Wrocław: Dramatyczna akcja przy mostach Trzebnickich. Mężczyzna utonął w Odrze

Jarosław Jakubczak
Udostępnij:
W niedzielę późnym wieczorem, przed godziną 23, strażacy wyłowili z rzeki Odry przy mostach Trzebnickich tonącego człowieka. Mimo szybkiej akcji ratunkowej i trwającej kilkadziesiąt minut dramatycznej walki o życie, mężczyzny nie udało się uratować. Miał 54 lata.

Jak poinformował nas w niedzielę przed północą dyżurny Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej, na miejsce zdarzenia zostały zadysponowane trzy zastępy straży, w tym specjalna grupa ratownictwa wodnego. Nurkom szybko udało się wydobyć tonącego mężczyznę spod powierzchni wody. Był już nieprzytomny. Ratownicy pogotowia i strażacy natychmiast przystąpili do reanimacji. Mimo trwającej blisko godzinę dramatycznej walki o życie, mężczyzny nie udało się uratować.

Do późnych godzin nocnych trwały czynności policji pod nadzorem prokuratora, mające na celu wyjaśnić wszystkie okoliczności tej tragedii. Jak poinformował portal GazetaWroclawska.pl w poniedziałek rano Dariusz Rajski z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, ze wstępnych ustaleń wynika, że 54-letni mężczyzna wszedł do Odry by popływać. W wodzie zasłabł i zaczął tonąć.

Przypomnijmy, że w niedzielę do wypadku doszło też w jeziorze po dawnym wyrobisku żwiru pod Legnicką.

Wypadek w Kotowicach w gminie Siechnice

Wypadek pod Wrocławiem. "Kobieta spadła razem z balkonem" (ZDJĘCIA)

We Wrocławiu mamy blisko 2500 różnych nazw ulic, placów, skwerów czy rond. Mniej więcej co czwarta nazwa (24,1 proc) pochodzi od nazwiska zasłużonej osoby, ponad 20 proc. to nazwy tzw. geograficzne, ale największą część - ponad 37 proc. stanowią nazwy określone przez statystyków jako "pozostałe". Nazw ulic, nowych rond i skwerów ciągle przybywa. O powstaniu kolejnych 8 zadecydowała ostatnio Rada Miejska Wrocławia. Nowe nazwy weszły w życie od 16 lipca. Zobaczcie, gdzie znajdują się te miejsca we Wrocławiu.ZOBACZCIE NA KOLEJNYCH SLAJDACH NAZWY NOWYCH ULIC, ROND I SKWERÓW ORAZ ICH LOKALIZACJĘ NA MAPACH

Oto najnowsze ulice i ronda we Wrocławiu. Znasz je? (SPRAWDŹ)

Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk w końcu wybrał się na zasłużone wakacje nad polskim morzem. Ale to nie znaczy, że pożegnał się z mediami społecznościowymi. Wciąż aktywnie komunikuje się z mieszkańcami Wrocławia i swoimi fanami przy pomocy relacji na żywo oraz umieszcza zdjęcia na Instagramie. Zapozował nawet bez koszulki, pokazując gołą klatę. - Ciekawskim od razu odpowiem dlaczego bez koszulki? Bo wzorem milionów Polaków na plaży chodzę właśnie tak - spieszy z wyjaśnieniem. A obserwujący jego profil martwią się, że prezydent urzęduje w pełnym słońcu bez czapeczki i mają nadzieję, że chociaż się nasmarował. - Jest Pan w bardzo dobrej formie sportowej - pisze inny komentujący i życzy dobrych wakacji. I my przyłączamy się do tych życzeń.ZOBACZCIE WIĘCEJ ZDJĘĆ PRZECHODZĄC DO KOLEJNYCH SLAJDÓW W GALERII

Prezydent Sutryk pokazał klatę na plaży. Ale ciacho! (ZOBACZ ZDJĘCIA)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Nowy francuski rząd bez wotum zaufania?

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
klik klik
20 lipca, 10:53, Antysutryk:

Pewnie upadliniec zażywał kąmpieli,bo w kamienicy brak wanny i toalety,a łóżka są trzy na 10 upadlińców😂

Do "redaktorów"(sic!) Gazeta Wrocławska

Osoba podpisująca się "Antysutryk" od dłuższego czasu zamieszcza nie tylko skandaliczne i pełne hejtu komentarze, ale również takie które ewidentnie łamią obowiązujące (nadal!) w Polsce prawo. Pomimo wielokrotnych zgłoszeń (od wielu osób) nie są one żadną miarą usuwane przez moderację lub są usuwane z wielogodzinnym (24 godziny, a często jeszcze dłużej) opóźnieniem, kiedy każdy chętny czytelnik zapozna się już z nienawistnymi komentarzami, również tymi rasistowskimi, nawołującymi do przemocy, w tym tej fizycznej. Dlaczego osoba ta od dawna nie ma założonej blokady uniemożliwiającej pisanie komentarzy? W razie kolejnej rejestracji z innego IP/VPN - do skutku. Wszak m.in. na tym polega skuteczna moderacja. Dlaczego nie zostało złożone do odpowiednich organów powiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez tego pana?

'Wrocławska' nie realizuje własnych obietnic i zapowiedzi oraz nie egzekwuje ustanowionych przez siebie zasad. Zastanawia, jak przez pryzmat tego należy oceniać wiarygodność tego medium jako całości?

Czyżby akcja "HejTyStop", jak i niedawne "straszące" wpisy m.in. redaktora naczelnego 'wrocłąwskiej', czy red. Marcina Rybaka (grzmieli zapowiadając walkę z tego rodzaju zachowaniami) to były wyłącznie działania czysto marketingowe (po części wymuszone przez czynniki zewnętrzne, w tym RPO) obliczone jedynie na poprawienie niskim kosztem śmieciowego wizerunku marki, który budują dzień po dniu w oparciu o własne nazwiska? Czy wyrabianie śmieciowego contentu dla szmaty, bo takim funkcjonującym w branży dziennikarskiej pogardliwym słowem należy określić (na podstawie wieloletnich obserwacji i analiz) to medium, do tego stopnia zdemoralizowała i zdehumanizowała jego (współ)pracowników? Obawiam się że są to pytania retoryczne, a odpowiedzi oczywiste.

Co dalej Gazeto Wrocławska?

Z odrazą

sj

G
Gość
20 lipca, 9:03, Gość:

"Przypomnijmy, że w niedzielę do wypadku doszło też w jeziorze po dawnym wyrobisku żwiru pod Legnicką." - pod Legnicką? Co autor miał na myśli? Może zamiast jechać do Legnicy to wybiorę się do Legnicki? A może jest jakiś zbiornik wodny we Wrocławiu pod ulicą Legnicką? :D Jak można tak pisać...

Standard, autokorekta nie podkreśliła to przeczytać nie trzeba ;)

G
Gość

"Przypomnijmy, że w niedzielę do wypadku doszło też w jeziorze po dawnym wyrobisku żwiru pod Legnicką." - pod Legnicką? Co autor miał na myśli? Może zamiast jechać do Legnicy to wybiorę się do Legnicki? A może jest jakiś zbiornik wodny we Wrocławiu pod ulicą Legnicką? :D Jak można tak pisać...

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie