Myśliwy zastrzelił żonę, bo myślał że to dzik

Małgorzata MoczulskaZaktualizowano 
<a href="http://www.gazetawroclawska.pl/stronaglowna/449953,niemcza-wizja-lokalna-z-mysliwym-ktory-zastrzelil-swoja-zone,id,t.html" rel="nofollow">Czytaj też:</a>
Czytaj też: Marcin Oliva Soto
Do tragedii doszło w niedzielę w nocy, na skraju lasu w Niemczy, koło Dzierżoniowa. Myśliwi z miejscowego Koła Łowieckiego "Ponowa" zorganizowali tu polowanie na dziki. 40-letni Jacek W. siedział przyczajony w krzakach. Nagle, w odległości 100 metrów, zobaczył zarys postaci. Był święcie przekonany, że to dzik. Nie zastanawiając się długo, przymierzył broń i strzelił. Wedy rozległ się przeraźliwy krzyk.

- Okazało się, że to nie było zwierzę, a bliscy myśliwego: jego żona oraz 38-letni przyjaciel z Piławy Dolnej, też myśliwy, ze swoją żoną - opowiada nadkomisarz Mariusz Furgała z Komendy Powiatowej Policji w Dzierżoniowie.

Kula wystrzelona przez Jacka W. zabiła jego żonę, 43-letnią Anetę W., która, mimo reanimacji, zmarła po kilkunastu minutach. Pocisk trafił ją w brzuch, co najprawdopodobniej spowodowało krwotok wewnętrzny. Myśliwy został zatrzymany. Był trzeźwy, podobnie jak inni uczestnicy polowania. Miał też niezbędne dokumenty łowieckie. Usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. Grozi mu do 5 lat więzienia.

Czytaj też: Wizja lokalna po tragicznym polowaniu w Niemczy

Nie został jednak aresztowany. Najprawdopodobniej dziś wróci do domu, do Krakowa. - Nie było potrzeby stosowania środków zapobiegawczych - tłumaczy Zbigniew Kata, zastępca prokuratora rejonowego w Dzierżoniowie.

Mężczyzna przyznał się bowiem do winy i złożył obszerne wyjaśnienia. Śledczym mówił, że nigdy sobie nie wybaczy tego, co zrobił, że w jednej chwili runęło całe jego życie i nie wie, jak spojrzy w oczy dwójce swoich nastoletnich dzieci. Tłumaczył, że żona Aneta od lat dzieliła z nim pasję polowań. Sama wprawdzie nie strzelała, ale lubiła spędzać czas w lesie, z dala od zgiełku miasta. Na Dolny Śląsk przyjeżdżali często. Byli zaprzyjaźnieni z myśliwym mieszkającym w Piławie Dolnej. Niedziela to był ich ostatni dzień pobytu, a polowania jak dotąd nie były udane. Dlatego, kiedy zobaczył w oddali, jak mu się wydawało, dzika, stracił głowę. I mimo że posiadał strzelbę z lunetą, miał profesjonalną latarkę, nie sprawdził, czy to na pewno zwierzę.

Kiedy okazało się, że strzelał do żony, razem z przyjaciółmi próbowali ją jeszcze reanimować. Od razu wezwali też pogotowie ratunkowe. Lekarze na miejscu byli jednak dopiero po ponad 20 minutach. Do zdarzenia doszło bowiem na terenie podmokłym, z dala od jakiejkolwiek drogi. Załoga karetki kilkaset metrów musiała pokonać na nogach, w ciemności. To trwało. Kiedy ratownicy dotarli na miejsce, kobieta jeszcze żyła, ale podczas kolejnej próby reanimacji zmarła.

Jacek W. to krakowski deweloper, człowiek majętny. Polowania były jego pasją. Co roku przyjeżdżał na Dolny Śląsk. - To ogromna tragedia, jestem zszokowany - mówi Kazimierz Pękała, prezes Okręgowej Rady Łowieckiej w Wałbrzychu. Przyznaje, że wypadki się zdarzają. Jest ich kilka w roku, ale ten był wyjątkowo tragiczny.

- Pamiętajmy, że w kraju mamy ponad 110 tysięcy myśliwych. A to tylko ludzie, którzy, niestety, popełniają błędy - dodaje. Tłumaczy, że polowania teoretycznie są bardzo bezpieczne. A jeśli dochodzi do wypadku, wówczas zawsze winę ponosi człowiek. - Albo nieprawidłowo obchodzi się z bronią, albo też działa zbyt pochopnie. Myślę, że tak było w tej sytuacji. Zadziałała adrenalina - uważa prezes Pękała.

- Wypadki na polowaniach zawsze się zdarzały, a co gorsza, błędy popełniają nie tylko nowicjusze, ale również doświadczeni myśliwi - twierdzi Tadeusz Andrzejczak, rzecznik dyscyplinarny Polskiego Związku Łowieckiego, autor jedynej w Polsce książki o wypadkach myśliwych. Z danych Związku wynika, że w 2010 roku zginęły w Polsce na polowaniach cztery osoby, a postrzelonych zostało aż 18.

Andrzejczak tłumaczy, że nawet, gdy zachowuje się procedury, podczas oddawania strzałów z broni gładkolufowej ołowiane kule mogą odbić się od drzew, rykoszetować, wrócić i kogoś okaleczyć. - To są oczywiście nieprzewidywalne sytuacje. Ale są też i ewidentne naruszenia regulaminu polowań prowadzące do nieszczęść - dodaje myśliwy.

Przykładów nie trzeba daleko szukać. Rok temu nieopodal Torunia dwóch myśliwych chciało zapolować na dziki, które były widziane na polu kukurydzy. Po zmierzchu jeden z nich strzelił - jak mu się wydawało - do dzika. Okazało się, że jego celem była 54-letnia kobieta, która razem z mężem zbierała na polu kolby kukurydzy. Zmarła.

W styczniu tego roku w Zachodniopomorskiem dwaj zaprzyjaźnieni myśliwi wybrali się na polowanie. Każdy z nich zajął swoje stanowisko. W pewnym momencie młodszy z mężczyzn, 31-latek, zobaczył grupę dzików. Strzelił, jednak zamiast w zwierzynę, trafił w 59-letniego kolegę ukrytego w zaroślach na linii strzału. Strzał ze sztucera urwał myśliwemu nogę.
Na Dolnym Śląsku podobny wypadek miał miejsce 8 lat temu pod Dobromierzem. Tam również myśliwy, przez przypadek, na polowaniu postrzelił swojego kolegę. Mężczyzna zmarł w szpitalu.

polecane: FLESZ: Wybory do Parlamentu Europejskiego. To musisz wiedzieć.

Wideo

Materiał oryginalny: Myśliwy zastrzelił żonę, bo myślał że to dzik - Gazeta Wrocławska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 178

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
P
Pastuch

Faktycznie powinna łazić tylko po wybiegu, który wyznaczyła jej mąż, pan i władca, tylko w wyznaczonych porach.

zgłoś
D
Dark

Pierw trzeba się upewnić a później strzelać, ci myśliwi to jakaś totalna porażka

zgłoś
ł
łowca c*p

Sprytnie to ustawili. Kolega z żoną mu ją wystawili na cel a ten tylko nacisnął na spust. Max 5 lat więc pewnie dostanie ze 2, o ile nie w zawiasach. Najkorzystniejsza metoda pozbycia niedepilującej się żony.  

zgłoś
K
Kacper

Sory literówka wyżej nocy*

zgłoś
K
Kacper

Po co łaziła po lesie w środku pocy podczas polowania co innego jakby była z mężem ale on polował a ona se po lesie łaziła???

zgłoś
X
XYZ

Ten myśliwy to istny geniusz zbrodni,
Najlepiej zabić i pozbyć się dowodów lub śladów lub
Najlepsze jest nieumyślne zabójstwo, gość dostał wyrok w zawieszeniu i jest teraz wolny, zarówno od więzienia jak i od żony

zgłoś
A
Anonim

Pewnie myślał że to dzik no cóż pomylił się bo to locha była

zgłoś
S
Sebastian

Czy serio nikt z czytających to, nie jest na tyle inteligentny, aby spojrzeć na datę tego artykułu? Jest on z 2011 roku! A wszyscy myślą, że odnosi się on do aktualnych polowań na dziki xD

zgłoś
d
darek

Może jednak Bóg istnieje...

zgłoś
P
Paweł

Jak zapewniają myśliwi ponoć tylko oddają strzał w serce by się zwierzę nie męczyło. Wyszło szydło z worka. Strzelają do wszystkiego co się rusza. A tak notabene jak można pomylić sylwetkę zwierzęcia z żoną. Pewnie nie założył okularów. Szkoda Matki, która miała jeszcze ma dzieci do wychowania. Świeć Panie nad Jej duszą.

zgłoś
s
sowa

Po co tam polazla co nie wiedziala ze polowanie trwa ????

zgłoś
.

Powinien dostać karę za nieumyślne spowodwanie śmierci, skandal

zgłoś
G
Gość

Odróżnił żonę kolegi od swojej

zgłoś
P
Polak

Ciężko jest odróżnić kogoś z rodziny myśliwego od dzika. Jedyna różnica jest taka, że dziki mają rozum.

zgłoś
d
dd

daltego strach chodzić teraz po lesie

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3