Do Narodowego Forum Muzyki przyjechały piszczałki. Barwny korowód przeszedł przez Wrocław [ZDJĘCIA]

Kinga Mierzwiak
Kinga Mierzwiak
Udostępnij:
Do Wrocławia przyjechały piszczałki organowe. Będą one częścią nowego instrumentu, który znajdzie się w Narodowym Forum Muzyki. Organy zaprojektowane przez Philippa Klaisa zostaną przedstawione słuchaczom na bezpłatnych, kilkunastominutowych koncertach.

Organy składać się będą łącznie z 4700 piszczałek. Dziś jednak do Wrocławia przyjechała tylko część z nich, a z tej okazji - by utrwalić jedną z muzycznych tradycji - zorganizowano barwny korowód. Piszczałki przyjeżdżają zwykle do miasta charakterystycznym dla danej miejscowości środkiem transportu – we Wrocławiu wybrano zabytkowy tramwaj Gustaw. Potem wrocławianie przeszli do Narodowego Forum Muzyki, gdzie ostatecznie znajdą się piszczałki.

- Jest repertuar koncertowy, który napisano na organy i orkiestrę. Ponadto chcemy organizować koncerty organowe. To wydarzenie to dopełnienie całej idei - mówi Andrzej Kosendiak. - Piszczałki to właściwie instrumenty. Organy składają się z różnych piszczałek. To nie chodzi tylko o wielkość, ale też o kształt i materiał. W większości są to piszczałki z cyny, lecz są również np. piszczałki drewniane.

Brzmienie tych piszczałek może być różne.

- Duże piszczałki wydają z siebie bardzo niskie dźwięki, te malutkie są najbardziej piszczące - dodaje Kosendiak. - Warto też dodać, że mamy piszczałkę 64-stopową. Miarą długości piszczałek była stopa. Standardowy głos to głos 8-stopowy. Podwójna długość to głos oktawę niższy, potrójna długość oznacza głos jeszcze oktawę niższy. Dźwięki najniższe to 10-12 herców. To infradźwięki, czyli brzmienie, którego nie usłyszymy, możemy je za to poczuć ciałem. Ważne, że w czasie takich koncertów nie powinny brać udział osoby z rozrusznikiem serca. Dla zdrowych osób nie są to jednak niebezpieczne częstotliwości. Zbyt głośne nastawienie takiej piszczałki mogłoby doprowadzić do tego, że zburzylibyśmy ten piękny budynek. Ale bez obaw, będziemy je stosować ostrożnie.

Największa piszczałka ma 12 metrów, najmniejsza - kilkanaście milimetrów.

To jednak nie jedyny nowy instrument we Wrocławiu. Za dwa lata w mieście pojawią się kolejne organy. Tym razem będą to organy w kościele św. Elżbiety.

Co ciekawe, o dofinansowanie na ten instrument nie było łatwo. Organmistrz prace rozpoczął jeszcze zanim został rozstrzygnięty przetarg, a wszystko po to, by w Narodowym Forum Muzyki mógł powstać taki instrument. Klais jest też rodzinnie związany z Wrocławiem, kiedyś jego pradziad kierował wrocławską filharmonią.

Dostawa i montaż organów piszczałkowych zrealizowano w 85% ze środków Unii Europejskiej w ramach projektu: „Rozwój działalności artystycznej i edukacyjnej NFM poprzez zakup sprzętu i wyposażenia”, Program Operacyjny Infrastruktura i Środowisko 2014–2020, priorytet VIII „Ochrona dziedzictwa kulturowego i rozwój zasobów kultury”, działanie 8.1 „Ochrona dziedzictwa kulturowego i rozwój zasobów kultury”.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego?Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Lek na COVID-19 zatwierdzony, na razie warunkowo

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

--------
Unia dała unia zabierze
Dodaj ogłoszenie