MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Szełemej chce wrócić do szpitala. Oto co myślą o nim pacjenci

Robert Bagiński
Jak oceniany jest prezydent Wałbrzycha jako lekarz? Na tle innych lekarzy z Wałbrzycha i Dolnego Śląska, Szełemej wypada tragiczne
Jak oceniany jest prezydent Wałbrzycha jako lekarz? Na tle innych lekarzy z Wałbrzycha i Dolnego Śląska, Szełemej wypada tragiczne Dariusz Gdesz / Polskapress
Internauci nie mają dobrej opinii o Romanie Szełemeju, lekarzu i prezydencie Wałbrzycha, który bardzo chciałby dorabiać także w szpitalu. Gdyby był tak dobry, jak o sobie mówi, wszyscy by o niego zabiegali. Tymczasem, branżowe fora pełne są krytycznych opinii na temat jego pracy.

Prezydent Wałbrzycha nie ustaje w wysiłkach, aby zachować choć cząstkę szpitalnego etatu. To akurat nie dziwi. Tylko przez siedem miesięcy, poprzedzających zwolnienie go ze Specjalistycznego Szpitala im. A. Sokołowskiego, od stycznia do lipca 2021 roku, zarobił tam 402 tys. zł. Tylko w jednym miesiącu, było to 109 tys. zł. Sąd Okręgowy wyliczył, że za jeden dyżur potrafił inkasować 5 600 zł. Tym bardziej, publicznie formułowane na jego temat opinie, nie są bez znaczenia.

Sprawdziliśmy, jak na portalach z ocenami lekarzy, wypada prezydent i lekarz w jednej osobie

Opinie na temat Szełemeja, nie pozostawiają wątpliwości. Pacjenci nie są zadowoleni z jego pracy.

- Prezydent rezydent od siedmiu boleści. Nie nadaje się do leczenia nawet domowych zwierzaków – napisał na portalu rankinglekarzy.pl, internauta.

- Mimo, że zostałem skierowany przez lekarz pierwszego kontaktu na oddział kardiologii, Szełemej bez badania wyrzucił mnie z łóżka. Przez niego trzy tygodnie leżałem na innym oddziale i ledwo pozbierałem się ze zdrowiem – napisał inny pacjent.

Zdaniem wielu, „lekarz nie poświęca pacjentom zbyt dużo uwagi”.

- Zdecydowanie nie polecam tego gbura. Zero kultury i uprzejmosci – czytamy w jednym z komentarzy.

I właśnie kwestia predyspozycji interpersonalnych prezydenta – lekarza, akcentowana jest przez pacjentów, najczęściej.

- Chamowate podejście do pacjentów! Co do metod leczenia to raczej nie polecam – napisał jeden z nich.

- Absolutna tragedia. Arogancki... Sposób w jaki odnosi się do personelu jest żenujący. Na oddziale nikt nic nie wie – pisał z kolei ktoś inny.

Co na to prezydent i lekarz w jednej osobie, Roman Szełemej?

– Przez 36 lat pracy nie było na mnie żadnej skargi. To jest miarą oceny mojej pracy, kwalifikacji oraz doświadczenia, a nie anonimowe dyrdymały nie wiadomo kogo. Niech sobie piszą o mnie co chcą, ja znam swoją wartość – irytuje się. - Jak dodaje, nie czyta tych opinii i nie mają one żadnego wpływu na to, że nadal będzie zabiegał o to, aby wrócić do wałbrzyskiego szpitala. - Pracowałem tam 36 lat. Jakoś wcześniej nikt się niczego się nie dopatrzył w szpitalu, a mam się przejmować opiniami w internecie – dodaje.

Tymczasem opinie są skrajne, i niestety najczęściej negatywne. - Nie polecam. Ignorant, który traktuje po macoszemu. Do tego widać, że ma inne zajęcia, które nie pozwalają mu skupić się na pacjencie – ocenia internauta i najpewniej mieszkaniec Wałbrzycha. - Nieuprzejmy karierowicz nastawiony wyłącznie na promocję własnej osoby. Byłem świadkiem jak rozmawiał z pielęgniarką, mówić o nim że brak mu kultury osobistej, to zdecydowanie eufemizm – dodaje inny. - Niegrzeczny, roszczeniowo- nakazowy, ogólnie dno. Nadaje się do pracy w prosektorium, bo tam uprzejmości już nie potrzeba – skomentował ktoś inny.

Niektórzy z komentujących, kwestionują nawet fakt, że Szełemej, oprócz tego, że jest politykiem, wykonuje również zawód lekarza. - Osoba, która nie powinna być lekarzem. Pacjent to intruz, który śmiał pojawić się na "jego" oddziale po to,aby się wylegiwać i obżerać (mimo,że posiłki głodowe). Biada pacjentowi i lekarzowi, jeżeli przebywa dłużej niż 5 dni. Kolekcjoner antyków i obrazów, a obdarowany staje się człowiekiem – napisał internauta.

Opinie mają charakter subiektywny, oczywiście należy do nich podchodzić z daleką rezerwą, ale jednak nikt ich dotychczas nie sprostował, ani nawet na nie nie zareagował w procedurze prawnej.

– Bzdury, i jeszcze raz podkreślam, że nie będę się do nich odnosił. Pisać każdy może – mówi w rozmowie z GW, prezydent i lekarz, Roman Szełemej.

Taka postawa, jest co najmniej dziwna. W czasach, gdy kluczowym wskaźnikiem oceny są rekomendacje oraz opinie, doktor Szełemej nie wypada na tym tle dobrze. Rankinglekarzy.pl, wystawia mu ocenę 2.1, co plasuje go bardzo nisko. Najniżej oceniona jest uprzejmość (1.9), a najwyżej, zaufanie do kompetencji (2.4). Na tle innych lekarzy z Wałbrzycha i Dolnego Śląska, Szełemej wypada tragiczne. Na przykład kardiolog dr Andrzej Dubiński osiąga oceny powyżej 4.5, a kardiolog oraz internista Sławomir Pietrzak, oceniany jest na poziomie 4.7.

Pacjenci nie są zadowoleni z pracy Szełemeja

Tymczasem, w przypadku Szełemeja, internauci odnoszą się do konkretnych sytuacji.
- Podczas pięciodniowego pobytu w szpitalu na kardiologii nie poznałem ordynatora, bo nie brał udziału w żadnym obchodzie – pisze jeden. - Przez jego zaniedbania, dwa razy prawie odeszła bliska mi, bardzo młoda osoba. Wyjątkowo nieodpowiedzialny, niepotrafiący przyznać się do błędu, do upadłego broniący dobra szpitala, a nie zdrowia pacjenta – to już inna ocena. - Polecam unikać tego pana. Jest wielu lepszych lekarzy w Walbrzychu – dodał, jeszcze ktoś inny.

Nie brakuje wątków, które nawiązują do jego aktywności publicznej.

- Są lekarze z powołania i lekarze którzy robią karierę po trupach. Pan Szełemej jest z tych drugich. Uważa się za człowieka który ratuję Wałbrzych i służbę zdrowia – skonstatował jeden z oceniających.

– Proponowałbym, aby odpowiednie służby zainteresowały się tym człowiekiem, jak on traktuję pacjentów i ludzi mu podwładnych – dodał internauta, wspominając okres, gdy Szełemej był ordynatorem.

W szpitalu Szełemej już nie pracuje. Przypomnijmy, został zwolniony z pracy w 2021 roku

Wachlarz zarzutów pod jego adresem był „imponujący”. Ówczesne kierownictwo placówki, zarzuciło mu m.in. nieprawidłowości w rozliczaniu czasu pracy, naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, nieprzestrzeganie ustalonego czasu pracy, nieprzestrzeganie regulaminu pracy etc. Sąd pierwszej instancji nakazał przywrócenie go do pracy, ale Sąd Okręgowy w Świdnicy zakwestionował to orzeczenie i sprawa będzie rozpatrywana ponownie.

Czy szpital odczuwa brak lekarza, który w internecie zbiera wiele mało pochlebnych opinii? Wypowiadał się na ten temat w mediach, obecny dyrektor, Mariusz Misiura.

- Mamy dobrze zorganizowana pracę i jego nieobecność na oddziale, w żaden sposób nie wpłynęła na funkcjonowanie szpitala – skonstatował.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szczyt NATO. Ogromne wsparcie dla Ukrainy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska