Mój reporter: Kasjer wydał mi zbyt małą resztę? Co zrobić, by nie dać się oszukać?

Bartosz Józefiak
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne
Co należy zrobić w przypadku próby oszustwa przez Panią z Agencji Pocztowej, która nie wydaje całej reszty za opłaconą usługę pocztową? Przy opłacie za wysłanie paczki w kwocie 12,50 zł, zapłacono banknotem stuzłotowym, ale Pani w okienku wydaje resztę z kwoty 50 zł. Jak domagać się całej należności od Pani, która twierdzi, że nie otrzymała banknotu stuzłotowego tylko pięćdziesięciozłotowy? – pyta Adam Więcek. – Takie sytuacje mogą spotkać każdego, np. w sklepie, w kasie biletowej czy kiosku.

Odpowiedzi szukał reporter Bartosz Józefiak.

Najważniejsze w takiej sytuacji jest to, że nie wolno nam odchodzić od kasy. Pieniądze należy przeliczyć od razu przy okienku lub sklepowej ladzie. - Jeśli odejdziemy od kasy, nie będziemy w stanie udowodnić, ile wydano nam reszty – mówi Jerzy Barański, Miejski Rzecznik Konsumentów we Wrocławiu.

Zazwyczaj w takiej sytuacji kasjer po prostu się pomylił i od razu wyda nam resztę, jaką powinniśmy otrzymać. Ale nawet jeśli będzie upierał się przy swoim zdaniu, jesteśmy w stanie odzyskać nasze pieniądze. - Rozpoczynamy normalną procedurę reklamacyjną. Każdy sklep, lokal czy np. placówka pocztowa ma swój wewnętrzny regulamin, który określa, jak ona wygląda – tłumaczy rzecznik. Zazwyczaj w takich sytuacjach wzywany jest dyrektor sklepu lub placówki. Pieniądze z kasy są liczone przed komisją która stwierdza, czy stan w kasie się zgadza, czy też pieniędzy jest za dużo i klientowi należy się reszta.

Krzysztof Zaporowski z dolnośląskiej policji dodaje, że pomóc może też monitoring w sklepie. - Kierownik placówki musi zawiadomić policję, jeśli stwierdzi, że jego pracownik mógł dokonać kradzieży – mówi policjant. To jednak bardzo rzadkie przypadki. O wiele częściej zdarza się, że gdy robimy robimy zakupy w sklepie, płacimy za produkt w kasie większą cenę niż ta, która znajdowała się na półce. Jerzy Barański uczula, by po zakupach zawsze sprawdzać paragon. Jeśli stwierdzimy, że zapłaciliśmy więcej, powinniśmy złożyć reklamację. Przysługuje nam nawet, jeśli odeszliśmy już od kasy.

- Paragon jest naszym dowodem. W sklepach obowiązuje ta cena, która znajduje się na półkach, a nie ta, która wyświetli się kasjerowi – tłumaczy rzecznik konsumentów.

Wideo

Komentarze 23

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
25 kwietnia 2015, 20:52, Mike:

Szmata okradła mnie na 10 zł. Tylko ona jedna była na kasie, w sklepie nie było ruchu, nie było kolejki. Kupiłem frytki za 8 zł, dałem jej 20 zł. Pytała czy nie mam drobniej, dałem jeszcze 3 zł a szmata wydała mi 5 zł reszty zamiast 15 zł. Byłem zmęczony po spacerze, zamyślony, dopiero w domu się zorientowałem, że mnie okradła.

OD DZIŚ PŁACĘ TYLKO KARTĄ, ŻADNA SZMATA MNIE NIE OKRADNIE.

Okradnie, okradnie. W spożywczaku już czwarty raz ( w ciągu 2 miesięcy) zapłaciłam w euro po złodziejskim kursie. Pani w kasie robi focha, że terminal jest tak ustawiony, a ja widocznie mam dziwną kartę.

F
FLASZKA

Jak po 2.30zl za puszkę, to powinna zawołać 6.90zl...

Z
Zdumiona...

szanowny pan nie wiem czy mgr. (nie sądze), w aptece w Carrefour w Legnicy, nie wydał reszty ze 100zł. BYło to 40 zł. Kiedy moja mama zorientowała się, że nie dostała pieniedzy, miała paragon i leki które kupiłysmy. Nie było możliwości, aby pan w jakikolwiek sposób nam pomógł. Mama dała 100 zł, płacąc 60 i jakieś grosze. Pan wydał Jej sam paragon. czasem człowiek jest roztargniony, nie sprawdzi dokładnie, więc przestrzegam. Pan "mgr" z apteki to fatalny przypadek. przyszłyśmy spowrotem do apteki i poprosiłyśmy o pomoc. Na zapleczu siedziała kierowniczka, która zareagowała dopiero na moją prośbę, aby ja poprosił ów magister.Pan był głośny, krzyczał na mnie, że nie przeliczy kasetki i nic nie wziął. Pani Kierownik przyszła, zarządziła, że przeliczą kasetkę, oczywiście okazało się, że mgr (z odzysku) ma jeszcze manko na 12zł. Ostrzegam patrzcie jakie pieniądze dostajecie. Okazuje się, o zgrozo , że w tejże aptece nie ma również monitoringu. Pan dokładnie pamiętał, ile zostawił reszty na bilowniku, choć ja nie widziałam tej reszty. Czy takiemu gościowi nie jest głupio? czy myśli, że nie mam nic innego do roboty, niż stać i wytrząchać się z Nim za 40 zł. przecież, to jasne, że gdybym dostała resztę, na 100% nie wróciłabym się z Mamą i nie grałybyśmy idiotek. A pan zamiast w aptece, (kazał mi rozczytywać jakie dawkowanie jest na recepcie. phi)powinien pracować na cieciówce. Nie ubliżając nikomu, kto tam pracuje. Nienawidzę złodziejstwa. Kradzione nie tuczy ... szok!!!! A facet nieuprzejmy, krzyczał i mówił , że jestem śmieszna. zastanawiam się jak to załatwić. pewnie 40 zł wsadził sobie do kieszeni i dniówka większa... szkoda, bo ja tez pracuję i tez mam dziecko, moja mama przepracowała wiele lat jako pedagog. niewyobrażalne ...

k
klient

Niestety ale problem ciągle narasta.
Trzeba te sprawy poruszać w internecie by coś w tej kwestii ruszyło.
Dzisiaj w jednej "taniej" sieci zrobiłem zakupy i produkt został nabity podwójnie.
Często w pamięci staram się liczyć ile wyniesie rachunek ale często jest to niemożliwe (nieznana waga albo wiele produktów.

Dodatkowo zauważyłem, że w Polsce jeszcze (nie zawsze całe szczęście) traktuje się klienta jak oszusta próbującego wyłudzić 2 złote...!?

Trzeba paragon sprawdzać przy kasie, zwłaszcza jeśli wyświetlacz z ceną nie jest skierowany w naszą stronę (istnieje wtedy możliwość chociaż częściowego śledzenia ile zostaje nabite).

Sprawdzanie takie wydłuży czas spędzony w sklepie ale dlaczego mamy nie robić tego w imię uczciwości ogólnoludzkiej, że tak to nazwę.
Sklepy zmienią politykę po tym jak im się kolejki wydłużą o 20% (czytaj. zmniejszy się ilość klientów w jednostce czasu).

Pozdrawiam,
(wielokrotnie) oszukany

i
ico

kasjer bierze 100, rozmienia w kasie obok, na kasę wbija 50, wydaje z 50, 50 zostaje w kasie obok, przy kontroli wszystko jest ok. proste

w
wrocław magnolia park

też mi się to dzisiaj przytrafiło, kupując stanik sportowy po obniżonej cenie na metce, zostałam skasowana na cenę sprzed promocji, czyli 10 zł wiecęj. niesmaczne to i wkurzające.

M
Mike

Szmata okradła mnie na 10 zł. Tylko ona jedna była na kasie, w sklepie nie było ruchu, nie było kolejki. Kupiłem frytki za 8 zł, dałem jej 20 zł. Pytała czy nie mam drobniej, dałem jeszcze 3 zł a szmata wydała mi 5 zł reszty zamiast 15 zł. Byłem zmęczony po spacerze, zamyślony, dopiero w domu się zorientowałem, że mnie okradła.
OD DZIŚ PŁACĘ TYLKO KARTĄ, ŻADNA SZMATA MNIE NIE OKRADNIE.

O
OSZUKANA

WCZORAJ PLACAC W KASIE BANKNOTEM 100 ZL KASJERKA WYDAŁA MI Z BANKNOTU 50 ZŁOTOWEGO PO MOIM UPOMNIENIU PRZYSZŁA JAKAS KIEROWNICZKA ? I MOWI ZE KAZDY SIE MOZE POMULIC OK. MOŻE ALE JA WIEDZIAŁAM CO MIAŁAM W PORTFELU I CZYM PŁACIŁAM NIESTETY MOICH 50 ZŁOTYCH NIE ODZYSKAŁAM .KRADZIEZ W BIAŁY DZIEN SKANDAL .KOSZTOWAŁO MNIE TO TROCHE ZDROWIA I NERWÓW ALE JAK WIDAC MOZNA I TAK OKRADAC UCZCIWYCH LUDZI.

Ż
Żabka w Oławie

Zakupiłem 3 puszki Dr. Peper z ceną na półce 1,39 (promocja) i jeszcze kilka produktów. Zapłaciłem nie świadom tego że za dużo wyszło do zapłaty. W domu okazało się że na rachunku widnieje cena 2,30 za puszkę. Następnego dnia znów zawitałem w tej samej Żabce w Oławie i znów zakupiłem 3 puszki Dr. Peper i kasjerka mówi 6.60 wiec pytam po ile jest jedna puszka. 2,30 odparła. Powiedziałem grzecznie że zostałem poinformowany na etykiecie iż cena wynosi 1,30 Pani to sprawdziła i oddała pieniądze również za poprzednie zakupy z dnia wcześniej.

k
kasjer

Jesli dojdzie do takiej sytuacji,ze jestesmy pewni iz dostalismy za mala reszte w sklepie to ten fakt nalezy zglosic do punktu obslugi klienta i zazadac "przeliczenia kasjera".Sytuacja sie wyjasni i bedzie wiadomo czy kasjer/ka wydal/a zle czy dobrze

K
Krasnal Adamu

A jeśli kelnerka (np. w Coolturce) zabiera mi niedopite piwo?

K
Krasnal Adamu

A jeśli konduktor (np. na linii Wrocław - Jelenia Góra) wydał mi za mało reszty i poszedł sobie, zanim zdążyłem przeliczyć?
A jeśli w restauracji (np. w Casusie na Włodkowica) podano mi menu z nieaktualnymi cenami?
A jeśli w Żabce (np. na Drzewieckiego) wydano mi za mało reszty, a później stwierdzono, że w kasie jest debet?

w
wrocławianin

Kebabiarnia na Rynku stosowała takie praktyki. O drugiej w nocy płacisz banknotem 50zł i kasjer nie wydaje reszty. Po upomnieniu udaje zdziwienie i przeprasza, szybko rozliczajac się z gotówki. Ciekawe ilu pijanych ludzi było w ten sposób okradanych każdej nocy?

M
MB

A ja kiedyś w leśnickiej Biedronce miałem odwrotną sytuację - zapłaciłem banknotem 20 zł, a kasjerka wydała mi resztę jak z 50 zł. Uczciwość nakazała mi wrócić do kasy i oddać "omyłkowe" pieniądze, pomimo, że nie była to moja wina. Jakże wielkie było moje zdziwienie, gdy pani kasjerka nawet nie chciała mi dać wyjaśnić sytuacji i skwitowała to słynną regułką "po odejściu od kasy reklamacji nie uwzględnia się" :)

G
Gość

Bo przy płaceniu kartą kasjer nie może wklepać złej kwoty..

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3