Lokatorzy walczą o windy w blokach. W batalii może pomóc planowana zmiana przepisów

Marcin Kruk
Marcin Kruk
Mieszkańcy wysokiej części budynku mają windy, ci z niskiej chcieliby mieć, by starzejąc się mogli swobodnie poruszać się
Mieszkańcy wysokiej części budynku mają windy, ci z niskiej chcieliby mieć, by starzejąc się mogli swobodnie poruszać się Google
Udostępnij:
Winda musi być w bloku wyższym niż 4 piętra. W już istniejących budynkach można ją dobudować, ale przekonanie członków wspólnoty lub spółdzielni jest bardzo trudne. Doświadcza tego grupa mieszkańców niskich bloków na jednym z wrocławskich osiedli. - Kiedy drugie referendum pokazało, że większość jest przeciw i spółdzielnia mogła ogłosić, że odstępuje od inwestycji, te starsze panie po operacjach bioder płakały - mówi jedna z mieszkanek. Jednak przepisy mają się zmienić, co byłoby wybawieniem dla ludzi schorowanych czy mających trudności w poruszaniu się.

Brak windy w bloku bywa poważnym utrudnieniem dla osób starszych lub z ograniczoną możliwością poruszania się. W drugiej połowie poprzedniego wieku powstało wiele budynków mających tylko 4 piętra. Przepisy mówią, że w takich blokach nie trzeba budować windy. To u schyłku PRL-u było ważne, bo pozwalało obniżyć koszty budowy. Dziś także deweloperzy tam gdzie nie muszą, wind nie instalują.

Brak windy w niskich blokach zaczyna doskwierać teraz wraz ze starzeniem się ich mieszkańców. Są osoby, które przez miesiące nie wychodzą z mieszkania, ponieważ jest to dla nich zbyt duży wysiłek.

We Wrocławiu, podobnie jak w całej Polsce, coraz więcej wspólnot zabiega o wybudowanie wind w blokach. Od około 10 lat taką batalię prowadzą mieszkańcy kilku budynków przy ul. Nowodworskiej i Rogowskiej.

- To taka inwestycja, do której zrealizowania spółdzielnia chce lub musi zobligować wszystkich mieszkańców nieruchomości. Nasz problem polega na tym, że mamy specyficzne bloki. Każdy z 4 budynków składa się z części wyższych z windami (4-6 bram) i niższych bez wind (2-3 bramy). W niskich klatkach jest po 21 mieszkań, zatem stanowimy zdecydowaną mniejszość. Przeprowadzone referendum w sprawie wzięcia kredytu i obciążenia wszystkich mieszkańców bloku nigdy nie będzie miało sensu - wyjaśnia jedna z mieszkanek czteropiętrowego bloku Katarzyna Wawrzyniak.

Mieszkańcy bloków “niskich” próbują przekonać tych z bloków “wysokich”, że wbudowanie wind jest konieczne. Spółdzielnia mieszkaniowa zorganizowała drugie referendum, w którym, w uproszczeniu, zapytała mieszkańców czy są skłonni “zrzucać” się na kredyt na budowę wind. Jak mówi Wawrzyniak, chociaż kredyt byłby oprocentowany zaledwie 0,15% w skali roku i z kilkudziesięcioprocentowym dofinansowaniem z budżetu państwa, nie jest zaskoczeniem, że większość nie chciała. Zrzucać mieliby się przecież także ci, którzy windy mają. Wawrzyniak przypomina jednak, że mieszkańcy bloków bez wind także płacą składki na fundusz remontowy, których część jest przeznaczona na utrzymanie wind.

Potyczka trwa: mieszkańcy, zarówno przeciwnicy, jak i zwolennicy budowy wind piszą do spółdzielni, spółdzielnia odpowiada. Wyceniła wstępnie koszt jednej windy na 400 tys. zł. Mieszkańcy uważają, że przy budowie 10 cena byłaby niższa.

- Łazik wylądował na Marsie, a my w 21 wieku nie możemy wybudować wind, żeby zlikwidować bariery architektoniczne i ulżyć szczególnie starszym, schorowanym ludziom. Kiedy drugie referendum pokazało, że większość jest znów przeciw. Spółdzielnia ogłosiła, że odstępuje od inwestycji. Słyszałam, że te starsze panie po operacjach bioder płakały, kiedy się o tym dowiedziały. Na pewno nie odpuścimy i nie zostawimy tego. Żal patrzeć na starszych ludzi, ale my też się starzejemy i nas to też będzie czekało - mówi Wawrzyniak

Adwokat Katarzyna Dobrowolska z kancelarii Zatorski & Wspólnicy przekonuje, że pogodzenie interesów wszystkich stron w podobnych sprawach jest skomplikowane. Zarząd spółdzielni lub wspólnoty musi zapytać mieszkańców przed rozpoczęciem inwestycji, a mieszkańcy, których sprawa nie dotyczy, niechętnie będą płacić. Nadzieją może być zmiana przepisów, którą szykuje rząd.

- Nadal obowiązuje przepis określający, że winda musi być w budynkach, w których różnica poziomów posadzek między pierwszą i ostatnią kondygnacją wynosi więcej niż 9,5 metra. W praktyce oznacza to, że w blokach, które mają cztery piętra nie trzeba budować windy. W lipcu 2020 był przedstawiony projekt zmiany rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie przewidywał m.in., że w blokach od 3 kondygnacji muszą być windy. Ale projekt obecnie nawet nie jest na etapie konsultacji społecznych, więc do jego przyjęcia jeszcze bardzo daleka droga - informuje adwokat Katarzyna Dobrowolska z kancelarii Zatorski & Wspólnicy.

Wspomniane zmiany określają, że w dźwig osobowy musiałyby być wyposażone budynki użyteczności publicznej lub budynki zamieszkania zbiorowego, takie jak hostele, motele mające dwie lub więcej kondygnacji oraz budynki wielorodzinne, które mają trzy kondygnacje lub więcej. W niższych budynkach należy zapewnić dostęp do każdej kondygnacji przez zainstalowanie urządzeń podnoszących. Co istotne, windy musiałby być dobudowane także w budynkach, w których pierwotnie ich nie było. Tam, gdzie konstrukcja budynku na to nie pozwala, konieczne będzie zamontowanie urządzeń umożliwiających pokonywanie różnicy poziomów osobom niepełnosprawnym lub o ograniczonych możliwościach poruszania się. I projekt zmiany wskazuje dokładnie, że konstrukcja takiej platformy musiałaby być taka, żeby korzystający z nich mogli obsługiwać je samodzielnie.

Koszt budowy windy, jak mówi reporterowi portalu GazetaWroclawska.pl właściciel jednej z firm z tej branży zależy od bardzo wielu zmiennych, takich jak warunki techniczne, wielkość windy, materiały, z których jest winda i szyb, dostęp, cena projektu budowlanego, samej budowy. Cena może wahać się pomiędzy 250 000 zł a 500 000 zł netto. Tańszym rozwiązaniem może być platforma, ale jej główną wadą jest wolne tempo przemieszczania się. Winda elektryczna jeździ z prędkością około 1 m/s, a platforma zaledwie 0,15 m/s.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

Sencor

Sencor SCOOTER TWO 2021

2 552,25 zł1 999,00 zł-22%
miejsce #2

Sencor

Sencor SCOOTER ONE 2020

1 780,33 zł1 399,00 zł-21%
miejsce #3

Xiaomi

Xiaomi Mi Electric Scooter M365 Biały

1 557,00 zł1 381,00 zł-11%
miejsce #4

Fiat

Fiat 500 8.5 F85R350PL Czerwona

1 599,00 zł1 495,00 zł-7%
miejsce #5

Motus

Motus Pro 10 2022

4 999,00 zł4 799,00 zł
miejsce #6

Motus

Motus Pro 10 Sport 2021

6 999,99 zł6 699,00 zł
Materiały promocyjne partnera

Wojna na Ukrainie. Strefa zero: gdy jesteś bliżej orków niż swoich

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Wszystko fajnie, babcie przed kupnem mieszkania nie myślały i teraz płaczą. Wiadomo było, że się człowiek zestarzeje i kondycję straci. Z niskich bloków nie wszyscy również chcą windy - pomijając opłaty, to montaż tychże wiąże się ze sporymi niedogodnościami - nikt nie przyjdzie i nie postawi jeżdżącego pudełeczka, tylko trzeba będzie rozpieprzyć pół bloku, brud, hałas i kurz przez kilka ładnych miesięcy. Potem, skoro winda będzie "po taniości" to będzie się co chwilę zacinać, więc zaczną się remonciki. Sama winda też bezszelestnie się nie porusza, ale prawdopodobnie ten, kto windy w bloku nie ma nie zdaje sobie z tego sprawy - do póki przez pierwsze pół roku nie będzie mógł spać, przez ciągłe szuranie i pipkanie guzikami z rana, kiedy większość wychodzi do pracy. Bloki w których wind obecnie nie ma, są dosyć małe więc winda będzie w nich dosłownie upchnięta między innymi na drzwi mieszkańców.

W wielkim skrócie - chcesz windę, to przeprowadź się do bloku z windą, zamiast uparcie zmieniać wszystko dookoła siebie, pod siebie. Wyszliśmy z PRL mieszkanie można swobodnie sprzedać i kupić inne, wybór jest wielki.

Już wystarczającego bagna sobie nowy dwór narobił instalując szlabany na każdym kroku, dzięki czemu do starych schorowanych babć, nie może dojechać karetka.

P
PRAWDA
26 lutego, 13:53, Gość:

Budynki sa w rzeczywistosci 5 -kondygnacyjne-"czesc niska-gdyz wejscie do budynku jest na poziomie zero-piwnica 4 kondygnacje mieszkalne. Wg wyliczenia SM -Nowy Dwor-"koszt jednej windy to 280 tys zl co stanowi dodatek do czynszu w wysokosci 0,11 zlmkw mieszkania!!!! Dla mieszkania 60 mkw dodatek 20 zlm-c" SM nie ujawnila nam pelnej dokumentacji referendum a jedynie poiformowala ze wynik byl 33%-stanowi to dokladnie ilosc mieszkan w czesci niskiej( 60 mieszkan). Referendum bedzie wazne gdy wezmie w nim udzial min. 100 mieszkan - w kompleksie jest 190 mieszkan. Pod wzgledem technicznym dodatek wind nie stanowi zadnego problemu ,gdyz na klatce schodowej jest "dusza" zakonczona swietlikiem-w segmentach wyzszych jest tam umieszczona winda. Rzeczywiscie trudno pojac bezdusznosc mieszkancow czesci wyzszej- my partycypujemy w kosztach eksploatacji wind, ktorych nie posiadamy oraz w utrzymaniu czesci wspolnych i nie robimy z tego problemu.. W czasie budowy Osiedla -lata 70 ub. wieku przepisy ograniczaly budowe wind -"ponad 5 kondygacji". Obecnie przepis ten nie jest aktualny i powstaja obiekty 7 kondygnacyjne bez wind jak rowniez 2 kondygnacyjne z windami. W naszym wypadku odrobina dobrej woli wlasciciela budynku-SM Nowy Dwor- mogla by juz przed laty rozwiazac problem poslugujac sie np. przepisem o niepelnosprawnych, Trzeba tylko chciec....

Jak to mówił komoruski-weź kredyt i zmień mieszkanie.

G
Gość

Habebty. com - świetny projj-ekt dla dorośłych którzy chcą zna1ezć partnera do sseksu

G
Gość

Windy się po prostu należą. A, dla mnie poproszę o lektykę, do stałej dyspozycji. Jeżdżąc tramwajem, autobusem , czy też taksówką odczuwam ogromny dyskomfort. Duża prędkość, hałas silników , trzaskanie drzwiami, poruszanie sie ulicami wpływa negatywnie na mój nastrój. Co innego lektyka ...

K
Katarzyna

Liczymy również na kreatywne podejście prezes, zarządu i rady nadzorczej naszej Spółdzielni. Problem musi zostać rozwiązany, a rozkładanie rąk i zasłanianie się pozornymi działaniami nie wystarczy. Trzeba upublicznić pisma, w których Spółdzielnia zobowiązała się do budowy wind i posiadała na to środki. Ludzie czują się oszukani. Jak również głośno podkreślić udział wszystkich mieszkańców w utrzymywaniu wind już istniejących. Te fakty zostały przemilczane a uwaga skupiona została tylko na kolejnej opłacie, związanej z ewentualnym kredytem, co wywołało tylko ogromną niechęć mieszkańców. Obietnice jak również wspólne pokrywanie kosztów trwa już 40 lat. Z pewnością już by się pieniądze dawno na to uzbierały i nikt by teraz nie zaglądał do kieszeni mieszkańców. Ci, którzy kierują się tylko zawiścią prosimy o zaprzestanie siania hejtu i propagowaniu fałszywych informacji.

G
Gość

Z całym szacunkiem, ale nikt nie wspomniał o tym, że absurdalny jest choćby pomysł uzależniania tej opłaty w czynszu za wybudowanie wind od metrażu mieszkania. Spieszę z wyjaśnieniem: w blokach które już posiadają windę są dużo większe mieszkania i tak naprawdę to ich właściciele w większości musieliby pokryć koszt budowy wind dla nieswoich bloków... Więc nie dziwcie się, że nie chcą się na to zgodzić.

Druga sprawa, windy już istniejące w większości przypadków nie zjeżdżają do samego dołu. Godząc się na wybudowanie nowych wind i tym samym wzięcie ogromnego kredytu, właściciele mieszkań w wyższych budynkach z dużym prawdopodobieństwem zablokowaliby sobie możliwość zaciągnięcia kredytu na przebudowę istniejących wind.

Prawda jest taka, że skoro mieszkańcom niskich bloków tak zależy na wybudowaniu wind i potrzeby są tak odmienne wystarczy rozdzielić niskie i wysokie bloki. Wtedy sami sobie sfinansują windy, a wysokie bloki będą same pokrywać koszt eksploatacji już istniejących wind i ewentualnie starać się o ich przebudowę. Oczywiście o takim rozwiązaniu nikt również nie wspomniał, bo wtedy rata byłaby dużo wyższa i jest to nie na rękę zainteresowanym wybudowaniem wind.

G
Gość
26 lutego, 14:11, Caro:

Mieszkanie w niskim bloku ma szereg zalet: mniej lokatorów to większy porządek, mniej hałasu, większe boksy w piwnicy, łatwiejsze parkowanie itp. Część ludzi zrezygnowała jednak z tego i wybrała wysokie budynki, bo chcieli mieć windę. Trudno im się dziwić, że teraz mają dopłacać do cudzej.

Jest wyjscie: wyodrębnić wspólnotę lub przynajmniej fundusz. Ale to oznacza, że remonty, podatki itp. mieszkanców niskiej klatki pójdą w górę. Wtedy się okaże, czy rzeczywiście im zależy na dźwigu.

Wspolnota to zadne rozwiazanie-widac to w budynkach zarzadzanych w ten sposob-ruina,korupcja i wieczne wojny. SM jest najlepszym rozwiazaniem gdyz jest organ odpowiedzialny. Cos podobnego jest wszedzie praktykowane pod nazwa np zarzadu osiedla. Nowy Dwor to 6.5 tys mieszkan!! Prawie odrebne sredniej wielkosci miasto. Budynek jedyny wybudowany w latach 90 przez wspolnote -prawdopodobnie bez pozwolenia-7 kond!!!! wyglada juz jak jego przedwojenny poprzednik!!

G
Gość

w uzupelnieniu mozna dodac ze przy ul Nowodworskiej mamy w zasadzie w segmentach niskich 5 kondygnacji mieszkalnych plus przyziemie,gdyz z tego poziomu wchodzimy. Tak wiec roznica poziomow w wejsciu do podlogi ostatniej kondygnacj wynosi 5x2,8 =14 m!!! i teraz wyobrazcie sobie kobiete o kulach pokonujaca te wysokosc!!! Sa mieszkancy ktorzy zrezygnowali i wogole nie wychodza z domu. Czy ktos sie zlituje w koncu nad nimi? W sasiedniej szkole 113 wykonano niesamowita spirale pochylni aby zrealizowac wymog wejscia dla niepelnosprawnych!!! Zapraszamy pania prezes SM i kierownictwo do wizji lokalnej. Na nasze wnioski i pisma zarzad SM nie uwaza za stosowne odpowiedziec, mimo ze to w koncu my utrzymujemy SM...

C
Caro

Mieszkanie w niskim bloku ma szereg zalet: mniej lokatorów to większy porządek, mniej hałasu, większe boksy w piwnicy, łatwiejsze parkowanie itp. Część ludzi zrezygnowała jednak z tego i wybrała wysokie budynki, bo chcieli mieć windę. Trudno im się dziwić, że teraz mają dopłacać do cudzej.

Jest wyjscie: wyodrębnić wspólnotę lub przynajmniej fundusz. Ale to oznacza, że remonty, podatki itp. mieszkanców niskiej klatki pójdą w górę. Wtedy się okaże, czy rzeczywiście im zależy na dźwigu.

G
Gość
26 lutego, 10:39, Gość:

Mieszkańców "niskich bloków" przy ul. Rogowskiej uprasza się o sprzątanie odchodów swoich psów!

pewno nic nie robisz caly dzien tylko wylegujesz sie na balkonie i szpiegujesz przechodniow-wez sie do roboty i posprzataj. Przy okazji spalisz nieco kalorii

G
Gość

Budynki sa w rzeczywistosci 5 -kondygnacyjne-"czesc niska-gdyz wejscie do budynku jest na poziomie zero-piwnica 4 kondygnacje mieszkalne. Wg wyliczenia SM -Nowy Dwor-"koszt jednej windy to 280 tys zl co stanowi dodatek do czynszu w wysokosci 0,11 zlmkw mieszkania!!!! Dla mieszkania 60 mkw dodatek 20 zlm-c" SM nie ujawnila nam pelnej dokumentacji referendum a jedynie poiformowala ze wynik byl 33%-stanowi to dokladnie ilosc mieszkan w czesci niskiej( 60 mieszkan). Referendum bedzie wazne gdy wezmie w nim udzial min. 100 mieszkan - w kompleksie jest 190 mieszkan. Pod wzgledem technicznym dodatek wind nie stanowi zadnego problemu ,gdyz na klatce schodowej jest "dusza" zakonczona swietlikiem-w segmentach wyzszych jest tam umieszczona winda. Rzeczywiscie trudno pojac bezdusznosc mieszkancow czesci wyzszej- my partycypujemy w kosztach eksploatacji wind, ktorych nie posiadamy oraz w utrzymaniu czesci wspolnych i nie robimy z tego problemu.. W czasie budowy Osiedla -lata 70 ub. wieku przepisy ograniczaly budowe wind -"ponad 5 kondygacji". Obecnie przepis ten nie jest aktualny i powstaja obiekty 7 kondygnacyjne bez wind jak rowniez 2 kondygnacyjne z windami. W naszym wypadku odrobina dobrej woli wlasciciela budynku-SM Nowy Dwor- mogla by juz przed laty rozwiazac problem poslugujac sie np. przepisem o niepelnosprawnych, Trzeba tylko chciec....

G
Gość
26 lutego, 09:23, Gość:

Przeciwcicy budowy wind, to przede wszystkich patologia wychodowana przez PiS, tylko by brali np. 500plus. Ale dać coś od siebie to już nie...

26 lutego, 10:54, Egon:

A ja myślę, że to nowoczesne pokolenie lewaków, którzy potrzeby innych mają w dupei, a co gorsze swoje żale i frustracje życiowe wylewają na tych którzy mają odmienne zdanie.

Jesteś żenujący!

E
Egon
26 lutego, 09:23, Gość:

Przeciwcicy budowy wind, to przede wszystkich patologia wychodowana przez PiS, tylko by brali np. 500plus. Ale dać coś od siebie to już nie...

A ja myślę, że to nowoczesne pokolenie lewaków, którzy potrzeby innych mają w dupei, a co gorsze swoje żale i frustracje życiowe wylewają na tych którzy mają odmienne zdanie.

G
Gość

Mieszkańców "niskich bloków" przy ul. Rogowskiej uprasza się o sprzątanie odchodów swoich psów!

G
Gość

Przeciwcicy budowy wind, to przede wszystkich patologia wychodowana przez PiS, tylko by brali np. 500plus. Ale dać coś od siebie to już nie...

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie