Ranni żołnierze z Afganistanu trafili do szpitala we Wrocławiu

Anna Szejda
Żołnierz, który został postrzelony w Afganistanie, wraca do zdrowia we Wrocławiu
Żołnierz, który został postrzelony w Afganistanie, wraca do zdrowia we Wrocławiu Piotr Warczak
Udostępnij:
48-letni Krzysztof, oficer z 56. Pułku Śmigłowców Bojowych z Inowrocławia, został wczoraj wypisany do domu. W szpitalu wojskowym przy ul. Weigla we Wrocławiu wciąż jednak leży czterech jego rannych kolegów z jednostki w Świętoszowie. Wszyscy z powodu odniesionych obrażeń musieli wrócić wcześniej z misji w Afganistanie. Do polsko-amerykańskiej bazy w prowincji Ghazni nasi żołnierze trafili na przełomie września i października.

Do Wrocławia przylecieli we wtorek prosto ze szpitala w amerykańskiej bazie w Rammstein (Niemcy). - Gdy biegliśmy do schronu podczas ataku moździerzowego, przytrafiła mi się kontuzja. Mam zerwane ścięgno w bicepsie - opowiada oficer. I żałuje, że jego misja tak szybko się skończyła. - Ale jak tylko komisja wojskowa wyrazi zgodę, to od razu wracam - twierdzi.

O powrocie na VIII zmianę, która potrwa do maja przyszłego roku, może zapomnieć pozostała czwórka. Najpierw czeka ich rehabilitacja.

Jarosław (25 lat, starszy szeregowy) podczas warty na punkcie obserwacyjnym w bazie został postrzelony w ramię. Kula przeszła na wylot. Pierwszej pomocy udzielono mu w Ghazni, potem miał 6-godzinną operację w Bagram.

Postrzelony w nogę został drugi Jarosław (26 lat, podporucznik). Rozmawia niechętnie, bo wciąż czeka go przesłuchanie przez żandarmerię wojskową.

Remigiusz (26 lat, starszy szeregowy) patrolował jedną z wiosek. Podejrzewano, że talibowie produkują tam materiały wybuchowe. Podczas akcji spadł z wysokiego muru. Efekt? Zerwane wiązadło krzyżowe w kolanie.

Zmiażdżone łydki ma Krzysztof (32 lata, starszy szeregowy). Gdy jechał rosomakiem, pojazd wjechał na ładunek wybuchowy.
Życiu żołnierzy nie zagraża niebezpieczeństwo. Trafili do Wrocławia, bo nasz szpital jest jednym z czterech w Polsce, który spełnia wymagania NATO. W poniedziałek mają się dowiedzieć, kiedy wyjdą do domów.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie