18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Polska Miedź bez nowych złóż - tragedia dla regionu. Tu o tym wiedzą, a w Warszawie?

Urszula Romaniuk
Uruchomiony niedawno szyb GG1 w gminie Grębocice to strategiczna inwestycja KGHM - z myślą o przyszłości zagłębia miedziowego
Uruchomiony niedawno szyb GG1 w gminie Grębocice to strategiczna inwestycja KGHM - z myślą o przyszłości zagłębia miedziowego Piotr Krzyżanowski
Udostępnij:
Decyzja ministra środowiska o nie przyznaniu KGHM koncesji na poszukiwanie i rozpoznanie złóż miedzi w okolicach Bytomia Odrzańskiego była zaskoczeniem nie tylko dla zagłębia miedziowego, ale całego regionu. Konsternacja była tym większa, że koncesję na złoże Bytom Odrzański otrzymało Leszno Copper, spółka-córka Miedzi Copper Corporation należącej do kanadyjskiego kapitału. A reprezentował ją Stanisław Speczik, były prezes KGHM.

Dla przyszłości lubińskiej spółki sprawa ma znaczenie strategiczne. Wspomniany obszar przylega do złóż, które miedziowy holding już eksploatuje i graniczy z Głogowem Głębokim Przemysłowym, gdzie niedługo rozpocznie się wydobycie. Gotowy jest już projekt zagospodarowania tego rejonu z szybem wentylacyjnym, który umożliwiłby przesunięcie się z wydobyciem rudy miedzi na północ i północny zachód.

Warto przypomnieć, że realizując strategię rozwoju na lata 2009-2018, KGHM złożył w Ministerstwie Środowiska cztery wnioski o udzielenie koncesji na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż rud miedzi w regionie. Trzy postępowania zakończyły się pomyślnie. Były to złoża: Retków-Ścinawa (złożenie wniosku w marcu 2012 r., koncesja w czerwcu 2013), Głogów (analogicznie: marzec 2012 - listopad 2013) oraz Kulów-Luboszyce (marzec 2012 - styczeń 2014, na część obszaru). Czwarty wniosek dotyczył właśnie złoża Bytom Odrzański. Decyzja negatywna dla KGHM przyszła w styczniu (wniosek złożono w kwietniu 2012).

Według Ministerstwa Środowiska kanadyjska oferta była korzystniejsza. Chodziło m.in. o zakres planowanych odwiertów. Miało ich być więcej i w krótszym czasie. KGHM nie zgadza się z tą oceną i złożył odwołanie. A jest o co walczyć, bo według szacunków, na obszarze koncesji wydobycie może sięgnąć około 8 mln ton rudy miedzi rocznie.
Sprawą koncesji zajmują się ABW, NIK i politycy.

CZYTAJ DALEJ

Jak to się stało, że Ministerstwo Środowiska nie przyznało KGHM koncesji na poszukiwanie i rozpoznanie złóż miedzi w okolicach Bytomia Odrzańskiego? A otrzymała ją spółka Leszno Copper należąca do kapitału kanadyjskiego?

- Dokonując rozstrzygnięcia, organ kierował się interesem publicznym i potrzebami racjonalnej gospodarki zasobami złóż kopalin, które przemawiały za udzieleniem koncesji temu podmiotowi, który przedstawił koncepcję działania pozwalającą na uzyskanie większej ilości nowych danych geologicznych, pochodzących z wykonywanych robót geologicznych, w szczególności z obligatoryjnych otworów wiertniczych - wyjaśnia Grzegorz Zygan, główny specjalista z Biura Ministra.

Chodzi o to, że spółka Leszno Copper zaprojektowała 15 takich wierceń w ciągu pięciu lat, a KGHM tylko pięć - w ciągu dziewięciu lat.

Przed podjęciem decyzji w sprawie koncesji, minister środowiska zasięgnął opinii Komisji Zasobów Kopalin, która jest organem doradczym. Jej oceny wskazywały, że zakres prac laboratoryjnych planowanych przez KGHM jest szerszy niż konkurencji, ale - jak się okazało - nie miało to jednak zbyt wielkiego wpływu dla ostatecznego rozstrzygnięcia.

Poza opinią Komisji Zasobów Kopalin, minister środowiska zapoznał się też z opinią dr. Wojciecha Salskiego. Obie, jak informuje KGHM, potwierdziły, "z punktu widzenia zrównoważonej gospodarki zasobami, lepszą jakość i racjonalność wniosku i projektu robót geologicznych" lubińskiej spółki.

- Decyzja ministra jest dla nas niezrozumiała i będziemy się od niej odwoływać - zapowiedział Herbert Wirth, prezes KGHM podczas spotkania ze związkowcami (i to już się stało). - Nie ma jednak powodów do paniki, fakty przemawiają na naszą korzyść - zapewnił. Maciej Koński, dyrektor naczelny centrum analiz strategicznych i bazy zasobowej KGHM przekonuje , że wniosek spółki był prawidłowy.

- Nie mamy sobie nic do zarzucenia, a to że nasza oferta była lepsza i racjonalniejsza, potwierdziły także dwie niezależne opinie, w tym Komisji Zasobów Kopalin - dodaje Maciej Koński. Co więcej, KGHM przewiduje kompleksowe rozpoznanie kopalin towarzyszących oraz zbadanie zagrożenia gazowego i hydrogeologicznego, czego konkurencyjna spółka nie planowała.

Dlaczego obszar Bytomia Odrzańskiego jest ważny dla KGHM? Leży w bezpośrednim sąsiedztwie z koncesją wydobywczą Głogów Głęboki Przemysłowy i koncesjami poszukiwawczymi Gaworzyce i Głogów. Zawiera udokumentowane zasoby, które już można zagospodarować (KGHM w latach 70. i 80. poniósł związane z tym nakłady). No i w końcu, Polska Miedź może wykorzystać swoją obecną infrastrukturę do eksploatacji tego złoża.

Nieprzyznanie koncesji na złoże Bytom Odrzański odbiło się szerokim echem w regionie.
Zaraz po tym interpelację poselską złożył Ryszard Zbrzyzny z SLD, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego. Zapytał wprost, czy wydawanie koncesji firmom "pod nosem" spółki państwowej, jaką jest KGHM (Skarb Państwa ma ok. 32 proc. udziałów - przyp. UR), nie jest działaniem na jej szkodę. - Czy chodzi o o ograniczenie rozwoju KGHM i zdanie go na łaskę zagranicznego kapitału? - pyta dalej Zbrzyzny.

Sprawa trafiła też do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Sprawdzi, czy wszystko odbyło się jak należy, w tym, jakimi kryteriami kierowano się przy ocenie wniosków koncesyjnych. Pytamy.
- Aktualnie analizujemy sprawę - odpowiada lakonicznie ppłk Maciej Karczyński, rzecznik prasowy ABW.

Niedawno premier Donald Tusk poinformował na konferencji, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego przyspieszy działania, by wyjaśnić sprawę przyznania koncesji na wydobycie miedzi spółce Miedzi Copper. Nie wszyscy jednak dowierzają tym zapewnieniom. Posłowie PiS Dawid Jackiewicz i Adam Lipiński zapowiedzieli w Lubinie, że złożą wniosek do Najwyższej Izby Kontroli, by ta sprawdziła działalność ministerstwa środowiska, jeśli chodzi o przyznanie koncesji, a także wiarygodność kanadyjskiej spółki. Oczekują też od resortu wyjaśnień. Myślą nawet o powstaniu społecznego komitetu obrony KGHM, w którym znaleźliby się m.in. lokalni samorządowcy i osoby, które mają wpływ na życie regionu. Najpierw jednak sprawdzą, czy jest zainteresowanie. Komitet zająłby się monitorowaniem tego wszystkiego, co dzieje się w Polskiej Miedzi.

Tymczasem minister środowiska Maciej Grabowski zapowiedział w rozmowie z "Pulsem Biznesu", że ministerstwo dostrzega problem i rozwiąże go. Kim jest konkurent Polskiej Miedzi? Spółka Leszno Copper została wpisana do rejestru przedsiębiorców w sierpniu 2011 roku. Jej właścicielem jest Miedzi Copper z siedzibą w Luksemburgu, spółka-córka kanadyjskiej firmy Lumina Capital Limited Partnership (na podobnych zasadach kanadyjski kapitał w Polsce jeszcze pięć spółek z o.o.). Ich celem jest wydobywanie rud metali. Dyrektorem generalnym Miedzi Copper Cor-poration jest Stanisław Speczik, były prezes KGHM, wiceminister Skarbu Państwa w rządzie Marka Belki i szef Państwowego Instytutu Geologicznego. W skład Miedzi Copper Corporation wchodzi sześć spółek, które do końca zeszłego roku zdobyły 13 koncesji na poszukiwanie złóż miedzi w sąsiedztwie KGHM (to 70 proc. obszaru, na który przyznano wszystkie koncesje tego rodzaju na terenie kraju), a w styczniu dwie kolejne.

Co to może oznaczać dla polskiej, państwowej spółki z Lubina? Znamiennie w tym kontekście brzmią wypowiedzi Rossa Beaty, współwłaściciela Lumina Capital w wywiadzie z "Business Insider1", o czym informuje KGHM: "Bardzo dobrą niszą jest poszukiwanie i rozpoznawanie złóż oraz późniejsza dezinwestycja poprzez sprzedaż dużym inwestorom, którzy zajmą się budową kopalni. Podobną rzecz można powiedzieć o Lumina Copper Corp, która ma duże depozyty miedzi w Argentynie. Lubimy to złoże, lubimy ten metal i uważamy, że nasz plan rozpoznania złoża i sprzedaży go innemu podmiotowi ze znacznym zyskiem, jest właściwym modelem biznesu".
- Sprzedadzą swoją spółkę razem z koncesją - taką wizję kreśli Ryszard Zbrzyzny.

Procedura odwoławcza potrwa kilka miesięcy. Jeśli decyzja ministra będzie negatywna, KGHM może złożyć skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Od wydanego przez WSA wyroku przysługuje skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

W KGHM przypominają, że spółka odwoływała się już w sprawie koncesji "Nowiny". W grudniu 2013 roku Naczelny Sąd Administracyjny przychylił się do stanowiska KGHM i uchylił decyzję ministerstwa, co oznacza, że postępowanie koncesyjne musi być przeprowadzone od początku. Czy sytuacja może się powtórzyć?

KGHM jest czołowym światowym producentem miedzi i srebra z ponad 50-letnią tradycją. Spółka chce dołączyć do grupy dużych globalnych producentów miedzi o produkcji około 700 tysięcy ton rocznie. Posiada jedno z największych na świecie złóż miedzi, dzięki czemu ma zagwarantowaną ciągłość produkcji w Polsce przez kolejne 40 lat. Projekty rozwojowe są w Polsce, Kanadzie, Chile i na Grenlandii. Obecnie, po przejęciu kanadyjskiej spółki Quadra FNX, KGHM International stał się firmą globalną.

Jednym z produktów końcowych KGHM są katody zarejestrowane na Giełdach w Londynie i Szanghaju. Srebro rafinowane posiada certyfikaty giełd w Londynie, Dubaju i Nowym Jorku. W ofercie KGHM są też złoto, ołów i ren. Spółka z Grupy Kapitałowej KGHM Ecoren jest jedynym w Europie producentem renu z własnych źródeł i trzecim producentem na świecie.

Obecnie wydobycie rudy miedzi w Polsce skoncentrowane jest w trzech kopalniach: Lubin, Rudna i Polkowice-Sieroszowice. Produkcja miedzi, srebra odbywa się w hutach w Głogowie i Legnicy oraz walcowni Cedynia. KGHM zatrudnia około 18 tys. osób.

Jako firma dominująca w regionie, KGHM stara się usunąć zagrożenia wynikające z działalności przemysłowej. Temu służy m.in. Fundacja Polska Miedź, wspierająca naukę, kulturę, sport, zdrowie oraz pomagająca najbardziej potrzebującym w regionie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

ś
śledczy
Czy faktycznie ten min. środowiska pracuje dla polski czy dla innego kraju .Kto mu płaci. A może Szpec daje więcej?Tutaj jest wielkie pole do popisu odpowiednich służb a min. należy natychmiast wyrzucić na zieloną trawkę .
g
gabi
to się obudzicie jako bezpaństwowiec.
K
Krzysiu
Dostali ci co wiedzieli komu dać a nie ci co uważali że im się należy, prawdy życiowe są czasami bardzo okrutne dla nie przystosowanych do życia w społeczeństwie kapitalistycznym z nawykami z czasów komuny.
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie