Wrocław: Tylko 9 szkół chce rozdawać owoce

Anna Gabińska
Dzieci będą dostawały owoce za darmo przez 2,5 miesiąca
Dzieci będą dostawały owoce za darmo przez 2,5 miesiąca Fot. Janusz Wójtowicz
Udostępnij:
Dyrektorzy tylko dziewięciu wrocławskich szkół zgłosili chęć serwowania uczniom w tym roku szkolnym owoców i warzyw.

SP nr 3 z ul. Bobrzej, Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 11 z ul. Strachocińskiej, SP nr 21 z ul. Osobowickiej, SP nr 23 z ul. Przystankowej, SP nr 26 z ul. Suwalskiej, Szkoła Podstawowa nr 63 z ul. Menniczej, SP nr 64 z ul. Wojszyckiej, SP nr 97 z ul. Prostej i SP nr 118 z bulwaru Ikara. Dyrektorzy tylko tych dziewięciu wrocławskich szkół do końca sierpnia zgłosili chęć serwowania uczniom w tym roku szkolnym owoców i warzyw.

Z całego Dolnego Śląska wniosków przyszło zaledwie 82. - Nie jest jeszcze za późno, ale warto się pospieszyć. Termin upływa 10 września - przypomina Jacek Sołtys, dyrektor wrocławskiego oddziału Agencji Rynku Rolnego.

Zaznacza też, że zgłoszenie szkoły nie gwarantuje automatycznego udziału w programie. - Trzeba jeszcze podpisać umowę z firmą, która będzie dostarczała owoce do szkoły - wyjaśnia dyrektor.

Jeszcze nie jest za późno, aby rodzice przekonali dyrektora szkoły do udziału w akcji

Program "Owoce w szkole" obejmuje klasy I-III w podstawówkach. Wybrana przez dyrektora firma ma dostarczać od dwóch do czterech razy w tygodniu przez 2,5 miesiąca jeden owoc i jedno warzywo.

Spośród owoców do wyboru są jabłka i gruszki lub - w okresie letnim - truskawki i soki owocowe. Z warzyw w grę wchodzi rzodkiewka, słodka papryka, marchewka lub sok owocowo-warzywny.

O to, by jego dziecko wzięło udział w programie Agencji, dyrektora szkoły może poprosić każdy rodzic. Jeśli w podstawówce jest tylko kilkoro zainteresowanych uczniów, dyrektor może w tym roku sam rozprowadzać owoce. Musi jednak najpierw zapłacić za nie z pieniędzy szkoły, wziąć faktury i rozliczyć się z Agencją: po 5 tygodniach programu, a drugi raz - po zakończeniu akcji.

- Oprócz rozdawania owoców nauczyciele powinni zorganizować w ciągu semestru dwie pogadanki, dlaczego warto jeść warzywa i owoce na co dzień - zaznacza dyrektor Sołtys. Podkreśla, że akcja nie polega na dożywianiu, lecz na propagowaniem zdrowego stylu odżywiania się od najmłodszych lat.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
aa.6
Rodzice wolą karmić swoje dzieci śmieciowym jedzeniem, bo to dla nich wygodniejsze. Nie przeszkadza im, że to zabójstwo dla ich dzieci. Większość nastolatek ma większe tyłki niż obecne 30-latki. Opychają się chipsami, batonami i innym śmieciowym jedzeniem zamiast jeść owoce, warzywa i normalne kanapki. Jak będą wolały jeść słodkie bułki, paluszki, chipsy i batony zamiast normalnych posiłków to będą niebawem wyglądać jak otyłe i barczyste Brytyjki, Niemki i Amerykanki.

Dużo w tym winy rodziców, bo zamiast robić dziecku do szkoły kanapki dają "parę groszy" aby sobie kupiły coś w kiosku a dzieci kupują colę, słodką bułkę, batona lub chipsy. Czy to taki problem aby zrobić dziecku kanapkę z razowego chleba z jakimś serem i dać do szkoły jabłko lub banana zamiast pieniędzy na śmieciowe jedzenie?

Zapytajcie sprzedawców w sklepach odzieżowych jak w ciągu ostatnich 10 lat zmieniła się rozmiarówka. Obecny rozmiar 36 jest o wiele obszerniejszy niż 10 lat temu. Wszystko przez to że młodzież jest teraz bardziej rozrośnięta niż kiedyś. Większe biodra, szersze ramiona a o rozmiarze w pasie już lepiej nie wspominać.

Wszystko to wina złych nawyków żywieniowych.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie