Piłka nożna: Śląsk zdecydował się na Zielińskiego. Rozmowy trwają

Jakub Guder
Paweł Zieliński (drugi z lewej) tutaj jeszcze w barwach Ślęzy, ale jeśli kluby się dogadają, to wkrótce powinien zostać zawodnikiem Śląska. Cena jest niewielka - udostępnienie stadionu na Oporowskiej
Paweł Zieliński (drugi z lewej) tutaj jeszcze w barwach Ślęzy, ale jeśli kluby się dogadają, to wkrótce powinien zostać zawodnikiem Śląska. Cena jest niewielka - udostępnienie stadionu na Oporowskiej fot. Polskapresse - Tomasz Hołod
Śląsk chciałby u siebie piłkarza Ślęzy Wrocław Pawła Zielińskiego. Ślęza chce grać na Oporowskiej, ale grają tam już rezerwy i juniorzy WKS-u a na dodatek pierwsza drużyna ma treningi.

Niestety, potwierdził się najczarniejszy scenariusz: Tomasza Hołotę czeka 1,5 miesiąca przerwy w treningach. - Tomek doznał złamania piątej kości śródstopia bez przemieszczenia. Przez sześć tygodni będzie miał unieruchomioną nogę i przechodzić będzie fizykoterapię. Dopiero po tym czasie rozpocznie rehabilitację - tłumaczy klubowy lekarz Wojciech Sznajder.
Przypomnijmy, że zawodnik WKS-u doznał urazu podczas ostatniego sparingu w Turcji. Zagrał 25 minut i po jednym ze starć z rywalem musiał opuścić boisko.

Na szczęście drobne są urazy Tadeusza Sochy i Pawła Zielińskiego. Ten pierwszy ma stłuczony staw skokowy, drugi - nadciągniętą torebkę stawową w kolanie. Szybko powinni wrócić do zdrowia.

WKS zdecydował się na zatrudnienie Zielińskiego, ale sprawa nie jest taka prosta, jakby się wydawało. Wczoraj dyrektor sekcji piłkarskiej Ślęzy Paweł Pałys był na Oporowskiej, by porozmawiać z prezesem Śląska Pawłem Żelemem o przenosinach piłkarza. - Mogę powiedzieć, że rozmawiamy. Wiadomo, jaka jest sytuacja WKS-u, że nie ma pieniędzy. Nasz warunek - a właściwie prośba o pomoc - cały czas jest taki sam. Chcielibyśmy wiosną grać swoje mecze na Oporowskiej, bo nie mamy gdzie się podziać. Prezes Żelem powiedział, że zobaczy, co się da zrobić - relacjonuje Pałys.

Niby to drobna sprawa, ale nie do końca komfortowa. Na Oporowskiej wiosną będą grały już rezerwy Śląska i juniorzy w Centralnej Lidze Juniorów, a dodatkowo zajęcia ma tam na co dzień pierwsza drużyna. Gdyby dołożyć do tego jeszcze jedną ekipę, to murawa - sztucznie podgrzewana wczesną wiosną - mogłaby tego nie wytrzymać. Tak czy inaczej, mamy nadzieję, że oba kluby się dogadają.

Jeszcze w poprzednim sezonie Ślęza rywali podejmowała na stadionie przy ul. Wróblewskiego, ale teraz właściciel podniósł koszty jego wynajmu i żółto-czerwonych nie stać na ten obiekt. Jesienią piłkarze Ślęzy tułali się po Wrocławiu, większość spotkań w roli gospodarzy rozgrywając na boisku na Zakrzowie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie