[ANALIZA] Dobry czy zły Kamil Biliński?

Jakub Guder
Tomasz Hołod
Czy Śląsk Wrocław będzie żałował rozstania się z Kamilem Bilińskim? Liczby i statystyki mówią, że znalezienie następcy może nie być takie łatwe.

32 mecze, 11 goli, sześć asyst - to liczby Kamila Bilińskiego w tym sezonie. Daje to 16 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej (bramki + asysty) i udział przy 32,7 procentach bramek strzelonych przez drużynę w lidze w minionych rozgrywkach. Innymi słowy - „Bila” miał udział przy 1/3 bramek WKS-u i to bez doliczania asyst drugiego stopnia, czyli takich, po których podający oddawał piłkę bezpośrednio do strzelca.

- Zabrakło determinacji w próbie dogadania się, znalezienia wspólnego języka. Nie miałem wrażenia, że klubowi na tym zależy. Było tylko zimne: daliśmy ci ofertę i albo ją przyjmujesz, albo się rozejdziemy - powiedział Biliński portalowi 2x45.info, pytany o kulisy rozmów o nowej umowie we Wrocławiu. Przy Oporowskiej napastnikowi chciano obniżyć pensję, na co może sam piłkarz by się zgodził, ale pozostawała jeszcze kwestia umowy. Snajper oczekiwał dwuletniego kontraktu, klub proponował system jeden + jeden, czyli opcję przedłużenia.Wielu kibiców rozstanie z Bilińskim odebrało pewnie jako porażkę Śląska. Patrząc na ostatnie tygodnie w wykonaniu wrocławianina - pewnie słusznie. Mało kto teraz jednak pamięta, że zwłaszcza jesienią liczby „Bili” nie wyglądały tak dobrze.

Biliński do końca marca, a Biliński od 1 kwietnia, to - mogłoby się wydawać - dwaj różni piłkarze. Dość powiedzieć, że przez ostatnie dwa miesiące w sezonie potrzebował ledwie 687 minut, by strzelić 7 bramek, co daje średnio gola co 98 minut. Przed 1 kwietnia do siatki trafiał co... 313 minut!

11 goli w lidze sprawia, że Biliński jest najskuteczniejszym Polakiem w Śląsku od sezonu 2008/2009, kiedy to również 11 trafień zanotował Tomasz Szewczuk. Warto pamiętać, że wówczas rozgrywano jednak o siedem meczów mniej. „Bila” sześć bramek strzelił w grupie spadkowej. Przed podziałem punktów zaledwie dwukrotnie pokonał bramkarzy drużyn, które potem zagrały w grupie mistrzowskiej (Wisła i Korona).

Gdy popatrzymy na liczbowe podsumowanie sezonu, to Kamil Biliński wypada w nich całkiem nieźle. We wspomnianej wyżej punktacji kanadyjskiej ma tyle samo punktów, co uznany za najlepszego piłkarza sezonu Vadis Odjidja-Ofoe. Miał też na przykład częściej udział przy golach, niż supersnajper Legii Nemanja Nikolić, który zimą odszedł do grającego w MLS Chicago Fire.

Generalnie tendencja przez cały sezon była taka, że jeśli Śląsk grał źle, to blado wypadał też Biliński, który wówczas nie miał wsparcia w kolegach. Napastnik żyje z podań - wiadomo. Nie przez przypadek rozstrzelał się w końcówce, gdy wrocławianie złapali wiatr w żagle, a do formy wrócił Ryota Morioka. Zresztą „Bilę” trzeba zaliczyć do napastników stosunkowo efektywnych - by raz trafić do siatki potrzebował średnio ponad pięciu prób. Lepsi od niego byli Nikolić, Marcin Robak czy Mirosław Radović, ale gorsi Konstantin Vassiljev, Marco Paixao, Adam Frączczak, ale też Morioka - w przypadku Japończyka tylko co dziewiąty strzał mijał bramkarza.

Biliński ma jeden ważny atut, o którym nie można zapomnieć - charakter. Gdy przyszło mu pracować z Mariuszem Rumakiem, to wszyscy dookoła wiedzieli, że nie ma między nimi chemii. Mimo tego napastnik zacisnął zęby i potrafił wywalczyć sobie miejsce w składzie.

Czy pożegnanie się z nim było dobrą decyzją? Ekonomicznie - być może, sportowo - niekoniecznie. Tak naprawdę zweryfikuje to czas i... jego potencjalni następcy. Jeśli to Wrocławia trafił teraz na przykład ktoś pokroju Maro Paixao, to o Bilińskim wszyscy szybko zapomną. Gorzej, gdy nowy napastnik będzie miał skuteczność Łukasza Zwolińskiego, który przez 1255 minut gry do siatki trafił... raz.

Wszystkie dane statystyczne za portalami ekstrastats.pl oraz transfermarkt.pl.

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
M

Zarabial 10 tys euro/m-c dostal propozycje 7 tys i sie nie zgodzil - dlaczego mniej? Bo gral slabo i wreszcie sie wygadal - musze sie pokazac bo nie wiem czy zostane w slasku - koniec tematu - niech idzie gdzie chce a glodne kawalki ze on z wroclawia to pismaki wlozcie kiedzy bajki - odwalal maniane za 44 kola miesiecznie a potem nagle przypomnial sobie jak sie gra i co? Dostalby nowy kontrakt i znowu by zapomnial jak sie kopie ale znowu 40 kilka tysi miesiecznie by wplynelo

T
Trg

Gdyby był dobry to nie byłoby co analizować.
Mnie raziło jego zachowanie po stracie, nie wykorzystanej okazji. Te podskoki, łapanie się za głowę, klepanie przeciwników czy sędziów. Jakby grał na jakimś pikniku. Zdecydowanie to nie jest zawodnik na Ekstraklasę.

w
wks

ludzie gościu dostawał 44 tysięcy miesięcznie a grał efektywnie jedyne 2 miesiące przed końcem nie sobie gra na wschodzie dla mnie to cienias

q
qwaq

Sądzę że to błąd ponieważ napastnik jak przełamie niemoc to passa może potrwać dość długo. Ja widziałem chęć i zadziorność aczkolwiek kilku moich znajomych trochę oponowało mając na uwadze wcześniejsze mecze. Młody Kosecki będzie kosztował pewnie więcej niż zaproponowano Kamilowi B. ale czy będzie lepszy od Romana? śmiem wątpić szczególnie że jakaś część osób [ale chyba nie kibice Sląska, gdyby była to wartość dodatna] będzie Mu nieprzychylna.Pozdrawiam

q
qwaq

Sądzę że to błąd ponieważ napastnik jak przełamie niemoc to passa może potrwać dość długo. Ja widziałem chęć i zadziorność aczkolwiek kilku moich znajomych trochę oponowało mając na uwadze wcześniejsze mecze. Młody Kosecki będzie kosztował pewnie więcej niż zaproponowano Kamilowi B. ale czy będzie lepszy od Romana? śmiem wątpić szczególnie że jakaś część osób [ale chyba nie kibice Sląska, gdyby była to wartość dodatna] będzie Mu nieprzychylna.Pozdrawiam

n
nie tęsknię

...lub bankrutom.

N
Niuniek

Bila, jezeli to czytasz albo ktos z Twoich kolegow, taki co Ci to przekaze. Chuj Ci w d***, gra sie caly sezon, a nie jak Ci obiecaja kase za to, ze TWOJA druzyna sie utrzyma w lidze. Wychowanek sranek, jakbys byl sercem za Śląskiem to byś napierdalal bramki jak glupi i wtedy bys dostal ladna propozycje transferu i hajs, a tak to masz wielki chuj na jape.

N
Niuniek

Powiedz mi gosciu za co niby on powinien dostac jakas podwyzke? Pozbyli sie cwela co za kase cos strzela. Caly sezon chuja robil na boisku, dopiero jak Dudkiewicz obiecal premie za utrzymanie to sie rozstrzelal, niby po co nam taki wychowanek? W mediach pierdoli, ze w Śląsku jest tylko przez to, ze nikt inny go nie chce, wiec niech spierdala jak najdalej. Dziekuje, dobranoc.

K
KLOC

Nie chciał zgodzić się na obniżkę pensji więc rozstanie było wiadome... przebimbał cały sezon w ostatnich trzech czterech meczach coś strzelił i co chciał podwyżkę ZA CO JA SIĘ PYTAM ZA CO dobrze klub zrobił pozdrawiam

h
h

po czesci tak, ale zaden napastnik swiata sam nie wygra meczu, nie mowiac o kilku czy calym sezonie

a
asf

Po raz kolejny Slask pozbywa sie gracza ktory strzela gole. Pozostanie ponownie stawiac autobus we wlasnej bramce. Czy kibice to kupia i zapelnia stadion ?

S
Szkoda ze

Zaczał strzelac na koniec i to też w meczach już nielicacych sie
Na jego obrone: takiemu zawodnikowi trzeba podawac zeby strzelał
Ale wczesniej grał beznadziejnie tak jak reszta drużyny
W każdym meczu trzeba grac na 100%
Tak jak to robili na koniec.
Wiec pretensji mieć raczej nie powinien
Kibic z Oporowskiej

Dodaj ogłoszenie