna, po 5 latach prowadzonej dzialalnosci -tak-podwyższyłam składki bo byłam w ciąży i nie chciałam mieć zasiłku w wysokości 2 tysięcy (tyle się należy przy zwykłych,standardowych składkach), a zarabiam miesięcznie od 15 tys do 20 tys, radzę poczytać czym jest wyłudzenie

2019-06-20T18:05:51 02:00, Gość:

Trzeba było przez 5 lat płacić najwyższą składkę i myśleć o tym jaki zasiłek się dostanie wcześniej a nie dzień po zapłodnieniu. Generalnie uważam że takie sztuczne podwyższanie składki to wyłudzenie w najczystszej postaci. To okradanie ZUS - czyli innych obywateli uczciwie płacących stale w zależności od dochodów składki (w tym np. osób faktycznie chorych - niekoniecznie "na ciążę", rencistów, emerytów). Skoro miałą Pani tak wysokie dochody jak deklaruje to chyba było Panią stać na wyższą skłądkę. Jeżeli jak sama Pani pisze "dobrowolnie" jej nie płaciła to Pani sprawa - i Pani powinna ponosić tego konsekwencje a nie lamentować teraz i próbować usprawiedliwiać swoje oszustwo.

Jak mozna nazywac oszustwem podwyzszenie sobie skladek skoro jest to zgodne z przepisami? Skoro to wedlug Pana to oszustwo to czemu wyplacono tej Pani zasilki?

G
Gość
2019-06-19T15:13:20 02:00, Wro:

A jak długo przedsiębiorcza mamusia płaciła najwyższe składki od początku? Czy może jak przyszła ciąża? Jeśli to drugie to jest to wyłudzenie...wiele cwaniakow tak robiło

2019-06-20T16:25:50 02:00, Gość:

Jakie wyludzenie???skladka chorobowa jest dobrowolna, po 5 latach prowadzonej dzialalnosci -tak-podwyższyłam składki bo byłam w ciąży i nie chciałam mieć zasiłku w wysokości 2 tysięcy (tyle się należy przy zwykłych,standardowych składkach), a zarabiam miesięcznie od 15 tys do 20 tys, radzę poczytać czym jest wyłudzenie

2019-06-20T18:05:51 02:00, Gość:

Trzeba było przez 5 lat płacić najwyższą składkę i myśleć o tym jaki zasiłek się dostanie wcześniej a nie dzień po zapłodnieniu. Generalnie uważam że takie sztuczne podwyższanie składki to wyłudzenie w najczystszej postaci. To okradanie ZUS - czyli innych obywateli uczciwie płacących stale w zależności od dochodów składki (w tym np. osób faktycznie chorych - niekoniecznie "na ciążę", rencistów, emerytów). Skoro miałą Pani tak wysokie dochody jak deklaruje to chyba było Panią stać na wyższą skłądkę. Jeżeli jak sama Pani pisze "dobrowolnie" jej nie płaciła to Pani sprawa - i Pani powinna ponosić tego konsekwencje a nie lamentować teraz i próbować usprawiedliwiać swoje oszustwo.

2019-06-21T10:36:36 02:00, Gość:

Nie lamentuje bo ZUS już dawno przyznał mi racje - wolno podwyższać składki w dowolnym momencie, chodzi o to, ze jeśli Cię na nie stać robią Ci piekło, nie wypłacają po pół roku zasiłku i dzwonią po Twoich klientach z pytaniami dlaczego tyle Ci płaca, każą przedstawiać dyplomy ze szkół, pytają po co Ci drugie dziecko (dosłownie!), albo po Ci zwolnienie lekarskie bo przecież rodzice Twoi zyja i maja opiekować się wnukami. I to jest skandal , ja nie mam nic do kontroli, niechaj niwelują oszustow, ale nie zamierzam odpowiadać na głupie pytania przez pół roku tylko dlatego ze odniosłam sukces, kontrola - ok, pokaże im wszystko co MERYTORYCZNIE potrzeba, ale miesiąc niech to trwa a nie pół roku i niech nie pytają o kontakty osobiste z rodzina, poza tym moje dziecko nie jest gorsze - jeśli jest chore ma prawo być ze swoją mama a nie babcia bo tak każe Krysia z ZUS

Masz sporo racji ale skoro naciągacie zus podwyższając składki na krótko przed chorobowym to musicie się liczyć z kontrolami. Jak ZUS udowodni że pracowaliście to pieniądze wracają. Rozmowy telefniczne i maile są rejestrowane więc powinniście uważać i zostawić komórki w pracy

G
Gość

Ale chyba to proste, jak pani prowadziła działalność i jednocześnie pobierała chorobowe to okradała pani nas wszystkich. Chyba dobrze, że ZUS wziął się za nielegalną konkurencję.

G
Gość
2019-06-19T15:13:20 02:00, Wro:

A jak długo przedsiębiorcza mamusia płaciła najwyższe składki od początku? Czy może jak przyszła ciąża? Jeśli to drugie to jest to wyłudzenie...wiele cwaniakow tak robiło

2019-06-20T16:25:50 02:00, Gość:

Jakie wyludzenie???skladka chorobowa jest dobrowolna, po 5 latach prowadzonej dzialalnosci -tak-podwyższyłam składki bo byłam w ciąży i nie chciałam mieć zasiłku w wysokości 2 tysięcy (tyle się należy przy zwykłych,standardowych składkach), a zarabiam miesięcznie od 15 tys do 20 tys, radzę poczytać czym jest wyłudzenie

2019-06-20T18:05:51 02:00, Gość:

Trzeba było przez 5 lat płacić najwyższą składkę i myśleć o tym jaki zasiłek się dostanie wcześniej a nie dzień po zapłodnieniu. Generalnie uważam że takie sztuczne podwyższanie składki to wyłudzenie w najczystszej postaci. To okradanie ZUS - czyli innych obywateli uczciwie płacących stale w zależności od dochodów składki (w tym np. osób faktycznie chorych - niekoniecznie "na ciążę", rencistów, emerytów). Skoro miałą Pani tak wysokie dochody jak deklaruje to chyba było Panią stać na wyższą skłądkę. Jeżeli jak sama Pani pisze "dobrowolnie" jej nie płaciła to Pani sprawa - i Pani powinna ponosić tego konsekwencje a nie lamentować teraz i próbować usprawiedliwiać swoje oszustwo.

Nie lamentuje bo ZUS już dawno przyznał mi racje - wolno podwyższać składki w dowolnym momencie, chodzi o to, ze jeśli Cię na nie stać robią Ci piekło, nie wypłacają po pół roku zasiłku i dzwonią po Twoich klientach z pytaniami dlaczego tyle Ci płaca, każą przedstawiać dyplomy ze szkół, pytają po co Ci drugie dziecko (dosłownie!), albo po Ci zwolnienie lekarskie bo przecież rodzice Twoi zyja i maja opiekować się wnukami. I to jest skandal , ja nie mam nic do kontroli, niechaj niwelują oszustow, ale nie zamierzam odpowiadać na głupie pytania przez pół roku tylko dlatego ze odniosłam sukces, kontrola - ok, pokaże im wszystko co MERYTORYCZNIE potrzeba, ale miesiąc niech to trwa a nie pół roku i niech nie pytają o kontakty osobiste z rodzina, poza tym moje dziecko nie jest gorsze - jeśli jest chore ma prawo być ze swoją mama a nie babcia bo tak każe Krysia z ZUS

G
Gość

Widze wszyscy wyczytali tylko te 300tys z artykułu. Kontrole przeprowadzane sa nie tylko tym co oplacily wysoka skladke i trwaja nie 30 czy w wyjatkowych przypadkach 60 dni wg KP a po pol roku. Kobietyi mezczyzni musza oplacac przez ten czas caly zus a nie dostaja zasilku ani nie moga zarobic. Latwonjest pisac tym co sa na etacie i ich nie dotyczy. Ale noi drodzy zus juz pomalu i do was sie dobiera.

u
urodzona w 1953 roku

zakład utylizacji staruszek z wielką zaradnością i poparciem obecnego rządu okrada kobiety urodzone w 1953r Trybunał Konstytucyjny wydaje zalecenie ponownego przeliczenia uposażeń emerytalnych tych Pań a państwowy zakład nadal zasłania się prawem którym My obywatele RP tworzymy dla dobra Naszego społeczeństwa i zaufania do Państwa. Na marginesie petycje w tym temacie wysłałem do minister pracy, premiera i Prezydenta. Choć /7 maj 2019/ miną miesiąc odpowiedzi BRAK a tylko pozostają potwierdzenia odbioru tej przesyłki. Popierałem to ugrupowanie polityczne jako zwolennik praworządności a nie zakłamania jakie prowadziło ugrupowanie poprzednie po-psl z dt na czele, które na nic nie miało funduszy a dodatkowo dokładało 7 lat pracy przy blisko zerowym zapotrzebowaniu na pracę. Zamykano szpitale, szkoły, przedszkola, żłobki a budynki sprzedawano deweloper z których ci budują tylko i wyłącznie biura z ogłoszeniami /sprzedam lub wynajmę lokal o powierzchni xxxxx / W chwili obecnej brakuje miejsc w szkołach, żłobkach itd a lekarze i biały personel zamiast odpracować darmowe lata nauki w Kraju który im to umożliwił wyjeżdżają do pracy na saksy gdzie pracują za pół darmo. Ale zagalopowałem się a miałem pisać wszystko co najgorsze o obecnym rządzi, sejmie, senacie a szczególnie o zakładzie utylizacji szmalu który za fundusze emerytek kupuje luksusowe budynki, samochody i finansuje programy komputerowe do obliczenia skomplikowanych działań matematycznych przy ustalaniu kapitału początkowego. zus to najgorszy kapitał jaki stworzył człowiek człowiekowi dla godnego życia na starość. I znów na marginesie 4 miliardy zł zamiast do kieszeni staruszek wydanych zostanie na cele niewiadome !!!!!!!!!!

G
Gość

A co z firmami, które mają np. 30 tys przychodu - ale 25 tys kosztów stałych? W sumie nieźle - na czysto zostaje 5 tys. Ale jeśli ktoś miałby z tego opłacić jeszcze kilka tysięcy zusu, żeby w razie choroby mieć przychód pozwalający na pokrycie kosztów (co i tak nie jest możliwe bo maksymalny zasiłek jest dużo niższy od 30 tys) - wtedy trzeba by już dokładać do interesu.

Tak Was wszystkich boli te 300 tys. A to najczęściej są pieniądze pozwalające firmie przetrwać podczas braku możliwości pracy.

Dziwicie się, że przedsiębiorca chce utrzymać firmę? Dlaczego długotrwała choroba lub ciąża miałyby się kończyć upadłością firmy? Tego chcecie? Kobieta nie zrobiła niczego niezgodnego z prawem. Podwyższyła sobie podstawę zasiłku, bo miała do tego prawo. A Wy ją traktujecie jak złodziejkę? Bo zna przepisy, korzysta z nich i dzięki temu nadal może prowadzić firmę, zatrudniając ludzi?

Gratuluję wąskiego myślenia

G
Gość

Mówicie, że mogła płacić co miesiąc wysokie składki? Znam przypadek, w którym Kobieta przez kilka lat płaciła składki wyższe niż minimalne (bo było ją stać, bo należy do tych wierzących w emerytury, bo mogła). A po zajściu w ciążę (po 3ch latach prowadzenia działalności) już od 8 miesięcy udowadnia, że podwyższenie składek nie było po to, by otrzymywać wyższy zasiłek macierzyński. A po co niby? Jeśli przez 40 lat będę opłacać wysokie składki, żeby mieć godną emeryturę - to po złożeniu wniosku ZUS przyzna mi minimalną emeryturę, bo składki podniosłam w celu odniesienia korzyści? Składki podwyższa się zawsze "po coś". A ZUS teraz zachowuje się jakby odkrył Amerykę.

A dla wszystkich niezaznajomionych z tematem - koszty działalności nie znikają podczas przebywania na chorobowym. Skoro moja firma zarabia ok 20 tys miesięcznie, to dlaczego mam dostawać 1,5 tys zł zasiłku? Powiecie - opłacaj wyższe składki. Ok. Ale maksymalny zasiłek wynosi ok 8 tys miesięcznie- płacąc więc cały czas maksymalne składki i tak zasiłek dostanę dużo niższy niż przychód, który stracę. A koszty pozostaną takie same.

Wszystkim komentującym proponuję spróbować sił z własnym biznesem. Wtedy będziecie mieli prawo do wyrażania tak skrajnych poglądów.

G
Gość

Kontrole powinny być - w końcu ZUS sprawdza na co wydaje nasze pieniądze. Ale nie ma mojej zgody na to, żeby kobieta po urodzeniu dziecka czekała pół roku na wypłatę zasiłku, była manipulowana, przesłuchiwana, obrażana i pomawiana - przez pracowników ZUS. A tak właśnie wyglądają te kontrole. Kontrolerzy ZUS mają premię za każdą negatywną decyzję, więc co ambitniejszy używa wszelkich sposobów, żeby znaleźć cokolwiek,do czego mógłby się przyczepić.

A Wy wszyscy, którzy uważacie, że to jest w porządku - też nie możecie spać spokojnie. Poczekajcie aż wystąpicie do ZUS z jakimkolwiek wnioskiem. Klimat w Polsce zmierza ku maksymalnej oszczędności na świadczeniach - nie zdziwcie się jak o należne świadczenia będziecie musieli walczyć w sądzie. I latami udowadniać, że nie jesteście oszustami i że uczciwie zapracowaliście na np. własną emeryturę.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3