Apka pozwalająca znaleźć wolny parking we Wrocławiu już po wakacjach

Andrzej Zwoliński
Wybrzeże Słowackiego, parking dla autokarów.
Wybrzeże Słowackiego, parking dla autokarów. Fot. Tomasz Ho£Od / Polska Press
Miasto przez wiele miesięcy tworzyło własny system monitoringu, ale ostatecznie zbuduje go jedna z firm telekomunikacyjnych. Wyjaśniamy dlaczego.

Ratusz wyda około 620 tysięcy złotych na uruchomienie i utrzymanie systemu, który ma obsługiwać i zarządzać miejscami parkingowymi dla autokarów turystycznych przyjeżdżających do Wrocławia, a także dedykowanych niepełnosprawnym kierowcom. Co ciekawe, przetarg ogłoszono, mimo ze wcześniej miasto uczestniczyło w projekcie badawczym CityLab, w ramach którego taki system został zbudowany.

O konieczności stworzenia takiego systemu na wzór innych większych miast, mówiono we Wrocławiu od lat. Urzędnicy powoływali się na badania, z których wynikało, że około jednej trzeciej ruchu samochodowego w miastach, generują pojazdy szukające wolnego miejsca parkingowego. To wiąże się nie tylko z korkami, ale też większym zanieczyszczeniem powietrza. Problem ten szczególnie dotyczy - jak podkreślano - autobusów turystycznych.

Co z systemem stworzonym już przez miasto?

Co ciekawe miasto, miasto prowadziło projekt badawczy w tej dziedzinie w ramach programu CityLab. Miasto. Nad system monitoringu - do lata ubiegłego roku - pracowało wspólnie z firmami ReviveMachines, NaviParking i Emitel. W ramach projektu zamontowano nawet 52 sensory na parkingach, mających śledzić ruch autokarów. Co się stało z efektami ośmiomiesięcznej pracy i dlaczego miasto nie zdecydowało się na jego wdrożenie, zamiast płacić zewnętrznej firmie?

- Projekt CityLab Wrocław był przedsięwzięciem badawczym, którego celem było testowanie innowacji i tworzenie nowoczesnych rozwiązań dla mieszkańców - odpowiada Krzysztof Szłapka z biura prasowego Urzędu Miasta. Zapewnił nas, że miasto nie poniosło żadnych kosztów związanych z tym projektem, a umowa o współpracy od początku przewidywała demontaż detektorów po zakończeniu testów. W ramach projektu badawczego firma ReviveMachines dostarczyła urządzenia, firma NaviParking aplikacje, a Emitel przesyl danych.

- Dzięki współpracy, wspólnie przetestowaliśmy działanie systemu w realnym środowisku, nie w warunkach laboratoryjnych. Po zakończeniu projektu badawczego przygotowany został audyt systemu, który wykazał wysoką skuteczność działania. Stąd decyzja o ogłoszeniu przetargu na dostawę systemu - wyjaśnia Szłapka.

Taki przetarg - na zaprojektowanie i wdrożenie systemu do obsługi i zarządzania zajętością miejsc parkingowych - ogłoszono jesienią ubiegłego roku. Stanęło do niego pięć firm: Powszechna Agencja Informacyjna, LabTeam Innovations LTD z Wielkiej Brytanii, Revivemachines, EmiTel oraz T-Mobile Polska. Wybrano ostatnią z nich.

Koszt uruchomienia i utrzymania systemu w wersji open data, czyli umożliwiającej innym podmiotom - na przykład firmom - na korzystanie z danych i ich przetwarzanie, jaki zaproponował telekom, pierwotnie opiewał na 1 mln 219 tys. złotych. Miasto zdecydowało się jednak na uproszczoną i tańszą o połowę wersję. Ostatecznie system będzie kosztował około 620 tys. brutto. W tym zawarte są koszty m.in urządzeń, przesyłu danych, a także trzyletniego utrzymania aplikacji, utrzymania i serwisowania urządzeń.

Kiedy system zacznie działać i które parkingi w mieście obejmie?

- Obecnie trwają prace nad jego wdrożeniem. Kolejnym krokiem będzie udostępnienie systemu, świadczenie usług dostępu, jego utrzymanie, a także dalszy rozwój. Z uwagi na sytuację spowodowaną rozprzestrzenianiem się koronowirusa, a także ze względu na występujące w wyniku tej sytuacji ograniczenia w zakresie pracy nad systemem, nie można określić, kiedy dokładnie nastąpi jego uruchomienie – wyjaśnia Krzysztof Szłapka. Jak nam się udało dowiedzieć, system miałby ruszyć tuż po wakacjach.

System składać się będzie z detektorów, systemu przesyłu danych, aplikacji i platformy wymiany danych. Działać ma w ten sposób, że detektor zamontowany na miejscu postojowym ma wykrywać pojazd, który zajmie to miejsce. Następnie prześle informacje do platformy danych. Ta z kolei prześle ją do aplikacji. W ten sposób użytkownik otrzyma informacje o zajętym lub wolnym miejscu postojowym. System obejmie miejsca parkingowe dla niepełnosprawnych (postój bez czasowych ograniczeń w wyznaczonych miejscach strefy A, B) oraz parkingi dla autokarów turystycznych. Obejmie kilkanaście parkingów, głównie w pobliżu Rynku, Ostrowa Tumskiego, Panoramy Racławickiej, Hali Stulecia, ZOO, Hydropolis czy Aquaparku.

W ramach systemu uruchomiona zostanie aplikacja mobilna, którą będzie można pobrać ze wskazanego sklepu. Aplikacja będzie dostępna zarówno dla systemu operacyjnego Android, jak i IOS. Korzystanie z aplikacji będzie darmowe, bez potrzeby rejestracji i logowania.

Polacy boją się biedy

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
13 maja, 10:45, Jacek Kolonko:

Ciekawe, czy taki monitoring automatycznie powiadomi odpowiednie służby o zastawianiu miejsc parkingowych dla autobusów i niepełnosprawnych przez pojazdy nieuprawnione.

A po co?

Wiadomo że na Szewskiej codziennie zdrowe byczki parkują na kopertach a wieczorami taksóki okupują deptak .

I co ?

Pstro

J
Jacek Kolonko

Ciekawe, czy taki monitoring automatycznie powiadomi odpowiednie służby o zastawianiu miejsc parkingowych dla autobusów i niepełnosprawnych przez pojazdy nieuprawnione.

Dodaj ogłoszenie