„Garnitur Prezydenta”...

    „Garnitur Prezydenta” we Wrocławskim Teatrze Współczesnym: Tu polecisz, tam polecisz, jakoś zleci

    Małgorzata Matuszewska

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    „Garnitur Prezydenta” we Wrocławskim Teatrze Współczesnym to opowieść chwilami śmieszna, a momentami chwytająca za gardło.
    "Garnitur Prezydenta"

    "Garnitur Prezydenta" ©Paweł Relikowski

    Wszystko zaczyna się od trywialnej przygody głowy państwa (państwa polskiego, choć mechanizmy pokazane w przedstawieniu mogą zdarzyć się wszędzie): podczas oficjalnej uroczystości prezydencki garnitur zostaje ubrudzony ptasim guanem. I przejmuje władzę, sterując udatnie właścicielem. Napisany półtora roku temu tekst Maliny Prześlugi został uhonorowany drugą nagrodą w ogólnopolskim konkursie dramaturgicznym „Strefy kontaktu 2016”. Jest świetny! Skrzy się błyskotliwymi dowcipami, by pod koniec, kiedy to Dziecko (Maciej Dubielowski) recytuje „Katechizm polskiego dziecka” Władysława Bełzy, wzruszyć do głębi. W nieco migawkowych ujęciach widzimy przedziwne społeczeństwo: Bardzo Charakterystyczny Człowiek (Krzysztof Boczkowski) chce być za wszelką cenę dostrzeżony, Anna Kowalska, żona kowala (Ewelina Paszke-Lowitzsch) bez przerwy czeka na podróżującego męża, zabijając czas czytaniem ulubionej gazety z wiele mówiącym nagłówkiem „zamach”.
    „Pożyczona” od Tuwima Pani Słowikowa (Jolanta Solarz) szuka męża, który miał przybyć na kolację, a po drodze zgubił ścieżkę do gniazda. O tradycji przypominają: Adam Mickiewicz (fantastyczny Krzysztof Kuliński) i Juliusz Słowacki. Ptasie Radio (Dominika Majewska - studentka PWST_i Maria Kania) dokładnie informuje o wydarzeniach i komentuje rzeczywistość, a wszystkiemu przyglądają się ptaki: Orzełek (Zdzisław Kuźniar powtarzający jedno zdanie, ale bardzo znaczące, a potem bardzo dobrze śpiewający) i Bocianek (Tomasz Orpiński ma zmysł humoru zdecydowanie powyżej średniej krajowej). Sam Garnitur Prezydenta (Tadeusz Ratuszniak) jest bury, zdefasonowany, ale dobrze wie, że jest po prostu kimś (i to najważniejszym kimś), nie czymś, a sztukę manipulacji swoim człowiekiem ma opanowaną do perfekcji. Naprawdę nie trzeba doszukiwać się nawiązań do współczesności, każdy zresztą dojrzy tu to, co chce. „Garnitur...” to opowieść o manipulacji społeczeństwem w każdym czasie, trudnym i łatwiejszym do przeżycia. Język, którym posługują się bohaterowie, staje się tylko niezrozumiałym strzępem polszczyzny, niezrozumiałym i trudnym nie tylko do przyswojenia, ale też do wysłuchania. A refleksja nad światem i sensem istnienia nie prowadzi do niczego, bo jedyne stwierdzenie, do jakiego jest się zdolnym po dłuższym czasie przebywania na świecie brzmi: „tu polecisz, tam polecisz i jakoś zleci”. Do tego warto dodać strach, którego nie sposób się ustrzec („ale ja się boję. Boję się umrzeć chyba bardziej niż żyć” - stwierdza Bardzo Charakterystyczny Człowiek). Politykę „ma się w dupie”, ale cóż: to przecież ona dyktuje warunki. Cezary Iber – reżyser całości – włożył za dużo sensów do inscenizacyjnego gara, idąc trochę na oślep w realizacji mnogości pomysłów i z trudem w nich nie tonąc. Cezary Iber – autor choreografii, jest mistrzem. Zastanawiałam się, na jakie festiwale Wrocławski Teatr Współczesny zamierza pojechać, bo przedstawienie pasuje i na festiwal dramatyczny, i na festiwal teatru ruchu, i piosenki. Aktorsko spektakl to majstersztyk najwyższej klasy, nie ma tu ani jednego niepotrzebnego gestu, a wszyscy aktorzy (nie wyłączając dziecka) są po prostu świetni.
    Wrocławski Teatr Współczesny, Malina Prześluga, "Garnitur Prezydenta", reżyseria i choreografia: Cezary Iber, scenografia: Michał Araszewicz, muzyka: Maciej Zakrzewski, wideoprojekcje: Michał Jankowski. Występują: Zdzisław Kuźniar, Tomasz Orpiński, Krzysztof Kuliński, Krzysztof Boczkowski, Ewelina Paszke-Lowitzsch, Piotr Bondyra, Marcin Łuczak, Jolanta Solarz, Maria Kania, Dominika Majewska, Krzysztof Zych, Tadeusz Ratuszniak, Piotr Łukaszczyk, Maciej Dubielowski, Ernest Lisowski. Spektakl 6 marca na Dużej Scenie Wrocławskiego Teatru Współczesnego.

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Idiotyzmy dla idiotów już tylko wystawiwja ! Idioci hajże na wystep !

    Halmin (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

    Takiego kretyństwa jak pokazali na scenie się nie spodziewałem. Hanba ,kompletny brak kultury i tylko zboczenia.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Co z tym teatrem?

    adam (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

    Słabe to to. Wynudziłem się niemiłosiernie. Myślałem, że po szumnie zapowiadanym Końcu świata ze słabiutkim Imielą gorzej być nie może. A jednak. Szkoda czasu.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo