Nadal nie wiadomo czy 12 listopada będzie świętem narodowym, czy część Polaków pójdzie do pracy a reszta będzie wypoczywać. Nie wiadomo też czy w najbliższy poniedziałek sklepy będą zamknięte. - Zaskakiwanie przedsiębiorców regulacjami uchwalanymi w tak szybkim tempie przeczy idei przewidywalności prawa i jest niezgodne z zasadami Konstytucji Biznesu - twierdzi Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji.

12 LISTOPADA ŚWIĘTO NARODOWE

Sejm w bardzo szybkim tempie przegłosował, iż 12 listopada będzie w tym roku świętem państwowym. Prawo i Sprawiedliwość chce Polakom w ten sposób umożliwić dłuższe świętowanie stulecia niepodległości. Według pierwotnej wersji projektu tego dnia sklepy miały być otwarte. Senat wprowadził jednak poprawki, które zobowiązują sklepy do zamknięcia lokali. Teraz przepisy wrócą do Sejmu. Za przyjęciem ustawy z poprawkami głosowało 46 senatorów, przeciw było 20. Dwóch senatorów wstrzymało się od głosu.

Głosowanie w Sejmie nad przyjęciem poprawek Senatu zaplanowano na 7 listopada. Później jeszcze ustawę musi podpisać prezydent. Wszystko odbywa się na ostatnią chwilę, co prowadzi do chaosu. Na sześć dni przed planowanym świętem narodowym nadal nie wiadomo czy będą otwarte sklepy, szkoły, fabryki. Pracować ma jedynie służba zdrowia. I nadal nie wiadomo czy za pracę 12 listopada otrzymają dzień wolny do odbioru, czy wyższą pensję. Możliwe też, że za pracę, gdy reszta kraju wypoczywa nie otrzymają żadnych dodatkowych profitów.

- Samorząd lekarski przestrzega, że tego rodzaju ustawy prowadzą do nierównego (gorszego) traktowania lekarzy w stosunku do innych grup zawodowych, ponadto skutkują nierównym traktowaniem w obrębie samego środowiska lekarskiego, na co nie ma przyzwolenia. Ustawodawca zdał się zapomnieć także o tym, że lekarze, którzy 12 listopada będą w pracy, nie mają zapewnionej opieki nad swoimi dziećmi, ponieważ złożbki, szkoły i przedszkola są nieczynne - czytamy w oświadczeniu wydanym przez prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej prof. dr hab. med. Andrzeja Matyję.

Zdaniem ekonomistów Polska na nagłym ogłoszeniu wolnego straci nawet 4 miliardy złotych. A dodatkowe zamknięcie sklepów to kolejny miliard.

- Co przyniesie wolny poniedziałek? Po pierwsze, straci gospodarka. Konkretne produkty nie zostaną wytworzone, nie zostaną sprzedane. Będzie zatem mniej pieniędzy na wynagrodzenia pracowników. Po drugie firmy, szpitale, oraz wszelkie poważne organizacje planują działania ze znacznym wyprzedzeniem. Po to, by nagłe zmiany nie burzyły rytmu pracy i wcześniej ustalonych zadań. Ogłosić zaledwie z trzytygodniowym wyprzedzeniem, że 12 listopada ma być wolny od pracy, to – oby niezamierzone – okazanie lekceważenia wszystkim tym, którzy wkładają wiele wysiłku, aby rezultaty ich pracy były przewidywalne, symbolizowały wysoką jakość i nie były zaskoczeniem dla odbiorców. Tak działają przedsiębiorcy. Jestem pewien, że chętnie podzielą się oni swoimi doświadczeniami z instytucjami, które mają mniejsze doświadczenie w tych obszarach - uważa m.in. dr hab. Tomasz Rostkowski, prof. SGH, główny ekonomista Pracodawców RP.

Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji dodaje, że nowe święto stawia handel w bardzo trudnej sytuacji. Poniżej przedstawiany oświadczenie:

"Senat wniósł poprawki, które zmieniły pierwotny tekst ustawy i dopiero po posiedzeniu Sejmu 7 listopada, na kilka dni przed wejściem ustawy w życie, dowiemy się, czy handel będzie objęty zakazem pracy 12 listopada. Jest to zbyt krótki czas, aby przedsiębiorstwa mogły dostosować się do nowych regulacji, zmienić harmonogram dostaw i logistykę. Szczególnie ważne jest to w kontekście dostaw produktów świeżych, które kontraktowane są z dużym wyprzedzeniem. Ze względu na skalę zamówień i fakt, że sieci handlowe są kluczowym odbiorcą rodzimych produktów konsekwencje zakazu odczują nie tylko handlowcy, ale także polscy producenci i przetwórcy.

Zaskakiwanie przedsiębiorców regulacjami uchwalanymi w tak szybkim tempie przeczy idei przewidywalności prawa i jest niezgodne z zasadami Konstytucji Biznesu. Handel ma służyć społeczeństwu i powinien być możliwie dostępny, zwłaszcza wtedy, gdy Polacy mają czas na zakupy. Ze względu na niesprzyjającą aurę wiele osób chętnie spędziłoby ten dzień z rodziną, korzystając z atrakcji w centrach handlowych.

Apelujemy zatem, aby 12 listopada pozostał dniem handlowym. Dodatkowy, uchwalony w ostatniej chwili, dzień niehandlowy to utrudnienie dla konsumentów i straty finansowe dla firm".

KTO MA WOLNE 12 LISTOPADA

Dla kogo będzie wolne 12 listopada? Wiadomo, że do pracy muszą iść jedynie pracownicy szpitali, aptek, ambulatoriów. Jeśli Sejm przegłosuje poprawki Senatu, to zamknięte będą także sklepy.

CZY SZKOŁA JEST ZAMKNIĘTA 12 LISTOPADA

12 listopada zamknięte będą wszystkie szkoły, przedszkola oraz uczelnie. Podczas dnia wolnego od pracy nie ma obowiązku zapewnienia opieki nad uczniami czy wychowankami.