Policzyliśmy wszystkich wrocławskich studentów. Tylko co czwarty jest z naszego miasta

Piotr Bera, Marcin KaźmierczakZaktualizowano 
Inauguracja roku akademickiego, zdjęcie ilustracyjne Michał Pawlik, Polska Press Grupa
118975 - dokładnie tylu studentów w poniedziałek rozpocznie we Wrocławiu nowy rok akademicki. Tylko co czwarty z nich jest mieszkańcem Wrocławia, pozostali to przyjezdni. Studenci zostawiają we Wrocławiu w ciągu roku nawet 1,1 mld złotych. Głównie na mieszkanie.

W poniedziałek, 3 października, studenci wszystkich uczelni we Wrocławiu rozpoczną nowy rok akademicki 2016/2017. Dla jednych to nowy etap w życiu, znajomi i nowe wyzwania. Dla drugich to powrót do rzeczywistości po długiej wakacyjnej przerwie.

Na co dzień we Wrocławiu mieszka 612 373 osób (stan na 31 grudnia 2015 r.). Pod względem liczby ludności stolica Dolnego Śląska ustępuje Warszawie, Krakowowi oraz Łodzi. To jednak zmienia się w momencie rozpoczęcia roku akademickiego. Wtedy już i tak gęsto zaludnione miasto (2167 osób na kilometr kwadratowy) staje się jeszcze bardziej ciasne. Według naszych wyliczeń we Wrocławiu studiuje 118 975 osób, z czego 75 proc. z nich to są przyjezdni. Oznacza to, że w ciągu zaledwie kilku,kilkunastu dni liczba mieszkańców zwiększa się do 700 tys. osób. Miasto jednak nie jest z gumy i napływ nowych studentów musi wpłynąć na życie w mieście.

Na którą uczelnię uczęszczają tysiące żaków? Jaki wybrali kierunek, a których unikają? Gdzie będą mieszkać? Sprawdź, jak przyjazd studentów zmieni Wrocław.

Create bar charts

Jak co roku najwięcej żaków wybiera studia na Politechnice Wrocławskiej. Największa uczelnia na Dolnym Śląsku przyjmie 33 530 osób (28 proc. wszystkich wrocławskich studentów), z czego 600 z zagranicy. Tylko w tym roku na studia stacjonarne pierwszego stopnia przyjęto 7855 chętnych. To oznacza, że do Wrocławia zjeżdżają przede wszystkim umysły ścisłe.

- W sumie w tym semestrze naukę na Politechnice Wrocławskiej rozpocznie ponad 600 studentów z całego świata. Najwięcej, podobnie jak w latach ubiegłych, pochodzi z Ukrainy oraz z Indii. Po raz pierwszy będziemy też mieli studentów z Gwatemali oraz Kataru - mówi Michał Ciepielski z biura prasowego Politechniki Wrocławskiej.

Zobacz też: Studencie, poznaj Wrocław! Wszystko, co musisz wiedzieć

Ponadto nie słabnie popularność programu Erasmus, który pozwala studentom z całej Europy studiować przez jeden semestr w innym kraju. W ramach międzynarodowych programów wymiany studentów na Politechnice Wrocławskiej uczyć się będzie 300 osób. Najwięcej pochodzi z Hiszpanii i Turcji, ale są także przedstawiciele Meksyku, Brazylii oraz po raz pierwszy grupa z Serbii.

Niewiele w tyle za Politechniką jest Uniwersytet Wrocławski. Pierwsza państwowa uczelnia w mieście kształci 26 tys. słuchaczy, w tym ok. 850 obcokrajowców. Najwięcej osób na płatne studia w języku angielskim przyjechało z Indii (50), Ukrainy (24), Azerbejdżanu, Bangladeszu, Chin, Iranu, Kamerunu oraz Niemiec. Również na Uniwersytecie dużą popularnością cieszy się program Erasmus.

Czytaj dalej na kolejnej stronie
- W ramach Erasmusa przyjmiemy na jeden semestr 474 osoby. Najwięcej z Hiszpanii (91), Niemiec (59) oraz Turcji (42). Z kolei w ramach programu ISEP, umów bilateralnych oraz stypendiów rządowych przyjedzie do nas 90 studentów, z czego dziesięć ze Stanów Zjednoczonych i po dziewięć z Rosji i Ukrainy - podkreśla Agata Sałamaj z Zespołu do spraw Promocji Uniwersytetu Wrocławskiego.

Na dalszych miejscach w liczbie studentów znajduje się Uniwersytet Ekonomiczny (14500), Uniwersytet Przyrodniczy (8300) oraz Uniwersytet Medyczny (5904). Z kolei największa uczelnia niepubliczna - Wyższa Szkoła Bankowa ma 14 tys. żaków.

Szacuje się, że nawet 75 proc. wszystkich wrocławskich studentów przyjeżdża do stolicy Dolnego Śląska z innych miejscowości.
- Z przeprowadzonych badań wynika, że ok. 15 procent studentów pochodzi z Wrocławia i 5 procent z powiatu wrocławskiego - mówi Jolanta Nowacka, rzecznik Uniwersytetu Ekonomicznego.

Podobne dane prezentuje Dolnośląska Szkoła Wyższa.
- Tylko co czwarty nasz student jest absolwentem wrocławskich szkół ponadgimnazjalnych - przyznaje Dawid Frik, rzecznik Dolnośląskiej Szkoły Wyższej.

Studenci przyjeżdżają do Wrocławia przede wszystkim z innych miejscowości województwa dolnośląskiego, ale Miasto Stu Mostów przyciąga też mieszkańców województw: śląskiego, wielkopolskiego, łódzkiego, opolskiego, lubuskiego, mazowieckiego i podkarpackiego. Są to przede wszystkim ludzie z Legnicy, Częstochowy, Opola, Lubina, Wałbrzycha, Kalisza czy Zielonej Góry.

Dziennikarstwo, prawo i psychologia od wielu lat wiodą prym na liście najbardziej popularnych kierunków. Tak jest również i tym razem.

Na prawo dokumenty złożyło ponad 1900 kandydatów, podczas gdy przyjęto 332 osoby. Jeszcze trudniej dostać się na psychologię, która oferuje 120 miejsc, a kandydatów było 1774. Natomiast chęć studiowania dziennikarstwa wyraziło 1083 maturzystów. Przyjęto zaledwie 100.

Jednak prawdziwym hitem tegorocznej rekrutacji na Uniwersytet Wrocławski był kierunek chemia i toksykologia sądowa. Dokumenty złożyło 921 maturzystów, a było zaledwie 48 wolnych miejsc. Na jedno przypada 19 kandydatów. Zresztą tegoroczna rekrutacja na UWr była rekordowa, zarejestrowało się 25 382 kandydatów.

Tymczasem na Politechnice Wrocławskiej aż sześcioro chętnych starało się o miejsce na geodezji i kartografii. W dalszej kolejności jest informatyka oraz inżynieria kwantowa na Wydziale Podstawowych Problemów Techniki.

Uniwersytet Przyrodniczy przyciągał przyszłych studentów weterynarią, biotechnologia oraz technologia żywności i żywienie człowieka.

Czytaj dalej na kolejnej stronie

Z kolei na Uniwersytecie Medycznym im. Piastów Śląskich najwięcej osób myśli o zostaniu stomatologiem. Na jedno miejsce (55) przypadało 30 chętnych. Kierunek lekarski przyciągnął 15 osób na miejsce, analityka medyczna 10, a dietetyka 9.

Na Uniwersytecie Ekonomicznym od lat popularnością cieszą się finanse i rachunkowość, zarządzanie i ekonomia. Rok temu uruchomiono nowy kierunek - logistykę. W pierwszym tygodniu wpłynęło pięciokrotnie więcej podań niż przewidziano miejsc.

Od wielu lat w czołówce mniej popularnych kierunków znajdziemy fizykę i astronomię. We wrześniu dodatkowe rekrutacje prowadzono też na telekomunikację, elektrotechnikę, historię, filologię polską i filozofię. Uczelnie tłumaczą jednak, że nie jest to wynikiem braku popularności danych kierunków, lecz jest to spowodowane wysokim limitem przyjęć. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że to odpowiedź na rzeczywistość rynku pracy. Studenci filozofii czy astronomii mają wielkie problemy ze znalezieniem stałego zatrudnienia. Dlatego szkoły wyższe oferują żakom nowe kierunki, które mogą okazać się sukcesem, tak jak inżynieria kwantowa na Politechnice Wrocławskiej. Uczelnie proponowały również m.in. socjologię ekonomiczną, chemię i analitykę przemysłową i inżynierię zarządzania.

Czasem dochodzi do absurdalnej sytuacji, w której na wrocławskiej Akademii Muzycznej na kierunku „jazz i muzyka estradowa” studiuje… jedna osoba. Z kolei Wyższa Szkoła Humanistyczna oferuje wszystkim swoim 72 słuchaczom tylko jedną drogę - architekturę wnętrz.

Tak duża liczba studentów musi wpłynąć nie tylko na społeczne, lecz również ekonomiczne życie miasta. Eksperci szacują, że wrocławscy żacy wydają rocznie ok. 315 mln zł na wynajem mieszkania. A do tego trzeba jeszcze doliczyć 500-600 zł miesięcznie na żywność, pomoce naukowe i imprezowe życie. Łącznie to nawet 783 mln zł rocznie zostawionych we wrocławskich jadalniach, klubach, księgarniach i sklepach.

polecane: FLESZ: 10 matek, które zmieniły świat

Wideo

Materiał oryginalny: Policzyliśmy wszystkich wrocławskich studentów. Tylko co czwarty jest z naszego miasta - Gazeta Wrocławska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 60

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
;)

Miastowy się znalazł...

zgłoś
W
Wroc

Machnął się Pan o ponad 20 tyś jeżeli chodzi o dane GUS ludność (stan na 31 XII 2015 r.) – 635,8 tys ze strony GUS

zgłoś
:)

Lekceważący Panie to Ty miałeś stosunek do ortografii w szkole :)

zgłoś
G
Gość

zastanówcie się wy napływowi kandydaci do bezrobocia czy wasza pół automatyczna świadomość nie podpowiada wam czasem,że należy w gościach nie robić TRZODY?

zgłoś
w
wrc

Niech przyjeżdżają - miasto musi się rozwijać i nie może być tak że Warszawa zgarnia wszystko ;-) Niech tylko szanują mieszkańców i nie imprezują całą noc w sąsiedztwie ludzi wstających z samego rana do pracy. Od imprezowania są knajpy i akademiki.

zgłoś
O
Orgazmus

Erasmus orgazmus czyli ruchanie za pieniądze podatników

zgłoś
a
adf

lecz poewoluował w kierunku seksturystyki.

zgłoś
o
oskar

Panie Bera! W Warszawie i Krakowie studentów jest jeszcze więcej, w Łodzi nieco tylko mniej niż we Wrocławiu więc i tak po ich doliczeniu kolejność miast pod względem liczby ludności pozostaje taka sama. Po co pisać głupoty. Z kolei gęstość zaludnienia nieco ponad 2 tysiące na 1 km kwadratowy to dla miasta śmiesznie niska gęstość. Niech Pan to porówna z innymi miastami jak choćby Paryż, Moskwa lub choćby z samym Wrocławiem sprzed 1928 roku, kiedy to liczba mieszkańców na 1 kilometr kwadratowy znacznie przekraczała 10 tysięcy! Pana krótki tekst na siłę próbuje udowodnić, że Wrocław jest jakimś nadzwyczajnym miastem a tak nie jest. Słoma z butów i kompleksy z Pana wyłażą. I niewiedza.

zgłoś
k
kilgor

dyplomatołki z wioch tylko generują korki swoimi szrotami za 3 tysie kupionymi przez rodziców

zgłoś
j
janusz

erasmus zwany orgasmus, hiszpanie przyjezdzaja bzykac polki a z kolei nasze puszczalskie jada tam,swietna opcja :D ps jakie cenniki maja na dzis wroclawskie studentki?

zgłoś
b
ba

marzyć każdy potrafi a rzeczywistość ?????????????????

zgłoś
s
sudent

...menele się szykują na żniwa - UWAGA - unikajcie tego SYFU...

zgłoś
n
no future

Nie macie przyszłości, ze studiami czy bez. Max tego co was czeka to nudna, źle opłacana praca i kredyt na 40 lat. A później głodowa emerytura.

zgłoś
E
Ekonomista 4 rok dzienne

Uczę się 2 razy przed sesją. W pozostałych momentach nie ma takiej potrzeby. Zaliczenia bardzo często są co rok te same. Także wbijam z gotowymi odpowiedziami ;D do tego wiele imprez, duuużo alkoholu. I ładne laseczki, z którymi flirtuje się na zajęciach ;3 A przelewy od rodziców regularne, także można zaszaleć i zademonstrować swój status społeczny wśród ludzi :)

zgłoś
a
absolwent

Kolejna bzdura. Dobre studia są tak samo albo i więcej warte niż te zagranicą. Po prostu - trzeba się uczyć.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3