Śląsk Wrocław - Legia Warszawa. Zatrzymanie Josue i Mladenovicia kluczem do sukcesu?

Piotr Janas
Piotr Janas
Ostatni mecz Śląska z Legią we Wrocławiu zakończył się wygraną gospodarzy 1:0. Jedynego gola strzelił wówczas Víctor García (z prawej)
Ostatni mecz Śląska z Legią we Wrocławiu zakończył się wygraną gospodarzy 1:0. Jedynego gola strzelił wówczas Víctor García (z prawej) FOT. Paweł Relikowski
W niedzielę o godz. 17:30 Śląsk Wrocław podejmie Legię Warszawa w meczu 17. kolejki PKO Ekstraklasy. Będzie to ostatnie spotkanie WKS-u przed przerwą na mundial. Czy wrocławianie sprawią niespodziankę i urwą punkty faworyzowanym rywalom na Tarczyński Arena?

Śląsk Wrocław - Legia Warszawa. Gdzie oglądać? Transmisja, gdzie w tv

Śląsk Wrocław i Legia Warszawa w tygodniu walczyły o awans do ćwierćfinału Fortuna Pucharu Polski. We wtorek drużyna ze stolicy wyeliminowała Lechię Gdańsk, ale do rozstrzygnięcia potrzebne były rzuty karne. Po 90 minutach legioniści remisowali w Gdańsku 1:1 (bramkę dla Legii strzelił Josué), a po upływie dodatkowych 30 minut było 2:2 (dla CWKS-u trafił Lindsay Rose po podaniu Josué). W serii jedenastek lepsi byli goście z Warszawy (3:2) i to oni zameldowali się w 1/4 finału.

– Co można powiedzieć po takim meczu. Na szczęście spotkanie zakończyło się happy endem. To był szalony mecz. Jestem niezwykle dumny z mojej drużyny. Zespół pokazał ducha walki i wspólnie osiągnął ten cel. Mieliśmy wiarę i to było widać. Po utracie drugiego gola wiedzieliśmy, że możemy wrócić do rywalizacji. Uważam, że awansowała lepsza drużyna. Dyktowaliśmy warunki, stwarzaliśmy okazje, ale ich nie finalizowaliśmy. Musimy nad tym mocno pracować. Teraz skupiamy się na kolejnym, bardzo ważnym niedzielnym meczu. Chcemy wygrać ze Śląskiem, a w nowym roku postawić kolejne kroki – powiedział trener Legii Kosta Runjaić.

Śląsk Wrocław wciąż... nie wie, czy awansował do ćwierćfinału. Wrocławianie w środę remisowali z ostatnią w tabeli Fortuna 1 ligi Sandecją Nowy Sącz w Niepołomicach 1:1. Po dogrywce było 2:2, a rzuty karne (przy stanie 2:1 dla Śląska) zostały przerwane przez zespół gospodarzy. Piłkarze wobec rasistowskiego zachowania pseudokibiców z Wrocławia w stronę ich zawodnika Maissy Falla zeszli z boiska. Kurz wciąż nie opadał, zwłaszcza że Komisja Dyscyplinarna z decyzją co do ostatecznego rozstrzygnięcia wstrzymuje się przyszłego czwartku (17 listopada). W grę wchodzą różne warianty: od kar finansowych, poprzez wykluczenie Sandecji, Śląska, a nawet... obu tych drużyn. Obopólny walkower także jest możliwy, ale dziś trudno ferować rozstrzygnięcie.

– Oczywiście, że to wszystko wciąż w nas jest i ciągle gdzieś tam o tym rozmawiamy, ale nie jest tak, że jakoś bardzo zajmuje to nasze głowy. Skupiamy się na tym, na co mamy wpływ. My staliśmy na boisku do końca, Caye Quintana, który miał wykonywać trzecią jedenastkę, był na to gotowy. Stał już oko w oko z bramkarzem Sandecji, ale nagle gospodarze podjęli decyzję, że schodzą do szatni. My dalej czekaliśmy na decyzje, będąc na boisku. Nic więcej nie mogliśmy zrobić – tłumaczy trener Ivan Djurdjević.

Zdaniem Serba kluczowe będzie utrudnienie swobodnej gry dwójce zawodników Legii. Chodzi o Josué i Filipa Mladenovicia, który mają bezpośredni lub pośredni udział przy większości goli zdobywanych przez ekipę z Warszawy w ostatnich tygodniach. Djurdjević zwraca także uwagę na Bartosza Kapustkę, ale trzeba też pamiętać o zawsze groźnym Pawle Wszołku.

Mecze z Legią we Wrocławiu zawsze cieszą się większym zainteresowaniem niż przeciętne ligowe spotkanie i nie inaczej będzie w niedzielę. Do tego dochodzą szczególne okoliczności, czyli ostatni mecz przed blisko trzymiesięczną przerwą w rozgrywkach i obchody 75-lecia klubu. Klub zapowiada obecność specjalnych gości — przede wszystkim byłych piłkarzy — oraz niecodzienną oprawę tego widowiska, o którą zadbać mają też kibice. Ponadto gospodarze wystąpią w specjalnych jubileuszowych koszulkach w kolorze czarnym.

Na boisku trener Djurdjević będzie mógł skorzystać ze zdecydowanej większości swoich zawodników. Do pełni zdrowia wrócili Erik Expósito czy Petr Schwarz, a karę zawieszenia za kartki odcierpiał już Łukasz Bejger. Do dyspozycji Serba najprawdopodobniej nie będzie tylko Patryk Janasik.

Bilety na niedziele spotkanie można nabywać przez internet — za pośrednictwem strony bilety.slaskwroclaw.pl — oraz w tradycyjnych punktach sprzedaży, których lista znajduje się TUTAJ. Ceny wahają się od 5 zł (uczniowskie) do 55 zł. Wejściówki na strefę VIP — w zależności od wybranego wariantu — kosztują od 180 do 420 zł.

Śląsk Wrocław - Legia Warszawa. Transmisja, gdzie oglądać, gdzie w tv, na żywo online

Mecz Śląsk Wrocław — Legia Warszawa poprowadzi sędzia Piotr Lasyk z Bytomia. Osoby, które nie będą mogły wybrać się na Tarczyński Arena, mogą obejrzeć go w telewizji na antenie Canal+Premium lub Canal+Ultra HD oraz w internecie za pośrednictwem platformy Canal+Online.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Z Gwiazdami - Marcin Możdżonek - zajawka

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tadeusz
Caye Cintana faworyt na największego patałacha w 75 letniej historii Śląska. Kto takie barachło kupił?Jest przerwa,może uda się znaleźć frajera który to-to odkupi od Śląska.
G
Gość
Dostaną po kościach i będzie bliżej awansu do I Ligii
G
Gość
11 listopada, 15:36, Gość:

Różnych dziwnych rzeczy można się tu doczytać. Kto to pisze. Za to o największym skandalu jakim jest zamknięcie Stadionu Narodowego.przed meczem z Chile ani słowa.

Nie można chodzić po stadionie bez kakakakakasku ;p

G
Gość
Skoro się pisze o obópólnym walkowerze proszę uzasadnić czym zawinili zawodnicy Śląska.
G
Gość
Różnych dziwnych rzeczy można się tu doczytać. Kto to pisze. Za to o największym skandalu jakim jest zamknięcie Stadionu Narodowego.przed meczem z Chile ani słowa.
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie