Piłka nożna: Górnik Polkowice lepszy od Górnika Łęczna

Świętopełek Glegoła
3 pkt - Od takiej zdobyczy rozpoczęli rozgrywki I ligi piłkarze Górnika Polkowice
3 pkt - Od takiej zdobyczy rozpoczęli rozgrywki I ligi piłkarze Górnika Polkowice Fot. Piotr Krzyżanowski
Udostępnij:
Podopieczni Dominika Nowaka nie pozwolili rywalom wywieźć z Polkowic choćby punktu.

Lepszego początku Górnik Polkowice nie mógł sobie wymarzyć. Zielono-czarni grali do końca i dzięki trafieniu Damiana Piotrowskiego w końcówce spotkania trzy punkty zostały u gospodarzy.

- Zaczęliśmy bardzo nerwowo. Widać było wielkie ciśnienie na naszych zawodnikach. To był dla kilku z nich pierwszy mecz w I lidze, jesteśmy beniaminkiem, to dodatkowa presja. To wszystko przełożyło się na grę - relacjonuje trener gospodarzy Dominik Nowak. Sytuacji nie poprawiła też szybko stracona bramka, bo już w 9 minucie Brazylijczyk Wallace pewnie wykończył rzut rożny dla Łęcznej.

- W takiej sytuacji, kiedy w ważnym meczu szybko się traci bramkę, drużyna musi pokazać charakter. Na nas zadziałało to mobilizująco - wyjaśnia trener Nowak.

Polkowiczanie mocniej naparli i już w 26 minucie przypomniał o sobie kapitan czarno-zielonych Zbigniew Grzybowski, który wrzucił piłkę w pole karne graczy z Łęcznej, a tam, w zamieszaniu, nieszczęśliwie futbolówkę do własnej bramki wbił Krzysztof Kazimierczak.

W drugiej połowie długo żadna z drużyn nie mogła stworzyć sobie klarownej sytuacji. Kluczowym momentem okazała się 71 minuta, kiedy Veljko Nikitović otrzymał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko. Na polkowiczan podziałało to bardzo mobilizująco. - Nie chciałem zmieniać ustawienia. Przeważaliśmy, utrzymywaliśmy się przy piłce, to musiało przynieść efekt. Moją jedyną sugestią było, by boczni pomocnicy w pełni zaangażowali się w atak - wyjaśnia trener Nowak.

Uwaga przyniosła owoce w 88 minucie, kiedy po rzucie rożnym najlepiej w polu karnym gości zachował się Damian Piotrowski, który mocnym strzałem sprawił, iż to czarno-zieloni notują pierwsze 3 punkty.

- Nie jestem bohaterem tego meczu. Zwyciężył kolektyw. Pewnie, że ja mogę cieszyć się bardziej od kolegów, bo zdobyłem bramkę, ale ojców tego sukcesu jest wielu - skromnie stwierdza pomocnik wypożyczony z Zagłębia Lubin.

Piotrowski zwrócił też uwagę na wagę tego zwycięstwa - Na papierze przeciwnik był silniejszy, a mimo to zwyciężyliśmy. Od początku mocno na nas ruszyli i to przyniosło im bramkę. Dobrze, że potrafiliśmy się pozbierać i odwrócić losy meczu. - Teraz myślimy już o Podbeskidziu. W przygotowaniu pomoże mi Sebastian Szymański, który tą drużynę świetnie zna. Bielszczanie nie będą mieli przed nami tajemnic - zapowiada trener Nowak.

Górnik Polkowice - Górnik Łęczna 2:1(1:1)
Bramki: Kazimierczak 21 min - sam., Piotrowski 88 min - Wallace 9 min
Górnik Polkowice: Szymański - D. Małkowski, Pokorny, Smoliński, Opałacz, Ł. Małkowski, Salamoński, Soboń (58 Chyła), Piotrowski (89 Piątkowski), Wacławczyk, Grzybowski (72 Biliński)
Górnik Łęcza: Wierzchowski - Bożkow, Magdoń, Wallace, Kazimierczak, Stachyra (60 Zuber), Nikitović, Sołdecki (46 Niżnik), Miloseski, Paluchowski, Nildo (74 Zagurskas)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie