Posypały się pierwsze mandaty za nieodśnieżone chodniki we Wrocławiu

Andrzej Zwoliński
Andrzej Zwoliński
Wrocławscy strażnicy miejscy sprawdzają, jak sprzątany jest śnieg z chodników. Straż Miejska
- Nasze patrole cały czas krążą po mieście między innymi sprawdzając, czy chodniki i podwórka są odśnieżane – przekonuje Waldemar Forysiak, rzecznik prasowy Straży Miejskiej we Wrocławiu. Strażnicy wlepili już pierwsze mandaty i zapowiadają, że czas jaki dali właścicielom na „ogarnięcie się” i posprzątanie śniegu i lodu już się skończył i teraz nie będą już tak pobłażliwi. Wyjaśniają też, co i w jakim zakresie powinno być uprzątnięte.

- Od powrotu prawdziwej zimy do Wrocławia w miniony weekend przeprowadziliśmy już sto kilkadziesiąt kontroli – mówi Waldemar Forysiak, rzecznik prasowy Straży Miejskiej we Wrocławiu. - Oczywiście mamy prawo nakładać mandaty za nieodśnieżony czy oblodzony chodnik, ale staramy się działać tak, że na początku przede wszystkim przypominamy o tym obowiązku. Sprawdzamy, dlaczego gospodarz nie posprzątał. Mógł nie mieć czasu bo pracował, a na przykład padało w dzień albo nie był w stanie wyjść z szuflą na dwór bo zachorował - wyjaśnia.

Co prawda w świetle obowiązujących przepisów chodniki powinny zostać odśnieżone do ósmej rano lub w ciągu sześciu godzin od ustania intensywnych opadów, ale – jak argumentują strażnicy – czasami śnieg prószy przelotnie co jakiś czas i trudno jest ustalić taką jednoznaczną, czasową granicę.

Waldemar Forysiak podkreśla jednak, że strażnicy starają się być pobłażliwi tylko tuż po intensywnych opadach i im dłużej śnieg i lód leżą nieuprzątnięte, tym kara jest bardziej nieunikniona. - Jeżeli chodzi o samą definicję posprzątania, to rozumiemy ją jako odgarnięcie śniegu i lodu tak, by dało się bezpiecznie przejść – dodaje.

Jednym z pierwszym wrocławian, który po ostatnim ataku zimy nie odgarnął śniegu z chodnika przy swojej posesji i i wlepiono mu mandat jest mieszkaniec domu przy ulicy Kominiarskiej. Oprócz nieodśnieżonego chodnika strażnicy ukarali go przy okazji także za palenie śmieci w piecu i niesegregowanie odpadów. W sumie uzbierało się 1600 złotych grzywny.

Kto i co musi odśnieżać?

Kto i w jakim zakresie odpowiada za to przez chodniki i osiedlowe alejki oraz uliczki dało się przejść i przejechać? - To regulują różne przepisy. Jest obowiązek wynikający z ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, a także z przepisów przyjętych przez wrocławski samorząd - wskazuje Waldemar Forysiak.

Właściciel nieruchomości – na przykład domu z ogrodem, szeregówki, czy zarządcy osiedli lub wspólnot mieszkaniowych, są odpowiedzialni za uprzątnięcie błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z chodników położonych wzdłuż nieruchomości, których są właścicielami lub nimi zarządzają. Za taki chodnik uznaje się też wydzieloną część drogi publicznej z której korzystają też piesi, jeżeli jest położona bezpośrednio przy granicy nieruchomości. Dodatkowo przepisy gminne precyzują, że powinny być odśnieżone dojścia do garaży oraz do śmietników.

Jak wynika z przepisów, właściciele i zarządcy nieruchomości nie mają jednak obowiązku sprzątać miejsc parkingowych i kiedy granica działki zostaje oddzielona pasem zieleni od chodnika albo kiedy zamiast chodnika przylega do prywatnego terenu ścieżka rowerowa. W takich przypadkach obowiązek spoczywa na zarządcy drogi.

Oprócz odśnieżania administratorzy powinny zadbać również o posypywanie chodników i alejek solą lub piaskiem. To z kolei reguluje rozporządzenie Ministra Środowiska z 2005 roku. Czytamy w nim, że piasek używany do posypania chodnika powinien mieć cząstki o grubości od 0,1 do 1 mm. Kruszywo naturalne lub sztuczne powinno mieć średnicę ziaren do 4 mm. Do posypywania można użyć także soli drogowej lub innych substancji, takich jak: chlorek sodu, chlorek magnezu, chlorek wapnia lub mieszanki środków chemicznych i niechemicznych.

Mandat do 500 złotych, a w najgorszym wypadku nawet renta

Za nieodgarnięty śnieg lub oblodzony i nieposypany chodnik, strażnik miejski może nam wlepić mandat karny w wysokości 100 złotych. Jeszcze większa grzywna – bo do 500 złotych – grozi za nieusunięcie sopli i nawisów śnieżnych. W skrajnych przypadkach, inspektor nadzoru budowlanego może nawet zakazać wstępu do danego budynku, aż administrator czy właściciel uporają się z zagrożeniem.

Jeszcze mocniej po kieszeni może uderzyć odszkodowanie lub zadośćuczynienie dla osoby, która przewróci się na śliskim chodniku i połamie. Na drodze cywilnej może się domagać od administratora lub właściciela posesji odszkodowania lub zadośćuczynienia, a nawet zwrotu ewentualnych kosztów leczenia lub renty.

Właściciele posesji i zarządcy nieruchomości różnie radzą sobie z odśnieżaniem. Większe wspólnoty lub spółdzielnie mieszkaniowe – jak na przykład MSM Energetyk czy Wrocław Południe – zatrudniają sprzątaczy i dysponują własnym sprzętem do odśnieżania. Są też tacy, którzy zimą zatrudniają wyspecjalizowane firmy. Te za odśnieżanie i skuwanie lodu liczą sobie bardzo różnie, albo dogadują się na miesięczną ryczałtową stawkę, albo inkasują za godzinę pracy lub od 1 mkw. Godzina odśnieżania kosztuje we Wrocławiu od 25 do 35 złotych, a na przykład skuwanie lodu to już wydatek w wysokości 5 złotych za 1 mkw chodnika czy alejki.

Wrocławianie, którzy chcą zgłosić, że ich sąsiad lub zarządca osiedla na którym mieszkają nie dba o to, by chodniki były odśnieżone, mogą to zgłosić dzwoniąc do Straży Miejskiej pod numer alarmowy 986 (całodobowy) lub 713 100 646 (w godzinach 7:00 – 14:00). Można też wysyłać informacje mailowo pod adres: interwencje@strazmiejska.wroclaw.pl, załączając na przykład zdjęcia dokumentujące zgłoszenie.

Będą zmiany zasad w noszeniu maseczek?

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
11 lutego, 06:54, Gość:

Dlaczego nikt nie pociąga do odpowiedzialności włodarzy miasta tylko jak zwykle obywateli , którzy muszą ciężko pracować na swoje utrzymanie, w przeciwieństwie do urzędników itp.

11 lutego, 7:09, Gość:

bo takie jest prawo amebo umysłowa. co ma do tego miasto?

11 lutego, 8:23, Gość:

Do ulic ma chyba bardzo dużo, chodniki są własnościami wspólnot, spółdzielni i osób prywatnych, i to właśnie te ostatnie grupy najbardziej cierpią, i zgadza się że oni odpowiadają za utrzymanie tychże nieruchomości. Ale chodzi mi o pociągnięcie odpowiedzialności podmiotów, odpowiadających za ulicę a nie tylko chłopa co ma kawałek chodnika i musi go odśnieżać. Chodzi o sprawiedliwe traktowanie. Nie obrażaj jak nie rozumiesz

11 lutego, 10:45, Gość:

Dokładnie tak.

A, prymitywne [wulgaryzm]y, chamstwem jak zwykle kompensują swój brak wiedzy i swoje ułomności.

Kotuś, a kto ma utrzymywać w czystości przystanki i zatoki przystankowe? Bez wulgaryzmów można powiedzieć, że to zadanie MPK czyli zbrojnego ramienia Sutryka i reszty. To może w ramach współpracy z resztą zamiataczy wzięliby się do roboty i chociaż usunęli te góry błota z przystanków, przejść i głównych traktów. A jeżeli chcecie zobaczyć jak powinno wyglądać odśnieżanie to przejedźcie się za miasto.

j
jjolka

Kto powinien odśnieżać chodniki? Np. Osadzeni z zakładów penitencjarnych - niech zapracują na swoje utrzymanie!!!

G
Gość

Może niech Straż Miejska zacznie ulice odśnieżać?

////

Akurat na Stalowowolskiej chodnik należy do miasta :)

G
Gość
11 lutego, 06:54, Gość:

Dlaczego nikt nie pociąga do odpowiedzialności włodarzy miasta tylko jak zwykle obywateli , którzy muszą ciężko pracować na swoje utrzymanie, w przeciwieństwie do urzędników itp.

11 lutego, 7:09, Gość:

bo takie jest prawo amebo umysłowa. co ma do tego miasto?

11 lutego, 8:23, Gość:

Do ulic ma chyba bardzo dużo, chodniki są własnościami wspólnot, spółdzielni i osób prywatnych, i to właśnie te ostatnie grupy najbardziej cierpią, i zgadza się że oni odpowiadają za utrzymanie tychże nieruchomości. Ale chodzi mi o pociągnięcie odpowiedzialności podmiotów, odpowiadających za ulicę a nie tylko chłopa co ma kawałek chodnika i musi go odśnieżać. Chodzi o sprawiedliwe traktowanie. Nie obrażaj jak nie rozumiesz

Dokładnie tak.

A, prymitywne [wulgaryzm]y, chamstwem jak zwykle kompensują swój brak wiedzy i swoje ułomności.

b
bolo
10 lutego, 21:08, Gość:

A kto płaci mandaty za nieodśnieżone ulice?

11 lutego, 8:54, PRECZ Z FOLKSDOJCZAMI:

Dlaczego Gazeta Wrocławska zatrudnia jeszcze folksdojczów i dojczeredaktorków?.

Już niedługo Gazeta Wrocławska wróci w Polskie ręce.

zwoliński, to są twoje ostatnie dni pracy jako DOJCZEREDAKTOREK. W Polskiej gazecie nie ma miejsca dla polofonoba.Szukaj nowego zajęcia w Gó-wnoWybiórcze szechtera.Tam jest twoje miejsce w tym ścieku.

bo co drugi w redakcji :) ma nazwisko Pruski :) dziedzic Pruski :)

b
bolo

Niby wolne media :) w tym przypadku okupacja Niemiec , była tylko formalnością :)

G
Gość

Bardzo dobrze! Dobierać się do cwaniaków :D

G
Gość

brawo. karać chamów i świnie !

G
Gość

A kto płaci mandaty za nieodśnieżone ulice?

Dodaj ogłoszenie