Dolny Śląsk: Zatankował 150 litrów i nie zapłacił. Szybko wpadł w ręce policji

JG
Na jedną ze stacji benzynowych pod Jaworem podjechał samochód osobowy, kierowca wysiadł i zatankował 150 litrów oleju napędowego - do zbiornika i plastikowych zbiorników w bagażniku. Odjechał, ale nie zapłacił.

Gdy na stacji zorientowali się, że kierowca nie zapłacił 800 zł, od razu powiadomili policję. Po kilku minutach funkcjonariusza namierzyli podejrzane BMW. Starali się je zatrzymać, ale musieli odskoczyć, bo złodziej próbował ich przejechać. W pościg za uciekającym w kierunku Jawora samochodem włączyły się kolejne radiowozy.

Przez kilka chwil pościg wyglądał jak z filmy sensacyjnego. Wreszcie udało się zatrzymać, a wraz z nim dwóch mieszkańców Wałbrzycha - 25- oraz 33-latka.

Okazało się, że młodszy z nich, który prowadził samochód, nigdy nie miał prawda jazdy, a pojazd ma fałszywe tablice rejestracyjne. Skradzione paliwo w plastikowych pojemnikach wciąż było w bagażniku, a na dodatek BMW było w złym stanie technicznym. Jakby tego było mało, podejrzani chcieli jeszcze wręczyć funkcjonariuszom 1000 zł łapówki.

Obaj mężczyźni wcześniej już dwukrotnie dopuszczali się takiego samego przestępstwa. 33-latek był poszukiwany, bo miał odbywać karę za wcześniejsze przestępstwa.

Teraz grozi im do 8 lat więzienia.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Agata

W USA już by leżeli w piachu.A,w tym dzikim kraju dają bandytom żyć.

Dodaj ogłoszenie