reklama

1000 plus zamiast 500 plus? A kto to sfinansuje? Biznes boi się, że spełnienie obietnic wyborczych i zasiłki pogrążą gospodarkę 15.12

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Małopolscy przedsiębiorcy coraz częściej słyszą od swych pracowników i klientów, korzystających z programu Rodzina 500 plus, że „zasiłek ten musi być waloryzowany”. Od 2016 r., gdy go wprowadzono, jego wartość nabywcza maleje z powodu wzrostu cen, zwłaszcza żywności. Ludzie porównują: w 2016 r. płaca minimalna wynosiła 1850 zł, dziś wynosi 2250 zł, od 1 stycznia ma dobić do 2600 zł, w 2021 r. do 3 tys. zł, a w 2024 do 4 tys. zł. Gdyby zasiłek na dzieci miał za nią nadążać, to już teraz powinien wynosić 608 zł, w przyszłym roku 703 zł, następnie 810 zł, zaś w 2024 r. – prawie 1,1 tys. zł!

WIDEO: Barometr Bartusia

- Ludzie nie są głupi i widzą, że za popularne „pińcet” mogą dziś kupić znacznie mniej niż na początku. I otwarcie mówią o tym. Rodzi się z tego presja na rząd, by podnieść zasiłki – komentuje Janusz Strzeboński, prezes Małopolskiego Porozumienia Organizacji Gospodarczych.

Przedsiębiorcy patrzą na to z niepokojem, bo to oni i ich pracownicy finansują transfery socjalne. Sam tylko program Rodzina 500 plus kosztował w pierwotnej wersji 23 mld zł rocznie, a w obecnej, rozszerzonej na pierwsze dzieci w każdej rodzinie – 41 mld zł rocznie. To 10 proc. tegorocznych wydatków państwa i zarazem dwa razy więcej niż przeznaczamy na całą naukę i szkolnictwo wyższe.

Rządzie, nie wygaszaj polskiej przedsiębiorczości

O wyborczym sukcesie Prawa i Sprawiedliwości zadecydowali głównie ci, którzy czerpią korzyści z budżetu państwa, a w niewielkim stopniu go tworzą. Sęk w tym że aby było co dzielić (rozdawać), trzeba najpierw wytworzyć. Tymczasem nastroje wśród przedsiębiorców, zwłaszcza w dużych i średnich firmach, wytwarzających grubo ponad połowę PKB i oferujących najwyższe zarobki, stale się pogarszają i są już niemal tak złe, jak po wybuchu światowego kryzysu w 2008 roku.

W ciągu ostatnich czterech lat rząd PiS, głównie za sprawą zasiłków, ale też zmiany systemu obciążeń (nie tylko podatkowych) skierował szeroki strumień publicznych pieniędzy do grup, które – w jego opinii – w niewielkim stopniu uczestniczyły dotąd w podziale owoców zadziwiającego świat (bo trwającego nieprzerwanie od prawie trzech dekad) wzrostu gospodarczego. Miał przy tym mnóstwo szczęścia, bo natrafił na okres najlepszej od lat koniunktury gospodarczej w Europie i świecie; przypomnijmy, że pod koniec pierwszego roku rządów PO-PSL (2008 r.) wybuchł największy od wielu dekad globalny kryzys finansowy i gospodarczy, który w niektórych rejonach Europy… trwa do dziś.

Świetna koniunktura z lat 2016-2019 w połączeniu ze skuteczną polityką fiskalną (zwłaszcza uszczelnieniem poboru VAT) zaowocowała skokowym zwiększeniem wpływów do budżetu, dzięki czemu – mówiąc najprościej – rząd miał co dzielić. Mógł te pieniądze przeznaczyć np. na powstrzymanie zapaści w opiece zdrowotnej, albo rozwój nauki, a jednak zdecydował się przekazać większość nowych środków „ludziom do ręki”.

W swych obietnicach wyborczych podczas ostatniej kampanii wyborczej PiS poszedł jeszcze dalej: zapowiedział regularne wypłacanie trzynastek, a nawet czternastek dla emerytów, utrzymanie programu 500 plus w wersji rozszerzonej (od pierwszego dziecka, niezależnie od dochodów), skokowe podnoszenie płacy minimalnej (średnio o 15 proc. rocznie) i wiele innych rzeczy. Koszty?

Rodzina 500 plus w pierwotnej wersji kosztowała 23 mld zł rocznie, w obecnej – 41 mld zł. Trzynastka dla emerytów pochłonęła blisko 11 mld zł. Sama tylko kontynuacja wypłat tych dwóch zasiłków w 2020 r. kosztować będzie zatem grubo ponad 50 mld zł. Przypomnijmy, że w swym ambitnym projekcie zrównoważonego budżetu na ów rok rząd zaplanował wydatki i wpływy na poziomie 429,5 mld zł (dochody z podatków, głównie VAT i akcyzy, mają być o przeszło 21 mld zł wyższe niż w rekordowym dotąd roku obecnym).

Na razie ministrowie zaprzeczają, by w rządzie trwały jakiekolwiek dyskusje na temat waloryzacji zasiłków, ale trzeba pamiętać, że to jest rząd ustępujący – zaś nowy na pewno nie uniknie tego tematu. Powód jest oczywisty: inflacja oraz wzrost przeciętnego wynagrodzenia i płacy minimalnej. Gdyby 500 plus miało nadążać za wzrostem tej ostatniej, to już od nowego roku powinno zmienić nazwę (i wysokość świadczenia) na 700 plus, a za niespełna trzy lata – na 1000 plus! Oznaczałoby to jednak podwojenie budżetowych nakładów na ów program.

- Przedsiębiorcy obawiają się tego typu ruchów ze strony polityków, którzy po prostu kupują w ten sposób głosy wyborców – komentuje Janusz Strzeboński, prezes Małopolskiego Porozumienia Organizacji Gospodarczych, reprezentującego lokalne i regionalne izby pracodawców zrzeszające głównie drobnych i średnich przedsiębiorców.

Dodaje, że przedsiębiorcy bardzo źle przyjęli kolejne obietnice polityków, bo już dziś – przede wszystkim za sprawą rosnących kosztów pracy i energii oraz licznych obciążeń ze strony państwa - mają problem z utrzymaniem konkurencyjności swoich firm.

To groźne zwłaszcza dla polskich eksporterów. A właśnie eksport był i nadal jest jednym z dwóch głównych motorów wzrostu naszego PKB. Drugim jest konsumpcja – ale i ona słabnie. Dotąd pobudzały ją m.in. zasiłki, których realna siła, jako się rzekło, maleje. Aby ją wzmocnić, trzeba by je podnieść. Do tego jednak potrzebne są solidne i trwałe źródła finansowania. Nie tylko w czasach hossy, ale i realnie grożącego Polsce spowolnienia, a nawet kryzysu.

Gospodarka, głupku!

W minionych wyborach ludzie tworzący około 80 proc. PKB i zapewniający (za pośrednictwem swych firm i pracowników) większość wpływów do budżetu państwa, zagłosowali na ugrupowania inne niż PiS. Obecną władzę krytycznie oceniają nie tylko przedsiębiorcy (w najświeższym Barometrze Lewiatana aż 61 proc. z nich, w tym dwie trzecie dużych, stwierdziło, że warunki prowadzenia działalności w Polsce pogorszyły się), ale i menedżerowie i kluczowi, bardzo potrzebni krajowi, specjaliści. Wyjechać za granicę chce m.in. jedna trzecia inżynierów – ich odsetek mocno wzrósł po tym, jak PiS zapowiedział zniesienie tzw. 30-krotności ZUS, by zwiększyć wpływy ze składek – i zwiększać transfery socjalne.

Katarzyna Lorenc, ekspertka BCC ds. rynku pracy oraz zarządzania i efektywności pracy, zwraca uwagę, ze ekonomia jest u swych podstaw nauką bardzo prostą: realne płace w danym kraju są zawsze pochodną wydajności pracy. Jeśli próbuje się je sztucznie, skokowo podnosić nie bacząc na efektywność firm i ich pracowników, efekt może być tylko jeden: skok inflacji połączony z utratą konkurencyjności (czyli kontraktów i klientów!) przez cała masę firm. Grozi to zahamowaniem imponującego polskiego pościgu za krajami rozwiniętymi, a nawet wybuchem kryzysu. Uderzy on w pierwszym rzędzie w przedsiębiorców, ale zaraz potem – w beneficjentów obecnych programów socjalnych. Które będzie trzeba ograniczyć lub całkiem zlikwidować. Żaden rząd nie wyczaruje pieniędzy. Może je tylko czerpać z dobrze działającej gospodarki.

- Skoro płaca minimalna w krótkim czasie rośnie o 30 proc., to wydajność pracy też powinna wzrosnąć o 30 proc. Tymczasem my w dobrych latach mieliśmy wzrosty wydajności o kilka procent, zaś w 2016 roku i po nim, z powodu niewielkich inwestycji, wzrost efektywności pracy był albo ujemny, albo bardzo mały. Wzrost o 30 proc. jest czymś absolutnie niemożliwym - podkreśla Katarzyna Lorenc.

Dodaje, że przedsiębiorcy będą próbowali zrobić wszystko, aby się do utopijnego poziomu 30 proc. jakoś zbliżyć. Rząd musi jednak zrozumieć, że powinien ich w tej misji wspierać – a nie gnębić, nakładając kolejne ciężary.

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: 1000 plus zamiast 500 plus? A kto to sfinansuje? Biznes boi się, że spełnienie obietnic wyborczych i zasiłki pogrążą gospodarkę 15.12 - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 397

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kapral

Mam pytanie do lemingów z antyPIS paranoją.Na co szły pieniądze z podatków za PO-PSL kiedy nie było 500 ani innych programów pro społecznych?

K
Kapral
14 grudnia, 20:18, matoły!:

Idioci!Jak zamiast 500 będzie rzund rozdawać 1000, to będzie musiał podnieść podatki i dowalić kolejne opłaty przedsiębiorcom bo muszą nabrać skądś tej kasy.Wtedy przedsiębiorstwa podniosą ceny bo nikt normalny nie będzie się za darmo dokładał na rozdawnictwo, i wtedy ceny znów wzrosną, to co potem? 1500plus? tak już kiedyś było i to się nazywa HIPERINFLACJA barany!

To samo pierd..oliłeś 5 lat temu kiedy PIS doszedł do władzy no i co?Gdzie ta twoja druga Grecja albo Wenezuela?Ściema dla lemingów.

K
Kapral

Biznes niech się zajmie biznesem a od polityki jest rząd,który wie co robi.Biznesowi chodzi o to,że uciekły im niewolnice z rynku pracy za psie grosze.PIS od 5 lat sprawuje władzę i wtedy biznes oraz inni pseudo ekonomiści typu Balcerowicz albo Rostowski też biadolili i wróżyli rychły krach ekonomiczny-drugą Grecję i Wenezuelę.Nic takiego się nie tylko nie stało ale gospodarka za PIS ma się świetnie co wskazują ratingi agencji finansowych ,PKB,i prognozy dobrego wzrostu oceniane przez UE.Wiem,że nie każdy wie o co tu chodzi w tej polityce i ekonomii ale chyba każdy potrafi jeśli chce samodzielnie wyciągać wnioski z sytuacji bez propagandowych przesłanek ze strony antyrządowych i niepolskich mediów typu TVN,Gazeta Wyborcza,Interia,Onet,WP ..Pozdrawiam kumatych

P
Pietro
9 grudnia, 14:33, Gość:

moja pensja nie podnoszona od 14 lat też straciła na wartości. A też płacę drożej za chleb gaz i prąd. Buty kupuję w szmateksie , 2 lata chodziłam w dziurawych. Kurtke mam chyba 10 lat. Mam wyższe wykształcenie, pracuje na ponad etat i nie mam już siły się szarpać i pracować na liczne socjale. Mlodych wysłać do pracy, 500 i inne plusy zabrać a za to dać ludziom godnie zarobić.

Wyższe wykształcenie ? Praca na ponad etat ? I w dziurawych butach chodzisz ? Przez 15 lat nie wypracowałaś sobidm żadndj renomy i teraz masz pretensje do garbatych że ich dzieci są proste?

Może zrób jak radził nasz poprzedni prezydent Komorowski? ''Weź kredyt,wyjedź za granicę'' albo popracuj fizycznie bo w pracy umysłowej widocznie się nie sprawdzasz a podatnicy nie będą utrzymywać cię tylko za to że masz wyższe wykształcenie ;-)

P
Pietro
1 grudnia, 17:01, Gość:

Koleżanka pobiera 500 plus na 17 letniego syna.

I mówi ze chociaż na buty miał będzie.

To jest dopiero skandal.

Sama zarabia po 2 tysiące, jej mąż zarabia kilka tysięcy a ona mówi ze chociaż na buty będzie miał.

To jest skandal !!!!!!!

A ja muszę żyć za marne grosze !!!!!!!!!!

Nie szanuje takiej Polski !!!!!!!!!

5 grudnia, 3:14, Gość:

Przede wszystkim nie szanujesz siebie...więc kto ma Ciebie szanować?

To prawda ,jeden drugiemu oczy by wydrapał za 500zł,najsmutniejsze jest to że pewnie w oczy tego koleżance nie powiedziała.

P
Pietro
30 listopada, 10:39, Gość:

Zamiast 500 mogli by podnieść emerytury, płace nauczycieli, pielęgniarek, naukowców, ciężko pracujących robotników (ale obniżyć wynagrodzenia dla osób wykonujących prace biurowe) itd. Zamrażając ceny prądu dla gospodarstw domowych PiS spowodował drastyczny wzrost cen energii dla przedsiębiorstw, co generuje drożyznę, gdyż prąd jest potrzebny do wszystkiego (lepsza jest podwyżka cen prądu dla mieszkańców o 15% i o tyleż samo dla przemysłu, przedsiębiorstw, transportu itd., niż zamrożenie dla mieszkańców z jednoczesnym wzrostem cen elektryczności dla przedsiębiorstw o 50% czy nawet więcej). W kończącym się roku prąd dla przedsiębiorstw podrożał o więcej niz 50%.

3 grudnia, 7:06, Waldemar:

Jak bym miał dać podwyżki nauczycielom to wolę bezdomnych nakarmić i ubrać. W szkole gdzie uczą się moje dzieci to tylko wycieczki, teatry i inne zajęcia żeby tylko nauczyciel nie siedział w szkole. A potem męczom dzieci i zmuszają do nadrobienia zaległości w domu zamiast wytłumaczyć i uczyć w szkole. TO JEST PATOLOGIA. JAK KTÓREMUŚ ŹLE TO NIECH ZMIENI PRACĘ A NIE STRAJKUJE I ŻĄDA PODWYŻKI. ZA CO???

Ana pięćset plus pracujemy wszyscy i nie ma co płakać bo każdy wie że te pieniądze wracają do budżetu jako podatki. Bo czy kupić chleb czy cokolwiek innego i tak płacimy haracz.

11 grudnia, 11:03, Gość:

"Męczom" hahahaha. Widać, że ze szkołą i nauczycielami nie było ci po drodze😁

Po drodze czy nie ale nauczyciele powinni mieć płacone tak jak wszyscy, zależnie od kwalifikacji,studia dziś ukończyć może prawie każdy , najważniejsze jest jednak to żeby się wykazać.

P
Pietro
14 grudnia, 20:18, matoły!:

Idioci!Jak zamiast 500 będzie rzund rozdawać 1000, to będzie musiał podnieść podatki i dowalić kolejne opłaty przedsiębiorcom bo muszą nabrać skądś tej kasy.Wtedy przedsiębiorstwa podniosą ceny bo nikt normalny nie będzie się za darmo dokładał na rozdawnictwo, i wtedy ceny znów wzrosną, to co potem? 1500plus? tak już kiedyś było i to się nazywa HIPERINFLACJA barany!

Głupku za opłatą lub na własne życzenie,większość zagranicznych korporacji w Polsce orze Polakami za grosze ,jadą na polskim garbie za 30% tego co płacą w innych krajach Europy Zachodniej więc nawet jeśli pensje najmniej zarabiających wzrosną dwukrotnie to bardzo dobrze bo polskich przedsiębiorców w Polsce jest jak na lekarstwo i to nie oni tak głośno krzyczą jak to im źle będzie gdy przeciętny Polak będzie mógł godnie żyć od 1szego do 1szego. Koniec bredni z zaciskaniem pasa i doganianiem Europy kosztem Polski i Polaków!

m
matoły!

Idioci!Jak zamiast 500 będzie rzund rozdawać 1000, to będzie musiał podnieść podatki i dowalić kolejne opłaty przedsiębiorcom bo muszą nabrać skądś tej kasy.Wtedy przedsiębiorstwa podniosą ceny bo nikt normalny nie będzie się za darmo dokładał na rozdawnictwo, i wtedy ceny znów wzrosną, to co potem? 1500plus? tak już kiedyś było i to się nazywa HIPERINFLACJA barany!

G
Gość

Wiadomo czym się skończy to rozdawnictwo durnych PISiorów. O gospodarce to te nieudaczniki kościółkowe nie mają zielonego pojęcia :)

G
Gość
30 listopada, 10:39, Gość:

Zamiast 500 mogli by podnieść emerytury, płace nauczycieli, pielęgniarek, naukowców, ciężko pracujących robotników (ale obniżyć wynagrodzenia dla osób wykonujących prace biurowe) itd. Zamrażając ceny prądu dla gospodarstw domowych PiS spowodował drastyczny wzrost cen energii dla przedsiębiorstw, co generuje drożyznę, gdyż prąd jest potrzebny do wszystkiego (lepsza jest podwyżka cen prądu dla mieszkańców o 15% i o tyleż samo dla przemysłu, przedsiębiorstw, transportu itd., niż zamrożenie dla mieszkańców z jednoczesnym wzrostem cen elektryczności dla przedsiębiorstw o 50% czy nawet więcej). W kończącym się roku prąd dla przedsiębiorstw podrożał o więcej niz 50%.

3 grudnia, 7:06, Waldemar:

Jak bym miał dać podwyżki nauczycielom to wolę bezdomnych nakarmić i ubrać. W szkole gdzie uczą się moje dzieci to tylko wycieczki, teatry i inne zajęcia żeby tylko nauczyciel nie siedział w szkole. A potem męczom dzieci i zmuszają do nadrobienia zaległości w domu zamiast wytłumaczyć i uczyć w szkole. TO JEST PATOLOGIA. JAK KTÓREMUŚ ŹLE TO NIECH ZMIENI PRACĘ A NIE STRAJKUJE I ŻĄDA PODWYŻKI. ZA CO???

Ana pięćset plus pracujemy wszyscy i nie ma co płakać bo każdy wie że te pieniądze wracają do budżetu jako podatki. Bo czy kupić chleb czy cokolwiek innego i tak płacimy haracz.

"Męczom" hahahaha. Widać, że ze szkołą i nauczycielami nie było ci po drodze😁

G
Gość

moja pensja nie podnoszona od 14 lat też straciła na wartości. A też płacę drożej za chleb gaz i prąd. Buty kupuję w szmateksie , 2 lata chodziłam w dziurawych. Kurtke mam chyba 10 lat. Mam wyższe wykształcenie, pracuje na ponad etat i nie mam już siły się szarpać i pracować na liczne socjale. Mlodych wysłać do pracy, 500 i inne plusy zabrać a za to dać ludziom godnie zarobić.

G
Gość
1 grudnia, 17:01, Gość:

Koleżanka pobiera 500 plus na 17 letniego syna.

I mówi ze chociaż na buty miał będzie.

To jest dopiero skandal.

Sama zarabia po 2 tysiące, jej mąż zarabia kilka tysięcy a ona mówi ze chociaż na buty będzie miał.

To jest skandal !!!!!!!

A ja muszę żyć za marne grosze !!!!!!!!!!

Nie szanuje takiej Polski !!!!!!!!!

Przede wszystkim nie szanujesz siebie...więc kto ma Ciebie szanować?

G
Gość
2 grudnia, 12:32, Aga:

Dlaczego mam dawać z własnej wypłaty a Ty dajesz? Zabralo państwo coś Tobie? A pani poniżej jak wnikliwie zna sytuację materialną swojej koleżanki. To jest dopiero skandall i żenada proszę zająć się swoją du...ą. Pozdrawiam wszystkich zgorzknialców

wszyscy dajemy....czekaj czekaj....zabierane nam jest...zabierane i prze3,14erdalane.........taki temat do przemyślena:)

G
Gość
30 listopada, 10:39, Gość:

Zamiast 500 mogli by podnieść emerytury, płace nauczycieli, pielęgniarek, naukowców, ciężko pracujących robotników (ale obniżyć wynagrodzenia dla osób wykonujących prace biurowe) itd. Zamrażając ceny prądu dla gospodarstw domowych PiS spowodował drastyczny wzrost cen energii dla przedsiębiorstw, co generuje drożyznę, gdyż prąd jest potrzebny do wszystkiego (lepsza jest podwyżka cen prądu dla mieszkańców o 15% i o tyleż samo dla przemysłu, przedsiębiorstw, transportu itd., niż zamrożenie dla mieszkańców z jednoczesnym wzrostem cen elektryczności dla przedsiębiorstw o 50% czy nawet więcej). W kończącym się roku prąd dla przedsiębiorstw podrożał o więcej niz 50%.

3 grudnia, 7:06, Waldemar:

Jak bym miał dać podwyżki nauczycielom to wolę bezdomnych nakarmić i ubrać. W szkole gdzie uczą się moje dzieci to tylko wycieczki, teatry i inne zajęcia żeby tylko nauczyciel nie siedział w szkole. A potem męczom dzieci i zmuszają do nadrobienia zaległości w domu zamiast wytłumaczyć i uczyć w szkole. TO JEST PATOLOGIA. JAK KTÓREMUŚ ŹLE TO NIECH ZMIENI PRACĘ A NIE STRAJKUJE I ŻĄDA PODWYŻKI. ZA CO???

Ana pięćset plus pracujemy wszyscy i nie ma co płakać bo każdy wie że te pieniądze wracają do budżetu jako podatki. Bo czy kupić chleb czy cokolwiek innego i tak płacimy haracz.

A wiesz co to inflacja? Ile kosztuje dystrybucja pieniądza?

drogi (coraz droższy) beneficjencie?

G
Gosc

Patologi zacieraja juz rece, w koncu podatnik wylozy na nich te 1000 .

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3