4 Nations Cup. Porażka Polaków z Tunezją na inaugurację turnieju w Ergo Arenie. Za dużo prezentów dla rywali

Materiał Partnera PGNiG
fot. Przemysław Świderski
Udostępnij:
Nie o takim początku turnieju 4 Nations Cup w gdańsko-sopockiej Ergo Arenie marzyli z pewnością polscy szczypiorniści i selekcjoner Patryk Rombel. Biało-Czerwoni ulegli 26:30 Tunezji, będąc przez całe spotkanie wyraźnie gorszym zespołem. W środę czeka ich kolejne spotkanie, z Japonią.

To był co prawda tylko mecz kontrolny, skład był eksperymentalny, a nasi reprezentanci na pewno mieli prawo być zmęczeni po ciężkim zgrupowaniu w Cetniewie. Nie motoryka, a brak koncentracji i pomysłu zdecydowały jednak o naszej wtorkowej porażce.

- Trzeba wierzyć i kibicować nawet jeśli wrażenia są bolesne - mówili po pierwszej połowie (zakończonej prowadzeniem rywali 14:12) eksperci TVP Sport. - Po co wyciągamy do nich cały czas rękę. Daliśmy im już cztery piłki za darmo. Potrzebujemy spokoju - apelował do swoich zawodników na początku drugiej Patryk Rombel.

Nie bez powodu, bo zarówno przed przerwą, jak i po niej, za dużo było w naszej grze nerwowości. Za dużo błędów w ataku, po których Tunezyjczycy wyprowadzali groźne kontry i zdobywali kolejne bramki. Na tle szybkich i dynamicznych rywali Biało-Czerwoni sprawiali wrażenie, jakby nie mieli planu na to spotkanie, albo nie potrafili go zrealizować. Grali chaotycznie, nie wychodził im atak pozycyjny.

Dobrym podsumowaniem tego spotkania była akcja Bartłomieja Bisa w 46 minucie, kiedy po przechwycie piłki na własnej połowie i przy wycofanym golkiperze Tunezji, nie trafił z daleka do pustej bramki. Biało-Czerwoni przegrywali wówczas już 17:23. Dopiero w końcówce udało im się trochę zmniejszyć tę stratę.

Były rzecz jasna również pozytywy, bo dobrze spisali się we wtorek Michał Olejniczak i rozgrywający pierwszy mecz w reprezentacji Piotr Jędraszczyk, po którym nie widać było zupełnie debiutanckiej tremy. Dobrą zmianę dał Mateusz Kornecki, kilka ciekawych akcji w obronie i ataku przeprowadził również Rafał Przybylski.

Przed Polakami jeszcze dwa spotkania. W środę 29 grudnia zagrają z Japonią (godz. 18.30, transmisja w TVP Sport), a w czwartek 30 grudnia z Holandią (godz. 18.30, transmisja w TVP Sport). Turniej w Ergo Arenie to przedostatni sprawdzian naszej drużyny przed mistrzostwami Europy, które odbędą się w dniach 13-30 stycznia na Węgrzech i Słowacji. W fazie grupowej Polska zagra w Bratysławie z Austrią, Białorusią i Niemcami. Do drugiej rundy awansują dwie drużyny.

Wtorkowe wyniki 4 Nations Cup
Holandia - Japonia 30:33 (16:16)
Polska - Tunezja 26:30 (11:14)

KADRA POLSKI NA 4 NATIONS CUP

Bramkarze:
- Mateusz Kornecki (Łomża Vive Kielce)
- Adam Morawski (Orlen Wisła Płock)
- Miłosz Wałach (Torus Wybrzeże Gdańsk)
- Mateusz Zembrzycki (Azoty Puławy)

Rozgrywający:
- Kacper Adamski (Energa MKS Kalisz)
- Piotr Jędraszczyk (Piotrkowianin Piotrków Trybunalski)
- Michał Olejniczak (Łomża Vive Kielce)
- Ariel Pietrasik (TSV St. Otmar St. Gallen - Szwajcaria)
- Maciej Pilitowski (Energa MKS Kalisz)
- Rafał Przybylski (Azoty Puławy)
- Damian Przytuła (Górnik Zabrze)
- Szymon Sićko (Łomża Vive Kielce)
- Wiktor Tomczak (Torus Wybrzeże Gdańsk)

Skrzydłowi:
- Mikołaj Czapliński (Orlen Wisła Płock)
- Jan Czuwara (Vardar 1961 Skopje – Macedonia Północna)
- Michał Daszek (Orlen Wisła Płock)
- Krzysztof Komarzewski (Orlen Wisła Płock)
- Przemysław Krajewski (Orlen Wisła Płock)
- Arkadiusz Moryto (Łomża Vive Kielce)

Obrotowi:
- Bartłomiej Bis (Górnik Zabrze)
- Dawid Dawydzik (Azoty Puławy)
- Kamil Syprzak (Paris Saint Germain HB – Francja)
- Patryk Walczak (Vardar 1961 Skopje – Macedonia Północna)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie