Darmowa komunikacja miejska i międzygminna. 22 września dzień bez samochodu

Nadia Szagdaj
Nadia Szagdaj
We Wrocławiu 22 września będziemy mogli skorzystać z darmowych i nieograniczonych przejazdów tramwajami oraz autobusami. Do akcji włączony został rower miejski (Nextbike Polska), który wydłuży czas darmowego przejazdu do godziny.
We Wrocławiu 22 września będziemy mogli skorzystać z darmowych i nieograniczonych przejazdów tramwajami oraz autobusami. Do akcji włączony został rower miejski (Nextbike Polska), który wydłuży czas darmowego przejazdu do godziny. Paweł Relikowski
Wieńczący Europejski Tydzień Zrównoważonego rozwoju dzień bez samochodu przebiegnie w naszym mieście pod znakiem darmowej komunikacji miejskiej oraz międzygminnej. Do akcji włączy się również wrocławski rower miejski.

Dzień bez samochodu poświęcony jest ekologii i ochronie środowiska. Zainicjowany został przez Komisję Europejską w 2000 roku, kiedy po globie ziemskim poruszało się już ponad miliard aut. W tym jednym dniu w roku rządy i samorządy zachęcają obywateli państw i miast, by spróbowali poruszać się komunikacją miejską. Obniża to poziom emisji spalin do atmosfery i znacznie wpływa na płynność ruchu w miastach.

Czym pojedziemy za darmo we Wrocławiu?

We Wrocławiu 22 września będziemy mogli skorzystać z darmowych i nieograniczonych przejazdów tramwajami oraz autobusami. Do akcji włączony został rower miejski (Nextbike Polska), który wydłuży czas darmowego przejazdu do godziny.

Aby skorzystać z darmowych przejazdów, we Wrocławiu nie musimy okazywać dowodu rejestracyjnego. Akcja skierowana jest bowiem nie tylko do kierowców ale do wszystkich, którzy zechcą skorzystać z transportu zbiorowego.

Dodatkowo w dniu 22 września do akcji dołączy kilka innych gmin. Darmowe przejazdy obowiązywać będą na trasach linii:

  • Gmina Czernica - linia 920
  • Gmina Długołęka - linie 904, 911, 914, 921, 924, 931, 934, 936, 941
  • Gmina Kąty Wrocławskie - linie 907, 909, 927L, 927P, 933, 947
  • Gmina Kobierzyce - linie 602, 607, 612, 913
  • Gmina Miękinia - linie 917, 923, 938, 948, 958
  • Gmina Siechnice - linie 903, 920
  • Gmina Wisznia Mała - linie 908, 930
  • Gmina Żórawina – linie 903, 913

Jeśli zaś chodzi o przejazdy pociągami, w ramach kończącego się właśnie tygodnia zrównoważonego rozwoju, pasażerowie podróżujący składami Intercity, mają jeszcze czas (do jutra włącznie), by skorzystać z możliwości przewozu roweru za złotówkę.

W przeciwieństwie do poprzednich dni bez samochodu, w tym roku departament prezydenta nie planuje zamykania żadnych ulic, czy stref w mieście. Zachęca jednak do pozostawienia auta pod domem.

Jan Błachowicz, konferencja mistrza UFC

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kpiarz
Dzięki 4 godzin życia nie zmarnuję. Panie na 6 rano korki, panie ! Ranna komunikacja wyborowa ! magistrat nie boli przynajmniej głowa ! Na 6 rano dotrzeć do pracy wszak nie wypada, więc o czym się tu gada !
T
Technik Serwisu mobilnego
Fajny taki dzień gdzie komunikacja jest gratis. Ja niestety musiałem jechać autem do klienta. W bagażniku mam wszystkie narzędzia i materiały do pracy. Trudno bym nimi jechał rowerem
G
Gość
Pan Sutryk to gość od blokowania ulic Wrocławia, może i chce dobrze ale nie potrafi ,nie umie ,nie nadaje się a bierze się za coś czego nie ogarnia.
G
Gość
21 września, 23:04, Gość:

LOL... nie wiem jak bardzo wrocławscy kierowcy musieli być ubłagani, żeby ruszyć swoją doopę z auta. Przecież to społeczeństwo samochodowe. Strefa komfortu jest dla nich najważniejsza i alternatywne sposoby komunikacji mają głęboko w poważaniu.

22 września, 3:25, Gość:

Sutryk zrezygnował z zamknięcia nawet kawałka ulicy w centrum co jest stosowane nawet na głównych ulicach w innych krajach a było wielokrotnie stosowane we Wrocławiu.

Sutryk tylko gadał że chce zmniejszyc korki w miescie .

Tymczasem obciął budżet rowerowy, zrezygnował z budowy przystanków wiedeńskich na Świdnickiej oraz zlikwidował bilet aglomeracyjny na kolej.

Zobacyzmy o ile wzrośnie liczba aut za jego kadencji

Rower w Polskich warunkach nie sprawdził się. Podobnie jak, swego czasu, legalna sprzedaż narkotyków "dla każdego", czyli nieudany eksperyment z dopalaczami i stacjonarnymi sklepami je sprzedającymi.

Ścieżki rowerowe poza sezonem (czyli maksymalnie 3 - 4 miesiące w roku) świecą pustkami. Pojedynczy rowerzyści z nich korzystający to głównie młodzież, która z racji braku samochodu z jednej, a braku poważniejszych życiowych zobowiązań (w tym zawodowych) z drugiej, może sobie pozwolić na "śmiganie" w (brudnym) outdoorowym dresie rowerem do szkoły, na trening/zajęcia, czy spotkania i imprezy ze znajomymi.

Inwestowanie dziesiątek (setek?) milionów złotych w wykorzystywaną okazjonalnie zabawkę (infrastruktura rowerowa) podczas gdy pozostała infrastruktura drogowa o elementarnym i podstawowym znaczeniu gospodarczo-komunikacyjnym dla funkcjonowania państwa i społeczeństwa jest w złym stanie oraz nie spełnia właściwie swojej podstawowej roli, to jakiś absurd i całkowita aberracja. Realizacja wizji szaleństwa, czy starannie zaplanowanych biznesowo-politycznych założeń?

Tajemnicą poliszynela jest, że liderzy i głowni ideolodzy tych wszystkich ruchów rowerowych, miejskich, oddolnych inicjatyw obywatelskich (przybierają różne mające wzbudzić zaufanie/powagę nazwy), itd., to ludzie dobrze wykształceni i zamożni, którzy na co dzień podróżują własnymi, wysokiej klasy, samochodami. Często mieszkają na peryferiach miasta we własnych urządzonych "na bogato" willach i/lub ekskluzywnych apartamentowcach. Mogą bez ograniczeń, nie martwiąc się o jutro, realizować swoje potrzeby i zachcianki. Działalność "społeczną", "ngo-sową" traktują jako rodzaj (całkowicie amoralnego) biznesu i polityki (która w Polskich uwarunkowaniach również sprowadza się głównie do kasy), które zapewnią im dostatnie życie oraz poczucie władzy nad innymi ludźmi, poczucie nieograniczonej sprawczości. Takie to z nich przepełnione hipokryzją sympatyczne przyjemniaczki, które dawno zapomniały normalnej, uczciwej, empatycznej (choć akurat tym słowem co i rusz wycierają swoje kłamliwe gęby) ludzkiej mowy i bezkonfliktowych relacji. Potrafią jedynie nieustannie wydalać z siebie marketingowy, starannie wyreżyserowany, emocjonalny, zmanipulowany przekaz.

Czy będziemy nadal nabijać kabzę i oddawać władzę w ręce tych farbowanych na zielono "eko-działaczy"? Serio? Jak długo jeszcze?

PS Środowiska te mają nie tylko swoich prawników, lobbystów, dziennikarzy, ale również swoje prywatne "armie", swoje brutalne i przemocowe bojówki. To m.in. ci, którzy bezprawnie wtargnęli i zajęli dom należący do starszych ludzi, drwiąc, szydząc i prowokując (jednocześnie demonstracyjnie nagrywając) próbujących odzyskać swoją nieruchomość schorowanych leciwych całe zycie ciężko pracujących właścicieli. W takim świecie chaosu, bezprawia i anarchii chcemy żyć? W świecie, gdzie dotychczasowi liderzy tych wszystkich eko-stowarzyszeń i innych "akcji" (w tym bezpośrednich) będą nowymi Panami i Władcami, nietykalnymi bogami, którym będziecie oddawać niskie pokłony, pieniądze, bliskich, pracę i czas. Tacy już w historii ludzkości, od starożytności po czasy współczesne, nie raz byli. Ostatnio nazywali siebie Czerwonymi Khmerami. Bardzo pro-ekologiczna socjeta. Nieprawdaż?

G
Gość
Benzyna jakby miała być za 10 zł za litr ludzie i tak będą jeździć, a oni myślą że się przesiądę do darmowej komunikacji
G
Gość
Dla mnie te akcje to pic na wodę, kto jeździ autem to i tak będzie jechał autem, a nie rzuci się na komunikacje bo za darmo haha
G
Gość
21 września, 23:04, Gość:

LOL... nie wiem jak bardzo wrocławscy kierowcy musieli być ubłagani, żeby ruszyć swoją doopę z auta. Przecież to społeczeństwo samochodowe. Strefa komfortu jest dla nich najważniejsza i alternatywne sposoby komunikacji mają głęboko w poważaniu.

22 września, 3:25, Gość:

Sutryk zrezygnował z zamknięcia nawet kawałka ulicy w centrum co jest stosowane nawet na głównych ulicach w innych krajach a było wielokrotnie stosowane we Wrocławiu.

Sutryk tylko gadał że chce zmniejszyc korki w miescie .

Tymczasem obciął budżet rowerowy, zrezygnował z budowy przystanków wiedeńskich na Świdnickiej oraz zlikwidował bilet aglomeracyjny na kolej.

Zobacyzmy o ile wzrośnie liczba aut za jego kadencji

No tak we Wrocławiu Sutryk, cytując tekst z filmy Seksmisja, "nie odpowiada tylko za trzęsienia Ziemi gradobicie i koklusz".

G
Gość
Powinny być dwa dni bez samochodu. jednego dnia mogą jeździć auta z rejestracją kończącą się na cyfrę parzystą a drugiego dnia na nieparzystą.

W ten sposób choć jeden dzień byłby bez samochodu dla mieszkanców.

Oczywiście mowa o autach osobowych a osoby wożące towary i narzędzia tymi autami powinny pól roku wcześniej postarać się o przepustkę wypełniając formularz do czego używają auta.

Dzięki temu UM miałby wiedzę ile aut jest używanych w DG i jaki jest profil tej działalności a także mógłby policzyć

na jakich obszarach ile aut jeździ

W przyszłości dzięki temu UM mógłby stworzyć miejsca parkingowe dla takich serwisantów oraz do rozładunku towarów
G
Gość
21 września, 23:04, Gość:

LOL... nie wiem jak bardzo wrocławscy kierowcy musieli być ubłagani, żeby ruszyć swoją doopę z auta. Przecież to społeczeństwo samochodowe. Strefa komfortu jest dla nich najważniejsza i alternatywne sposoby komunikacji mają głęboko w poważaniu.

Sutryk zrezygnował z zamknięcia nawet kawałka ulicy w centrum co jest stosowane nawet na głównych ulicach w innych krajach a było wielokrotnie stosowane we Wrocławiu.

Sutryk tylko gadał że chce zmniejszyc korki w miescie .

Tymczasem obciął budżet rowerowy, zrezygnował z budowy przystanków wiedeńskich na Świdnickiej oraz zlikwidował bilet aglomeracyjny na kolej.

Zobacyzmy o ile wzrośnie liczba aut za jego kadencji

G
Gość
Już niedługo z biblią będą jeździć za darmo
G
Gość
LOL... nie wiem jak bardzo wrocławscy kierowcy musieli być ubłagani, żeby ruszyć swoją doopę z auta. Przecież to społeczeństwo samochodowe. Strefa komfortu jest dla nich najważniejsza i alternatywne sposoby komunikacji mają głęboko w poważaniu.
Dodaj ogłoszenie