Informatycy z Wrocławia pomogą badać kosmos. Stworzą oprogramowanie dla astronomów i naukowców

Marcin Walków
zdjecie ilustracyjne
zdjecie ilustracyjne Piotr Krzyżanowski
Wrocławska firma Vratis bierze udział w międzynarodowym projekcie Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). Wrocławscy informatycy wspólnie z astronomami z Bydgoszczy będą pracować nad oprogramowaniem, które pomoże badać przestrzeń kosmiczną w poszukiwaniu obiektów, które mogą zagrażać Ziemi.

– Obiektów w kosmosie, które potrafią przelecieć względnie blisko Ziemi, jest coraz więcej. Znamy ich już ponad 10 tysięcy. Nie jest to bardzo duża liczba, ale bazy danych systematycznie rosną. Porządna kontrola wymaga zastosowania nowych sposobów zarówno identyfikacji, jak i „przesiewania” – mówi dr Paweł Preś, astronom z Uniwersytetu Wrocławskiego.

I właśnie taki sposób chcą opracować wrocławscy informatycy. – Astronomowie i astrofizycy zdali sobie sprawę, że bez większych mocy obliczeniowych nie dadzą sobie rady. Dlatego naszym głównym celem jest opracowanie platformy obliczeniowej, która umożliwi im oddzielenie ziaren od plew. Czyli zredukuje liczbę analizowanych obiektów do takiej, dla której będzie można przewidzieć np. ich trajektorię i opracować modele – tłumaczy Wojciech Tarnawski z firmy Vratis.

W projekcie firma z Wrocławskiego Parku Technologicznego zajmie się sprawami IT i rozwiązaniami dla analizowania dużej ilości danych z teleskopów na całym świecie. – Nasi koledzy z firmy Sybilla Technology w Bydgoszczy są dla nas silnym partnerem. Wnoszą do projektu wiedzę na temat algorytmów, sposobu „wyłapywania” obiektów, na które astronomowie i naukowcy powinni zwrócić szczególną uwagę – dodaje Wojciech Tarnawski.

Mocne wsparcie dla przemysłu rolno-spożywczego.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zz
Przecież w artykule nikt nie pisze o UWr? A jeżeli grzejesz ławki w PUPie, to chyba nie kończyłeś informatyki na UWr?
A
Antoni
Ciekawe, kiedy zaczniemy rozliczać naszych nałkoffcuff z pobranych przez nich pieniędzy? Będzie tak jak na polibudzie, gdzie pieniądze z grantów poszły do kieszeni pociotków.
a
absolwent UWr
Już widzę, jak nasi nieudacznicy z doktoratami zdobytymi dzięki znajomościom i układzikom odkryją, jakiś obiekt zagrażający ziemi, skoro nie odkryje go NASA i wiele innych światowych, wyspecjalizowanych w tym celu instytucji, łącznie z prawdziwymi uczelniami (takimi przynajmniej z 1 setki rankingów), a nie nasza wyższa szkoła gotowania na gazie, kształcąca fachowców od grzania ławek na korytarzach w PUP-ach. Na dobrą sprawę większość "pracowników" UWr kwalifikuje się do natychmiastowego wywalenia na bruk, bo jedyne, co robi, to grzeje ciepłe stołki do emerytury, dbając głównie o to, jak przetrwać na ciepłej państwowej posadce i się zbytnio nie narobić.
Dodaj ogłoszenie