Mercedes dachował na A4. Jest ślisko - uważajcie na siebie!

Mateusz Różański
Mateusz Różański
Mercedes dachował na A4. Jest ślisko - uważajcie na siebie!
Mercedes dachował na A4. Jest ślisko - uważajcie na siebie! OSP Zagrodno
W niedzielę, przed godz. 8 doszło do wypadku na 72 km dolnośląskiego odcinka autostrady A4 (na wysokości Zagrodna - w kierunku granicy z Niemcami). - Najprawdopodobniej kierowca samochodu nie zachował ostrożności na mokrej nawierzchni, wpadł w poślizg i dachował. Pojazdem podróżowały 4 osoby, które wydostały się z auta samodzielnie - informuje OSP w Zagrodnie. Droga jest przejezdna. Na miejscu pracowali strażacy z Zagrodna, Złotoryi, Chojnowa i Brochocina.

500 zł podwyżki dla mundurowych.

Wideo

Komentarze 20

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Młode auto .... malowany dach .. i ściema że po gradobiciu. Tylko ASO naprawy nie robiło .... ktoś w stodole wyklepał.

Ale w ofercie auto z polskiego ASO i serwisowane w ASO ... a o dzwonie cisza.
G
Gość
25 lipca, 9:37, Gość:

Policja absolutnie nie wydolna to fakt, mieszkam na legnickiej i dziwi się jak tu człowiek co kilka godzin nie ginie - ludzi chodzą na czerwonym, samochody przyjeżdżają na czerwonym, co chwilę ktoś pędzi ok 120-140 (ograniczenie 60), nocą wyścigi więcej niż 150

Jak są kontroli (2-3 razy na rok) to zazwyczaj zatrzymają jakiegoś dziadka w fabii pierwszej generacji i chyba mu mandat wypisują w ciągu godziny za przeterminowaną gaśnicę

26 lipca, 12:01, Gość:

Na Legnickiej jest 50 km/h - nie ma znaków, wiec miejskie prędkości obowiązują.

To na Lotniczej jest 60 km/h - są znaki.

Kto tyle jeździ ... nikt ... co robi policja ... nic.

Były firmy co za połowę wpływów stawiały fotoradary ... ale to było dla Polaków nieuczciwe.

pewnie jakiś polityk chciał "zabłysnąć" i polikwidował te fotoradary.

G
Gość
25 lipca, 9:37, Gość:

Policja absolutnie nie wydolna to fakt, mieszkam na legnickiej i dziwi się jak tu człowiek co kilka godzin nie ginie - ludzi chodzą na czerwonym, samochody przyjeżdżają na czerwonym, co chwilę ktoś pędzi ok 120-140 (ograniczenie 60), nocą wyścigi więcej niż 150

Jak są kontroli (2-3 razy na rok) to zazwyczaj zatrzymają jakiegoś dziadka w fabii pierwszej generacji i chyba mu mandat wypisują w ciągu godziny za przeterminowaną gaśnicę

Na Legnickiej jest 50 km/h - nie ma znaków, wiec miejskie prędkości obowiązują.

To na Lotniczej jest 60 km/h - są znaki.

G
Gość
25 lipca, 9:04, Gość:

Dobrze że nie zakryto rejestracji... Widać że policji dolnośląskiej dobrze się powodzi. Drogówka ma mnóstwo nieoznakowanych radiowozów, nie tylko Ople ale i luksusowe BMW. I na co tym podłym dziadom takie coś? Chyba tylko do wyłudzeń. A jak w sobotę zgłasza się problem z zakłócaniem ciszy nocnej, lub z sebixami drącymi ryja pod blokiem to nie ma komu przyjechać bo brak patroli. Patrole wypełnione conajmniej 2 psami zajęte są szukamiem problemów tak gdzie ich nie ma. Zamiast pilnować spokoju.

BMW problemu A4 sie nie załatwi .... o wiele wiele więcej kasy trzeba wyłożyć.

Potrzebne są komisariaty policji przy autostradach, helikoptery, drony monitoring.

Co takie BMW 350 tys. PLN tylko .... a tu miliardy trzeba wpompować.

G
Gość
25 lipca, 9:04, Gość:

Dobrze że nie zakryto rejestracji... Widać że policji dolnośląskiej dobrze się powodzi. Drogówka ma mnóstwo nieoznakowanych radiowozów, nie tylko Ople ale i luksusowe BMW. I na co tym podłym dziadom takie coś? Chyba tylko do wyłudzeń. A jak w sobotę zgłasza się problem z zakłócaniem ciszy nocnej, lub z sebixami drącymi ryja pod blokiem to nie ma komu przyjechać bo brak patroli. Patrole wypełnione conajmniej 2 psami zajęte są szukamiem problemów tak gdzie ich nie ma. Zamiast pilnować spokoju.

Bajki opowiadasz.

Wrocław po 20 -30 minutach już są.

Legnica 15-20 minut.

Telefon 112.

G
Gość
25 lipca, 9:37, Gość:

Policja absolutnie nie wydolna to fakt, mieszkam na legnickiej i dziwi się jak tu człowiek co kilka godzin nie ginie - ludzi chodzą na czerwonym, samochody przyjeżdżają na czerwonym, co chwilę ktoś pędzi ok 120-140 (ograniczenie 60), nocą wyścigi więcej niż 150

Jak są kontroli (2-3 razy na rok) to zazwyczaj zatrzymają jakiegoś dziadka w fabii pierwszej generacji i chyba mu mandat wypisują w ciągu godziny za przeterminowaną gaśnicę

25 lipca, 12:07, Gość:

Zgadzam się oprócz tej gaśnicy. Milicjant nie może nikogo ukarać za przeterminowana gaśnice ewentualnie tylko za jej brak.

Milicji w Polsce nie ma już od 30 lat.

G
Gość
25 lipca, 09:37, Gość:

Policja absolutnie nie wydolna to fakt, mieszkam na legnickiej i dziwi się jak tu człowiek co kilka godzin nie ginie - ludzi chodzą na czerwonym, samochody przyjeżdżają na czerwonym, co chwilę ktoś pędzi ok 120-140 (ograniczenie 60), nocą wyścigi więcej niż 150

Jak są kontroli (2-3 razy na rok) to zazwyczaj zatrzymają jakiegoś dziadka w fabii pierwszej generacji i chyba mu mandat wypisują w ciągu godziny za przeterminowaną gaśnicę

25 lipca, 20:10, Gość:

Legnicka jest wizytówką nieudolności Policji we Wrocławiu i bezkarności kierowców. Każdy praktycznie kto odwiedził Wrocław i miał okazję jechać Legnicką przyznaje, że to istny cyrk drogowego debilizmu. Może Policja po prostu czeka aż kierowcy sami się wyeliminują, tak jak ostatnio ten pajac, który na Legnickiej trzasnął w barierki. Z racji tego, że głupi ma zawsze szczęście - przeżył cymbał, a szkoda...

25 lipca, 20:19, Gość:

Mówiąc szczerze to sytuacje które maja miejsce na Legnickiej... mają już miejsce w całym mieście. Przecież wystarczy się przejść w okolicach Nowych Horyzontów, Św. Mikołaja czy Świdnickiej, żeby zobaczyć jak kierowcy pędzą, jeżdżą na czerwonym itd. O ścigaczach nie wspomnę, bo to już standard.

Latem rok temu na legnickiej widziałem rower jechał ponad 80 km/h ... takie coś elektryczne :) ... pewnie nieuprawnione do poruszania sie po drogach publicznych ... elektryczną hulajnogę też widziało się na grabiszyńskiej :), ba u mnie nawet dwóch jechało na niej :).

G
Gość
25 lipca, 09:37, Gość:

Policja absolutnie nie wydolna to fakt, mieszkam na legnickiej i dziwi się jak tu człowiek co kilka godzin nie ginie - ludzi chodzą na czerwonym, samochody przyjeżdżają na czerwonym, co chwilę ktoś pędzi ok 120-140 (ograniczenie 60), nocą wyścigi więcej niż 150

Jak są kontroli (2-3 razy na rok) to zazwyczaj zatrzymają jakiegoś dziadka w fabii pierwszej generacji i chyba mu mandat wypisują w ciągu godziny za przeterminowaną gaśnicę

25 lipca, 20:10, Gość:

Legnicka jest wizytówką nieudolności Policji we Wrocławiu i bezkarności kierowców. Każdy praktycznie kto odwiedził Wrocław i miał okazję jechać Legnicką przyznaje, że to istny cyrk drogowego debilizmu. Może Policja po prostu czeka aż kierowcy sami się wyeliminują, tak jak ostatnio ten pajac, który na Legnickiej trzasnął w barierki. Z racji tego, że głupi ma zawsze szczęście - przeżył cymbał, a szkoda...

25 lipca, 20:13, Gość:

Mieszkam przy Kwiskiej i też od lat mnie k*rwica bierze, że służby mają głęboko w poważaniu to co się dzieje na Legnickiej. Najbardziej wk*rwiające jest to, że nawet okien nie można otworzyć bo te ch*je na motorach wyścigi sobie urządzają po nocach. Okna pokoju dziecięcego wychodzą na Legnicką... Kiedy dzieci nie mogą spać i się budzą po nocach, ja też nie mogę spać. A później niewyspany do pracy muszę iść, moja żona tak samo... Ale Policja ma to w nosie. Mimo tego, że wiele razy zgłaszana była ta sprawa.

25 lipca, 20:20, Wojtek:

Zgadzam się i potwierdzam, mieszkam przy Na Ostatnim Groszu.

Tu wymagany jest drogi sprzęt ... fotoradary, kamery itd...

No ale popakowane auta byle gdzie .... to pieszy patrol wystarczy, przy okazji rowerzystów zamiotą itd ..... wyplewić z obywateli przyzwyczajenia jak on już 4 kółka ma .... to już trochę za późno.

Jeździłem rowerem po Niemczech z Niemcami i co mnie zaskoczyło ... ich "praworządność" ... jak nie było ścieżki rowerowej wszyscy grzecznie zeszli i przeprowadzili rowery na drugą stronę drogi .... to tylko ja Polak chciałem przejechać i opierniczylil mnie.

G
Gość
Po spodzie widać że nie najeździł się ten MB i już na złom.

Tak się kończy grzebanie w smartfonie zamiast kierować auto.
W
Wojtek
25 lipca, 09:37, Gość:

Policja absolutnie nie wydolna to fakt, mieszkam na legnickiej i dziwi się jak tu człowiek co kilka godzin nie ginie - ludzi chodzą na czerwonym, samochody przyjeżdżają na czerwonym, co chwilę ktoś pędzi ok 120-140 (ograniczenie 60), nocą wyścigi więcej niż 150

Jak są kontroli (2-3 razy na rok) to zazwyczaj zatrzymają jakiegoś dziadka w fabii pierwszej generacji i chyba mu mandat wypisują w ciągu godziny za przeterminowaną gaśnicę

25 lipca, 20:10, Gość:

Legnicka jest wizytówką nieudolności Policji we Wrocławiu i bezkarności kierowców. Każdy praktycznie kto odwiedził Wrocław i miał okazję jechać Legnicką przyznaje, że to istny cyrk drogowego debilizmu. Może Policja po prostu czeka aż kierowcy sami się wyeliminują, tak jak ostatnio ten pajac, który na Legnickiej trzasnął w barierki. Z racji tego, że głupi ma zawsze szczęście - przeżył cymbał, a szkoda...

25 lipca, 20:13, Gość:

Mieszkam przy Kwiskiej i też od lat mnie k*rwica bierze, że służby mają głęboko w poważaniu to co się dzieje na Legnickiej. Najbardziej wk*rwiające jest to, że nawet okien nie można otworzyć bo te ch*je na motorach wyścigi sobie urządzają po nocach. Okna pokoju dziecięcego wychodzą na Legnicką... Kiedy dzieci nie mogą spać i się budzą po nocach, ja też nie mogę spać. A później niewyspany do pracy muszę iść, moja żona tak samo... Ale Policja ma to w nosie. Mimo tego, że wiele razy zgłaszana była ta sprawa.

Zgadzam się i potwierdzam, mieszkam przy Na Ostatnim Groszu.

G
Gość
25 lipca, 09:37, Gość:

Policja absolutnie nie wydolna to fakt, mieszkam na legnickiej i dziwi się jak tu człowiek co kilka godzin nie ginie - ludzi chodzą na czerwonym, samochody przyjeżdżają na czerwonym, co chwilę ktoś pędzi ok 120-140 (ograniczenie 60), nocą wyścigi więcej niż 150

Jak są kontroli (2-3 razy na rok) to zazwyczaj zatrzymają jakiegoś dziadka w fabii pierwszej generacji i chyba mu mandat wypisują w ciągu godziny za przeterminowaną gaśnicę

25 lipca, 20:10, Gość:

Legnicka jest wizytówką nieudolności Policji we Wrocławiu i bezkarności kierowców. Każdy praktycznie kto odwiedził Wrocław i miał okazję jechać Legnicką przyznaje, że to istny cyrk drogowego debilizmu. Może Policja po prostu czeka aż kierowcy sami się wyeliminują, tak jak ostatnio ten pajac, który na Legnickiej trzasnął w barierki. Z racji tego, że głupi ma zawsze szczęście - przeżył cymbał, a szkoda...

Mówiąc szczerze to sytuacje które maja miejsce na Legnickiej... mają już miejsce w całym mieście. Przecież wystarczy się przejść w okolicach Nowych Horyzontów, Św. Mikołaja czy Świdnickiej, żeby zobaczyć jak kierowcy pędzą, jeżdżą na czerwonym itd. O ścigaczach nie wspomnę, bo to już standard.

M
Marta
25 lipca, 09:37, Gość:

Policja absolutnie nie wydolna to fakt, mieszkam na legnickiej i dziwi się jak tu człowiek co kilka godzin nie ginie - ludzi chodzą na czerwonym, samochody przyjeżdżają na czerwonym, co chwilę ktoś pędzi ok 120-140 (ograniczenie 60), nocą wyścigi więcej niż 150

Jak są kontroli (2-3 razy na rok) to zazwyczaj zatrzymają jakiegoś dziadka w fabii pierwszej generacji i chyba mu mandat wypisują w ciągu godziny za przeterminowaną gaśnicę

25 lipca, 20:10, Gość:

Legnicka jest wizytówką nieudolności Policji we Wrocławiu i bezkarności kierowców. Każdy praktycznie kto odwiedził Wrocław i miał okazję jechać Legnicką przyznaje, że to istny cyrk drogowego debilizmu. Może Policja po prostu czeka aż kierowcy sami się wyeliminują, tak jak ostatnio ten pajac, który na Legnickiej trzasnął w barierki. Z racji tego, że głupi ma zawsze szczęście - przeżył cymbał, a szkoda...

25 lipca, 20:13, Gość:

Mieszkam przy Kwiskiej i też od lat mnie k*rwica bierze, że służby mają głęboko w poważaniu to co się dzieje na Legnickiej. Najbardziej wk*rwiające jest to, że nawet okien nie można otworzyć bo te ch*je na motorach wyścigi sobie urządzają po nocach. Okna pokoju dziecięcego wychodzą na Legnicką... Kiedy dzieci nie mogą spać i się budzą po nocach, ja też nie mogę spać. A później niewyspany do pracy muszę iść, moja żona tak samo... Ale Policja ma to w nosie. Mimo tego, że wiele razy zgłaszana była ta sprawa.

Wiem, że to ponoć nic nie daje, ale można spróbować zgłosić sprawę na Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa, chociaż doszły mnie słuchy, ze tam gdzie zgłoszenia są "niewygodne" Policja je usuwa. Z drugiej strony, może dobrze by było stanąć np na przystanku czy gdzieś w okolicy skrzyzowana, nagrac kilka filmów i wysłać je na właściwą skrzynkę mailową ze strony Stop Agresji Drogowej. Dla każdego miasta jest inny adres mailowy.

Tyle, że znowu przyznaję, że Policja we Wrocławiu bardzo słabo reaguje na takie rzeczy. Nie ma czym jej chwalić.

G
Gość
25 lipca, 09:37, Gość:

Policja absolutnie nie wydolna to fakt, mieszkam na legnickiej i dziwi się jak tu człowiek co kilka godzin nie ginie - ludzi chodzą na czerwonym, samochody przyjeżdżają na czerwonym, co chwilę ktoś pędzi ok 120-140 (ograniczenie 60), nocą wyścigi więcej niż 150

Jak są kontroli (2-3 razy na rok) to zazwyczaj zatrzymają jakiegoś dziadka w fabii pierwszej generacji i chyba mu mandat wypisują w ciągu godziny za przeterminowaną gaśnicę

25 lipca, 20:10, Gość:

Legnicka jest wizytówką nieudolności Policji we Wrocławiu i bezkarności kierowców. Każdy praktycznie kto odwiedził Wrocław i miał okazję jechać Legnicką przyznaje, że to istny cyrk drogowego debilizmu. Może Policja po prostu czeka aż kierowcy sami się wyeliminują, tak jak ostatnio ten pajac, który na Legnickiej trzasnął w barierki. Z racji tego, że głupi ma zawsze szczęście - przeżył cymbał, a szkoda...

Mieszkam przy Kwiskiej i też od lat mnie k*rwica bierze, że służby mają głęboko w poważaniu to co się dzieje na Legnickiej. Najbardziej wk*rwiające jest to, że nawet okien nie można otworzyć bo te ch*je na motorach wyścigi sobie urządzają po nocach. Okna pokoju dziecięcego wychodzą na Legnicką... Kiedy dzieci nie mogą spać i się budzą po nocach, ja też nie mogę spać. A później niewyspany do pracy muszę iść, moja żona tak samo... Ale Policja ma to w nosie. Mimo tego, że wiele razy zgłaszana była ta sprawa.

G
Gość
25 lipca, 09:37, Gość:

Policja absolutnie nie wydolna to fakt, mieszkam na legnickiej i dziwi się jak tu człowiek co kilka godzin nie ginie - ludzi chodzą na czerwonym, samochody przyjeżdżają na czerwonym, co chwilę ktoś pędzi ok 120-140 (ograniczenie 60), nocą wyścigi więcej niż 150

Jak są kontroli (2-3 razy na rok) to zazwyczaj zatrzymają jakiegoś dziadka w fabii pierwszej generacji i chyba mu mandat wypisują w ciągu godziny za przeterminowaną gaśnicę

Legnicka jest wizytówką nieudolności Policji we Wrocławiu i bezkarności kierowców. Każdy praktycznie kto odwiedził Wrocław i miał okazję jechać Legnicką przyznaje, że to istny cyrk drogowego debilizmu. Może Policja po prostu czeka aż kierowcy sami się wyeliminują, tak jak ostatnio ten pajac, który na Legnickiej trzasnął w barierki. Z racji tego, że głupi ma zawsze szczęście - przeżył cymbał, a szkoda...

G
Gość
25 lipca, 9:26, Gość:

Czy komuś szkoda kierowcy merca? Mnie nie :)

25 lipca, 11:30, Gość:

Nam ciebie też nie szkoda.

wart Pac pałaca. a tym polega kapitalizm(www.experientia.wroclaw.pl), poducz sie ekonomii,socjologii od wroclawskich profesorów

Dodaj ogłoszenie