reklama

Na Borowskiej kończą się pieniądze. Szpital przekłada zabiegi

Celina Marchewka
Celina Marchewka
Zaktualizowano 
Na Borowskiej kończą się pieniądze. Szpital przekłada zabiegi Fot. Tomasz Ho£Od / Polska Press
Kilkuset pacjentów Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego przy Borowskiej we Wrocławiu otrzymało z placówki informację, że ich zabiegi, które miały się odbyć na oddziałach chirurgicznych, muszą zostać przeniesione na przyszły rok. Powód? Brak pieniędzy.

Pacjenci chirurgiczni, którzy mieli zaplanowane zabiegi w szpitalu przy Borowskiej jeszcze na ten rok, muszą uzbroić się w cierpliwość. Przedstawiciele placówki zadzwonili już do każdej takiej osoby i ją poinformowali o nowych terminach w 2020 roku.

Pieniądze z przyznanego szpitalowi ryczałtu kończą się, a wszystkie zabiegi wykonane ponad plan to byłby koszt, którego NFZ nie musi zwrócić. W przypadku szpitali, gdzie funkcjonują SORy, nie zawsze można z wyprzedzeniem rozplanować miesięczne koszty. Wystarczy, że na oddział ratunkowy zgłosi się większa liczba pacjentów, niż zakładano i ogólna suma wydanych pieniędzy w danym miesiącu może znacznie się zwiększyć, bo pilne przypadki także objęte są ryczałtem.

- Przenosimy tylko tych pacjentów, którzy mają planowe zabiegi, a ich stan nie zagraża życiu. Dużo osób trafia do nas w trybie nagłym i im musimy udzielić pomocy od razu. Wysokość ryczałtu nie pokrywa faktycznych potrzeb - wyjaśnia Monika Kowalska, rzecznik USK.

Placówka w tym roku już kilkukrotnie występowała do NFZ o zwiększenie finansowania. Prośby były argumentowane tym, że w szpitalu można by wykonywać więcej zabiegów. NFZ nie przychylił się jednak do tego wniosku.

- Dyrektorzy szpitali znali od początku roku wysokość budżetu na 2019 rok i mieli pełną informacje o kwotach na leczenie pacjentów. Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu każdego roku dostaje więcej pieniędzy. W 2018 roku była to kwota 585 mln zł, w tym roku jest to już 633 mln zł. Zaznaczyć trzeba, że rok kalendarzowy się nie skończył i kwota będzie wyższa ponieważ Dolnośląski Oddział Wojewódzki NFZ będzie rozliczał świadczenia nielimitowane zrealizowane w III i IV kwartale - mówi Joanna Mierzwińska, rzecznik dolnośląskiego oddziały NFZ.

Ryczałt dla każdego szpitala wylicza się na podstawie specjalnego algorytmu. W rozdzielaniu środków pod uwagę bierze się realizację planu w roku poprzednim (powyżej 98 procent), nadwykonania, dodatkowe środki w planie finansowym NFZ, a także wskaźniki jakościowe.

W pozostałych szpitalach na terenie Wrocławia na ten moment nie ma konieczności zmian w terminach zaplanowanych zabiegów.

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 91

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
30 października, 23:21, Gość:

Żeby zrobić biopsje leżałam w szpitalu 6 dni czy to nie jest marnotrastwo? Zajmowałam miejsce to raz jesc musieli dac to dwa. Biopsje robi sie w 1 dzień trzeba tylko pointormowac pacjenta że ma być na czczo. Brak informacji

Nikt nie ma czasu na rozmowę z pacjentem.badania pacjentów robią na akord. Sam szpital ok

Micha i wyro w skali szpitala na Borowskiej to realny koszt 15 złotych za dobę możesz leżeć nawet 15 dni i talk to dużej różnicy nie zrobi

G
Gość
30 października, 23:02, Ed:

Nie należy kombinować tylko trzeba uczyć się od mądrzejszych !

Według rankingu Eurostatu jakość wykonywanych usług przez czeską służbę zdrowia należy do najlepszych spośród wszystkich krajów przyjętych w 2004 r. do Unii Europejskiej. Czesi zawdzięczają to przede wszystkim wysokim nakładom finansowym.

Po pierwsze:

Wydatki na służbę zdrowia w Czechach wynoszą 7,8 proc. PKB (w Polsce 4,67 proc.)

Po drugie:

Czeski model finansowania opiera się głównie na składkach zdrowotnych odprowadzanych przez pracodawców i pracowników.

Od każdego zatrudnionego to 13,5 proc. jego miesięcznych dochodów (w Polsce – 9 proc.), z czego pracownik płaci 4,5 proc., zaś pracodawca dokłada pozostałe 9 proc.

Po trzecie:

W2008 r. w Czechach wprowadzono płatności przez pacjentów.

Każda wizyta u lekarza kosztuje 60 koron (ok. 10 zł), a za dzień pobytu w szpitalu pacjent płaci 200 koron (ok. 32 zł).

Zgodnie z ustawą ubezpieczeniem zdrowotnym objęte są osoby mające miejsce stałego zamieszkania w Republice Czeskiej oraz osoby niemające miejsca stałego zamieszkania w Republice Czeskiej, jeżeli są zatrudnione przez pracodawcę, który ma siedzibę lub stałe miejsce zamieszkania w Republice Czeskiej.

Płatnikami składki na ubezpieczenie zdrowotne są: ubezpieczeni zobowiązani do opłacania składki zdrowotnej, pracodawcy oraz państwo.

Do ubezpieczonych zobowiązanych do opłacania składki na ubezpieczenie zdrowotne ustawa zalicza pracowników oraz osoby pracujące na własny rachunek (prowadzące

działalność gospodarczą, rolnicy, przedstawiciele wolnych zawodów i in.

Państwo za pośrednictwem budżetu państwa opłaca składkę m. in. za dzieci pozostające na utrzymaniu rodziców lub opiekunów, osoby pobierające świadczenie emerytalne,

osoby otrzymujące zasiłek wychowawczy, kobiety na urlopie macierzyńskim, osoby otrzymujące świadczenie rodzicielskie lub inną pomoc pieniężną związaną z macierzyństwem, bezrobotnych poszukujących pracy, osoby ubogie lub niesamodzielne korzystające z pomocy społecznej, aresztowanych

i odbywających karę pozbawienia wolności, osoby długookresowo wykonujące prace w formie wolontariatu.

Pracodawca odprowadza składkę za swojego pracownika i opłaca jej część, pozostałą część składki opłaca pracownik.

Oczekiwanie na wizytę lekarza pierwszego kontaktu czy ginekologa nie może w Czechach przekraczać 35 minut, chirurga – 45 minut.

Najdłuższy czas przysługuje w przypadku oczekiwaniu na kardio- i neurochirurga, to 3 godziny.

W ministerialnym rozporządzeniu określone są również czasy oczekiwania na skomplikowane, zaplanowane wcześniej zabiegi.

Operacja zaćmy, której w Czechach poddają się bardzo często polscy pacjenci, musi zostać przeprowadzona najpóźniej w ciągu 30 tygodni od daty rejestracji.

Najdłużej czeka się w Czechach na zabieg endoprotezy biodra – do roku (w Polsce okres ten może wynosić nawet kilka lat).

31 października, 07:50, Gość:

Już słyszę ten lament Polaków, że jak to mają zapłacić 10 zł za wizytę u lekarza w przychodni a 33 zł za dobę pobytu w szpitalu.

31 października, 7:13, księgowy:

Może się trochę dokształcisz. W Polsce składki zdrowotnej płaci się 9% z czego 7,75% odlicza się od podatku. A wszystko jest po stronie pracownika.

A może Ty nauczysz się czytać ze zrozumieniem ? Ale myślę że na to już za późno...

S
Szmal zbedny

Na zabiegi zgloscie sie do Kaszpirowskiego!

G
Gość

jeśli chodzi o SORy to jeszcze tradycyjnie przypłyną w tym roku dwie fale pacjentów: świąteczne zatrucia grzybkami i łapy urwane w sylwestra

G
Gość
30 października, 23:02, Ed:

Nie należy kombinować tylko trzeba uczyć się od mądrzejszych !

Według rankingu Eurostatu jakość wykonywanych usług przez czeską służbę zdrowia należy do najlepszych spośród wszystkich krajów przyjętych w 2004 r. do Unii Europejskiej. Czesi zawdzięczają to przede wszystkim wysokim nakładom finansowym.

Po pierwsze:

Wydatki na służbę zdrowia w Czechach wynoszą 7,8 proc. PKB (w Polsce 4,67 proc.)

Po drugie:

Czeski model finansowania opiera się głównie na składkach zdrowotnych odprowadzanych przez pracodawców i pracowników.

Od każdego zatrudnionego to 13,5 proc. jego miesięcznych dochodów (w Polsce – 9 proc.), z czego pracownik płaci 4,5 proc., zaś pracodawca dokłada pozostałe 9 proc.

Po trzecie:

W2008 r. w Czechach wprowadzono płatności przez pacjentów.

Każda wizyta u lekarza kosztuje 60 koron (ok. 10 zł), a za dzień pobytu w szpitalu pacjent płaci 200 koron (ok. 32 zł).

Zgodnie z ustawą ubezpieczeniem zdrowotnym objęte są osoby mające miejsce stałego zamieszkania w Republice Czeskiej oraz osoby niemające miejsca stałego zamieszkania w Republice Czeskiej, jeżeli są zatrudnione przez pracodawcę, który ma siedzibę lub stałe miejsce zamieszkania w Republice Czeskiej.

Płatnikami składki na ubezpieczenie zdrowotne są: ubezpieczeni zobowiązani do opłacania składki zdrowotnej, pracodawcy oraz państwo.

Do ubezpieczonych zobowiązanych do opłacania składki na ubezpieczenie zdrowotne ustawa zalicza pracowników oraz osoby pracujące na własny rachunek (prowadzące

działalność gospodarczą, rolnicy, przedstawiciele wolnych zawodów i in.

Państwo za pośrednictwem budżetu państwa opłaca składkę m. in. za dzieci pozostające na utrzymaniu rodziców lub opiekunów, osoby pobierające świadczenie emerytalne,

osoby otrzymujące zasiłek wychowawczy, kobiety na urlopie macierzyńskim, osoby otrzymujące świadczenie rodzicielskie lub inną pomoc pieniężną związaną z macierzyństwem, bezrobotnych poszukujących pracy, osoby ubogie lub niesamodzielne korzystające z pomocy społecznej, aresztowanych

i odbywających karę pozbawienia wolności, osoby długookresowo wykonujące prace w formie wolontariatu.

Pracodawca odprowadza składkę za swojego pracownika i opłaca jej część, pozostałą część składki opłaca pracownik.

Oczekiwanie na wizytę lekarza pierwszego kontaktu czy ginekologa nie może w Czechach przekraczać 35 minut, chirurga – 45 minut.

Najdłuższy czas przysługuje w przypadku oczekiwaniu na kardio- i neurochirurga, to 3 godziny.

W ministerialnym rozporządzeniu określone są również czasy oczekiwania na skomplikowane, zaplanowane wcześniej zabiegi.

Operacja zaćmy, której w Czechach poddają się bardzo często polscy pacjenci, musi zostać przeprowadzona najpóźniej w ciągu 30 tygodni od daty rejestracji.

Najdłużej czeka się w Czechach na zabieg endoprotezy biodra – do roku (w Polsce okres ten może wynosić nawet kilka lat).

31 października, 15:54, Gość:

I jak ktoś coś mądrze napisze to oczywiście nie ma komentarzy :)

Dokładnie się z tym zgadzam co napisano powyżej. Myślę, że mamy ostatnią chwilę, żeby coś zrobić w tym kierunku inaczej system może się w PL naprawdę zawalić. Ale obecny rząd napewno tego nie ruszy. A szkoda.

31 października, 18:39, Gość:

Madre, madre tylko juz widze jak ludzie chetnie placa. Szczegolnie emeryci ktorxy czasem czesto odwiedzaja lekarzy i maja 800zl emerytury

ogolnie to powinno się płacic za wizytę nawet 5-10 zł znam osoby co już na wszystko były się badać tylko nie na głowę

G
Gość
31 października, 14:19, LGBT:

Ważne że jest kasa na organizowanie i zabezpieczanie tęczowych pochodów lgbt

31 października, 15:36, Gość:

Opodatkowac kisciol i przedewszystkim przestac go finansowac, przestac finandowac religie w szkołach i niepracujacych dzieciorobow.

Masz 100 % racji. Jeszcze oblozyc ich podatkami, jak wszystkich. To opowiadacze bajek.

G
Gość

To znaczy, że najwyższy czas aby wymienić zarządzających od wielu lat tą placówką! Władze Wrocławia?? Rektor?? Kto się odważy na wymianę kadry zarządzającej??

G
Gość
30 października, 23:02, Ed:

Nie należy kombinować tylko trzeba uczyć się od mądrzejszych !

Według rankingu Eurostatu jakość wykonywanych usług przez czeską służbę zdrowia należy do najlepszych spośród wszystkich krajów przyjętych w 2004 r. do Unii Europejskiej. Czesi zawdzięczają to przede wszystkim wysokim nakładom finansowym.

Po pierwsze:

Wydatki na służbę zdrowia w Czechach wynoszą 7,8 proc. PKB (w Polsce 4,67 proc.)

Po drugie:

Czeski model finansowania opiera się głównie na składkach zdrowotnych odprowadzanych przez pracodawców i pracowników.

Od każdego zatrudnionego to 13,5 proc. jego miesięcznych dochodów (w Polsce – 9 proc.), z czego pracownik płaci 4,5 proc., zaś pracodawca dokłada pozostałe 9 proc.

Po trzecie:

W2008 r. w Czechach wprowadzono płatności przez pacjentów.

Każda wizyta u lekarza kosztuje 60 koron (ok. 10 zł), a za dzień pobytu w szpitalu pacjent płaci 200 koron (ok. 32 zł).

Zgodnie z ustawą ubezpieczeniem zdrowotnym objęte są osoby mające miejsce stałego zamieszkania w Republice Czeskiej oraz osoby niemające miejsca stałego zamieszkania w Republice Czeskiej, jeżeli są zatrudnione przez pracodawcę, który ma siedzibę lub stałe miejsce zamieszkania w Republice Czeskiej.

Płatnikami składki na ubezpieczenie zdrowotne są: ubezpieczeni zobowiązani do opłacania składki zdrowotnej, pracodawcy oraz państwo.

Do ubezpieczonych zobowiązanych do opłacania składki na ubezpieczenie zdrowotne ustawa zalicza pracowników oraz osoby pracujące na własny rachunek (prowadzące

działalność gospodarczą, rolnicy, przedstawiciele wolnych zawodów i in.

Państwo za pośrednictwem budżetu państwa opłaca składkę m. in. za dzieci pozostające na utrzymaniu rodziców lub opiekunów, osoby pobierające świadczenie emerytalne,

osoby otrzymujące zasiłek wychowawczy, kobiety na urlopie macierzyńskim, osoby otrzymujące świadczenie rodzicielskie lub inną pomoc pieniężną związaną z macierzyństwem, bezrobotnych poszukujących pracy, osoby ubogie lub niesamodzielne korzystające z pomocy społecznej, aresztowanych

i odbywających karę pozbawienia wolności, osoby długookresowo wykonujące prace w formie wolontariatu.

Pracodawca odprowadza składkę za swojego pracownika i opłaca jej część, pozostałą część składki opłaca pracownik.

Oczekiwanie na wizytę lekarza pierwszego kontaktu czy ginekologa nie może w Czechach przekraczać 35 minut, chirurga – 45 minut.

Najdłuższy czas przysługuje w przypadku oczekiwaniu na kardio- i neurochirurga, to 3 godziny.

W ministerialnym rozporządzeniu określone są również czasy oczekiwania na skomplikowane, zaplanowane wcześniej zabiegi.

Operacja zaćmy, której w Czechach poddają się bardzo często polscy pacjenci, musi zostać przeprowadzona najpóźniej w ciągu 30 tygodni od daty rejestracji.

Najdłużej czeka się w Czechach na zabieg endoprotezy biodra – do roku (w Polsce okres ten może wynosić nawet kilka lat).

31 października, 15:54, Gość:

I jak ktoś coś mądrze napisze to oczywiście nie ma komentarzy :)

Dokładnie się z tym zgadzam co napisano powyżej. Myślę, że mamy ostatnią chwilę, żeby coś zrobić w tym kierunku inaczej system może się w PL naprawdę zawalić. Ale obecny rząd napewno tego nie ruszy. A szkoda.

Madre, madre tylko juz widze jak ludzie chetnie placa. Szczegolnie emeryci ktorxy czasem czesto odwiedzaja lekarzy i maja 800zl emerytury

o
olop
31 października, 8:25, Rysiek:

Ale na Arlekiny i world games to kasa jest...

31 października, 08:46, Gość:

Rysiu jak nie trawię Sutryka i Dutkiewicza to muszę stanąć w ich obronie, to nie Ich wina tylko PiSu

31 października, 15:26, Rysiek:

Ale szpital należy do Gminy i Gmina powinna zasilać szpitale, a nie marnować kasę na bzdety, które mieszkańcom nie służą.

Żaden szpital w Polscenie należy do gminy.

p
pacjent

a ja tam [ierdple kolejki lece na sor oszukac ich i przyjma mneie

G
Gość
30 października, 23:02, Ed:

Nie należy kombinować tylko trzeba uczyć się od mądrzejszych !

Według rankingu Eurostatu jakość wykonywanych usług przez czeską służbę zdrowia należy do najlepszych spośród wszystkich krajów przyjętych w 2004 r. do Unii Europejskiej. Czesi zawdzięczają to przede wszystkim wysokim nakładom finansowym.

Po pierwsze:

Wydatki na służbę zdrowia w Czechach wynoszą 7,8 proc. PKB (w Polsce 4,67 proc.)

Po drugie:

Czeski model finansowania opiera się głównie na składkach zdrowotnych odprowadzanych przez pracodawców i pracowników.

Od każdego zatrudnionego to 13,5 proc. jego miesięcznych dochodów (w Polsce – 9 proc.), z czego pracownik płaci 4,5 proc., zaś pracodawca dokłada pozostałe 9 proc.

Po trzecie:

W2008 r. w Czechach wprowadzono płatności przez pacjentów.

Każda wizyta u lekarza kosztuje 60 koron (ok. 10 zł), a za dzień pobytu w szpitalu pacjent płaci 200 koron (ok. 32 zł).

Zgodnie z ustawą ubezpieczeniem zdrowotnym objęte są osoby mające miejsce stałego zamieszkania w Republice Czeskiej oraz osoby niemające miejsca stałego zamieszkania w Republice Czeskiej, jeżeli są zatrudnione przez pracodawcę, który ma siedzibę lub stałe miejsce zamieszkania w Republice Czeskiej.

Płatnikami składki na ubezpieczenie zdrowotne są: ubezpieczeni zobowiązani do opłacania składki zdrowotnej, pracodawcy oraz państwo.

Do ubezpieczonych zobowiązanych do opłacania składki na ubezpieczenie zdrowotne ustawa zalicza pracowników oraz osoby pracujące na własny rachunek (prowadzące

działalność gospodarczą, rolnicy, przedstawiciele wolnych zawodów i in.

Państwo za pośrednictwem budżetu państwa opłaca składkę m. in. za dzieci pozostające na utrzymaniu rodziców lub opiekunów, osoby pobierające świadczenie emerytalne,

osoby otrzymujące zasiłek wychowawczy, kobiety na urlopie macierzyńskim, osoby otrzymujące świadczenie rodzicielskie lub inną pomoc pieniężną związaną z macierzyństwem, bezrobotnych poszukujących pracy, osoby ubogie lub niesamodzielne korzystające z pomocy społecznej, aresztowanych

i odbywających karę pozbawienia wolności, osoby długookresowo wykonujące prace w formie wolontariatu.

Pracodawca odprowadza składkę za swojego pracownika i opłaca jej część, pozostałą część składki opłaca pracownik.

Oczekiwanie na wizytę lekarza pierwszego kontaktu czy ginekologa nie może w Czechach przekraczać 35 minut, chirurga – 45 minut.

Najdłuższy czas przysługuje w przypadku oczekiwaniu na kardio- i neurochirurga, to 3 godziny.

W ministerialnym rozporządzeniu określone są również czasy oczekiwania na skomplikowane, zaplanowane wcześniej zabiegi.

Operacja zaćmy, której w Czechach poddają się bardzo często polscy pacjenci, musi zostać przeprowadzona najpóźniej w ciągu 30 tygodni od daty rejestracji.

Najdłużej czeka się w Czechach na zabieg endoprotezy biodra – do roku (w Polsce okres ten może wynosić nawet kilka lat).

I jak ktoś coś mądrze napisze to oczywiście nie ma komentarzy :)

Dokładnie się z tym zgadzam co napisano powyżej. Myślę, że mamy ostatnią chwilę, żeby coś zrobić w tym kierunku inaczej system może się w PL naprawdę zawalić. Ale obecny rząd napewno tego nie ruszy. A szkoda.

A
Alojzy

Gdybym miał możliwość rezygnacji z ubezpieczenia w NFZ i ubezpieczenia się we własnym zakresie, już dawno bym to zrobił.

a
a

Proste z tego rozwiązanie, żeby nie czekać ze skierowaniem na zabieg lub badanie, a zgłaszać się do SOR. Tak zachęcają do omijania SORów argumentując, że jest dla najbardziej potrzebujących, a koniec końców tam pójdziesz, bo przesuną ci termin w nieskończoność.

G
Gość
31 października, 15:20, Krwiopijcy:

Lekarze zarabiają po 20 000 na rękę oto powód naszego stanu służby zdrowia

A wiesz ile kosztuje ubezpieczenie żeby się chronić przed szukającymi kasy? Ryzyko duże to i kasa duża

G
Gość
31 października, 14:19, LGBT:

Ważne że jest kasa na organizowanie i zabezpieczanie tęczowych pochodów lgbt

Opodatkowac kisciol i przedewszystkim przestac go finansowac, przestac finandowac religie w szkołach i niepracujacych dzieciorobow.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3