Polka gra w japońskie szachy i robi furorę. "Jest tam gwiazdą" (ZDJĘCIA)

PB
Karolina Styczyńska z Warszawy jest jedyną kobietą spoza Japonii, która została zawodowcem w shōgi - czyli japońskich szachach mających 400 lat tradycji. Polka w Japonii jest gwiazdą. - Z Karoliną chcą rozmawiać największe dzienniki w kraju. Jest rozpoznawalna i szanowana - mówi Wojciech Jedynak z wrocławskiego klubu shōgi przy Fundacji Przyjaźni Polsko-Japońskiej NAMI.

Karolina Styczyńska została pierwszą profesjonalną shogistką (zawodniczką japońskich szachów) spoza Japonii!
20 lutego 2017 roku poprzez wygraną z Minami Sadamasu (pierwszy dan zawodowy), Karolina Styczyńska awansowała do finału eliminacji prestiżowego turnieju Meijin i uzyskała dożywotnią licencję zawodową.

Pierwszy egzamin na zawodowca Karolina zdała już w 2015 roku zdobywając stopień 3 kyu, ale świeża profesjonalistka otrzymuje licencję jedynie tymczasową. Aby utrzymać status zawodowca należy w czasie dwóch lat awansować na stopień 2 kyu, co nie jest łatwe i wymaga wielu wygranych. Karolina zdążyła praktycznie w ostatniej chwili.

- Kluby shōgi to bardzo hermetyczne środowisko. Mimo to, Karolinie udało się zdobyć uznanie Japończyków, co jest wielkim sukcesem. Została zawodowcem, co wywołało niemałą sensację. O Karolinie pisały najważniejsze japońskie dzienniki. Podczas niedawnego pobytu w Kraju Kwitnącej Wiśni obchodziliśmy z japońską polonią Tłusty Czwartek. Ludzie zaczepiali Karolinę, a siedząca przy nas starsza pani rozmawiała z nami o piernikach i Karolinie. Gratulowała jej sukcesu, bo w tylko 60 pań zajmuje się zawodowo grą w shōgi - opowiada Wojciech Jedynak z wrocławskiego klubu shogi przy Fundacji Przyjaźni Polsko-Japońskiej NAMI.

Karolina Styczyńska to ważna postać dla wrocławskiego klubu shōgi. W japońskie szachy gra we Wrocławiu nawet kilkadziesiąt osób. Styczyńska kilka lat temu prowadziła treningi w stolicy Dolnego Śląska, a jak zabrakło sprzętu to kupiła plansze oraz figury. - W całej Polsce zarejestrowanych jest ok. 160 graczy. Sam mam blisko 50 uczniów, a najmłodszy ma zaledwie 8 lat. W shōgi może grać każdy - dodaje Jedynak, który jest aktualnym mistrzem Polski.

Zawodowi gracze w shogi zarabiają ok. 3 tys. zł pensji podstawowej. Resztę otrzymują za wyniki w zawodach. Główna nagroda w męskim turnieju wynosi, w przeliczeniu na złotówki, nawet 1,5 mln zł. Dla kobiet to kwota wynosi 150 tys. zł. Karolina Styczyńska na co dzień mieszka w prefekturze Yamanashi.

Czym jest shōgi?
Shōgi to japońska gra strategiczna o tych samych korzeniach co szachy. Obie gry, jak się uważa, pochodzą z indyjskiej chaturangi. Shōgi nie są odmianą szachów, raczej odległym, i według niektórych doniesień, starszym kuzynem.

Czym jest „profesjonalizm” w shōgi?
W shōgi mamy wyraźny podział na amatorów i profesjonalistów. Dlatego sukces Karoliny jest tak duży. Profesjonalistą, w teorii jest zawodnik, który zarabia na shōgi. W praktyce jednak musi być uznany przez Japoński Związek Shōgi, z przydzielonym numerem. Bierze on udział w turniejach organizowanych przez JZS i sponsorowanych przez wielkie korporacje (np. Ricoh). Gry te publikowane są w gazetach (codziennych, nie tylko profesjonalnych) lub prezentowane w telewizji.

Kim dokładnie została Karolina?
Karolina została profesjonalistką, japońskim „joryū kishi”. Czyli „żeńskim profesjonalistą”. Status ten do tej pory dostało 59 kobiet w historii, Karolina jest pierwszą nie-Japonką w ponad 400 letniej historii profesjonalnego shōgi.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
james

zawstydziła samego korwina-mikke ;)

g
gratuluję i podziwiam

ciekawe dlaczego transkrypcja/napisy pojawiały się tylko, gdy mówiła pani Karolina

t
to

czapki z głów! Pełen szacun!

Dodaj ogłoszenie