Wrocław: Dramatyczna akcja przy mostach Trzebnickich. Mężczyzna utonął w Odrze

Jarosław Jakubczak
W niedzielę późnym wieczorem, przed godziną 23, strażacy wyłowili z rzeki Odry przy mostach Trzebnickich tonącego człowieka. Mimo szybkiej akcji ratunkowej i trwającej kilkadziesiąt minut dramatycznej walki o życie, mężczyzny nie udało się uratować. Miał 54 lata.

Jak poinformował nas w niedzielę przed północą dyżurny Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej, na miejsce zdarzenia zostały zadysponowane trzy zastępy straży, w tym specjalna grupa ratownictwa wodnego. Nurkom szybko udało się wydobyć tonącego mężczyznę spod powierzchni wody. Był już nieprzytomny. Ratownicy pogotowia i strażacy natychmiast przystąpili do reanimacji. Mimo trwającej blisko godzinę dramatycznej walki o życie, mężczyzny nie udało się uratować.

Do późnych godzin nocnych trwały czynności policji pod nadzorem prokuratora, mające na celu wyjaśnić wszystkie okoliczności tej tragedii. Jak poinformował portal GazetaWroclawska.pl w poniedziałek rano Dariusz Rajski z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, ze wstępnych ustaleń wynika, że 54-letni mężczyzna wszedł do Odry by popływać. W wodzie zasłabł i zaczął tonąć.

Przypomnijmy, że w niedzielę do wypadku doszło też w jeziorze po dawnym wyrobisku żwiru pod Legnicką.

Wypadek pod Wrocławiem. "Kobieta spadła razem z balkonem" (ZDJĘCIA)

Oto najnowsze ulice i ronda we Wrocławiu. Znasz je? (SPRAWDŹ)

Prezydent Sutryk pokazał klatę na plaży. Ale ciacho! (ZOBACZ ZDJĘCIA)

Nie lekceważ migreny. To może być niebezpieczne!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
klik klik
20 lipca, 10:53, Antysutryk:

Pewnie upadliniec zażywał kąmpieli,bo w kamienicy brak wanny i toalety,a łóżka są trzy na 10 upadlińców?

Do "redaktorów"(sic!) Gazeta Wrocławska

Osoba podpisująca się "Antysutryk" od dłuższego czasu zamieszcza nie tylko skandaliczne i pełne hejtu komentarze, ale również takie które ewidentnie łamią obowiązujące (nadal!) w Polsce prawo. Pomimo wielokrotnych zgłoszeń (od wielu osób) nie są one żadną miarą usuwane przez moderację lub są usuwane z wielogodzinnym (24 godziny, a często jeszcze dłużej) opóźnieniem, kiedy każdy chętny czytelnik zapozna się już z nienawistnymi komentarzami, również tymi rasistowskimi, nawołującymi do przemocy, w tym tej fizycznej. Dlaczego osoba ta od dawna nie ma założonej blokady uniemożliwiającej pisanie komentarzy? W razie kolejnej rejestracji z innego IP/VPN - do skutku. Wszak m.in. na tym polega skuteczna moderacja. Dlaczego nie zostało złożone do odpowiednich organów powiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez tego pana?

'Wrocławska' nie realizuje własnych obietnic i zapowiedzi oraz nie egzekwuje ustanowionych przez siebie zasad. Zastanawia, jak przez pryzmat tego należy oceniać wiarygodność tego medium jako całości?

Czyżby akcja "HejTyStop", jak i niedawne "straszące" wpisy m.in. redaktora naczelnego 'wrocłąwskiej', czy red. Marcina Rybaka (grzmieli zapowiadając walkę z tego rodzaju zachowaniami) to były wyłącznie działania czysto marketingowe (po części wymuszone przez czynniki zewnętrzne, w tym RPO) obliczone jedynie na poprawienie niskim kosztem śmieciowego wizerunku marki, który budują dzień po dniu w oparciu o własne nazwiska? Czy wyrabianie śmieciowego contentu dla szmaty, bo takim funkcjonującym w branży dziennikarskiej pogardliwym słowem należy określić (na podstawie wieloletnich obserwacji i analiz) to medium, do tego stopnia zdemoralizowała i zdehumanizowała jego (współ)pracowników? Obawiam się że są to pytania retoryczne, a odpowiedzi oczywiste.

Co dalej Gazeto Wrocławska?

Z odrazą

sj

G
Gość
20 lipca, 9:03, Gość:

"Przypomnijmy, że w niedzielę do wypadku doszło też w jeziorze po dawnym wyrobisku żwiru pod Legnicką." - pod Legnicką? Co autor miał na myśli? Może zamiast jechać do Legnicy to wybiorę się do Legnicki? A może jest jakiś zbiornik wodny we Wrocławiu pod ulicą Legnicką? :D Jak można tak pisać...

Standard, autokorekta nie podkreśliła to przeczytać nie trzeba ;)

G
Gość

"Przypomnijmy, że w niedzielę do wypadku doszło też w jeziorze po dawnym wyrobisku żwiru pod Legnicką." - pod Legnicką? Co autor miał na myśli? Może zamiast jechać do Legnicy to wybiorę się do Legnicki? A może jest jakiś zbiornik wodny we Wrocławiu pod ulicą Legnicką? :D Jak można tak pisać...

Dodaj ogłoszenie