Dzikie targowisko w centrum Wrocławia. Straż rozkłada ręce. Miasto: Nie kupujcie tam (ZDJĘCIA)

Marcin Torz
fot. Paweł Relikowski
Udostępnij:
Na placu przy skrzyżowaniu ul. Pułaskiego i Kościuszki od kilku miesięcy działa nielegalne targowisko. Sprzedawcy, oferujący często towary wygrzebane wprost z koszy na śmieci, przenieśli się tu z pobliskiego placu Wróblewskiego (tam trwa budowa biurowca). Bazar jest wątpliwą wizytówką Wrocławia. Ale strażnicy miejscy twierdzą, że nie mogą nic zrobić.

- Już kilka razy prosiliśmy urząd miejski, aby coś z tym zrobił - mówi Jan Chrostowski, prezes firmy Dach - Bud, która tuż obok wybudowała niedawno okazały budynek mieszkalny. - To tak nie może wyglądać. Przez to nasza inwestycja traci na atrakcyjności.

Trudno się dziwić deweloperowi. Handlarze sprzedają tam często rzeczy wyciągnięte wprost z kubłów na śmieci. Na placu panuje wielki bałagan, bo nikt ze sprzedających nie raczy po sobie posprzątać. Trudno sobie wyobrazić, aby w nowych budynkach w parterze działała choćby apteka. Potencjalni klienci musieliby się przedzierać przez bazar, pełen agresywnych, często pijanych osobników.

Tymczasem urząd miejski nie ma pomysłu, co zrobić z dzikim targowiskiem. Działania straży miejskiej na niewiele się zdają. - Regularnie się tam pojawiamy, wręczamy mandaty - mówi Sławomir Chełchowski, rzecznik prasowy straży miejskiej.

Ale co z tego, skoro handlarze nic sobie z tego nie robią i nadal sprzedają swój towar? Chełchowski tłumaczy, że na niewiele się też zdaje konfiskata przedmiotów. Bo są to najczęściej rzeczy wygrzebane ze śmietnika. Handlarz szybko znajdzie sobie nowy towar.

Teren należy do miasta. Co na to magistrat? Raczej szybko nic nie zrobi, bo problemy sprawia mu już nawet sprawdzenie, która z miejskich instytucji odpowiada za ten teren. - Ustalamy to. Dziś raczej się to nie uda - powiedziała nam Anna Bytońska z biura prasowego magistratu. - Nie ma prostych rozwiązań w takich sprawach. Wiele zależy od mieszkańców okolicznych domów. Jeśli przestaną kupować, znikną sprzedający - twierdzi Bytońska. - Póki co będziemy kontynuować działania nękające prowadzone przez straż miejską.

Do sprawy wrócimy.

Wideo

Komentarze 128

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Puchatek
Niech ustawią tam fotoradar. Fotoradary są dobre na wszystko. I co najważniejsze łatwe i bezstresowe w obsłudze.
j
jw
Do cholery jasnej, a czy autor tego artykułu nie pomyślał z czego Ci ludzie mają życ? Nie kradną, tylko handlują. Widziałem raz tych ludzi. Im trzeba pomóc a nie nękać. Hańbą jest działanie straży miejskiej!
v
vlo
WIECEJ EMPATII zycze, ta dzielnicy nigdy nie byla normalna, trzeba sobie kupic mieszkanie na oltaszynie np. wtedy bedzie normalnie
v
vlo
lepsze to jak walesanie sie po bramach. kiedys bylo wiele takich "placykow" ale wraz z "postepem" wszystko polikwidowano tylko zapomniano ze z wykluczenia ciezko sie wydostac. Pan prezesina dachbudowiec ktory robi te swoje budowlane getta niech przekaze cos ze swojej fortuny na taki placyk wtedy sie przeniosa. swoja droga cyganow rumunskich ktorzy nam sa kulturowo zupelnie obcy wspieraja a swojakow tyle ze biednych tępia. glupi kraj debilnych wladz. jak chca handlowac niech handluja, miasto powinno dac im kawalek placyku niech sobie sprzedaja.
S
Straganiara.
Lumpirstwo jest najgorsze.
*ja
Kolejny artykuł o bezradności, bezsilności i nieudolności osób zalegających na stanowiskach urzędniczych i funkcjonariuszy Straży Miejskiej (Policji także) we Wrocławiu. Jedna osoba przerzuca sprawę na drugą i o tym kolejny artykuł. Rozwiązania likwidującego cały problem dalej nie ma.
s
sic
Dzisiaj nowe "targowisko" zakwitło na rogu Pułaskiego i Komuny Paryskiej. Smutny widok.
s
szef
ladnie masz widze . Żule od 7 rano , napierdo**ni jak szmaty sprzedają jakieś ścierwa ze śmietnika. Śmierdzi niemiłosiernie , poczekaj aż będą upały po 30 stopni to zapach przyjdzie do twojego domciu. Smacznego ;*
E
Ewa
Dla Romów rumuńskich mieszkania i wszelka pomoc a dla Polaków mandaty. Trwa pacyfikacja Polaków.
a
ala
Skoro są chętni aby tam kupować, czyli jest to potrzebne. Mnie targowisko nie przeszkadza, ale skoro sa tacy którym to nie pasi niech idą mieszkać gdzie indziej.
e
esp.
dzikie to są kolory elewacji w tle. sen wariata.
T
Tomek
To się wyprowadź. Taki urok tej dzielnicy.
B
Berry
Wielkie mecyje - przecież Straż, jak to Straż, zwykle rozłoży ręce.
m
mrtk
W co drugim artykule ktoś rozkłada ręce. Zlitujcie się dziennikarze.
A
Anna
Wczoraj Straż Miejska ich pogoniła i sprzątali teren. Myślę , że jeżeli będzie ta kontrol parę razy dziennie to pójdą sobie . Ta okolica coraz ładniej wygląda , trzeba dbać o to aby skńczyły sie czasy tolerowanie lumpirstwa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dodaj ogłoszenie