Kolejarz wyleciał z pracy, bo pił piwo w pociągu

Grzegorz Chmielowski
Fot. Piotr Krzyzanowski/Polska Press Grupa
Szef Związku Zawodowego OPZZ „Konfederacja Pracy” w Kolejach Dolnośląskich wyleciał z roboty za to, że pił alkohol w pociągu i obrażał konduktorkę. Patrycjusz Tabakiernik odwołał się już do sądu. Twierdzi, że to nie było piwo, a zwolnienie to zemsta zarządu za to, że był twardym negocjatorem w sporze o podwyżki płac dla pracowników.

To była sobota, 30 czerwca. Patrycjusz Tabakiernik, który szefuje związkowi, a zawodowo ustala rozkłady jazdy, miał wolne. Jechał z kolegą pociągiem swojej firmy z Wałbrzycha na wycieczkę do Mezimesti w Czechach. Według zarządu Kolei, Tabakiernik jako pasażer spożywał alkohol i pomimo wielu interwencji konduktora, pić nie przestał. Co więcej, poniżał konduktora zwrotami „kim ty jesteś? co mi możesz zrobić”.

A działo się to na oczach pasażerów, w tym dzieci. Zdaniem zarządu, swoim zachowaniem Tabakiernik świadomie i wielokrotnie naruszył zasady bezpieczeństwa w transporcie kolejowym, poprzez uniemożliwienie wykonywania konduktorowi jego planowych obowiązków. Tak zarząd napisał do Związku Zawodowego OPZZ „Konfederacja Pracy”, którego miał obowiązek zapytać o zgodę na zwolnienie Tabakiernika, gdyż ten jako szef związku, jest pod ochroną. Sugerując związkowcom, że wobec ciężkich i umyślnych naruszeń przepisów, powinni taką zgodę wyrazić.

Związkowcy oczywiście powiedzieli nie, ale na nic to się zdało. 10 lipca Patrycjusz Tabakiernik dostał do ręki zwolnienie z powołaniem się na art. 52 pkt 1 Kodeksu Pracy, czyli zwolnienie z powodu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych.

Co na to Tabakiernik? Szczegółów wycieczki do Czech opowiadać nie chce, zostawia je sobie na rozprawę w sądzie. Przyznaje, że owszem, pił w pociągu, ale nie piwo, lecz radlera, piwo z lemoniadą, co - jego zdaniem - alkoholem nie jest. Uważa, że scysje z konduktorką nie były wielką draką, jak opisuje to zarząd, tylko zwykłą wymianą zdań. Nikogo nie obraził. Zaproponował jedynie, by - skoro uważa, że pije alkohol - wezwała policję. Czego nie zrobiła. - Zwolnienie mnie jako szefa związku, który od jesieni 2017 do maja 2018 roku walczył z zarządem KD o podwyżki płac dla całej załogi, to po prostu zemsta - mówi Tabakiernik. Oskarża też szefów o złamanie prawa, bo zwolnili go bez zgody zarządu związku zawodowego. No a 30 czerwca miał wolne, jak więc naruszył obowiązki pracownicze?

Czy to była zemsta zarządu KD? Bogusław Godlewski, rzecznik KD, na takie pytanie odpowiedział. - Przyczyną zwolnienia było: nieprzestrzeganie regulaminu przejazdu , podważanie i negowanie kompetencji Konduktora na służbie, nie podporządkowywanie się poleceniom Konduktora i spożywanie alkoholu w pojeździe Kolei Dolnośląskich - poinformował nas tylko.

Zobacz też

W iście kosmicznych warunkach szkolą się przyszli maszyniści Kolei Dolnośląskich. Wszystko dzięki najnowocześniejszemu w Polsce symulatorowi jazdy pociągiem. Na własnej skórze sprawdziliśmy jak wygląda jazda Impulsem Kolei Dolnośląskich na trasie z Wrocławia do Legnicy.

Wideo

Komentarze 296

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
bera

no no …. najlepiej siedzieć na d****, i mieć ochronkę. a jak chcesz coś zrobić dla ludzi, to z byle powodu "dyscyplinarka" …… takie byle jakie czasy...

r
rena

Chłopie, akurat nie wiesz o czym mówisz.... to był napad … na gościa

D
Dariusz Wojciechowski

Niedawno czytaliśmy połakomiły się na kilka tysięcy znaleźnego znalezionego przez pracownika, teraz dowiadujemy się jakich lumpów zatrudniają w KD. Czy nowe władze Dolnego Śląska zrobią w końcu porządek w tej spółce i z jej nieudolnym prezesem?

G
Gość

Też fajnie.

G
Gość

Też fajnie.

G
Gość

Też fajnie.

G
Gość

Wszyscy pracownicy KD to jedna wielka patologia. Jak nie chleją to trollują w internecie i zaśmiecają wszystkie portale wyzwiskami. Miał być eksperyment że zatrudniono mikoli, okazało się że to zwykły gówniarze.

B
Bożena

Kompromitacje Dolnośląskie (KD) mają najgorsze szroty. Niewygodne fotele, nie działa klimatyzacja, chamska obsługa. Raz jechałem ich pociągiem i nigdy więcej już tego nie zrobię. Pociągi dla plebsu, na dodatek mocno awaryjne.

h
hrabia z Wielkopolski

We Wrocławiu powinny powstać trzy linie kolei aglomeracyjnej:

- Wsiocław Wsiebodzki - Wsiobudka - Wsidnica
- Oborniki Dolnośląskie - Stolec
- Świniary - Sołtysowice

Beka na maksa w wsioków.

c
cyklista

Linia turystyczna, wokół Park Krajobrazowy Doliny Bobru. Czekasz z rowerem wieczorem na ostatni pociąg powrotny a tu zamiast szynobusu przyjeżdża mały busik na 20 miejsc, gdzie ledwo człowiek się zmieści a co dopiero z rowerem. Oczywiście możesz tylko pocałować klamkę, radź sobie sam, a chamski konduktor jeszcze odpowiada, że jego to nic nie obchodzi. Szynobus na jakiejś linii doznał awarii więc zabierano ten z Lwówka i takie rzeczy zdarzały się nagminnie bez żadnej informacji w rozkładzie. W ten sposób Koleje Dolnośląskie wygasiły frekwencję na tej malowniczej trasie a potem w ogóle zlikwidowały wszystkie pociągi.

Koleje Dolnośląskie to najbardziej dziadowska spółka kolejowa w Polsce!!!

M
Marcin

A kulturka aż przebija z każdej wypowiedzi.

G
Gość

Teraz taki jeden ujada wiecznie na portalach, bo dostał w ryj w Lwówku za chamstwo wobec pasażerów. Można im dać w ryja, a nie podwyżkę.

M
MAX.

Pracownicy KD nie powinni zarabiać więcej. Pasażerowie często muszą się borykać z hołotą z Kolei Dolnośląskich, która nawet toalet nie potrafi wyczyścić.

B
Biały Pan

Ciebie konduktorku najszybciej zlikwidujemy. Razem z twoimi zasranymi Kolejami Dolnośląskimi.

M
Małgorzata

Najpierw naucz się pracować, bo konduktorzy w Kolejach Dolnośląskich to najgorsze nieroby. Pakują się do pociągu, zajmują 8 miejsc na początku składu jak hrabiowie nawet wypraszając podróżnych, nie chce im się podejść do pasażera żeby sprzedać bilet. Szczególnie turyści z Czech i niemiec są zszokowani takim zachowaniem. Z taką kulturą do pasażera to chyba znaleźli się w KD tylko dzięki układom. Rowy kopać za pół tej pensji, bo do kontaktu z ludźmi to wy się zupełnie nie nadajecie. Uważam, że prostactwo z Kolei Dolnośląskich nie dorosło do pracowania w pociągu. Dlatego społecznikom z Lwówka Śląskiego gratuluję skutecznego lobbingu. Wasza determinacja poskutkuje remontem i drugim życiem linii. Zacietrzewienie i indolencja upośledzonego autora tych wulgarnych hejtów poskutkowała teraz odcięciem pierwszych pracowników od pensji w Kolejach Dolnośląskich, a jeszcze przed końcem roku polecą kolejne zwolnienia. Przestajemy tolerować chamstwo w spółce.

Dodaj ogłoszenie