Głogów chce mieć więcej więźniów do pracy

Kacper Chudzik
14.08.2012 rzeszow zaklad karny ul zaleska wiezienie sluzba wiezienna wyrok cela kraty fot krzysztof kapica / nowiny
14.08.2012 rzeszow zaklad karny ul zaleska wiezienie sluzba wiezienna wyrok cela kraty fot krzysztof kapica / nowiny Kkapica
Władze Zakładu Karnego starają się o środki na jego powiększenie. Powód? Ogromne zainteresowanie zatrudnianiem więźniów.

Andrzej Zalewski, dyrektor Zakładu Karnego w Głogowie, zaczął ubiegać się o zgodę oraz pieniądze na rozbudowę więzienia. Obecnie w zakładzie przebywa ponad 300 skazanych, lecz dyrektor chciałby, aby mogło do niego trafić nawet o 150 więcej.

Powodów jest kilka. Rozbudowa pozwoli spełnić wymagania dotyczące minimalnego metrażu na jednego więźnia, nawet jeśli zostaną one zaostrzone. Ale jeszcze bardziej istotne jest to, że wiele firm chce... zatrudniać skazanych z głogowskiego zakładu. Zainteresowanie jest tak duże, że niedługo może zabraknąć więźniów! Dzięki pracy osadzeni mają szansę odłożyć nieco pieniędzy na nowy start po opuszczeniu więziennych murów, ale też spłacić grzywny, wierzycieli czy chociażby opłacić zasądzone alimenty.

- Wciąż wpływają do nas wnioski o zatrudnienie skazanych. Nie tylko odpłatne od firm, ale również nieodpłatne. Na przykład w okresie wakacyjnym zgłaszają się do nas szkoły z prośbą o umożliwienie zatrudnienia osadzonych przy remontach - dodaje. - Na polskim rynku jest teraz głód pracownika. Nie na wszystkie wnioski o zatrudnienie się zgadzam, ponieważ nie wszystkie firmy są w stanie zapewnić odpowiednie warunki pracownikom. Z tego powodu musiałem ostatnio odmówić jednej z firm pracujących przy rozbudowie drogi S-3.

Wybudują halę dla 100 pracowników

Przyznanie środków na rozbudowę więzienia nie jest jeszcze pewne, jednak dyrektor placówki jest dobrej myśli. Z 309 przebywających obecnie w ZK więźniów, blisko 250 pracuje. Tymczasem w ciągu półtora roku przy głogowskim więzieniu ma jeszcze powstać hala produkcyjna, w której zatrudnienie znajdzie blisko 100 osadzonych. Wtedy już na pewno zacznie ich brakować dla zewnętrznych firm.

Aby tego uniknąć, dyrektor zakładu chce aby rozbudowa więzienia ruszyła mniej więcej w tym samym czasie. - Nie chciałbym rozwiązywać umów z firmami, które zatrudniają naszych osadzonych - dodaje.

Plan zakłada wybudowanie piętra nad obecnie istniejącym budynkiem zakładu. Teren, na którym znajduje się więzienie oraz fundamenty budynku nie ułatwiają jednak prac.

W obecnym stanie obiekt nie utrzymałby dodatkowego piętra. Dlatego prace budowlane wymagałyby najpierw wyburzenia części dolnego budynku i wybudowanie go od nowa, razem z piętrem. W tym czasie więźniowie z wyburzanego skrzydła byliby przesiedlani do innych zakładów. Część skazanych zostałaby w drugim skrzydle więzienia.

Choć nie znamy jeszcze kosztów rozbudowy więzienia, to wiemy, jaki jest wstępny koszt budowy hali produkcyjnej. To około 4 milionów złotych.

Decyzja o zgodzie i przyznaniu środków na ewentualne powiększenie zakładu karnego powinna być znana w ciągu kilku najbliższych miesięcy.

Zobacz też: Więźniowie odnawiają książki dla szkolnej biblioteki. "Mogą zrobić coś pożytecznego"

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Ayo
w zakładach karnych jest nakaz pracy ale w miarę możliwości zakładu karnego
R
Roboty
A co złodziej ma siedzieć w pudle jak w Ciechocinku w sanatorium. Jak nie chce pracować to powinien mieć w celi tylko łóżko, kibel, stolik a nie tv, PlayStation, DVD.
k
kierowca bombowca
W więzieniu pracują ci co chcą, nie zmusisz ich do pracy nie ma takiej możliwości, więc jeżeli jednak pracują to chyba chcą.
G
Gm
Bezsensowne bełkot
m
myśląca
Każdy chciałby mieć niewolnika za darmo, a ja się pytam co z rodzinami pracujących więźniów, czasami odsiadują wyrok ludzi nie do końca winni lub nie mający pieniędzy dla adwokata, na których tak naprawdę wyrok zapadł jeszcze przed rozprawą. Oni mają na utrzymaniu dzieci i żony, które nie mogą pójść do pracy z racji właśnie małego dziecka lub miejsca w żłobku albo nawet braku żłobka. Pozostaje im żebranie w MOPSie , i jak dostaną zasiłek to życie na koszt podatnika. A to ojciec rodziny powinien ich utrzymywać. Czy nie może być tak, że więzień normalnie pracuje 8 godzin i dostaje normalną wypłatę, którą wyśle rodzinie? Tak się pogłębia patologia a i ojciec odsiadujący jakiś głupi wyrok się demoralizuje zamiast się zresocjalizować. Bo człowiek, który wie, że pracuje dla prywaciarza za darmo, a jego rodzina wegetuje, nie stanie się lepszy tylko będzie nienawidził ludzi. W czynie społecznym to można pracować dla jakichś charytatywnych instytucji, a nie na czyjś interes.
Dodaj ogłoszenie