Lokalne „zabytki” w ramach WBO 2018

BO
Agata Chmielowska jest miejską konserwator od marca. Priorytetem jest dla niej ochrona zabytków na obrzeżach miasta
Agata Chmielowska jest miejską konserwator od marca. Priorytetem jest dla niej ochrona zabytków na obrzeżach miasta Fot. Tomasz Ho£Od / Polska Press
Od przyszłego roku będzie można objąć ochroną konserwatorską lokalne obiekty historyczne, które nie mogą być uznane za zabytki.

Na ostatniej sesji Rada Miejska Wrocławia przyjęła nowy gminny program opieki nad wrocławskimi zabytkami na kolejne cztery lata. W maju zaproponowała go Agata Chmielowska, miejska konserwator.

Jednym z pomysłów Agaty Chmielowskiej jest przeznaczenie części środków z puli przyszłorocznego Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego na ochronę obiektów, które mają wartość historyczną, a które nie mogą być wpisane ani do rejestru zabytków, ani do gminnej ewidencji zabytków.

Nowy zapis w projekcie umożliwi konserwatorowi zabytków objęcie ochroną konserwatorską starych zegarów na wieżach, zaniedbanych skwerów czy zardzewiałych, ozdobnych bram.

W ramach WBO mieszkańcy będą mogli wskazywać takie obiekty i małym nakładem środków przywrócić im dawny blask. Pani konserwator zauważyła, że wrocławianie coraz chętniej angażują się w ochronę zabytków i stąd zrodził się pomysł. - Pojedyncze osoby, a nawet całe społeczności, utożsamiają się z obiektami historycznymi, które mają dla nich wielką wartość. Udowodniają to zapytania, które wpływają do mojego biura i pomysły, o których słyszę - twierdzi Agata Chmielowska.

A oto przykłady. W parku przy ul. Sztabowej (dawna Górka Friebego) jest stara, lastrykowa płyta taneczna. Nie ma szans, aby stała się zabytkiem, ale rada osiedla Powstańców Śląskich chce ją odrestaurować. Oczywiście mogłaby to zrobić z własnej kieszeni, ale już w przyszłym roku będzie można to zrealizować za pieniądze z kasy miasta i z profesjonalną pomocą miejskiej konserwator.

Agata Chmielowska wymienia inne przykłady: kapliczkę schowaną w rejonie zoo, krzyż pokutny z peryferii Wrocławia czy pomnik stojący przy ul. Rubczaka na osiedlu Leśnica, kiedyś poświęcony żołnierzom walczącym w I wojnie światowej.

W lipcu miejska konserwator spotka się z Bartłomiejem Świerczewskim, dyrektorem biura ds. partycypacji społecznej w ratuszu, by ustalić operacyjne i formalne szczegóły projektu.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Janzlasu

....Zdecydowanie, czas najwyższy zająć się detalami. Często zaniedbane, systematycznie dewastowane, znikają z przestrzeni publicznej. Ile mogą wnieść do świadomości młodego pokolenia z aktywnym wsparciem rodziców/opiekunów. To bezcenne dziedzictwo którego mniej coraz :(

w
wroclawianin

Dlaczego z WBO ma to byc finansowane? to normalne zadanie miasta by mala architekture utrzymywac w odpowiednim stanie. Przekazujac takie zadnie do WBO chodzi o to zeby wydawane pieniadze z WBO nie szly na zadania obywatelskie ale na obowiazki miasta. Podkreslam to zadanie miasta anie WBO

g
gram

Parę rzeczy już wyburzono, choćby budyneczek obok Techmy, który zastąpiono salonikiem mebli. :(

Dodaj ogłoszenie