Co jest miejscem publicznym i gdzie można napić się piwa?

Karolina Szypuła
Janusz Wójtowicz
- Co to jest miejsce publiczne i jak się to ma do picia piwa na świeżym powietrzu? Czy przykładowo tereny zielone wzdłuż Ślęzy na Oporowie to miejsce publiczne? – pyta nasz czytelnik Adam Klich.

Odpowiedzi na te pytanie poszukała Karolina Szypuła:

Problem z definicją miejsca publicznego miał również nasz czytelnik Rafał Urbanowicz, mieszkaniec Biskupina, który kilka dni temu za picie alkoholu na chodniku przed własną posesją został ukarany przez policję mandatem w wysokości 100 zł. – W zimie, kiedy trzeba odśnieżać to policji nie ma, urzędników nie ma. Ale jak sobie już odśnieżyłem i kulturalnie piję piwko, dostaję mandat – żali się Urbanowicz. Pyta, czy policjanci mieli prawo wystawić mu w tym przypadku mandat.

Niestety, w przypadku Pana Rafała funkcjonariusze policji mieli pełne prawo wystawić mu mandat za spożywanie alkoholu. Ulica, przy której położony jest chodnik, to w myśl prawa miejsce publiczne. A obowiązek odśnieżania chodnika przed nieruchomością należy do jej właściciela.

Odpowiadając na pytanie Adama Klicha - tereny zielone wzdłuż Ślęzy to miejsce publiczne, za spożywanie alkoholu w tym miejscu również można zostać ukaranym mandatem.

Czym jest dokładnie miejsce publiczne? Wyjaśniamy poniżej.

Do miejsc publicznych zaliczamy:

  • place, ulice i chodniki
  • stałe szlaki turystyczne
  • obszary kolejowe,
  • pasy drogowe dróg publicznych,
  • drogi wodne z brzegami oraz dostępne dla ogółu tereny portów i przystani,
  • tereny lotnisk cywilnych,
  • tereny zieleni użytku publicznego, jak parki, skwery itp.
  • cmentarze i inne obiekty związane z upamiętnieniem walki i męczeństwa narodu polskiego,
  • wnętrza obiektów budowlanych użytku publicznego oraz przynależne do tych obiektów ogrody i dziedzińce dostępne dla ogółu.

Jak to wygląda w świetle prawa?
Zgodnie z rozporządzeniem ministra infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. miejsce publiczne definiowane jest jako budynek przeznaczony dla administracji publicznej, wymiaru sprawiedliwości, kultury, kultu religijnego, oświaty, szkolnictwa wyższego, nauki, opieki zdrowotnej, opieki społecznej i socjalnej, obsługi bankowej, handlu, gastronomii, usług, turystyki, sportu, obsługi pasażerów w transporcie kolejowym, drogowym, lotniczym lub wodnym, poczty lub telekomunikacji oraz inny ogólnodostępny budynek przeznaczony do wykonywania podobnych funkcji. Za budynek użyteczności publicznej uznaje się także budynek biurowy i socjalny.

Konwencja przyjęta przez Zgromadzenie ONZ 15 grudnia 1997 r., a ratyfikowana przez Polskę w 2003 r., posługuje się terminem „miejsce użyteczności publicznej” dla oznaczenia tych miejsc, które są dostępne lub otwarte, niezależnie, czy stale, okresowo, czy od czasu do czasu, dla przedstawicieli ogółu społeczeństwa, i są miejscami o charakterze handlowym, biurowym, kulturalnym, historycznym, oświatowym, religijnym, rządowym, rozrywkowym, wypoczynkowym lub innym, dostępnymi lub otwartymi dla publiczności.

Gdzie można spożyć alkohol, a gdzie zostaniemy ukarani?

Spożywanie alkoholu w miejscach publicznych jest dozwolone. Oczywiście tyczy się to wyłącznie miejsc, w których sprzedawane są tego typu napoje (knajpy, restauracje itp). Policja tłumaczy, że zakaz dotyczy miejsc wymienionych ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, który mówi jasno, że mandat dostaniemy, kiedy będziemy pić alkohol w miejscu, które nie jest do tego przeznaczone.

"Zabrania się spożywania napojów alkoholowych m.in na ulicach, placach i w parkach, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu, w punktach sprzedaży tych napojów."

Wideo

Komentarze 140

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bono

no picie w aucie bez kluczyków w stacyjce jest akceptowalne bo to twoja własność , tylko że nie możesz zaparkować auta gdzie ci się podoba . Więc zamiast mandatu za picie dostaniesz mandat za niewłaściwe zaparkowanie auta + punkty a że już wypiłeś to także lawetę

s
stasioo

Za picie w aucie nie mogą cię skarać no chyba że na izbę cie wezmą ... nie dogadasz się bo z góry na przegranej pozycji jestes .... też chleje w samochodzie i kończy się to izbą właśnie

s
ser

Teraz w ustawie jest tak, krótko i treściwie (art 14.1, punkt 6 podpunkt 2a.
Zabrania się spożywania napojów alkoholowych w miejscu publicznym, z
wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu, w punktach sprzedaży
tych napojów

s
ser

Jest obowiązek odśnieżania publicznego chodnika, który przylega do posesji, bez pasa zieleni "pomiędzy". Taki chodnik prawie zawsze nie wchodzi w skład danej posesji, zresztą dla jej właściciela posesji byłby to tylko kłopot. Nie sądzę, żeby tak łatwo dało się taki kawałek chodnika wykupić od zarządu dróg. Podsumowując- pan pił piwo na chodniku publicznym, przy ogrodzeniu swojej posesji. Mógł stanąć z tym piwem z drugiej strony płotu i byłby spokój ;)

m
mikesz

a co jak się nawale lub kulturalnie wypiję w swoim prywatnym samochodzie zaparkowanym prawidłowo nie ruszanym bez kluczyków w stacyjce itd?

P
Patryk

Jeżeli twoim obowiazkiem jest nie śmiecić to uwazasz ze w danym miejscu gdy stoisz jest twoją własnością? Wedlug mnie od odsniezania powinny byc odpowiedzialny urzad miasta a nie obywatel. Nie mozna spożywać alkoholu na drodze publicznej a mysl ustawy o ruchu drogowym chodnik jest częścią drogi .... i tak rozwialem watpliwosci ....

K
Karte

A czy ja musze byc normalny ;)

B
Brus.

Moim zdaniem jest to dowolna interpretacja przez policję i straż miejską , bo chodnik przed moim budynkiem mieszkalnym ,z jednej strony w myśl przepisów to miejsce publiczne ,a w myśli mojego kupionego terenu , który należy również do mnie jest moim obowiązkiem do odśnieżania , to mówiąc kolokwialnie te przepisy są do kitu , bo odśnieżać to mój obowiązek ,ale picie piwa na moim chodniku , który należy do mnie to już nie ? To kto tu jest niespełna rozumu i kto ustanawia tak głupie przepisy , skoro w USA , mogę pić wszytki alkohol ,ale zchowany w torbie papierowej , to czy tak nie może być w Polsce , przecież wszystko od 1990 roku bierzemy z USA , wszystkie przykłady ,a za obecnie rządzących pisowców tym bardziej.?!

P
Piwko w parku

A potem przylatują kosmici i ponownie napełniają mi butelkę piwkiem przez kapsel, który wcześniej zdjąłem z butelki za pomocą zapalniczki byle nie otwieraczem bo nie przylecą. Wtedy najlepiej, żeby kosmici widzieli, że kończy mi się piwko ale w chwili jako policjanci już odejdą bo cała sytuacja zatoczy koło. buahahahaha

"Tylko głupi''

Nie wierze co czytam!. Kto normalny przelewa herbatę do butelek z piwa? Po drugie kto miałby płacić za ekspertyzę za każdą pobraną próbkę chyba najlepiej osoba od której ją pobrano wtedy nie było by problemu z piciem alkoholu w miejscu objętym zakazem. I po trzecie spożywanie i usiłowanie spożycia w miejscu objętym zakazem jest karane, a sklepu dlatego muszą posiadać pozwolenia na sprzedaż alkoholu i specjalne oznaczenia. Takie mamy w Polsce prawo.

G
Gość

Widzę, że twoja znajomość przepisów jest na wysokim poziomie skoro piszesz, że ok jest pić terenie osiedlowym, a pewnie najlepiej na osiedolwym placu zabaw. Zamiat pisać co wedlug ciebie jest bezpieczne (ch. ** to kogo obchodzi) to poczytaj przepisy.

Z
Zbig

W ustawie nigdzie nie zostało użyte określenie "miejsce publiczne", więc jeżeli mundurowi chcący karać za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym pokazują swoją nieznajomość przepisów prawa - jest to ich nadinterpretacja przepisów. Według mnie całkiem bezpieczne jest spożywanie na terenie osiedlowym: skwerek itp byle nie podpaść pod któreś z trzech miejsc zabronionych: ulica, plac lub park.
A tak przy okazji - to jest ustawa z 1982 roku, czas stanu wojennego.

Z
Zbig

artykuł 14 ustęp 2a ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi mówi wprost: "Zabrania się spożywania napojów alkoholowych na ulicach, placach i w parkach, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu, w punktach sprzedaży tych napojów". Nie wolno również spożywać alkoholu "w środkach i obiektach komunikacji publicznej" (również są wyjątki) i innych obiektach.
Reasumując: na bulwarach itp które nie są częścią ulicy placu bądź parku WOLNO napić się piwka a nawet czegoś mocniejszego. Chyba, że przepisy prawa lokalnego (czyli uchwalonego przez gminę, powiat czy miasto) mówią inaczej.

S
Szkodnik

Nie, samochód jest miejscem prywatnym pamietaj tylko o zgaszonym silniku

S
Stary Żul

Dziś studenci ze Szczecina walczą o możliwość picia piwa na skwerze przy rzece. Już jakiś na Poznańskich i Warszawskich skwerach można napić się piwka.
Drodzy studenci wrocławscy, skończył się rok kultury spróbujcie zawalczyć o swobodne picie piwka na wrocławskich skwerach !
Powodzenia

Dodaj ogłoszenie