Wrocław: Przestraszona ulatniającym się gazem. A wystarczyło przewietrzyć mieszkanie

MAL
Udostępnij:
Starsza pani, mieszkająca przy ulicy Gajowickiej, wezwała straż pożarną. Informowała, że w mieszkaniu ulatnia się dziwny zapach. Bała się, że to gaz, dlatego poprosiła o interwencję strażaków. Na miejscu okazało się, że wszystkie otwory wentylacyjne i okna były zamknięte. - Trzeba było po prostu przewietrzyć mieszkanie - mówi strażak.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

x
xyz
I powinna pokryć koszt przyjazdu straży pożarnej ....
t
to by
nie pozamykała otworów wentylacyjnych i okien. Przez głupotę mogła by pozabijać sąsiadów piętro wyżej, bo tam ewentualny czad by się gromadził.
j
ja
Jak ostatnio się naczytała, że tyle było zatruć czadem, to mnie osobiście nie dziwi wezwanie straży..
Też bym pewnie tak postąpiła, jakbym coś złego podejrzewała.
m
maly henio
Pewnie chlopak sie fasolki po bretonsku na noc najadl, rano poszedl do pracy a dziewczyna zamiast przewietrzyc mieszkanie to strazzzz wzywa :o
K
Kasia
Aha.
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie