18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Zamieszki na Legnickiej po śmierci w komisariacie. Rzucali kamieniami w policję

Marcin Rybak, Jarosław Jakubczak, Paweł Relikowski
Protest przed komisariatem na Trzemeskiej we wtorek przerodził się w walkę grupy osób z policją fot. Jarosław Jakubczak
We wtorek o godzinie 18 rozpoczął się kolejny już protest pod komisariatem policji przy ul. Trzemeskiej (boczna Legnickiej) we Wrocławiu. To tutaj w niedzielę zmarł 25-letni Igor S. Rodzina, przyjaciele i protestujący wrocławianie nie wierzą, że zgon nastąpił z przyczyn naturalnych. Ich zdaniem to brutalne zachowanie policjantów przyczyniło się do jego śmierci. Na protest przyszło ok. 400 osób. Niestety, część osób wykorzystała protest, by wywołać burdy z policją.

TAK RELACJONOWALIŚMY TE WYDARZENIA NA ŻYWO

AKTUALIZACJA godz. 22.00
Pod komisariatem, gdzie doszło we wtorek do zamieszek z policją, została już tylko grupa kilkunastu, najbardziej zdesperowanych osób. W obecności dziennikarzy zapowiadali bez ogródek, że jutro wrócą i jeśli policja nie powie prawdy, podpalą komisariat. Wciąż wykrzykiwano także niecenzuralne hasła w stronę mundurowych.

AKTUALIZACJA godz. 21.30
Paweł Petrykowski z dolnośląskiej policji poinformował, że w czasie zamieszek zostało zatrzymanych 9 najbardziej agresywnych osób. W wyniku ataku chuliganów ranny w głowę został jeden z policjantów - pogotowie zabrało go już do szpitala. Mundurowy został trafiony kamieniem.

Protest przed komisariatem na Trzemeskiej we wtorek przerodził się w walkę grupy osób z policją fot. Paweł Relikowski
Protest przed komisariatem na Trzemeskiej we wtorek przerodził się w walkę grupy osób z policją fot. Paweł Relikowski

AKTUALIZACJA godz. 21.10
W końcu udało się przywrócić normalny ruch na ul. Legnickiej w kierunku centrum. Pod komisariatem na Trzemeskiej wciąż grupa ok. 20-30 najbardziej wytrwałych protestujących wykrzykuje w kierunku policjantów.

ZOBACZ TEŻ: Według policji, Igor S. mógł zażyć dopalacze

AKTUALIZACJA godz. 20.55
- Na manifestację przyszły osoby, które chciały w spokoju uczcić pamięć zmarłego i, podobnie jak policjanci, wyjaśnić okoliczności tej śmierci - komentuje Paweł Petrykowski z zespołu prasowego dolnośląskiej policji. - Niestety pojawiła się też grupa chuliganów, osób którzy złamali prawo i policjanci zmuszeni byli interweniować - dodaje policjant. Twierdzi także, że na razie jest za wcześnie, by podać konkretną informacje na temat liczby osób zatrzymanych podczas działań policji.

AKTUALIZACJA godz. 20.45
Pod komisariatem przy Trzemeskiej bez zmian. Grupa 20-30 osób wytrwale stoi i domaga się prawdy w sprawie śmierci 25-letniego Igora S. Ulica Legnicka wciąż zablokowana. Przed chwilą na ulicy pojawili się pracownicy firmy Trans-Formers i wzięli się za zbieranie kamieni, którymi wcześniej chuligani rzucali w policjantów. Teraz trzeba je uprzątnąć, by można było bezpiecznie przywrócić ruch. Policja na razie nie informuje oficjalnie o osobach zatrzymanych.

AKTUALIZACJA godz. 20.15
Przed komisariatem pozostała jeszcze grupa około 30 osób, które mimo wcześniejszego apelu o rozejście się, wciąż chcą protestować. Jednak to bardziej milczący protest. Pojedyncze osoby z pozostałem grupy udzielają wywiadów dla mediów. Niestety Legnicka wciąż zablokowana, a na równoległej Braniborskiej auta stoją w potężnym korku w kierunku centrum. Tramwaje ruszyły już wzdłuż Legnickiej w obu kierunkach.

Protest przed komisariatem na Trzemeskiej we wtorek przerodził się w walkę grupy osób z policją fot. Jarosław Jakubczak

AKTUALIZACJA godz. 20.00
Chwilowo walki między chuliganami i policją ustały. Jednak policja wciąż pozostaje w pogotowiu, na Legnickiej jest polewaczka, ulicą wciąż nie jeżdżą samochody w kierunku centrum.

AKTUALIZACJA godz. 19.50
MPK informuje: Brak przejazdu przez ul. Legnicką. Autobusy 132 i 142 jadą objazdem przez ul. Poznańską i Zachodnią do pl. Jana Pawła II.

AKTUALIZACJA godz. 19.45
Policjanci zatrzymali kolejne osoby rzucające kamieniami w oddziały prewencji. Tym razem szybka interwencja policji miała miejsce na wysokości przystanku MPK w pobliżu komisariatu przy Trzemeskiej. Legnicka wciąż nieprzejezdna dla samochodów, natomiast pojedynczym tramwajom udaje się przejechać w kierunku centrum.

TAK WYGLĄDAŁ PONIEDZIAŁKOWY PROTEST NA TRZEMESKIEJ:

Protest przed komisariatem po śmierci zatrzymanego mężczyzny

AKTUALIZACJA godz. 19.40
Od strony centrum miasta dojeżdżają kolejne policyjne radiowozy z policjantami wyposażonymi w hełmy, tarcze i broń gładkolufową. Ruch Legnicką w kierunku placu Strzegomskiego na razie odbywa się normalnie.

Protest przed komisariatem na Trzemeskiej we wtorek przerodził się w walkę grupy osób z policją fot. Jarosław Jakubczak

Przeczytaj więcej o śmierci 25-latka na komisariacie [KLIKNIJ]

AKTUALIZACJA godz. 19.35
Ludzie rzucający w policjantów kamieniami uciekli. Policjantom udało się wyłapać kilka osób i zaprowadzić na komisariat. Wciąż trwa akcja mundurowych, którzy próbują zaprowadzić porządek. Niestety Legnicka wciąż jest nieprzejezdna i to już nie tylko dla aut, ale stanęły także tramwaje.

AKTUALIZACJA godz. 19.25
Gdy już wydawało się, że sytuacja jest opanowana i protestujący rozejdą się do domów, grupa kilkudziesięciu osób zaczęła rzucać w policjantów kamieniami i petardami. Dwie grupy policyjnych oddziałów prewencji ruszyły z tarczami w kierunku atakujących ich ludzi.

Protest przed komisariatem na Trzemeskiej we wtorek przerodził się w walkę grupy osób z policją fot. Jarosław Jakubczak

AKTUALIZACJA godz. 19.15
Uwaga kierowcy. Zamknięto ulicę Legnicką w stronę centrum miasta. Dojechać można tylko do bunkra na placu Strzegomskim, tworzą się korki. Informacja dla pasażerów MPK - tramwaje kursują w tym miejscu bez przeszkód.

AKTUALIZACJA godz. 19.10
Organizatorzy protestu uzgodnili z policjantem dowodzącym akcją, że protestujący mają dokładnie 8 minut na rozejście się. Policja w tym czasie nie będzie interweniować. Organizatorzy wezwali jeszcze przez megafon do kolejnego spotkania - w środę o godz. 18 w tym samym miejscu. Chwilę później tłum zaczął się rozchodzić.

AKTUALIZACJA godz. 19.05
Na ulicy Legnickiej pojawiła się policyjna polewaczka. Auto podjechało od strony placu Strzegomskiego i zatrzymało się na wysokości komisariatu przy ul. Trzemeskiej. Przedstawiciel rodziny Igora S. zaapelował do policjantów o schowanie się w komisariacie, a do zgromadzonych o rozejście się.

AKTUALIZACJA godz. 19.00
Osoba przedstawiająca się jako przyjaciel rodziny zmarłego ogłosiła, że protest ma służyć pokojowemu wyrażeniu opinii i zgromadzeni nie identyfikują się z osobami, które rzucały racami i kamieniami w policjantów.

AKTUALIZACJA godz. 18.55
Policjant poinformował zgromadzonych przez megafon, że wobec łamania prawa przez protestujących, zostaną zastosowane "inne środki przymusu bezpośredniego"

AKTUALIZACJA godz. 18.50
Niestety sytuacja staje się coraz bardziej napięta, nie udało się zachować spokoju. Zaczęło się od tego, że protestujący pojedynczo przekraczali policyjną taśmę i podchodzili ze zniczami pod drzwi komisariatu. Tam układano krzyż ze zniczy. Policjanci stojący przy taśmie nie interweniowali. Jednak w pewnym momencie do akcji wkroczył pozostający w obwodzie oddział prewencji policji wyposażony w hełmy i tarcze. Interweniujący policjanci zdeptali przyniesione wcześniej pod wejście znicze. To oczywiście wywołało ostry protest zgromadzonych.

AKTUALIZACJA godz. 18.35
Z tłumu w stronę policjantów poleciały 3 petardy. - Nie dajmy się sprowokować - apeluje przez megafon jeden z protestujących. Tłum krzyczy: Chcemy prawdy, chcemy prawdy! Przed momentem zarządzono także minutę ciszy w intencji zmarłego Igora.

AKTUALIZACJA godz. 18.15
Protestujących przybywa w bardzo szybkim tempie. Jak informuje reporter portalu GazetaWroclawska.pl na miejscu jest już ponad 300 osób. Osoba przedstawiająca się jako przyjaciel rodziny Igora S. przez megafon pytał zgromadzonych policjantów dlaczego usunięto znicze i transparenty pozostawione przed komisariatem w poniedziałek. Następnie zgromadzeni zaczęli skandować: "Mordercy, mordercy" oraz "Gestapo". W zgromadzonym tłumie słuchać było wystrzał petardy.

Około godziny 18 grupa protestujących przekraczała już 100 osób. Przynieśli m.in. duży transparent z napisem ZOMO - reaktywacja? Policjanci również przygotowali się do protestu lepiej niż wczoraj.

Teren komisariatu jest otoczony taśmą, a dojścia do budynku pilnuje około 30 policjantów. Jak dowiedział się nieoficjalnie reporter portalu GazetaWroclawska.pl policja ściągnęła dziś posiłki z komisariatów w całym mieście i jest gotowa na każdy scenariusz wydarzeń.

Sprzed komisariatu zniknęły znicze i transparenty pozostawione tam wczoraj przez protestujących.

Śmierć na komisariacie. Nie żyje 25-latek. Policjanci użyli ...

Tak wyglądało zatrzymanie Igora S. "Cały czas wołał o pomoc" [FILM]

Wideo

Komentarze 1,137

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Anonim

Nie dość ze zabili czlowieka to jeszcze się k**** stawiają

P
POLACY

GAZOCIAG NORD STREAM --RUSZY W MARCU 2018 ROK !!!!!NA PEWNO SOBIE!!!!!!!!!!!!!!!!!

a
artur

Przycisz się cwelu koleżko pał

K

Ludzie z natury są zwyrodnialcami i bandytami przestrzegają prawa tylko dlatego że boją się kary a jako że w Polsce kara to rzadkość to mogą robić co chcą  i te zamieszki są tego doskonałym przykładem społeczeństwo powinno się zastraszyć tak żeby ludzie bali się popełniać przestępstwa

g
gosc

ale jak cpun zabije bo ma jebane wizje to wtedy nie ma takiego szumu

M
Michał

Od 4 dni dyskoteka pod domem. Szkoda tylko, że wyglądając przez okno zamiast ludzi którzy przyszli protestować przeciwko brutalności/bezkarności/błędom policji widzę bandę debili, którzy przyszli robić rozpierdol. I tak oto Igor stał się pretekstem do kolejnej burdy

G
Gość
W dniu 20.05.2016 o 19:36, żołnierz zawodowy napisał:

lać gestapowców.

Ojciec Święty św. Papież Jan Paweł II Karol Wojtyła uczył żeby miłować wrogów którzy chcą nas zabawić bo w ten sposób będziemy zbawieni.

ż
żołnierz zawodowy

lać gestapowców.

A
Aneta

a snuje swoje domysly jako fakty powinni cie leczyc czubku

A
Adek

Zróbcie mu badanie toksykologicze to zobaczycie od czego zmarł ten ćpun. Trudny zawód policjanta . A do tych złamasów co przyszly na Trzemeską waliłbym z ostrej jak w Stanach

y
yyyyyyyyyyyyyyyy

Prawdziwi Żołnierze Wyklęci he he

;)

Żaden lekarz nie poda środka uspokajającego jeśli osoba zażyła środki odurzające a zwłaszcza jeśli lekarz nie wie jakie to środki były bo mógłby mu jeszcze bardziej zaszkodzić :)

N
Nikt

Co za wspaniali "rycerze sprawiedliwości", rzucanie kamieniami i groźby podpalenia to na pewno to co jest dobre i pomocne. Gówno tym zrobią, przez takich tylko się można bać wychodzić z domu. Nie twierdzę że tamci policjanci są niewinni, ponieważ nie znamy szczegółów całego zajścia, nie wiadomo co się stało, może to tylko zbieg wielu przypadków i okoliczności, w życiu naprawdę różnie bywa. Ale jeśli są winni to oczywiście należy im się kara, ale żeby wykrzykiwać takie rzeczy? Rzucać kamieniami? W innych policjantów którzy nie uczestniczyli w tamtym zajściu? Co oni mają do tego? Wiadomo też że i w szeregach takich służb zdarzają się źli ludzie, ale tacy się znajdą w każdej grupie społecznej, czy to fryzjer, czy policjant, czy robotnik, czy też prawnik. W KAŻDEJ GRUPIE. Ale nie wszyscy tacy są. I ja nadal się dziwię że wciąż znajdują się nowi ludzie pracujący w służbach z powołania, by dbać o nasze dupska, choć tak często narażają swoje życie. I jeszcze gdy dochodzi do spotkania z taką bandą debili, to słysząc te wszystkie groźby i wyzwiska próbują spokojnie do tego podejść, i wyłapują tylko najagresywniejszych uczestników, przecież do cholery nie rzucają się bez powodu na tych pełnych agresji ludzi. Nie biją ich wszystkich pałkami, nie zachowują się jak brutale, ale druga strona wykazuje bardzo niebezpieczne zachowania. Ale ja naprawdę nie bronię tutaj absolutnie wszystkich policjantów, tylko tych niewinnych. Nie można tak wszystkiego generalizować. Widziałam też komentarze pod artykułami o tym całym zamieszaniu że tych policjantów powinno się zajebać wraz z ich dziećmi, rodzinami. Aż mi było trudno uwierzyć w tak idiotyczne zachowanie. Ci ludzie niby chcą sprawiedliwości, ale tylko subiektywnie, na ich korzyść. A nie na tym polega sprawiedliwość.

Q
Qqaqq

Koleś przegiął, wziął dopalacze, które spotęgowały jego gwałtowną naturę, był agresywny wobec policjantów, a jego zachowanie zmusiło funkcjonariuszy do zastosowania paralizatora. Prąd wraz z krążącą w żyłach chemią przekroczył tolerancję mięśnia sercowego i doszło do jego niewydolności. Nie ma co zwalać całej winy na policjantów, oni robili swoje. A gość się doigrał.

o
oburzony

Tylko co ma piernik do wiatraka, mowa jest o brutalności i bezkarności policji, a nie o tym co robią dresy zginął młody człowiek i ktoś próbuje zatuszować morderstwo. Zamierzam wysłać dziecko na studia do Wrocławia i nie chciałbym dowiedzieć się że został zgarniety i zatluczony przez policję, bo wracał wypity nad ranem z imprezy.