Listy z Dolnego. Zmiany nie tylko w Kijowie. Nowi w urzędach i komendach

Grzegorz Chmielowski
Zmiany, zmiany, zmiany. Nie tylko w Kijowie. W tym tygodniu odszedł ze stanowiska wojewody Aleksander Marek Skorupa. Zresztą w towarzystwie trzech innych wojewodów.

W miarę zrozumiała jest sytuacja w Lublinie, gdzie premier musiał interweniować, bo nie radzili sobie z odśnieżaniem dróg. Choć w USA nie radzą sobie z tym od początku zimy, ale nie słyszałem, by kogoś tam za to karano. A co mógł przeskrobać A.M. Skorupa?

Nie wiem. Jeżeli tylko to, jak piszą niektórzy, że został powołany za czasów innego szefa regionalnego swojej partii, to zapala mi się czerwona lampka. Nie byłyby to standardy, które chcielibyśmy wyeksportować do Kijowa. A jasnego wytłumaczenia sytuacji wojewody Skorupy nie usłyszałem - ani od zainteresowanego, ani od ministra. A że zmienił się też (wcześniej) gospodarz dolnośląskiego urzędu marszałkowskiego, możemy się spodziewać kolejnych zmian na wojewódzkich stanowiskach.

Był to też ostatni tydzień pracy dwóch komendantów policji - w Jeleniej Górze i Środzie Śląskiej oraz dwóch wicekomendantów - właśnie w Środzie Śl. i Górze. Jak podano, mieli długi staż, a rekordzista, insp. Zbigniew Ciosmak, w mundurze przepracował 38 lat. Czyli opinia, że z policji po 15 latach służby wciąż młode jeszcze chłopaki uciekają na emeryturę, jest prawdziwa tylko częściowo. Ciekawe, co będą robić? Bo z tego matriksu trudno całkiem odejść. Kiedyś komendant złotoryjski Jan Tokarski znalazł sposób. Po latach łowienia złodziei i bandytów, na emeryturze zbudował stawy i poświęcił się łowieniu karpi.

Na zmianę liczy też wójt gminy wiejskiej Chojnów Mieczysław Kasprzak, który zarzucił kolegom samorządowcom z powiatu ziemskiego w Legnicy, że przesadzają z zatrudnianiem pociotków w powiatowych instytucjach. Mijający tydzień w powyższej kwestii nic nie zmienił. Ale starosta Jarosław Humenny kontroluje, czy lista przypadków nepotyzmu ogłoszona przez wójta Kasprzaka pokazuje prawdę. Cd. zapewne nastąpi, bo Kasprzak to człowiek ugodowy. Lubi ponarzekać na skąpe wobec gmin państwo, ale do politycznej bitki nieskory. Ale skoro teraz wytoczył takie armaty, to może być huk.

Zmian domagali się także emeryci i rolnicy. Pierwsi blokowali ruch samochodowy na ul. Piłsudskiego we Wrocławiu. Żeby rząd zauważył, że 10-30 zł podwyżki emerytur to za mało, by przeżyć ruch cenowy. Zwłaszcza że tyle było gadania o przekazaniu miliardów z OFE do ZUS, właśnie po to, by emeryt żył godnie, a nie głodnie. Blokada na pasach okazała się skuteczna w Jaworze, gdzie wywalczyli budowę drogi S3 i obwodnic. Może więc piesze manewry na Piłsudskiego to też droga do sukcesu? Większość nie wie, o co chodzi rolnikom. Blokowali ciągnikami drogi koło Strzegomia i Głogowa, bojąc się, że obcokrajowcy wykupią nam ziemię. To samo mówili 10 lat temu, gdy wchodziliśmy do UE. Teraz chcą, by moratorium na sprzedaż wydłużyć. Po drugie, szef rolniczej Solidarności w naszym regionie Marian Dembiński domaga się zmiany systemu sprzedaży ziemi na bardziej transparentny, bo rolnicy są krzywdzeni. Za dużo sytuacji niejasnych, za często górą są obszarnicy. Władza jak zwykle liczy na to, że przyjdzie wiosna i rolnicy pojadą na pola. I tu się akurat nic nie zmienia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie