Dolny Śląsk: Pożar lasu i eksplozja czechosłowackiego granatu! (ZDJĘCIA)

Jerzy Wójcik
Jerzy Wójcik
Niecodzienna historia w okolicach Bolesławca. Podczas pożaru lasu doszło do wybuchu znajdującego się tam granatu moździerzowego produkcji czechosłowackiej. W pobliżu miejsca wybuchu znajdował się jeden ze strażaków, może mówić o wielkim szczęściu!

O całym zdarzeniu poinformowali saperzy z Patrolu Saperskiego Bolesławiec. Kilka dni temu doszło do pożaru lasu na terenie ich działania. Podczas gaszenia ognia strażacy usłyszeli głośny wybuch. Już po ugaszeniu ognia, na miejsce wezwano saperów.

- W promieniu kilkudziesięciu metrów odnaleźliśmy odłamki czechosłowackiego granatu moździerzowego kalibru 80mm (typu 8cm lehka mina vz.36), wykorzystywanego przez wojska niemieckie pod nazwą 8cm Wgr. 36(r) - informują saperzy z Bolesławca. - Jeden z odłamków o wymiarach 3 na 6 cm wbił się na głębokość 16 cm w rosnące drzewo. Pojedynczy odłamek takiego granatu moździerzowego, w czasie detonacji, może przelecieć kilkaset metrów - dodają wojskowi.

Strażacy są od kilku lat szkoleni przez saperów, którzy mówią im właśnie o możliwości zaistnienia takiego przypadku podczas pożaru lasu na Dolnym Śląsku. Tym razem udało się uniknąć tragedii. Gdyby granat wybuchł w bezpośredniej bliskości strażaka, mógł on odnieść śmiertelne obrażenia.

Pandemiczna matura. Uczniowie czują strach

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie