Polsko-niemiecka międzynarodówka nazistowska w Krzyżowej to...

    Polsko-niemiecka międzynarodówka nazistowska w Krzyżowej to chichot historii

    Katarzyna Kaczorowska

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Polsko-niemiecka międzynarodówka nazistowska w Krzyżowej to chichot historii
    1/4
    przejdź do galerii
    – Pojednanie polskich i niemieckich neonazistów to karykatura. Zwłaszcza jeśli dokonuje się w Polsce, na ziemiach tak dotkniętych przez hitleryzm – mówi dr Robert Żurek, prezes Fundacji Krzyżowa dla Porozumienia Europejskiego.
    Rok temu w Grodziszczu, tuż przed Krzyżową, odbył się koncert z udziałem neonazistów polskich i niemieckich. Oficjalnie impreza była prywatna. Sprawę nagłośnili dziennikarze, dowiedziała się o niej policja, lokalne władze, Fundacja „Krzyżowa”. I…?

    I Fundacja zareagowała. Wydaliśmy oświadczenie, w którym stanowczo wyraziliśmy oburzenie i zaniepokojenie. Podaliśmy również naszą receptę na nasilenie się popularności ruchów ekstremistycznych – edukację. To rzeczywiście chichot historii, że tuż obok miejsca, w którym w czasie II wojny światowej działała jedna z najbardziej znanych grup antyhitlerowskich w Niemczech i w którym w 1989 r. odbyła się polsko-niemiecka msza pojednania, doszło do „pojednania” neonazistów z Polski i Niemiec. To potworna karykatura tego, do czego dążymy jako Fundacja „Krzyżowa” i tego, co chcemy osiągnąć na bazie dwóch źródeł naszej tożsamości: sprzeciwu wobec nazizmu i pojednania polsko-niemieckiego. Od początku istnienia Fundacji zrealizowaliśmy setki projektów na rzecz budowania kultury demokracji, dialogu i pojednania. Uczestniczyło w nich wiele tysięcy osób, głównie młodzieży z Polski, Niemiec, ale także Ukrainy, Czech i innych państw naszego regionu. Neonazistowski koncert w naszym sąsiedztwie sprawił, że z jeszcze większą determinacją będziemy prowadzili naszą działalność.

    Z międzynarodówką neonazistowską mamy do czynienia od lat 80. Czy w tym czasie zmieniło się przyzwolenie społeczne na napisy „Jude raus” czy gwiazdy Dawida na szubienicach malowane na murach?

    W Polsce, niestety, istnieje spore przyzwolenie społeczne na różne przejawy zła, a zbyt mało w naszym społeczeństwie determinacji do sprzeciwu wobec nich. To element szerszego problemu, jakim jest nasza pasywność w życiu wspólnotowym, słabość społeczeństwa obywatelskiego. Jeśli chodzi o stosunek Polaków do Żydów, to ulega on powolnej poprawie, i choć sympatię do Żydów deklaruje zaledwie co trzeci Polak, a antypatię – co czwarty, to mamy do czynienia ze znaczną poprawą sytuacji w porównaniu z początkiem lat 90., kiedy ponad połowa respondentów przyznawała się do niechęci wobec Żydów. Również świadomość historyczna Polaków bardzo się zmieniła. Z badania przeprowadzonego przez CBOS w 2015 r., wynika, iż tylko co czwarty Polak uważa, że Żydzi w przeszłości doświadczyli od Polaków więcej dobrego niż złego. Natomiast aż 44 procent respondentów wyraziło opinię, iż doświadczyli oni równie dużo dobrego co złego, a 11 procent – że więcej złego niż dobrego. Te wyniki świadczą o tym, iż Polacy podchodzą do własnej przeszłości bardziej samokrytycznie, niż mogłoby się wydawać.

    Kilka lat temu wyrzucono z pracy dziennikarkę niemieckiej telewizji publicznej, bo powiedziała, że Hitler zlikwidował bezrobocie. W Polsce w programie w TVP jedna z osób krzyczała do gościa „Niech jedzie do Izraela”, a na pasku widzowie czytali antysemickie wpisy w Twittera. To jest przyzwolenie?

    Antysemityzm w polskich mediach publicznych to sytuacja bardzo smutna. Tego zjawiska nie było u nas od wielu lat i wypada wyrazić nadzieję, że mieliśmy do czynienia z jednorazowym ekscesem, po którym nastąpi otrzeźwienie. Trudno jednak o tę nadzieję w obliczu rosnącej brutalizacji debaty publicznej w Polsce, w czym udział mają, niestety, również media publiczne. W Niemczech mamy do czynienia z innym problemem. Elity zdają sobie sprawę, jak wielkim złem był narodowy socjalizm. Wiedzą też, że Niemcy są dla ich partnerów wiarygodne o tyle, o ile będą jednoznacznie odcinać się od nazistowskiej przeszłości. Stąd zdecydowane reakcje na postawy zdradzające sympatię dla zbrodniczej ideologii. Jednocześnie jednak, co potwierdzają badania, w społeczeństwie istnieją silne tendencje antysemickie, a odsetek osób deklarujących antypatię wobec Żydów nie jest dużo niższy niż w Polsce. Zresztą, refleksja nad brunatną przeszłością kraju nie jest przesadnie dogłębna i co rusz widać jej mankamenty.

    « 1 2 3 5

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (7)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wg.autora

    Gosc. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Dzien bez zyda to dzien stracony

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    bez

    gota (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

    co w tym dziwnego, przeciez jedni i drudzy zydow mordowali, jedni troche wiecej inni troche mniej

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    NIECH RZYJE PRzYAZN POlACKO MOSKIEWSKO BERLIŃSKA PO DZADZIE Z WHERMAHTU

    777 PO TRUPIE PLEBEJSTWA CIEMNEGO POpuliSStycznEg0 SUWERENA (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    A Na WESOŁO POLAKOFOBIA I POLAKORZERSSTWO TYNCZOWEGO RZYDO LIBER MASSONA z PzPR I NOWY ELITY POLACTWA UKRA Z UPA JEST POcieSZAJON CE w eU.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    solidarni robotnicy wybrali !

    niech żyje klasa robotnicza (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Bycie niewolnikiem w patologicznym ustroju nobilituje ! hahahahahahahahahahahahaha ...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    .

    . (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5

    German Death Camps

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ferdinand

    ferdinand1990@gmail.com (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 1

    w którym w czasie II wojny światowej działała jedna z najbardziej znanych grup antyhitlerowskich w Niemczech...

    Gwoli ścisłości Tak ta grupa była przeciwko Hitlerowi ale również gardziła Polakami...rozwiń całość

    w którym w czasie II wojny światowej działała jedna z najbardziej znanych grup antyhitlerowskich w Niemczech...

    Gwoli ścisłości Tak ta grupa była przeciwko Hitlerowi ale również gardziła Polakami tak samo jak większość Niemców i nie życzyła sobie niepodległej Polski.

    Jeszcze kilka rzeczy: pan Ujazdowski przeszedł do Platformy Obywatelskiej,najbardziej Pro niemieckiej i antypolskiej formacji politycznej na scenie politycznej razem z Nowoczesną. Gazeta Wrocławska jest wydawana przez Polskapress z siedzibą w Pasawie w Niemczech. Niemcom nie podoba się nowa polityka historyczna bo oni uważają że trzeba być "postheriocznym". Zrozumiałe akurat Niemcy nie mają prawie żadnych bohaterów którymi się mogą szczycić więc naród tubylczy również nie ma tego czynić. Prawdę mówiąc szokuje to tylko i wyłącznie Niemców i na ogół lewaków którzy cierpią na ojkofobię. Niemcy po prostu nie lubią naszej narracji bo w niej oni wychodzą na potwory taka prawda Ale czemu to ma być nasz problem? Inni również jej nie lubią to Francuzi w niej wychodzą na tchórzów i kolaborantów. To całej gadanie o dojrzałości, samorefleksi i tak dalej, skutki tego można zobaczyć między innymi we Francji, Niemczech i UK. Kraje te nie posiadają żadnej pozytywnej narracji żadnej dumy związku z tym nikt się tam już nie asymiluje a szczególnie nie Muzułmanie.

    Jeszcze raz zdominowana przez Niemców (finansowo ideologicznie) Fundacja gazecie które należy do firmy niemieckiej poucza Polaków o tym jak my mamy postrzegać siebie samych. Śliczny neokolonializm.

    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Eh

    Gosc (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5

    To sa chorzy ludzie nudzi im sie

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo