Wrocław: Nocna awantura w Domu Nauczyciela

Malwina Gadawa
35-letni mężczyzna zdemolował pokój gościnny w Domu Nauczyciela przy ul. Nauczycielskiej we Wrocławiu. Wyrzucił przez okno materac i komórkę. Kiedy zaniepokojeni pracownicy chcieli wejść do pokoju,okazało się, że mężczyzna zastawił drzwi szafą. Wszystko przez dziewczynę, która go zostawiła. Rano, kiedy pracownicy domu obudzili mężczyznę, był zaskoczony wyglądam pokoju. Nie pamiętał, co robił w nocy.

- Mężczyzna zrobił awanturę w hotelowym pokoju. Uszkodzone były ściany, meble i żyrandol. Przez okno wyrzucił m.in. łóżko i materac. Pracownicy nie mogli wejść do pokoju, bo drzwi zastawił szafą - informuje Kamil Rynkiewicz z wrocławskiej policji.

Pracownicy Domu Nauczyciela mówią, że mężczyzna zameldował się w pokoju o 2 w nocy. Dwie godziny później zaczął robić awanturę. - Gdy się meldował, był trzeźwy. Niczego podejrzanego nie zauważyliśmy. Nie sądzę, żeby był pod wpływem narkotyków - usłyszeliśmy w Domu Nauczyciela. Mężczyzna w pokoju był sam. Zaczął wszystkim rzucać. - Chyba chciał sobie coś zrobić, pewnie przez dziewczynę, bo powtarzał, że wrócił z Holandii, a ona go nie wpuściła do domu.

Rano, kiedy pracownicy wezwali policję dostali się do pokoju. Znaleźli tam strzykawki i worki z białym proszkiem. Nie wiadomo, czy były narkotyki, bo substancje są dopiero teraz badane.
- Mężczyzna, kiedy się obudził był kompletnie zaskoczony wyglądem pokoju. Nie pamiętał co robił w nocy - mówią pracownicy Domu Nauczyciela.

Teraz za zdemolowanie pomieszczenia grozi mu nawet do pięciu lat więzienia.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pewnie to Vibovit

nasladowal senatora z PO ktory tez lubi bialy proszek nazywajac go lekiem :-) .... ...Jestes lekiem na cale zlo .... :-) heh

t
ten

...proszek, to na pewno był cukier do kawy ze stacji benzynowej, który został mu w kieszeni.Mętne tłumaczenia wszystkich i nic więcej. Dobrze wiedza, jak było naprawdę i kręcą na każdym kroku. Tylko po co?Wszyscy święci, to oni nie są i bardzo dobrze o tym wiedzą.

Dodaj ogłoszenie