Siatkówka: Pałac Bydgoszcz - Impel Wrocław 0:3

jp
Frauke Dirickx wróciła do składu po kontuzji kolana i była jedną z jaśniejszych postaci na parkiecie w Bydgoszczy. Została MVP.
Frauke Dirickx wróciła do składu po kontuzji kolana i była jedną z jaśniejszych postaci na parkiecie w Bydgoszczy. Została MVP. FOT. PAWEŁ RELIKOWSKI/POLKSAPRESSE
Siatkarki Impela Wrocław bez trudu pokonały w niedzielę na wyjeździe czerwoną latarnię Orlen Ligi - drużynę Pałacu Bydgoszcz 3:0. Wrocławianki zrehabilitowały się tym samym swoim kibicom, którym w piątek zafundowały kiepski prezent mikołajkowy. Podopieczne Tore Aleksandersena sensacyjnie przegrały z ostatnią w tabeli Naftą Piłą 2:3.

Ostatnio trener wrocławskiego zespołu Tore Aleksandersen powiedzewdział, że jego zawodniczki praktycznie od końca sierpnia nieprzerwanie ciężko pracują. - Nie mieliśmy zbyt wiele czasu na przygotowania do walki o ligowe punkty. To co mieliśmy wypracować przed rozpoczęciem rozgrywek trzeba robic w ich trakcie - podkreślał Norweg.

Aleksandersen zna się na swoim fachu. Pokazała to pierwsza cześć sezonu, kiedy to Impelki zaliczyły tylko dwie wpadki. Umówmy się, że porażka 1:3 z Legionovią to był wypadek przy pracy, a po przegranej 2:3 z Chemikiem Police w ostatniej kolejce pierwszej rundy zostało i tak dobre wrażenie. Teraz niepokoi jednak fakt, że podczas gdy na początku sezonu niezwykle ciężko było urwać wrocławiankom chociażby jednego seta, to obecnie worek nieco się rozwiązał i przegrały ich czternaście. Oczywiście trzeba zaznaczyć, że Impel mierzył się z czołówką ligi - Dąbrową Górniczą, Muszyną, Aluprofemi i Chemikiem.

Spore obciażenie odczuły też siatkarki. Pomóc zespołowi z Chemikiem nie mogła rozgrywająca Frauke Dirickx, która nabawiła się kontuzji kolana. Impel chyba jest trochę zmęczony. Takie wrażenie można było odnieść po tym, gdy w piątek wrocławianki sensacyjnie przegrały na wyjeździe z Naftą Piła 2:3 w 1. kolejce rundy rewanżowej. Oprócz Dirickx w tym spotkaniu zabrakło również kapitan drużyny Makare Wilson.

Amerykanka wróciła do gry w niedzielę, gdy Impel grał w Bydgoszczy z Pałacem. Rywalki w żadnym z setów nie zdobyły więcej niż 20 punktów. Sensacją 10. serii Orlen Ligi okazała się pierwsza porażka bieniaminka z Polic z mistrzoskim Atomem Trefl Sopot 2:3.Impelki w środę rozpoczynają występy w pucharze Challange. W 1/16 zmierzą się z belgijskim VC Oudegem. Początek o godz. 18 w hali Orbita.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jasiek
Bez klasowej atakującej takiej jak np.Bielica,Impel może zaliczyć 3 m-sce za Policami i Sopotem jak dobrze pójdzie.Najbardziej naszym zawodniczkom brakuje jednak pewności siebie,woli zwycięstwa i charakteru?Bo jak to możliwe,że reprezentantki wielu krajów w tym 50%reprezentacji polski przegrywa z debiutantkami z legionowa czy z Piły?Może za dużo imprezuja a mecze olewają lub sił nie mają?
Dodaj ogłoszenie