Ile zarabia nauczyciel? Najlepszy nawet 5 tys. zł

Anna Gabińska
Wiktoria Perucka i Marianka Młodożeniak ze Szkoły Podstawowej nr 73 we Wrocławiu z różami dla nauczycieli
Wiktoria Perucka i Marianka Młodożeniak ze Szkoły Podstawowej nr 73 we Wrocławiu z różami dla nauczycieli Janusz Wójtowicz
Sto lat, drodzy pedagodzy! Ponad 2900 dolnośląskich szkół jest dziś zamkniętych, bo 33 tysiące nauczycieli mają wolne - świętują Dzień Edukacji Narodowej. Stu największych pasjonatów zawodu odbierze nagrody dolnośląskiej kurator oświaty (4500 zł) i minister edukacji (7 tys. zł). We Wrocławiu prezydent swoje nagrody wręczył 130 nauczycielom już we wtorek - po 5 tys. zł.

To kwoty brutto - jednak stanowią duży zastrzyk finansowy. Mogą na niego liczyć jednak prawdziwi pasjonaci - ci, którzy żyją dla zawodu. Nauczyciele, którzy po prostu chcą zarabiać pieniądze, muszą ratować się dawaniem korepetycji. Inaczej naprawdę trudno im przeżyć od pierwszego do pierwszego. Ale mogą dostać mieszkanie: na terenie wiejskim albo w miejscowości do 5000 mieszkańców przysługuje im lokal, do którego gmina jeszcze im dopłaci. Mogą dostać też do uprawy ćwierćhektarową działkę.

Nagrody od kuratora oświaty czy ministra edukacji przeważnie dostają nauczyciele dyplomowani, czyli ci o największym stażu, którzy przepracowali w zawodzie około 20 lat. Ale jeśli wytrzymają tyle czasu, ucząc dzieci, wtedy już zarabiają przyzwoicie.

Wszyscy nauczyciele na Dolnym Śląsku dostają tyle samo wynagrodzenia zasadniczego, w zależności od stopnia awansu zawodowego. Dodatki motywacyjne i funkcyjne zależą już od zasobności gminy (na infografice są dane dla Wrocławia).

Najtrudniej ma stażysta. Dostaje gołą pensję podstawową. Przy wielkim szczęściu może zostać wychowawcą klasy. Żeby się utrzymać, ratuje się dawaniem korepetycji. Pracowity stażysta może zarobić dodatkowo 900-1440 zł miesięcznie na rękę.

Po roku stażysta staje przed szkolną komisją, której przewodniczy dyrektor. Jeśli uda mu się ją przekonać, że nie zbijał bąków, zostaje nauczycielem kontraktowym. Z tym tytułem wskakuje na dwa lata do następnych widełek zarobkowych.

W połowie tego okresu może złożyć wniosek o jednorazowy zasiłek na zagospodarowanie w wysokości swoich dwóch pensji. Żeby go dostać, praca w tej szkole musi być jego pierwszą w życiu (czasy studenckie się nie liczą). Później, przez następne trzy lata robi staż na nauczyciela mianowanego. Żeby nim zostać, staje przed komisją wydziału edukacji w urzędzie miejskim. Jako kontraktowy, od czwartego roku pracy może liczyć na dodatek zwany wysługą lat. W czwartym roku dostaje co miesiąc 3 proc. swojej podstawowej pensji, w piątym - cztery, aż do 20 proc. w 21. roku pracy. Ma wychowawstwo i dostaje godziny zastępstw. Często dalej dorabia korepetycjami.

Po 10 latach pracy, stając przed komisją w kuratorium oświaty, nauczyciel mianowany może zostać dyplomowanym. Wtedy może doczekać się przeróżnych nagród: dyrektora, kuratora, ministra. A jeśli ich nawet nie będzie, to raz na pięć lat nauczycielowi przysługuje nagroda jubileuszowa: po 20 latach 2099 zł, po 25 - 2799 zł, po 30 - 4198 zł.

Nauczycieli z niepublicznych szkół obowiązuje awans zawodowy. Ale zatrudnia ich dyrektor na podstawie Kodeksu pracy. We wrocławskich szkołach zarabiają: stażyści - do 2700 zł, kontraktowi - 2900 zł, mianowani - 3400 zł, dyplomowani - 3500 zł. Mają 26 dni płatnego urlopu.

- Uczenie to praca dla ludzi z powołaniem - uważa Urszula Kopaczek, nauczycielka w Szkole Podstawowej nr 73 we Wrocławiu, z 32-letnim stażem pracy. - Trzeba poczekać do awansu na dyplomowanego, żeby nareszcie zarabiać, jak trzeba. Ale satysfakcja z tego zawodu jest tego warta - podkreśla.

Współpraca: JUG

Skąd taki dzień, skąd przywileje?

Dziś nauczyciele obchodzą 237. rocznicę powołania przez króla Stanisława Poniatowskiego Komisji Edukacji Narodowej. 14 października 1773 roku Sejm powołał KEN na wniosek króla. Jej pełna nazwa brzmiała: Komisja nad Edukacją Młodzi Szlacheckiej Dozór Mająca.

Pracowników szkół publicznych nie obowiązuje dziś Kodeks pracy, lecz Karta nauczyciela - ustawa z roku 1982 regulująca prawa i obowiązki tej grupy zawodowej. Dzięki niej mają szereg przywilejów. 40 godzin tygodniowo mogą przepracować w następujący sposób: 18 godzin prowadzenia lekcji (plus 2 godziny zajęć z uczniami zdolnymi i z tymi, którzy mają kłopoty w nauce - podstawówki i gimnazja, 1 godzina - w szkołach średnich), reszta godzin na przygotowanie się do pracy, sprawdzanie prac domowych - u siebie w domu. Mają tyle płatnego urlopu, ile jest dni ferii i wakacji w szkole, choć muszą stawiać się na egzaminy końcowe w tym czasie. Po dwóch latach pracy mogą dostać 2-miesięczną pensję ekstra na zagospodarowanie.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 25

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

W
Wrocławianka

Faktycznie , zle to odebrałam. Zgadzam się z Panem z tym, że mężczyzna powinien zarabiać więcej, jeżeli ma na utrzymaniu rodzinę. I już łagodząc nasze wypowiedzi chcę Panu powiedzieć że według mnie system wynagrodzeń w szkolnictwie powinien być uzależniony od wyników nauczania uczniów np. przez sprawdzanie komisyjne egzaminów, testów. Prawdę mówiąc trafia mnie jak nasza matematyczka wpada do pokoju nauczycielskiego i od progu któryś raz w miesiącu narzeka ,że w klasie 1a, b, lub c znów są same jedynki z klasówki. Nigdy tej Pani nie przyjdzie do głowy żeby się zastanowić że to ona nie potrafi przekazać wiedzy a nie uczniowie się nie uczą. Ja rozumiem połowa ocen pozytywna połowa nie ale wszyscy uczniowie się nie uczą według tej Pani. A do narzekania o wynagrodzenie jest pierwsza zresztą tak samo ja o wypełnianie wniosków o pieniądze na np: Święta czy wczasy pod gruszą. Ja dalej będę się upierać że zarobki w Polskiej szkole nie są złe. Pozdrawiam.

w
wieszcz

Szanowna Wrocławianko, grobów nie kopałem, nie kopię i ufam, że nie będę musiał się tego, skądinąd potrzebnego, zajęcia imać. Ot, kiedyś zasłyszałem takie powiedzenie i spodobało mi się na określenie pewnych niewdzięcznych zajęć. I choć powtarzała mi wychowawczyni w szkole średniej, że "największe przekleństwo to obyś cudze dzieci uczył", to cieszę się, że są osoby, które ta praca i wynagrodzenie za nią satysfakcjonują. Nie bardzo wiem, gdzie w moim tekście znalazła Pani obelgi? Określenia schizofrenia użyłem w odniesieniu do konstrukcji tekstu, a nie osoby piszącej go. Raczej ja powinienem się czuć urażony słowami, że piszący ma problemy z głową. Przeprosin oczywiście nie oczekuję, bo pewnie uważa Pani, że wtręt - "nie obrażając nikogo" - rozgrzesza z wszystkiego. Żałuję, że nasza wymiana zdań poszła w takim kierunku. Mimo Pani satysfakcji z pracy i wynagrodzenia, nadal uważam, że zawód nauczyciela jest w Polsce niedowartościowany. Gdyby było inaczej, nie byłby tak mocno sfeminizowany. Odszedłem z zawodu, bo uznałem, że przy takich zarobkach jakie są w oświacie mężczyzna nie jest w stanie zapewnić bytu rodzinie. I to było motywem mojej decyzji. Owszem zdarzył mi się jeszcze epizod pracy w charakterze wykładowcy, który trwał kila lat, ale to już inna bajka. Niepokoją mnie po prostu pojawiające się od czasu do czasu zakusy na Kartę Nauczyciela i związane z nią "przywileje" nauczycieli, które chętnie by zabrano nie dając nic, lub prawie nic, w zamian.

W
Wrocławianka

Rozumiem, że ktoś kto woli kopać groby niż pracę z dziećmi ma problem ze zrozumieniem niektórych wiadomości. Według mnie problemy ma też nie obrażając nikogo z głową. Skoro o takich chorobach jak niżej pisze. Jestem zadowolona że swojej pracy zarobków, uważam że mamy bardzo dużo przywilejów o których większość może pomarzyć. Na szczęście nie jest to tylko moje zdanie, wielu nauczycieli to docenia. Ale są tacy którzy wiecznie drogi Panie potrafią narzekać, albo tacy co po pierwszym semestrze uciekają i nie mają bladego pojęcia jak jest teraz w szkole. A na drugi raz proszę czytać wszystkie wpisy, ponieważ cały czas się przedstawiam "wrocławianka". A Pan tylko cytować potrafi. I szczerze mówiąc nie interesują mnie Pana wątpliwości. A obelgami się nie przejmuję, widocznie taka kultura.

w
wieszcz

Droga Wrocławianko, jakaś schizofrenia przebija z Twojego tekstu zatytułowanego "kop". Piszesz - cyt.: "Nie denerwuję się, nie pluję żółcią, tylko czekoladami i bombonierami (26 sztukami) które dostałam na Dzień Nauczyciela." Za chwilę zaś przywalasz nauczycielom: "Ile by wam nie dali podwyżek, wyrównań zawsze mało." Stąd też, mam poważne wątpliwości, czy rzeczywiście jesteś nauczycielką.

W
Wrocławianka

To kop groby. Nie denerwuję się, nie pluję żółcią, tylko czekoladami i bombonierami (26 sztukami) które dostałam na Dzień Nauczyciela. Super kolejna fajna rzecz w tym zawodzie. Ile by wam nie dali podwyżek, wyrównań zawsze mało. A że jeden semestr widocznie się nie nadajesz, ale to dobrze że zmieniłeś zawód. Po co dzieciom niezadowolony, narzekający nauczyciel.

w
wieszcz

[cyt]Znam wielu nauczycielu wiem jak uczą i muszę przyznać że 5 tyś zł to stanowczo za dużo
Powinni zarabiać pomiędzy 1500 zł netto a 2500 zł netto. Znam nauczycieli którzy nie chca uczyć w szkołach
Nie potrafia dobrze przekazać wiedzy innym itd itp[/cyt]
Zmień ich!

w
wieszcz

[cyt]"Zarabiać jak trzeba", chociaż jedna Pani ma odwagę przyznać , że zarobki nauczycieli są bardzo dobre. Nagrody jubileuszowe, dodatki, nagrody, 13- pensje, płatne wakacje, ferie, przerwy Świąteczne, talony na Święta. W szkołach rewia mody co jedna to lepiej ubrana, i te fury pod szkołą. Ciekawe czyje. Proszę dajcie spokój z tym narzekaniem. Może 5 tysięcy wszyscy na rękę nie dostajecie, ale pensje plus te wszystkie dodatki to spore macie. I praca też fest ciężka nie jest. A byście chcieli więcej od górnika zarabiać. [/cyt]
Nie denerwuj się, nie pluj zółcią, tylko zostań nauczycielem i przy okazji kolejnego Dnia Nauczyciela napisz jak Ci? Ja robiłem w ty zawodzie jeden semestr i, gdyby co, wolę groby kopać.

w
wieszcz

[cyt]Kto jest za zniesieniem 18-godzinnego czasu pracy i urlopu nauczycieli w wakacje i ferie - wpisywać się![/cyt]
Bedę za, jak Ty podejmiesz się pracy w tym zawodzie!

w
wieszcz

[cyt]to daje w przeliczeniu na etat zwykłego człowieka ok 10 000 zł - całkiem nieźle a jak do tego doliczymy jeszcze korepetycje - to naprawdę jest dużo kasy[/cyt]
Szkoda, że nie doczytałeś/aś, iż jest to stawka dla dyrektora szkoły lub jego wice. Jeśli chodzi o nauczycieli, którzy Cię kształcili, to faktycznie zarabiają za dużo; obojętnie ile by to nie było.

W
Wrocławianka

Właśnie dlatego, że jestem to wiem co piszę. Płace w szkole zawsze były tematem kontrowersyjnym, a większość z nauczycieli potrafi w dalszym ciągu tylko narzekać.

s
stażystka

Ciekawe kto zarabia te 5 tys?!?! Ja pracuję w szkole prywatnej i mam 1300 zł za 26 h podczas gdy etat nauczyciela wynosi 18h plus przygotowanie do lekcji, sprawdziany itp. Oczywiście nie takie jak kiedys byly tylko zgodne z kryteriami. Osoba która nie miała styku w ostatnich 10 latach z nauczaniem nie ma prawa zabierać głosu i mówić, że nauczyciel nic nie robi. Może kiedyś tak było. Niestety teraz się wiele zmieniło!!! Jeszcze raz ktoś powie, że to lekki zawód to zapraszam na zamianę!! Pracowałam kiedyś w fabryce przy produkcji zabawek i chociaż dla niektórych było ciężko, dla mnie niekoniecznie. Poza tym po 8h pracy miałam wolneeeeeeee a teraz to po 8h ( a nawet wiecej w szkole bo lekcje to nie wszystko wiec jestem nie raz 8h w szkole pomimo tego że mam 5 lekcji) w szkole prawdziwą pracę zaczynam dopiero w domu - przygotowanie się do lekcji!

R
Rodian

Znam wielu nauczycielu wiem jak uczą i muszę przyznać że 5 tyś zł to stanowczo za dużo
Powinni zarabiać pomiędzy 1500 zł netto a 2500 zł netto. Znam nauczycieli którzy nie chca uczyć w szkołach
Nie potrafia dobrze przekazać wiedzy innym itd itp

l
log

Wroclawianko, dlaczego nie jestes więc nauczycielem.Przeciez to takie proste,latwe,przyjemne i dobrze platne.

W
Wrocławianka

I jeszcze 26 dni płatnego urlopu. Mało mają nauczyciele wolnego. I to jeszcze płatnego. Wierzyc się nie chce. Nie narzekajcie.

W
Wrocławianka

"Zarabiać jak trzeba", chociaż jedna Pani ma odwagę przyznać , że zarobki nauczycieli są bardzo dobre. Nagrody jubileuszowe, dodatki, nagrody, 13- pensje, płatne wakacje, ferie, przerwy Świąteczne, talony na Święta. W szkołach rewia mody co jedna to lepiej ubrana, i te fury pod szkołą. Ciekawe czyje. Proszę dajcie spokój z tym narzekaniem. Może 5 tysięcy wszyscy na rękę nie dostajecie, ale pensje plus te wszystkie dodatki to spore macie. I praca też fest ciężka nie jest. A byście chcieli więcej od górnika zarabiać.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3