Legnica: Córka dziekana już nie wykłada na uczelni

Piotr Kanikowski
- Sytuacja była awaryjna - mówi Mirosław Szczypiorski
- Sytuacja była awaryjna - mówi Mirosław Szczypiorski fot. piotr krzyżanowski
Udostępnij:
Andrzej Wnuk od trzech lat jest dziekanem Wydziału Pedagogiki, Turystyki i Rekreacji w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej im. Witelona w Legnicy. Kiedy 10 października ćwiczenia z podstaw turystyki zaczęła prowadzić jego córka, świeżo upieczona magister Akademii Wychowania Fizycznego, na uczelni zawrzało.

Oskarżenie o nepotyzm musiało się pojawić, zwłaszcza że na wydziale od 11 lat pracuje również żona dziekana.

- Moja żona została zatrudniona przez uczelnię na długo, zanim zostałem dziekanem - wyjaśnia Andrzej Wnuk.

Mirosław Szczypiorski, rzecznik prasowy PWSZ, dodaje, że dziekan nie miał na to żadnego wpływu. - Pani Krystyna Wnuk pracuje jako instruktorka, czyli zajmuje najniższe z możliwych stanowisk i nie jest w żaden sposób faworyzowana - zapewnia Szczypiorski. - A pani Asia, córka dziekana, pojawiła się na uczelni w sytuacji awaryjnej i została zatrudniona tylko na umowę-zlecenie.

Uczelnia planowała, że na niestacjonarnych studiach na kierunku turystyka i rekreacja będzie kształcić się tylko jedna grupa studentów. Ale po prowadzonej do końca września rekrutacji uzupełniającej grupa urosła do 46 osób.

- Przychodzili do mnie pracownicy, by coś zrobić, bo ciężko pracować z taką dużą grupą - tłumaczy Andrzej Wnuk. - Aby nie zmieniać planu, postanowiliśmy podzielić studentów na dwie równoległe grupy i zatrudnić jeszcze kogoś do prowadzenia zajęć. Osoba, która już kiedyś ratowała uczelnię w podobnej sytuacji, odmówiła. Miała inne obowiązki, które nie pozwalały jej przyjąć zlecenia. A czas naglił.

W tej sytuacji córka dziekana złożyła podanie i dwa dni później poprowadziła pierwsze zajęcia. Andrzej Wnuk zapewnia, że jako absolwentka turystyki i rekreacji AWF miała wymagane kwalifikacje. Uczelnia podpisała z nią umowę na 24 godziny ćwiczeń w jednym semestrze.

I wtedy na PWSZ zaczęto szeptać o nepotyzmie. Dziekan uważa, że bezpodstawnie. Żeby jednak uzdrowić sytuację, jego córka złożyła rezygnację z pracy. Ze skutkiem natychmiastowym.

Czy w Twoim otoczeniu zauważasz nepotyzm? W jaki sposób z nim walczyć? Komentuj!**

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

a
alok
że czepili się pani Asi;)
Kumoterstwo i nepotyzm są tak powszechne WSZĘDZIE, gdzie jest etat do wzięcia, więcej, tworzy się sztuczne etaty dla krewnych i znajomych królika, tak że pokój ledwo mieści. Urzędy się rozrastają, struktury powiększają a my biedne misie rysie (przedsiębiorcy) to utrzymujemy. I jeszcze w pysk w urzędzie dostajemy:)
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie