Piłka nożna. Pawłowski pod nadzorem. Jaka będzie przyszłość trenera Śląska?

Jakub Guder
Mówi się, że Pawłowskiego może zastąpić Grzegorz Kowalski (z lewej)
Mówi się, że Pawłowskiego może zastąpić Grzegorz Kowalski (z lewej) Tomasz Hołod
Mecze z Legią Warszawa i Pogonią Szczecin miały być - jak zapowiedział prezydent Rafał Dutkiewicz - dla Tadeusza Pawłowskiego „ostatnią szansą”. I chociaż gra drużyny trochę się poprawiła, to jednak Śląsk w tych spotkaniach nie strzelił bramki i zdobył tylko punkt. Co zatem z trenerem? Czy poprowadzi drużynę w jutrzejszym wyjazdowym pojedynku z Termalicą?

- Na tę chwilę nie podjęliśmy jeszcze żadnej decyzji. Być może spotkamy się jutro do południa i porozmawiamy, co dalej - powiedział nam wczoraj Włodzimierz Patalas, przewodniczący rady nadzorczej klubu.

Trudno zawyrokować, jakie mogą być losy Pawłowskiego. Po jego stronie stać pewnie będzie prezes Paweł Żelem, ale ostateczną decyzję podejmują i tak właściciele, dla których liczą się przede wszystkim wyniki. Kilkanaście dni temu już rozmawiali ze szkoleniowcem i sztabem. Pytali o powody słabej formy. Czy będą chcieli raz jeszcze wysłuchać trenera i dać mu szansę?

Z jednej strony jest bardzo mało czasu na zmianę szkoleniowca, bo już jutro kolejne spotkanie, ale jeśli następcą Pawłowskiego miałby być faktycznie Grzegorz Kowalski, to przecież od pewnego czasu jest już przy drużynie, prowadzi treningi i wie, jak to wszystko wygląda od wewnątrz. A może jednak obecny szkoleniowiec dostanie jeszcze votum zaufania do końca roku? To cztery mecze ligowe i arcyważny rewanż w ćwierćfinale Pucharu Polski z Zawiszą Bydgoszcz.

Sobotni mecz nie był wielkim widowiskiem, chociaż obaj trenerzy na konferencji prasowej chwalili jego tempo i liczbę stworzonych sytuacji podbramkowych. Zarówno Czesław Michniewicz, jak i Pawłowski byli zgodni, że remis to rezultat sprawiedliwy. Szkoda tylko, że był to remis bezbramkowy, bo nie dość, że kibiców znów przyszło zatrważająco mało (5200, w tym kilkuset ze Szczecina), to jeszcze nie zobaczyli goli, a chwilami trochę się jednak wynudzili.

Gospodarze starali się przejąć inicjatywę, częściej utrzymywać się przy piłce, rozgrywać akcję podaniami. Wychodziło to różnie, bo chociaż Pogoń ostatnio notuje też obniżkę formy, to jednak w kontrach groźni byli Patryk Małecki czy młody Marcin Listkowski. To znaczy tak samo groźni, jak niedokładni i chaotyczni. W pierwszej części spotkania najpoważniejszą okazję miał Śląsk. W 32 minucie w słupek trafił grający ponownie na skrzydle Paweł Zieliński, a dobitki Piotr Celebana (cały mecz bardzo aktywny) i Jacka Kiełba zostały zablokowane.

Na początku drugiej połowy do okazji strzeleckiej doszedł Kamil Dankowski. Dobrze wypatrzył go Tom Hateley, miękko wrzucił mu piłkę na głowę, ale Danek minimalnie się pomylił. W 62 minucie Flavio wyłożył na szesnasty metr piłkę Zielińskiemu. Ten nie miał nikogo wokół siebie, ale mimo to zdecydował się na uderzenie z pierwszej piłki. Efekt był łatwy do przewidzenia... 10 minut później swoją okazję miał też Kamil Biliński (zmienił Kiełba), ale strzelił za słabo i Jakub Słowik złapał piłkę.

W końcówce dwie szanse meczowe miał rezerwowy Władimir Dwaliszwili. Gruzin jednak najpierw nie potrafił wykończyć akcji, stojąc trzy metry przed bramką, a potem wychodząc z kontrą w przewadze 3 na 1... stracił futbolówkę.

- Jestem w 100 procentach przekonany, że gdy strzelimy gola i wygramy mecz, to przyjdzie pewność siebie i będziemy groźniejsi w ofensywie. Jest progres, poprawa, było dużo walki, biegania i z tego można być zadowolonym - powiedział po spotkaniu Tadeusz Pawłowski.

- Jaki jest nasz cel na te cztery ostatnie spotkania w tym roku? 12 punktów. Czy jest to możliwe? Dzisiaj graliśmy o zwycięstwo i jeżeli strzeli-my bramki, to jest to realne - stwierdził.

Jutro mecz w Niecieczy z Termalicą. Czy z Tadeuszem Pawłowskim na ławce trenerskiej? To się okaże - czekamy na decyzje.

Wideo

Komentarze 16

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mała frekfencja

A puzniej się dziwią że mało kibiców itd...jakby grali lepiej to i było by więcej kibiców...a tak niema na co iść i się patrzeć i tracić nerwy z porażki lub z kolejnego remisu....ale Pawłowski jak zawsze powie niebylo źle mieliśmy wiele akcji ale brakło szczęścia....jakby lepiej prowadził treningi i poprawił skuteczność to by piłkarze o niebo lepiej grali....kiedy władze klubu to zrozumieją i problem tkwi w trenerze a nie w pilkarzach

l
lops

Niestety jak się wypuszcza z klubu jedynych ludzi zdolnych trafić w bramkę z 16 metrów to efekt jest ! Marco i Pich na warunki Śląska byli jak Messi dla Barcelony. Gówniana polityka pseudooszczędności daje super efekty ! Jak się nie ma kasy to się nie gra w "ekstraklasie" ! Na stadion bazar ze Świebodzkiego a tych leszczy na Oporowską i pojedynki na szczycie z Polarem Wrocław. Pawłowski niestety natychmiast powinien odejść bo nie ma pojęcia jak ten syf ogarnąć .

f
fani

Sytuacja analogiczna jak z levym. Na co tu czekac, aż się całkowicie pogrążymy. Pawłowski opowiada bajeczki, a jego trenerka kojarzy mi się z wieczną wtopą z legią. Wstyd i hańba. Z trenerami tak jest że po pewnym czasie się wypalają i trzeba nowej miotły. Nad czym tu myślec. Totalna amatorka.

k
kkk

nie ze bronie Pawlowskiego bo ma sporo za uszami ale zwyczajnie w tej druzynie nie ma zawodnikow ofensywnych

T
Tedi

Koniec tej żenady pokażcie jaja tak jak pokazali w Krakowie ,trener do wymiany.

k
kaz

tylko zmiana trenera może coś zmienić.zmiana nieudacznka to konieczność,,Żelem też działa na szkodę klubu

r
roler

Żenada, nadzór to powinno mieć miasto i konsorcjum sportowe a nie Pawłowski. Zamiast sprzedać klub w całości komuś kto chce ten klub wyciągnąć na prostą to się sprzedaje 51% interesantom miasta! Którzy dają jakieś marne grosze tylko po to aby klub przetrwał a potem się napisze, winny trener i piłkarze że klub gra w 2 lidze.

w
wroclove

...w Europie, nie tylko w Polsce, warunek jest jeden - stabilność finansowa i (zwłaszcza) kadrowa klubu. Jeśli zrobią trenerem Kowalskiego, to gratuluję samopoczucia. Dam mu kredyt zaufania, ale z takim CV i takim "sprawami" to autorytetu wśród piłkarzy nie zbuduje - idę o zakład!

w
wroclove

Legioniści też tak grają, jakby chcieli mieć do czynienia z normalnym człowiekiem a nie homosovieticusem.

Kowalski mierny piłkarz, a trener wiadomo jaki i z czym na sumieniu, coś mi to wygląda na robienie sobie alibi przez Dutkiewicza i spółkę niby właścicieli Śląska (poza Hanem, ten wygląda na lokalnego patriotę). Kowalskiemu nie dadzą kasy na transfery, spuszczą WKS i tylko Max Boegl będzie słał listy dziękczynne.

Wrocławski Bayern, jeśli budowę zespołu zaczyna się od stadionu i dziury, w którą wciąga się bogu ducha winny klub, to życzę powodzenia.

P
Paluch

Od klubu należy odsunąć,ludzi takich jak Patalas i Żelem! Kasę kosza,za palenie glupa i dla nich każda zmiana bdzie na gorsze!

K
Kibic

Największym błędem było sprzedanie picha to był najlepszy atakujący śląska jak na ataku tak i na pomocy wszędzie było go pełno...dziwię się władza śląska że dalej trzymają Pawłowskiego...

p
pn

Żadnych konkretów a niestety z każdym meczem sytuacja Śląska się pogarsza. Ciągle jakieś "zobaczymy, popatrzymy, przyjrzymy się". Co to za ludzie kierują tym klubem ? !

b
bryś

Witamy w I Lidze!!!!

L
Likwidacja Patałachów !!!!

Jak to jaka przyszłość ? Tyko likwidacja tych patałachów ! Po co i dlaczego finansujemy z podatków prywatne przedsiębiorstwo ???????

z
zoom

Bądźmy realistami. Z tabeli jasno wynika, że do zdobycia 12 pkt potrzebowaliście SIEDEMNASTU meczów!

Dodaj ogłoszenie