Dwa duże golasy i trzeci malutki [ZAGADKI, TAJEMNICE, SEKRETY]

Juliusz Woźny

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Zobacz kolejny odcinek programu "Zagadki, tajemnice, sekrety". Tym razem historyk Juliusz Woźny opowie nam o pomniku szermierza.

Piękny secesyjny szermierz przyciąga uwagę przechodniów ze względów oczywistych. Stoi nago, we wdzięcznym kontrapoście przed budynkiem Uniwersytetu od 1904 roku. Całość zaprojektował Hugo Lederer, który studiował u Christiana Behrensa. Co ciekawe identyczny golas znajduje się przed wejściem do zamku Czocha, a trzeci, dużo mniejszy, gdyż jest to model, według którego sporządzono dwóch młodszych lecz większych braci jest w posiadaniu Muzeum Miejskiego Wrocławia. I tam można zobaczyć, jaki był pierwotny kształt szpady, dzierżonej przez szermierza. Tę z fontanny wandale kradną co jakiś czas, więc w dłoń młodzieńca trafiają czasem jakieś dziwne ruszty, ale to, niestety, nie zniechęca złodziei. Koncha fontanny wspiera się, a jakże, na wątłych barkach pięknych kobiet, które odwalają najcięższą robotę, jak to czasem i w życiu bywa. Po zewnętrznej stronie konchy umieszczono cztery twarze. Z ich ust tryskają strumienie wody. Ponoć to stylizowane portrety uniwersyteckich profesorów. Czy artysta chciał zasugerować, że starsi panowie leją wodę, czy też z szacunkiem zaznaczył, że chodzi mu o krynice wiedzy i nauk moralnych? Pozostaje się jedynie domyślać. Szermierz obrósł miejskimi legendami, a podczas żakinad był obyczaj, iż myto go starannie. Robiły to najpiękniejsze studentki...

Nowe odcinki programu "Zagadki, tajemnice, sekrety" w każdy piątek na GazetaWroclawska.pl

Zobacz też poprzednie odcinki -

kliknij tutaj

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość

Skomentował polski katolik

L
Lederer rzeczywiście

spotkał w nocy studenta, który przegrał w 'rozbieranego'. Kiedy jednak przyszło mu w Adamowym stroju wrócić na swą stancję, trochę otrzeźwiał i zaczął się buntować - a wtedy koledzy wręczyli mu właśnie szpadę, symbol honoru, jako znak nieuchronności dotrzymywania danego słowa...

B
Biały Pan

Już nie macie o czym pisać? Brudasom by mekke wysadzili (szkoda że się nie udało) a wy o zboczeństwach.

B
Biały Pan

Już nie macie o czym pisać? Brudasom by mekke wysadzili (szkoda że się nie udało) a wy o zboczeństwach.

n
normalny

naprawdę? obruść?

j
ja

a nie można byłoby napisać co symbolizuje naprawdę?

Dodaj ogłoszenie