Jacek Grabowski: Chcemy wystartować w Orlen Lidze

Jakub Guder
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne fot. Paweł Relikowski
Udostępnij:
Prezes Jacek Grabowski deklaruje, że Impel Wrocław wystartuje w przyszłym sezonie w Orlen Lidze, lecz budżet klubu wciąż jest w budowie.

- Chcemy wystartować w lidze w przyszłym sezonie. Mówiłem o tym zaraz po tym, jak Impel poinformował, że nie będzie już wspierał pierwszej drużyny. Razem z Markiem Solarewiczem budujemy skład - mówi prezes Jacek Grabowski.

Wygląda zatem na to, że po pierwszej niepewności w Impelu Wrocław wzięto głęboki oddech i zaczęto myśleć o przyszłości.

Najbliższe tygodnie łatwe jednak nie będą. Część drużyn Orlen Ligi już ogłosiła pierwsze transfery, a we Wrocławiu wiadomo właściwie tylko tyle, że z końcem maja kontrakty kończą się praktycznie wszystkim siatkarkom.

- Działamy dwutorowo: z jednej strony budujemy budżet, z drugiej - kompletujemy skład. Nie jest to proste, bo tak naprawdę najpierw powinniśmy mieć budżet - wyjaśnia Jacek Grabowski, który wciąż szuka nowych partnerów dla klubów i zachęca do współpracy wszystkich, którzy chcieliby pomóc wrocławskiej siatkówce.

- Liczę też na to, że może miasto bardziej się zaangażuje. Żebym jednak został dobrze zrozumiany - jestem bardzo zadowolony z naszej dotychczasowej współpracy i nie narzekam na nią - wyjaśnia prezes.

Właśnie dzięki dotacjom z miasta Impel ma już jakąś finansową bazę. Otóż zanim jeszcze poinformowano, że ze wspierania drużyny wycofuje się główny sponsor, wrocławscy radni zapisali w projekcie budżetu na ten rok, że siatkarki dostaną dotacje na poziomie blisko miliona złotych. To dobra kwota na początek, chociaż pewnie niewystarczająca.

Grabowski nie chce na ten moment podawać, ani kto zostanie we Wrocławiu, ani kto nowy tu przyjdzie. - W tej chwili prawie wszystkie zawodniczki mają umowy ważne do końca maja - zaznacza.

Pojawiające się plotki głoszą jednak, że z Wrocławia może wyjechać m.in. libero Agata Sawicka, która przechodzi rehabilitację po rekonstrukcji więzadeł krzyżowych. Miałaby przenieść się do Developresu Rzeszów. Jak będzie - czas pokaże.

Raczej mało prawdopodobne, by wrocławska drużyna oparta była na wychowankach - m.in. Magdalenie Stasiak czy Barbarze Cembrzyńskiej.

- To dla nich chyba jeszcze za wysokie progi. Najlepiej byłoby, gdyby gdzieś się trochę ograły - mówi prezes Jacek Grabowski, co może sugerować, że obu młodych zawodniczek w przyszłym sezonie we Wrocławiu raczej nie zobaczymy.

Grabowski zaprzeczył też spekulacjom, że Impel mógłby przenieść się na stałe do nowej hali w Jelczu-Laskowicach. Wrocławianki w minionym sezonie rozgrały tam kilka ligowych meczów, ale nadal ma to być wrocławska drużyna.

W kwestii przyszłości ostateczne decyzje zapadną do 15 czerwca, kiedy to mija termin nadsyłania zgłoszeń do Orlen Ligi. Wygląda jednak na to, że żeńska siatkówka na najwyższym poziomie z Wrocławia nie zniknie. Ważne jednak, by pojawili się sponsorzy, dzięki którym będzie można w rozgrywkach 2017/2018 powalczyć o coś więcej niż o utrzymanie.

Przypomnijmy, że miesiąc temu firma Impel głosiła, że wycofuje się z finansowania seniorskiej siatkówki. Teraz chce skupić się na wspieraniu sportu młodzieżowego.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie