Reforma edukacji: 1800 nauczycieli z Dolnego Śląska do zwolnienia?

Malwina Gadawa
W poniedziałek nauczyciele protestowali przed urzędem wojewódzkim
W poniedziałek nauczyciele protestowali przed urzędem wojewódzkim Pawel Relikowski / Polska Press
Udostępnij:
Reforma edukacji planowana przez minister Annę Zalewską może oznaczać, że pracę na Dolnym Śląsku straci 1800 nauczycieli - twierdzi Mirosława Chodubska, prezes dolnośląskiego okręgu Związku Nauczycielstwa Polskiego. Rozmawia z nią Malwina Gadawa.

Dlaczego Związek Nauczycielstwa Polskiego wyprowadził w poniedziałek nauczycieli na ulicę?
Związek od momentu zapowiedzi zmian w oświacie przez rząd i Ministerstwo Edukacji Narodowej negatywnie odnosił się do pomysłu likwidacji gimnazjów. Organizowaliśmy w Zarządzie Głównym ZNP debaty z udziałem przedstawicieli ministerstwa edukacji, nauczycieli, samorządowców i dyrektorów gimnazjów. Pokazywaliśmy dobrą praktykę tych szkół, sukcesy i osiągnięcia uczniów. Trzykrotnie była u nas pani minister Anna Zalewska. Przekazywaliśmy apele o rozpoczęcie rozmów na temat koniecznych zmian w systemie oświaty. Apele pozostawały jednak bez echa. Pikieta, którą związek zorganizował we wszystkich wojewódzkich miastach, była więc formą zamanifestowania negatywnej opinii o reformie systemu edukacji. Przyjęliśmy formę protestu na ulicy, ponieważ przy „stoliku” byliśmy lekceważeni. Doszliśmy do wniosku, że tylko w taki sposób możemy skutecznie zaprezentować nasze zdanie.

Domagacie się Państwo wycofania zapowiadanej przez rząd reformy, a co jeżeli Prawo i Sprawiedliwość się nie ugnie i zlikwiduje gimnazja? Nauczyciele będą strajkować?
My wnosimy o pozostawienie struktury systemu bez zmian, o rozpoczęcie rozmów na temat racjonalnego doskonalenia systemu oświaty. Jaka będzie reakcja Związku Nauczycielstwa Polskiego, gdy rząd się nie ugnie? Zobaczymy w listopadzie.
Strajk jest konsekwencją nierozwiązanego sporu zbiorowego - a tego nie ma, bo Ministerstwo Edukacji Narodowej nie jest pracodawcą.

Dlaczego nie chcą Państwo likwidacji gimnazjów?
Gimnazja przez szesnaście lat wypromowały dobre formy i metody pracy. Szkoły te mają świetne wyniki nauczania, umiejętności i wiedzę uczniów wysoko oceniają badania. Po co niszczyć coś, co się sprawdziło? Likwidacja gimnazjów to hasło wyborcze Prawa i Sprawiedliwości, ale to realizacja tych planów oznacza powrót do Polski Ludowej.

Ilu nauczycieli na Dolnym Śląsku może stracić pracę?
Szacunkowo pracę może stracić 1800 osób. Dokładne dane na ten temat będziemy mogli podać po ogłoszeniu przez ministerstwo edukacji ostatecznej siatki godzin.

Wideo

Komentarze 28

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kiedys uczen
kapitalizm wkroczyl do szkol i nauczyciele na cieplych posadkach trzesa tylkami , niestety takie jest zycie a zycie jest okrutnne !
N
Normalny obywatel
Ma Pani 100% rację. Chociaż jeden normalny komentarz dot. ZNP.
N
Normalny obywatel
Podam pewien OBRAZOWY przykład:
Jesteś właścicielem dużej firmy. Masz kilka oddziałów, lecz... w pewnym momencie, po kilkunastu latach, okazuje się... że są oddziały NIERENTOWNE. Więc co robisz ? W dalszym ciągu zatrudniasz tam ludzi, mimo że z efektów ich pracy musisz DOPŁACAĆ do ich utrzymania?

Teraz wyjaśnię:
Niestety, lecz mamy w Polsce olbrzymie ilości szkół, które są niepotrzebne (proszę się nie oburzać od razu, bo też uważam to za przykre!!!). Na jaki czort mamy mieć 3 szkoły podstawowe obok siebie + 2 gimnazja, skoro w regionie jest zbyt mało dzieci aby te budynki WYPEŁNIĆ. Mamy zatrudniać nadmiar nauczycieli ? Bo biedny nauczyciel nie będzie mieć pracy ?

Takie ryzyko zawodu.
Czy na prawdę uważacie, że PIS (ZAWSZE przytaczany w gazecie wro.) zwalniałby ok. 1000 nauczycieli z Dolnego Śląska jakby byli Oni POTRZEBNI ?
No ludzie!!!
Oni wychodzą na ulicę, bo tracą prace i wiedzą, że juz nic nie zrobią aby było inaczej.
Śmierdzi to od początku do końca działaniami PO LI TY CZ NY MI !
Bo jak nawet sam autor tekstu napisał - 25% szkół strajkuje.

Skoro tacy solidarni i mają jeszcze związek za sobą, to dlaczego WSZYSTKIE szkoły nie strajkują?

Na koniec powiem, że pracuję w firmie, która współpracuje z oświatą od lat i to co tu wyczytałem nijak nie ma się do tego, co słyszę od klientów - dyrektor/wójt/burmistrz.

Nie chciałem nikogo urazić, ale mam nadzieję, że jedna z osób czytających to - zastanowi się.
W
Wiola N
PRL to właśnie wraca, ZNP z pewnością dba o etaty dla swoich członków, ale tu nie tylko o to chodzi. Przecież wszyscy, którzy znają się na oświacie doceniają gimnazja. Krytukują je raczej Ci, którzy nie patrzą na sprawę merytorycznie. O zmianach w oświacie, o kierunkach jej rozwoju nie można decydować bez merytorycznych podstaw, bo tak się komuś podoba, bo tego chce opinia publiczna!!! Nie można, to jest nieodpowiedzialne
A
Anna N
Chcę, żeby moje dziecko szło dalej, nie chcę go trzymać w szkole z rejonu, chcę mu wybrać gimnazjum jako nowe środowisko, bo taka zmiana będzie dla niego motorem do zmian, które i tak nastąpią. Nie chcę trzymać mojego dziecka w archaicznych strukturach szkoły podstawowej do wieku 15-16 lat
M
Matematyk
Tabliczka mnożenia to klasy 2-3 szkoły podstawowej. To tam pracują emerytki.
n
nikt_ważny
ZNP jest organizacją zrzeszającą wszystkich pracowników oświaty, również pracowników administracji i obsługi. W swojej strukturze ma nawet Sekcję Pracowników Administracji i Obsługi. Protestując przeciwko złej zmianie ZNP walczy również o interesy tej grupy pracowników.
G
Gość
czyli nie powinni być zwalniani lecz automatycznie "wchłaniani" przez okoliczne szkoły podstawowe, bo nauczyciele obecnych szkół podstawowych znają program nauczania tylko do 6 klasy włącznie.

Najlepiej by było, gdyby gimnazja przekształciły się w podstawówki i zatrudniły nauczycieli do nauczania młodszych klas. Wtedy by skorzystali wszyscy, bo większe zatrudnienie, zagęszczenie szkół i mniej liczne klasy, czyli nauczyciele by mogli poświęcić więcej czasu na każdego ucznia.
A
Abba
Co te durne gazety jeszcze wymysla.
A
Ania
Dlaczego w tym kraju największe protesty organizują takie grupy zawodowe jak nauczyciele czy pielęgniarki. Odpowiedź jest prosta bo mają największe związki zawodowe. Tylko dlaczego podczas tych protestów patrzą tylko na czubek własnego nosa. Czy w edukacji pracują tylko nauczyciele.? Otóż nie ale kto by się martwił o pracowników obsługi czy pracowników zatrudnionych w administracji typowo szkolnej, tylko o tych pracowników nikt się nie martwi co z nimi będzie. Żałosne , że nawet ZNP nie widzi, że bez tych pracowników nauczyciele sobie nie poradzą. Bo edukacja to nie tylko program nauczania do zrealizowania.
E
Ewa Koch
...niczym się nie różnią od sądownictwa , adwokatury , prokuratury , ogródków działkowych i jeszcze kilku środowisk...obiecali , że rozwalą te betonowe struktury...ALE...na próbach się kończy...BO...komuna trzyma się dobrze...
f
fabian
niema kogo uczyć to niech jadą do Wielkiej Brytani.Tam sie pracuje 8 godz. a nie jak w Polsce 18 godz. tygodniowo.Tam nierobów naucza pracy.
g
gzk
to był płacz, że nauczyciele stracą pracę. Idąc tym tokiem rozumowania powinnno teraz przybyć etatów. Już takiego niżu znowu nie ma.
j
jakataka
Państwo to ogromna firma.. a jak w każdym biznesie nie można trzymać pracownika z sentymentu.. skoro nie ma potrzeby zatrudniać tylu nauczycieli, to na bruk ich.. płacić im za frajer z naszych podatków.. pracy jest w od groma, poradzą sobie..
G
Gość
no jak się w domu nie uczy i nie ma jej kto przypilnować to nic nie umie niestety wiedza sama do główki nie wejdzie nie mam bata...
Dodaj ogłoszenie